Mitsubishi Space Star 1,2 MT Intense - test

Mitsubishi Space Star to kolejne auto obok Nissana Micry, które trudno jednoznacznie zakwalifikować do konkretnego segmentu. Samochód ten to miks łączący zalety dwóch bliskich sobie światów: klasy A oraz B. Czy teoretycznie dobre połączenie w praktyce okaże się udane?

Ten artykuł ma 2 strony:

Mitsubishi Space Star 1,2 MT Intense — test

Czego oczekujemy od miejskiego auta? Chcielibyśmy, żeby było maksymalnie zwrotne, dysponowało możliwie dużym bagażnikiem, oferowało sporo miejsca w środku, a do tego zużywało niewiele paliwa. Najlepiej, żeby te wszystkie cechy zostały w miarę ładnie zapakowane i sprzedane w absurdalnie niskiej cenie. To obraz utopijny, ale mimo to są producenci, którzy próbują stworzyć taką mieszankę.

Fiat Panda vs. Hyundai i10 vs. Volkswagen up! — test

Świeżutki Hyundai i10 staje w szranki z najmocniejszymi europejskimi graczami w segmencie miejskich samochodów. Po jednej stronie utwierdzony na polskim…

Należy do nich wspomniany Nissan z Micrą oraz nasz dzisiejszy bohater: Mitsubishi Space Star. Nieszczególnie zwraca on na siebie uwagę wyglądem. Gdyby nie jaskrawo zielony lakier mojego egzemplarza, ten w ogóle nie wyróżniał się na ulicy. Wynika to z faktu, że to auto globalne. Trudno jest stworzyć coś awangardowego i charakterystycznego, co będzie podobać się na wielu rynkach całego świata, bo każdy z nich ma swoją specyfikę i potrzeby. Klienci mają inne oczekiwania i skrajnie inne gusty. Dlatego Mitsubishi stworzyło pojazd uniwersalny lub nazywając rzeczy po imieniu: nijaki.

Trudno jednak mieć o to pretensje do Mitsubishi, bo Space Star nie jest samochodem brzydkim. Rynek potrzebował auta, które wpisze się w gusty maksymalnie wielu potencjalnych odbiorców i taki pojazd Japończycy dostarczyli.

Podobnie jest z wyglądem wnętrza. Jest tu prosto, ale dzięki temu świetnie pod względem ergonomii. Obsługa komputera pokładowego, radia i klimatyzacji jest banalna i nie wymaga nawet chwili przyzwyczajenia. Po prostu wszystko jest na swoim miejscu.

Szybko, szybciej, Ford Fiesta ST [test autokult.pl]

Zawsze gdy kolejny dzień ma przynieść ekscytujące wydarzenia, trudniej zasnąć. Umysł jest opętany myślą o tym, co czeka nas po przebudzeniu….

Zobacz również: Nowy Opel Zafira (2016) - test Autokult.pl - Samochód Miesiąca

Problemy zaczynają się dopiero kiedy zaczynamy wszystkiego dotykać i bliżej się temu przyglądać. Materiały nie są przyjemne w dotyku, a w trakcie większych mrozów plastiki trzeszczą pod naciskiem. W dodatku konsola środkowa została opakowana czarnym, błyszczącym tworzywem sztucznym. Nie rozumiem tej mody wśród producentów samochodów. Na wizualizacjach wygląda to elegancko, ale w rzeczywistości na połyskującym tworzywie szybko zostaje mnóstwo odcisków palców i kurz. Znacznie lepiej wygląda zwykły, matowy plastik.

Pod względem rozmiarów Space Star jest ogniwem pośrednim między segmentem A i B. Mitsubishi ma rozstaw osi tylko 3,9 cm krótszy niż Ford Fiesta. Jednocześnie wymiar ten jest większy niż w przypadku Fiata Pandy (15 cm), czy Hyundaia i10 (6,5 cm). To powinno zapewnić optymalny komfort i przyzwoitą ilość miejsca w środku. W praktyce jest jednak inaczej. Space Star ma odpowiednio dużo miejsca na nogi dla dorosłej osoby podróżującej z tyłu, ale nie gwarantuje wystarczającej przestrzeni nad głową.

