Citroën C5 Tourer 2,2 HDI A/T Exclusive - test

7 lat - dokładnie tyle czasu minęło od zaprezentowania światu Citroëna C5 II generacji. Przez ten czas w motoryzacji wydarzyło się bardzo wiele. Czy popularne auto segmentu D ma jeszcze coś, czym może się pochwalić?

Fot. Paweł Kaczor

Ten artykuł ma 2 strony:

Citroën C5 Tourer 2,2 HDI A/T Exclusive — test

W tym momencie warto dodać, że Citroën C5 konkurentów ma nie byle jakich. Volkswagen Passat oraz Škoda Superb co prawda nie grzeszą świeżością, ale mają ugruntowaną pozycję na naszym rynku. Opel Insignia całkiem niedawno doczekał się poważniejszego liftingu, a Peugeot 508 jest zdecydowanie nowszą konstrukcją od swojego francuskiego konkurenta i też przeszedł lifting. Nie należy również zapominać o nowościach z dalekiego wschodu czyli Maździe 6, a także Hyundaiu i40. Wobec takiej konkurencji Citroën C5 z pewnością nie będzie miał łatwego zadania, aby przekonać do siebie nabywców.

Pierwszą rzeczą do jakiej tak naprawdę trudno jest mi się odnieść biorąc pod uwagę nieubłaganie upływający czas jest kwestia designu. Citroëny od zawsze pod tym względem chodziły własnymi ścieżkami i potrafiły zaskakiwać nieszablonowymi rozwiązaniami stylistycznymi. Ryzykiem takich zabiegów było zbyt szybkie wizualne starzenie się linii nadwozia. Czy po karoserii C5 Tourer widać już pierwsze oznaki kryzysu?

Moim zdaniem absolutnie nie. Auto w dalszym ciągu wygląda atrakcyjnie i wyróżnia się indywidualnym stylem pośród innych, nawet nieco nowszych konstrukcyjnie samochodów. Dodatkowo efektowne 19-calowe aluminiowe felgi zdecydowanie dodają uroku temu rodzinnemu francuskiemu krążownikowi szos.

Pierwsze oznaki kryzysu wieku średniego niestety widać już wewnątrz auta. Co prawda niektóre rozwiązania śmiało można nazwać awangardowymi, a sam projekt deski rozdzielczej nie budzi nostalgicznych skojarzeń, ale radioodtwarzacz pamiętający chyba jeszcze lata 80. oraz pomarańczowe monochromantyczne podświetlenie kokpitu nie wyglądają nader nowocześnie i elegancko. Również intuicyjność obsługi nie należy do najbardziej oczywistych i najłatwiejszych czynności.

W Citroënie C5 w dalszym ciągu występuje niekonwencjonalne rozwiązanie w postaci kierownicy z nieruchomą środkową częścią. Muszę przyznać, że dość długo zastanawiałem się nad plusami oraz minusami takiego rozwiązania. Poza dość dużą liczbą przycisków znajdujących się na tym elemencie kierownicy, jedynym minusem jaki wyłonił się podczas całego testu był problem ze zmianą stacji radiowej czy też zmianą siły natężenia głosu w momencie jazdy ze skręconą kierownicą. W takiej sytuacji sięgnięcie do interesujących nas przycisków jest niemożliwe bez oderwania ręki od kierownicy.

Zobacz również: Nowy Opel Zafira (2016) - test Autokult.pl - Samochód Miesiąca

Powodów do ponadprzeciętnej radości nie ma również w przypadku pojemności bagażnika. 505-litrów przy rozłożonej tylnej kanapie jest jedną z najniższych wartości w klasie. Po stronie zdecydowanych plusów stoi natomiast ilość miejsca wewnątrz auta. Zarówno na przednich fotelach jak i na tylnej kanapie wygodnie będzie pasażerom o niemalże każdej posturze. Komfort podróżowania wewnątrz C5 stoi na naprawdę dobrym poziomie. A jeśli już jestem przy tym temacie, nie można nie wspomnieć o ewenemencie w tej klasie i w tym segmencie aut, czyli hydropneumatycznym zawieszeniu.

