Krótka Toyota Land Cruiser 150 3.0 D-4D - test

Seria terenowych modeli Toyoty od wielu lat jest klasą samą w sobie pod względem udanego połączenia cech komfortowego auta do jazdy na co dzień i nieustępliwej, niezawodnej terenówki, którą przy odrobinie umiejętności i z dobrymi oponami można dojechać niemal na koniec świata. Zresztą nawet i tam będą znali Land Cruisera, bo zapewne już wcześniej ktoś dojechał w to miejsce jego starszą generacją.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Krótka Toyota Land Cruiser 150 3.0 D-4D — test

Flagowy model Toyoty przez lata swojej obecności na rynku ewoluuje bardzo powoli. Niezbyt nowoczesna konstrukcja nośna oparta na klasycznej ramie i konserwatywne poszycie nadwozia nowego Land Cruisera może wydawać się czymś atrakcyjnym wyłącznie dla wąskiej grupy koneserów. Wyniki sprzedaży pokazują jednak, że jest ich bardzo dużo, albo nie tylko oni doceniają ten model. W czasach ogromnej popularności bulwarowych SUV-ów z dołączanym napędem na cztery koła, który nie zawsze nadaje się do jazdy po bezdrożach niektórzy mogą zatęsknić za samochodem terenowym z krwi i kości, takim jak mniejszy (J150) czy większy (J200) Land Cruiser.

Generacja J150 dostępna jest w dwóch wersjach: długiej (pięciodrzwiowej) i krótkiej (trzydrzwiowej) i choć ta druga nie jest obecnie oferowana na polskim rynku to udało nam się spędzić z nią kilka dni. Wersja trzydrzwiowa jest krótsza od pięciodrzwiowej o ok. 25 cm i ma mniejszy rozstaw osi aż o 34 cm. Nawet przy zachowaniu podobnych zwisów oznacza to dużo lepszą geometrię terenową, ale niestety kosztem nieco zachwianych proporcji nadwozia.

Toyota Land Cruiser 150 3,0 D4D A/T Invincible — test

Już od kilku lat absolutnym topem na rynku motoryzacyjnym są auta wielozadaniowe kojarzące się z terenówkami. Nieważne, czy pod lupę weźmiemy małego…

Nieproporcjonalna, jakby skarłowaciała sylwetka wersji trzydrzwiowej nie prezentuje się tak dostojnie jak dłuższa odmiana Land Cruisera. Ponadto centymetry nadwozia musiały gdzieś uciec i o ile na tylnej kanapie wcale nie jest tak źle jak mogłoby się wydawać to problemem zaczyna być niezbyt duża przestrzeń bagażowa, która przez regulację oparć tylnej kanapy dodatkowo kurczy się podczas jazdy z pasażerami. Choć auto jak na terenówkę nie wydaje się zbyt duże to miejsca z tyłu jest pod dostatkiem nawet dla najwyższych – dwumetrowa osoba bezproblemowo siada sama za sobą, a jeśli planujemy transport trzech szczuplejszych osób to również powinny się zmieścić ze względu na niezmienioną względem pięciodrzwiowej wersji szerokość i płaską podłogę pod stopami. Tym co również wydaje się bardzo ważne jest fakt, że dzięki sporemu odsunięciu fotela pasażera wejście na tył nie wymaga akrobatycznej zwinności.

Z przodu kierowcę wita masa przestrzeni, wysoka pozycja za kierownicą, spore przeszklenie oraz ogromne lusterka, które sprawiają że tym wyjątkowo zwrotnym autem terenowym można pewnie i bezstresowo manewrować nawet na ciasnych parkingach. Wymiary nie powinny przerażać nawet osób które na co dzień jeżdżą tylko małym autem miejskim segmentu A. Niestety, pozycja za kierownicą nie jest zbyt łatwa do znalezienia ponieważ duży wieniec reguluje się w bardzo małym zakresie i wysokiej osobie ciężko usiąść tak jak zalecają specjaliści od doskonalenia techniki jazdy.

Toyota Land Cruiser V8 Diesel (J200) D-4D — test

Ogromne, luksusowe auta terenowe to gatunek, który za sprawą modnych bulwarówek jest praktycznie na wymarciu. Podczas rozkwitu mody na samochody typu SUV…

Wraz zajęciem miejsca za kierownicą zaczyna się całe pasmo rozczarowań. Wykończenie kabiny jest na bardzo przeciętnym poziomie. Połacie plastików okalające górne boczki drzwi czy deska rozdzielcza są jeszcze całkiem w porządku, jednak wszystkie mniejsze elementy i profile związane ze schowkami, radiem, nawiewami czy panelem klimatyzacji wyglądają po prostu tandetnie i tanio. Zegary i wyświetlacz między nimi przywodzą na myśl samochody sprzed dwudziestu lat i choć ergonomia jest akceptowalna a obsługa wyświetlacza multimedialnego należy do prostych to całość ma przestarzały interfejs, który nie zachęca do wgłębiania się w opcje menu. W aucie za takie pieniądze kabina, z którą kierowca ma codzienny kontakt powinna być choć trochę lepiej dopracowana, w tej kwestii Toyota została chyba dekadę za konkurencją.