Space Star nie wypada też rewelacyjnie w kwestii bagażnika. Jego kufer zmieści 235 l, podczas gdy np. w przytaczanym już Hyundaiu i10 zmieścimy 252 l. To jednocześnie wynik tylko o 1 l lepszy niż w przypadku Škody Citigo. By być sprawiedliwym, trzeba dodać, że to pojemność większa niż w Fiacie Panda, która zmieści 225 l. Nietrudno przewidzieć, że bagażnik Mitsubishi jest wyraźnie mniejszy niż w autach segmentu B. Pod względem przestrzeni wewnątrz Mitsubishi Space Star jest tym samym, czym jest w kategorii stylistyki nadwozia – średniakiem.

Wnętrze Space Stara jest przeciętnie wyciszone. Dość głośno słychać silnik, pracę zawieszenia i szum opon. Jazda po polskich miastach pełnych dziur, torów tramwajowych i gdzieniegdzie bruku może przyprawić o ból głowy. Z drugiej strony jako miejski samochód Space Star rewelacyjnie wypada w kwestii zwrotności. Dysponuje on średnicą zawracania wynoszącą 9,2 m. To świetny wynik, dzięki czemu nawet mimo braku czujników parkowania, Mitsubishi wciśniemy się z łatwością nawet w najmniejsze zakamarki.

Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM — test

Škoda Citigo to już znany Wam samochód. Gościła u nas w teście długodystansowym i występowała także w stroju Volkswagena jako Up!. Tym razem…

Do miasta świetnie nadaje się 3-cylindrowy motor benzynowy. Ma on niewielką pojemność (1,2 l), ale rozwija z niej sporo mocy, bo 80 KM. Dzięki temu jest dynamiczny i ułatwia sprawne przemieszczanie się po mieście. Nieduże rozmiary jednostki sprawiają, że bardzo szybko nagrzewa się do temperatury roboczej nawet w największe mrozy, co jest jej dodatkową zaletą w kategorii pojazdów miejskich.

Silnik ten odznacza się też zużyciem paliwa na przyzwoitym poziomie. W trakcie testu spalanie przy normalnej jeździe wyniosło 6,2 l/100 km. Należy tu wspomnieć, że na niekorzyść Space Stara przemawiały największe tej zimy mrozy. Przypuszczam więc, że jeżdżąc oszczędnie, przez większość roku w mieście można bez wysiłku osiągnąć podane w katalogu zużycie paliwa wynoszące 5,9 l/100 km.

Silnik ten nie jest jednak pozbawiony wad. Pracuje głośno, co jest uciążliwe ze względu na przeciętne wyciszenie wnętrza. Na dodatek dosyć mocno wibruje na postoju. Warto dodać, że nie jest jedynym motorem w tym segmencie z takim problemem. Tak samo daje się we znaki trzycylindrowiec pracujący pod maską Škody Citigo. Nie znaczy to jednak, że nie da się zrobić małego silnika o świetnej kulturze pracy. Wystarczy spojrzeć na litrową jednostkę Hyundaia czy 1,0 EcoBoost Forda.

Na razie znaczna część cech plasuje Space Stara w segmencie A. Na wyższą półkę podciąga go jednak cena bazowa. Nowe, małe Mitsubishi kosztuje w wersji podstawowej 39 990 zł. Obecnie oferowane są jeszcze egzemplarze wyprodukowane w roku 2014 z rabatem wynoszącym 3000 zł. Mając jednak na uwadze wartość nowego Space Stara, plasuje się on w dolnej części cenników segmentu B.