Warto zaznaczyć, że jest to obecnie jedyny model spod znaku Citroëna, który może pochwalić się takim właśnie rozwiązaniem. O komforcie podróżowania wynikającym z przestronności kabiny oraz bardzo wygodnych foteli już wspomniałem. Dodatkowe kilka punktów w tej kategorii dorzuca hydropneumatyka.

Samochód każdą nierówność pokonuje niesłychanie gładko i leniwie bez jakichkolwiek nerwowych zachowań. Całą czarną robotę bierze na siebie zawieszenie. Kierowca i pasażer mają czuć się maksymalnie odprężeni i nie zawracać sobie głowy stanem nawierzchni. A jeśli akurat droga, po której się poruszamy jest naprawdę dobrej jakości Citroën C5 sprawia wrażenie auta poruszającego się niczym poduszkowiec bez kontaktu z trasą.

Dodatkowym plusem wynikającym z zastosowania hydropneumatyki jest możliwość regulacji prześwitu. Na pierwszy rzut oka może wydać się to tylko zbędnym gadżetem i ciekawostką, ale w praktyce taka możliwość może się bardzo przydać. Niestety zdecydowane ukierunkowanie samochodu w stronę komfortu obnażyło wszelkie braki dotyczące pewności prowadzenia oraz szeroko pojętych właściwości jezdnych.

Podczas dynamicznej jazdy C5 mocno wychyla się w zakrętach, a efekt nurkowania w trakcie hamowania jest codziennością. Ogólny charakter i nastawienie tego Citroëna każe niemalże natychmiast zapomnieć o jakichkolwiek próbach sportowej jazdy. Na taką samą ocenę zasługuje układ kierowniczy, który działa ”bezdusznie” nie przekazując kierowcy zbyt wielu informacji na temat tego co akurat dzieje się z przednimi kołami. Nawet w chwili gdy auto posłusznie porusza się po wyznaczonym torze jazdy trudno jest wyczuć cienką granicę, w której przednie koła stracą pełną przyczepność.

Takie, a nie inne zachowanie auta nie traktowałbym jako wielkiej wady. Pokusiłbym się raczej o stwierdzenie, że Citroën C5 daje dość specyficzne odczucia z prowadzenia. Z jednej strony autu daleko do precyzji chirurgicznego skalpela, z drugiej, mało który konkurent jest w stanie zaoferować komfort jazdy na tak wysokim poziomie.

Pod maską testowanego egzemplarza pracowała najmocniejsza z obecnie dostępnych jednostek w gamie tego francuskiego auta. 2,2-litrowy silnik wysokoprężny legitymuje się mocą 204 KM oraz momentem obrotowym równym 450 Nm. Jednostka ta występuje tylko i wyłącznie w połączeniu z 6-biegowym automatem oraz napędem na przednią oś (napędu 4×4 brak w modelu C5). Katalogowe dane dotyczące mocy, momentu obrotowego oraz osiągów (8,3 s od 0 do 100 km/h) z pewnością wstydu nie przynoszą. W praktyce również osiągi oraz moc samego auta są bardziej niż wystarczające, chociaż pierwsze wrażenie zdaje się zupełnie temu przeczyć.

Przez komfortową, leniwą i spokojną naturę auta oraz dzięki dobremu odizolowaniu kierowcy od otoczenia zewnętrznego mamy wrażenie, że spod maski uciekło gdzieś kilkadziesiąt KM. Wystarczy jednak rzut oka na prędkościomierz, aby uświadomić sobie, że osiągana aktualnie prędkość jest większa niż nam się wydaje.

