Nowe Audi S3 Limousine - test

Mercedes-Benz, BMW i Audi często narzucają nowe standardy w segmentach. Jeśli jedna z tych marek zaprezentuje coś świeżego dwie pozostałe nie odpuszczą i w podobnym czasie wprowadzą na rynek konkurencyjne modele. W ten sposób swoje premiery miały kolejno Mercedes-Benz CLA, Audi A3 Limousine oraz BMW serii 2. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku ich sportowych odpowiedników. O BMW M235i niedawno pisałem, teraz przyszedł czas na jego największego konkurenta – Audi S3 Limousine.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowe Audi S3 Limousine — test

Kilka miesięcy temu miałem okazję jeździć modelem A3 w wersji czterodrzwiowej. Choć samo auto prezentowało się naprawdę dobrze wspominałem wtedy o dodatkach S-Line, które wprowadzając sportowy sznyt dodałyby małemu sedanowi jeszcze więcej uroku. Limousine to moja ulubiona wersja nadwoziowa A3 i według mnie z całej rodziny prezentuje się najlepiej, a doposażona w fabryczny pakiet stylistyczny, maźnięta intensywną czerwienią i osadzona na dużych kołach o ciekawym wzorze wyzywająco przykuwa wzrok.

Inaczej zarysowany przedni zderzaki z serii S-Line z większymi wlotami powietrza i obniżające sylwetkę listwy progowe to wyposażenie, które można zamówić do każdej wersji silnikowej. Nie za duży lecz wyraźnie zaznaczony dyfuzor, cztery końcówki układu wydechowego i liczne emblematy w atrapie chłodnicy, na pokrywie bagażnika i zaciskach hamulcowych zdradzają jednak, że mamy do czynienia z czymś więcej – najmocniejszą odmianą oznaczoną S3, która zostawia słabsze wersje daleko w tyle nie tylko pod względem wyglądu, ale także wrażeń z jazdy.

Wewnątrz poza kilkoma detalami ciężko doszukiwać się większych zmian. S3 na tle reszty wyróżnia się przede wszystkim sportową, mocno spłaszczoną u dołu kierownicą o twardym wieńcu, który świetnie leży w dłoniach oraz szaro-czerwoną, skórzaną tapicerką przeszytą kontrastującą nicią z emblematami przypominającymi wersję. Niestety samo wyprofilowanie foteli jest identyczne jak w przypadku zwykłego pakietu S-Line i podczas przeciążeń bocznych przez ich szerokość brakuje nieco pewności podparcia. Kolejnym rozczarowaniem jest pozycja za kierownicą – jak na sportowe auto jest stanowczo za wysoka. Choć wydaje się, że miejsca jest sporo to dwumetrowy kierowca będzie czuł się klaustrofobicznie dotykając głową podsufitki nawet przy maksymalnym obniżeniu. Regulacja wysokości siedziska odbywa się na dwóch krańcach osobno aby zagłębiając się w fotelu nie rezygnować z odpowiedniego podparcia ud, jednak powyżej 190 cm niewiele to daje. Również z tyłu wyższa osoba nie pojedzie komfortowo ze względu na ograniczoną przestrzeń nad głową i przy kolanach, ponadto przy podróży w pięć osób przeszkadza biegnący dość wysoko tunel środkowy, a przy czterech pasażerach – brak podłokietnika.

Funkcjonalność Audi S3 Limousine podnosi jednak duży bagażnik, którego pokrywa samoczynnie odskakuje na wnikających do środka ramionach. Cieszą haczyki na zakupy ukryte w górze bagażnika i płaska podłoga po złożeniu oparć.

Spłaszczenie kierownicy, zmiana obić foteli i kosmetyka w okolicy zegarów to wszystko czym wyróżnia się S3 wewnątrz kabiny. Sam kokpit tak samo jak w pozostałych wersjach to urzekające połączenie prostoty oraz minimalizmu z bardzo dobrymi materiałami i dbałością o szczegóły o czym może świadczyć chociażby bardzo rozbudowane w swoich ustawieniach oświetlenie wnętrza w technice LED czy nagłośnienie Bang&Olufsen (14 głośników, 705 W mocy), które świetnie brzmi, ma bogatą scenę i prosty, ale funkcjonalny korektor dźwięku. Podczas gdy niektóre marki oszczędzają na drobnych detalach Audi powoli śrubuje wysokie standardy wyposażenia – oczywiście w większości dodatkowo płatne.

Zobacz również: Audi S3 - przyspieszenie

Tym co uzupełnia również powyższe stwierdzenie są mapy Google. To obecnie chyba najlepsze rozwiązanie w nawigacjach pokładowych, dokładne odwzorowanie otoczenia i budynków niczym w przeglądarce internetowej ułatwia prowadzenie do celu, choć przez ciężar map nawigacja czasem lub przyciąć. Nadal też nie mogę przyzwyczaić się do skoncentrowanej w systemie MMI obsługi. Pokrętło z gładzikiem i przyciskami dookoła to nic nowego, ale intuicyjność jego obsługi sprawia, że akurat do tego rozwiązania i układu funkcji nie mogę się przekonać. Tym co z pewnością zasługuje natomiast na uznanie jest bardzo ładny, animowany i przejrzysty interfejs samego systemu pokładowego. Ciekawym pomysłem jest również programowalny przycisk * na kierownicy, do którego można przypisać jedną z kilku dostępnych funkcji – np. szybką zmianę trybu jazdy (Auto, Comfort, Dynamic, Efficiency, Individual), która wpływa na szybkość reakcji silnika, program pracy skrzyni biegów, opór układu kierowniczego i siłę tłumienia zawieszenia.