Kolejnym problemem jest wyciszenie — w kabinie bardzo głośno słychać dźwięk silnika wysokoprężnego, już od tysiąca obrotów spod maski do uszu pasażerów dociera charakterystyczny dźwięk, który nie powinien być aż tak natarczywy. Tym co zasługuje na pochwałę są wygodne fotele z przyjemną w dotyku zamszową tapicerką oraz duże, choć niezbyt estetycznie wkomponowane w deskę rozdzielczą i tunel środkowy skrytki.

Jazda krótkim Land Cruiserem to już praktycznie same plusy. Oprócz hałasu, do którego po dłuższej chwili można się przyzwyczaić, ciężko cokolwiek mu zarzucić. Mniejszy rozstaw osi to mniejszy komfort, ale dzięki odpowiedniemu zestrojeniu podwozia nie jest to aż tak bardzo odczuwalne. Zawieszenie bardzo miękko wybiera mniejsze oraz większe nierówności lekko kołysząc nadwoziem w zakrętach. Dobra izolacja kabiny od tego co dzieje się pod kołami to również zasługa dość wysokiego jak na dzisiejsze standardy profilu opon, które dodatkowo amortyzują wymuszenia idące od drogi. Mimo wysokiego środka ciężkości i nielekkiego silnika przy zachowaniu odrobiny zdrowego rozsądku napęd 4×4 skutecznie ciągnie auto w założonym kierunku jazdy, należy jednak pamiętać, że Land Cruiser nie jest samochodem sportowym i postępując nierozważnie można go położyć na boku.

Dynamika oferowana przez silnik 3.0 D-4D generujący 420 Nm już przy 1600 obr./min. nie powala, ale wystarcza do w miarę żwawego nabierania prędkości czy okazjonalnego wyprzedzania. Dość duża rozpiętość przełożeń nawet jak na Diesla nie wzbudza zastrzeżeń, tym bardziej, że do jazdy w terenie mamy reduktor. Lewarek skrzyni biegów ma stosunkowo krótki skok i pewnie zagnieżdża się po trafieniu w określone przełożenie, jednak samo prowadzenie drążka jest trochę niepewne, a bieg wsteczny ciągnięty do kolana ma zbyt mały opór i ruszając w pośpiechu wiele osób może przez przypadek wpinać wsteczny zamiast jedynki – trzeba się pilnować.

Krótkie nadwozie w połączeniu z wysoką zwrotnością, napędem na cztery koła, reduktorem oraz blokadą centralnego mechanizmu różnicowego sprawia, że mały J150 na bezdrożach nie ma się czego wstydzić względem większych i poważniej wyglądających terenówek. Zapięcie reduktora trwa chwilkę i w razie problemów nie trzeba nawet ruszać się z miejsca, podobnie jest z blokadą centralnego mechanizmu różnicowego którą można włączyć na postoju bez potrzeby przejechania w razie problemów choćby centymetra. Przy wykorzystaniu tych dwóch terenowych dodatków mały Land Cruiser idzie do przodu jak czołg pokonując naprawdę niemałe wzniesienia pokryte piachem i wymuszające przy podjeździe spory trawers. Celem szybkiego porównania Toyota przyjechała tę samą trasę offroadową co nowy Jeep Cherokee, jednak zrobiła to dużo pewniej, w żadnym miejscu nie hacząc podwoziem, ani nie potrzebując do tego wsparcia centralnej blokady.

Najnowszy Land Cruiser 150 to tak samo jak poprzednicy samochód ceniony ze względu na pewien zbiór charakterystycznych cech i mimo tego, że do ideału brakuje mu naprawdę dużo jest samochodem, z którego nie chce się wysiadać. Stary przepis na auto terenowe po lekkim doprawieniu sprawdza się nawet dzisiaj i mimo braku w testowanym egzemplarzu wielu nowoczesnych systemów znanych chociażby z J200 nie bałbym się poszukać nim wspomnianego we wstępie końca świata.

Plusy:

Dzielność terenowa (w egzemplarzu testowym nie było blokady tylnego dyferencjału)
Komfort i przyjemność z jazdy
Przestronność (nawet z tyłu)

Minusy:

Mały bagażnik
Wykończenie wnętrza
Hałas silnika D-4D i niewyciszona kabina

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Krótka Toyota Land Cruiser 150 3.0 D-4D — galeria

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Hamann Mirr6r na bazie BMW M6 - test Nowy Ford Transit 2,2 TDCi Trend L3 H2 350 - test Iveco Daily Furgon 35S21V 3,0 205 HPi (2014) - test Testy samochodów Autokult.pl w 2014: podsumowanie Wszystkie testy samochodów Autokult.pl w roku 2014 Nowe Audi S3 Limousine - test Škoda Superb Combi 2,0 TDI 4x4 Elegance Outdoor - test Opel Meriva 1,6 CDTi Design Edition – test Kombi vs crossover: Peugeot 308 SW 2,0 BlueHDi Allure kontra 3008 1,6 HDi Style - test Nowy Volkswagen Touareg V8 4.2 TDI - pierwsza jazda Jeep Cherokee Trailhawk V6 3.2 A9 4WD - test Ferrari California T - test BMW M135i sDrive - test Volkswagen CrossTouran 2.0 TDI DSG - test Peugeot 5008 1,6 HDi Style - test BMW X4 xDrive 30d - test Renault Zoe Zen - życie z samochodem elektrycznym [część 2] Renault Zoe Zen - test [cześć 1] BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test

Popularne w tym tygodniu:

Volvo V40 T4 (2016) - test kompaktu premium w szwedzkim wydaniu Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później