Dźwięk silnika oraz praca skrzyni biegów? 2,2-litrowa, 4-cylindrowa jednostka rzędowa ma dźwięk nie różniący się niemalże niczym od dźwięku silników diesla występujących pod maskami aut konkurentów. Również konwencjonalny automat nie daje ponadprzeciętnych powodów do uniesień, ale także nie zawodzi. Być może zmiana biegu na wyższy czy reakcja na nagłe wciśnięcie pedału gazu mogłyby być nieco szybsze, ale jak już wspomniałem leniwy charakter auta sprawia, że im dłużej tym samochodem jeździmy tym mniej jego maniery nam przeszkadzają.

Na zakończenie dodam jeszcze kilka słów dotyczących ceny. Topowa czyli taka jak testowany egzemplarza odmiana Citroëna C5 Tourer z 2,2-litrowym dieslem została wyceniona na 139 900 zł. Porównując tę kwotę z cenami aut konkurencji Citroën jest jednym z tańszych samochodów. Podobnie wyposażone auta takie jak Volkswagen Passat Variant, Mazda 6 kombi, Peugeot 508 SW czy Opel Insignia ST są droższe. Jedynie Ford Mondeo oraz Škoda Superb są w stanie powalczyć w tej kategorii z francuskim kombi.

Czy Citroën C5 Tourer jest dobrym autem? Moim zdaniem jest to dość specyficzny samochód. Liczna konkurencja w wielu aspektach przegoniła już nieco leciwego francuza, jednoznacznie dając do zrozumienia, że C5 przydałby się już następca. Pomimo tego ten rodzinny Citroën legitymuje się niesamowitym poziomem indywidualizmu oraz charakteru, a tych cech bardzo często próżno szukać u konkurencji.

Plusy:

Wysoki komfort podróży
Dobre osiągi
Brzmienie silnika
Izolacja kierowcy oraz pasażerów od świata zewnętrznego

Minusy:

Intuicyjność obsługi
Niezbyt bezpośredni układ kierowniczy
Duże przechyły nadwozia na łukach
Szeroka konkurencja bardzo często będąca krok do przodu

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Citroën C5 Tourer 2,2 HDI A/T Exclusive — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Octavia 1,2 TSI (85 KM) Active - test Renault Mégane 5d 1,2 TCe 130 KM BOSE - test Ford Ka 1,2 Trend+ - test Toyota Hilux SR5 3,0 D4D A/T - test Citroën C4 Grand Picasso Intensive 1,6 e-HDI 115 KM - test Mercedes-Benz Citan 111 CDI Mixto - test Seat Alhambra Style 2,0 TDI 140 KM CR 4Drive - test Fiat 500L Living 1,6 M-Jet Lounge - test Citroën C1 1,0 5d Vitamin - test Dacia Duster 1,5 dCi 4x4 Prestige FL - test Volvo S60 & V60 T5 Summum - test Nowa Kia Carens 1,7 CRDI - pierwsza jazda BMW 320d Gran Turismo Modern (3 GT) - test Audi RS Q3 - test Volkswagen Polo R WRC Street - test Dacia Logan MCV 1,5 dCi Laureate - test Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost i 1,6 TDCi - pierwsza jazda Hyundai ix35 2,0 CRDi AWD Premium - test Seat Leon ST 1,6 TDI 105 KM Style - test Nowy Volkswagen Polo 1,2 TSI Highline - pierwsza jazda Škoda Superb Combi 2.0 TDI 4x4 Elegance - test Volkswagen Golf Variant VII 2,0 TDI Highline vs. Ford Focus Kombi 1,6 EcoBoost Titanium - test Mercedes-Benz E400 Coupé - test Audi S3 Sportback quattro S-tronic - test

Popularne w tym tygodniu:

Gdy emocje już opadną: czy Alfa Romeo Giulia zachowuje swój urok z silnikiem diesla? Komputer na pokładzie, czyli co potrafi system multimedialny w Skodzie Superb Sprawdzamy system launch control w Skodzie Superb Laurin & Klement 280 KM Skoda Yeti Outdoor Tour 4x4 2,0 TDI: szorstki typ