Dzięki Drive Select model Audi S3 nie jest bezkompromisową maszyną do szybkiej jazdy, ale również świetnie sprawdza się w codziennej eksploatacji. Zawieszenie w komfortowym trybie pracy mimo obniżenia o 25 mm jest twarde na tyle, na ile jest to konieczne i zapewnia naprawdę skuteczne wybieranie zarówno mniejszych jak i większych nierówności nie powodując odczucia rzucania po kabinie. Sześciobiegowa przekładnia S-Tronic stara się miękko przepinać przełożenia i trzymać silnik w niższym zakresie prędkości obrotowych nie prowokując przy tym zbyt wysokiego zużycia paliwa. Charakter auta zmienia się diametralnie po przełączeniu na program sportowy.

Skrzynia biegów momentalnie redukuje i lubi utrzymywać wysokie obroty, których jednak nie można przeciągnąć nawet w trybie manualnym na łopatkach. Również podczas ręcznego wybierania kolejnych przełożeń S-Tronic zachowuje się jakby dawał kierowcy chwilę na zastanowienie się czy na pewno chce wbić wyższy bieg wywołując przy tym niepotrzebną zwłokę. Szeroki zakres użytecznych obrotów sprawia, że nie zawsze trzeba trzymać silnik na 4000 obr./min. żeby nagle wystrzelić do przodu, ponieważ ponad zadowalające przyspieszenie dostępne jest już od okolic 2300 obr./min.

Przyspieszenie jakie oferuje S3 wgniata w fotel, ze startu zatrzymanego do okolic prawie 200 km/h zadziwia płynnością i lekkością z jaką nabiera prędkości. W klasie kompaktów czas 4,9 s do 100 km/h robi wrażenie, a przez gabaryty auta każdy kolejny km/h naprawdę czuć. Wrażenia potęguje również bardzo ładne brzmienie układu wydechowego, który dodatkowo w trybie sportowym lubi sobie przyjemnie zabulgotać.

Dzięki napędowi quattro i rozbudowanej elektronice odpowiedzialnej za bezpieczeństwo czynne moc 300 KM jest względnie łatwa do opanowania na drodze. Dość sztywne zawieszenie oraz niska i płaska sylwetka w w połączeniu z siłą napędową na wszystkich kołach sprawiają że nawet trudniejsze kombinacje zakrętów zbierane są pewnie i stabilnie, chociaż na mokrej nawierzchni czasem daje o sobie znać ciężki przód. W zabawie balansem masą auta pomagają naprawdę świetnie zestrojone i mocne hamulce. Układ kierowniczy w trybie sportowym jest bardzo bezpośredni, na jeden obrót kierownicy przypada pełny skręt kół. Wraz z przyrostem prędkości na kierownicy pojawia się wyczuwalny opór dając poczucie pewności i precyzji kierowania. Zaprogramowana progresja przełożenia pomaga też przy gwałtownym manewrach. Przełożenie układu kierowniczego pozwala też zawrócić nawet na małym rondzie bez potrzeby odrywania rąk od kierownicy.

Mały sportowy sedan z Ingolstadt to bardzo szybkie auto, które dzięki napędowi quattro i rozbudowanej elektronice daje kierowcy mnóstwo pewności prowadzenia. Mimo świetnych osiągów w codziennej eksploatacji jest grzeczne, w miarę funkcjonalne i niezbyt wymagające pod względem umiejętności sportowej jazdy. Przez próbę uzyskania sterylnego kompromisu brakuje mu jednak nieco szaleństwa, którym kipiało konkurencyjne M235i pędzone tylną ośką. Ono też łechtało ego kierowcy, ale w nieco bardziej naturalny sposób.

Plusy:

Osiągi
Pewność prowadzenia
Wysoki jak na auto sportowe komfort w codziennej eksploatacji
Nawigacja z mapami Google
Jak w każdym A3, genialny projekt kabiny

Minusy:

Mimo osiągów i prowadzenia, lekki niedosyt przyjemności z szybkiej jazdy
Wysoka pozycja za kierownicą i "normalne" fotele

Ogólna ocena samochodu: 7,5/10

Nowe Audi S3 Limousine — galeria

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Iveco Daily Furgon 35S21V 3,0 205 HPi (2014) - test Testy samochodów Autokult.pl w 2014: podsumowanie Wszystkie testy samochodów Autokult.pl w roku 2014 Škoda Superb Combi 2,0 TDI 4x4 Elegance Outdoor - test Opel Meriva 1,6 CDTi Design Edition – test Kombi vs crossover: Peugeot 308 SW 2,0 BlueHDi Allure kontra 3008 1,6 HDi Style - test Nowy Volkswagen Touareg V8 4.2 TDI - pierwsza jazda Jeep Cherokee Trailhawk V6 3.2 A9 4WD - test Ferrari California T - test BMW M135i sDrive - test Volkswagen CrossTouran 2.0 TDI DSG - test Peugeot 5008 1,6 HDi Style - test BMW X4 xDrive 30d - test Renault Zoe Zen - życie z samochodem elektrycznym [część 2] Renault Zoe Zen - test [cześć 1] BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Volvo V40 T4 (2016) - test kompaktu premium w szwedzkim wydaniu Mercedes-Benz GLE Coupé 450 AMG - lepiej późno niż później