Mitsubishi Space Star 1,2 MIVEC — pierwsza jazda

Na początku września odbyła się oficjalna, polska premiera najnowszego modelu marki Mitsubishi, który ma zastąpić na rynku Colta. Mitsubishi Space…

Dla porównania nowa Fabia ma bazową cenę o 610 zł niższą. Jednocześnie auta segmentu A są wyraźnie tańsze. Hyundaiem i10 wyjedziemy z salonu zostawiając w nim jedynie 34 900 zł. Należy tu dodać, że Space Star ma dosyć bogate wyposażenie podstawowe. Na pokładzie już w podstawowej wersji Inform mamy komplet poduszek powietrznych, w tym kurtynowe, klimatyzację, elektrycznie regulowane szyby przednie i lusterka oraz odtwarzacz CD i MP3. W dodatku w tej cenie otrzymujemy 71-konny silnik benzynowy (1,2 80 KM zaczyna się od 42 990 zł).

Mitsubishi Space Star jest więc ogniwem pośrednim między segmentami A i B. W teorii jest świetną propozycją. Japoński pojazd ma jednak mankamenty w postaci nieprzyjemnych w dotyku materiałów, przeciętnego wyciszenia i mało atrakcyjnego wyglądu. Nie są to jednak cechy, które go dyskwalifikują, bo Mitsubishi mądrze skonfigurowało cennik Space Stara. Dzięki temu auto pozornie przeciętne jest przyzwoitą propozycją dla osób, które nie wymagają wybitnego komfortu i europejskiego wnętrza, ale oczekują, że dostaną możliwie dużo w maksymalnie sprawnym miejskim aucie, za rozsądną cenę.

PLUSY:

Bogate wyposażenie już w podstawowej wersji
Dobrze wypośrodkowana cena wersji podstawowej
Bardzo dobra zwrotność
Mocny silnik

MINUSY:

Przeciętne wyciszenie wnętrza
Jakość użytych wewnątrz materiałów
Hałaśliwy i wibrujący na postoju silnik

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Mitsubishi Space Star 1,2 MT Intense — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mercedes-Benz Vito Tourer 111 CDI (2015) - test Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM - test Test Renault Twingo III 0.9 TCe [wideo] Nowa Honda CR-V (2015) 1.6 i-DTEC 160 AT9 - pierwsza jazda Nowy Ford Focus ST (2015) - pierwsza jazda [test] Nowy Volkswagen Jetta 1,4 TSI 150 KM Highline (2015) - pierwsza jazda po liftingu Ford Focus 1,5 EcoBoost Titanium vs. Seat Leon FR 1,8 TSI DSG - test Infiniti Q50 2.0 Turbo Sport AT - test Fiat 500 Sport 0.9 TwinAir 105 KM - test Citroën C4 Cactus 1.6 e-HDi ETG6 Shine - test Škoda Octavia Laurin & Klement 1,8 TSI 180 KM - test Volkswagen Beetle 2.0 TSI DSG - test BMW 218d Active Tourer Luxury Line - test Seat Leon ST Style 2,0 TDI DSG - test Krótka Toyota Land Cruiser 150 3.0 D-4D - test Hamann Mirr6r na bazie BMW M6 - test Nowy Ford Transit 2,2 TDCi Trend L3 H2 350 - test Iveco Daily Furgon 35S21V 3,0 205 HPi (2014) - test Testy samochodów Autokult.pl w 2014: podsumowanie Wszystkie testy samochodów Autokult.pl w roku 2014 Nowe Audi S3 Limousine - test Škoda Superb Combi 2,0 TDI 4x4 Elegance Outdoor - test Opel Meriva 1,6 CDTi Design Edition – test Kombi vs crossover: Peugeot 308 SW 2,0 BlueHDi Allure kontra 3008 1,6 HDi Style - test

Popularne w tym tygodniu:

Range Rover Sport 5.0 V8: gdy chcesz czegoś więcej niż Discovery, ale nie podoba ci się Range Rover Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO