Nowa Kia Carens 1,7 CRDI - pierwsza jazda

Niedawno Kia wprowadziła na polski rynek już czwartą generację minivana Carens. Pierwsze trzy nie odniosły sukcesu, ponieważ nie miały odpowiednich do tego cech. Nijaka stylistyka, nijaki image, nijaka marka. Teraz Kia wraz z nową linią stylistyczną buduje w Europie swoją markę od nowa. Carens jest kolejną cegiełką w tej budowli, która wreszcie ma szansę zabłysnąć.

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowa Kia Carens 1,7 CRDI (136 KM) - pierwsza jazda

Już sam wygląd nowego Carensa to zupełnie inna bajka niż w przypadku poprzedników. Karoseria zaprojektowana według nowych standardów Kii nie jest ani stonowana, ani nie rzuca się zanadto w oczy. Pasuje do obecnych modeli koreańskiego producenta. Jest ładna, harmonijna i przede wszystkim może się okazać ponadczasowa. Samochód wygląda na większy, niż jest w rzeczywistości. Jedynie koła sprawiają wrażenie, jakby były o dwa rozmiary za małe. Samochód jest bardziej przestronny, niż można by oczekiwać.

Jednak zanim napiszę więcej o przestronności, trzeba zaznaczyć, że deska rozdzielcza i ogólnie projekt wnętrza to wielki sukces stylistów. Znakomicie poukładany kokpit aż emanuje nowoczesnością. Zaokrąglone prostokąty tu i ówdzie, dobrej klasy materiały i kształt kierownicy oraz drążka zmiany biegów wskazują na to, że projektanci starali się dopasować kabinę do człowieka, a nie odwrotnie. Kokpit jest przejrzysty i ładny, a błyszczące wstawki po raz pierwszy mi się podobają.

Widoczność jest znakomita, a zwiększają ją rozcięcia słupków A, w które wstawiono szybki. Faktycznie spełniają one swoją funkcję i pomagają ocenić sytuację na drodze zarówno na zakręcie, jak i w mieście. Trudno powiedzieć po krótkim spotkaniu, czy materiały są aż tak dobrej jakości, czy może tylko sprawiają takie wrażenie, ale stawiam na pierwszą wersję. Czuć, że samochód jest solidnie wykonany. Czuć klasę dobrego japońskiego auta, a nie taniego koreańczyka.

Cały projekt przedniej części kabiny jest znakomity. Kierowca siedzi zawsze tak, jak lubi, a nie tak, jak wymaga tego konstrukcja auta. Carens oferuje szeroki zakres regulacji kierownicy i fotela. Wszystkie potrzebne instrumenty są tam, gdzie być powinny. Miejsca nie powinno zabraknąć nikomu, a komfort foteli jest bez zarzutu. Co innego z tyłu. Niby wszystko w porządku, bo i na nogi znalazła się przestrzeń, ale różnica wysokości między siedziskiem kanapy a podłogą jest za mała. Wyżsi pasażerowie będą musieli trzymać kolana wysoko, co na dłuższym dystansie jest męczące. Za kanapą znajduje się jeszcze trzeci rząd siedzeń, z którego nie korzystałem.

Ostatnie dwa niewielkie foteliki lepiej złożyć i o nich zapomnieć, najlepiej w ogóle je sobie darować. Nikt przy zdrowych zmysłach nie posadzi tam swoich dzieci, a tylko zabierają i tak niedużą przestrzeń ładunkową. Co prawda bagażnik jest dość ustawny, a producent obiecuje wartości bliskie 500 l, ale w rzeczywistości roleta jest dość nisko nad podłogą, podłoga zaś dość wysoko nad ziemią. Czterdzieści litrów dodatkowej przestrzeni zamiast 3 rzędów siedzeń za dopłatą 2500 zł to dobry wybór.

Samochód, którym miałem okazję nawinąć kilka kilometrów, to najmocniejsza odmiana silnika 1,7 CRDI. Moc maksymalna wynosi tylko 136 KM, a moment obrotowy 330 Nm dostępny już od 1750 obr./min. Jednak ten motor pokazuje, że wartości maksymalne nijak się mają do realnych odczuć. Nie pamiętam, żebym jechał tak elastycznym dieslem o podobnej mocy. Dobre przyspieszenie czuć już od 1500 obr./min. Moc dostępna jest w bardzo szerokim zakresie prędkości obrotowych.

Zobacz również: Nowy Opel Zafira (2016) - test Autokult.pl - Samochód Miesiąca

Byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że ten silnik ma tylko 136 KM. Na oko dałbym mu bez zastanawiania 150–160 KM. Zwłaszcza że samochód nie jest lekki. Domyślam się jedynie, że w dużej mierze jest to zasługa znakomicie zestopniowanej 6-biegowej skrzyni manualnej, która przyjemnie i precyzyjnie spełnia swoje zadanie. Silnik jest bardzo kulturalny i cichy.

Jedyne, czego można się czepić, a na pewno zrobią to Niemcy, to zestrojenie podwozia. Nie jest sztywne, wręcz przeciwnie. Za to dobrze wybiera nierówności. Odczucia kierowcy są takie, jakby auto ważyło minimum 2 t. Nie chodzi nawet o to, że samochód jest ociężały, ale takie wrażenie sprawia praca zawieszenia i układu kierowniczego. Ten ostatni może pracować w trzech trybach (Normal, Comfort i Sport), które niczym się od siebie nie różnią.

Kia Carens wreszcie jest samochodem udanym. Może poprzednie generacje też były, ale wątpię, by kogokolwiek interesowało to bardziej niż wyniki belgijskiej drugiej ligi piłki nożnej. Ta Kia w końcu jest zachęcająca i atrakcyjna. Niczym nie wyróżnia się z tłumu równie dobrze zaprojektowanych samochodów, ale jazda nią to prawdziwa przyjemność. To jedno z niewielu aut, o którym po kilkunastu minutach jazdy pomyślałem: takie mógłbym mieć.

PLUSY:

Jakość i wykonanie wnętrza
Pozycja za kierownicą
Komfort jazdy
Dynamika silnika

MINUSY:

Niewygodnie w drugim rzędzie
Mały bagażnik
Ociężałe prowadzenie na zakrętach

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Nowa Kia Carens 1,7 CRDI (136 KM) - galeria zdjęć

Newsletter Autokult.pl

Zapisz się i bądź na bieżąco!

• Co miesiąc nowy numer Autokult e-magazyn na Twojej skrzynce pocztowej wraz z dostępem do numerów archiwalnych

• Co miesiąc nowy kod rabatowy na części samochodowe w sklepie iParts.pl

• Raz w miesiącu skrót najciekawszych wydarzeń ze świata motoryzacji

Nie czekaj!

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Octavia 1,2 TSI (85 KM) Active - test Ford Ka 1,2 Trend+ - test Toyota Hilux SR5 3,0 D4D A/T - test Citroën C4 Grand Picasso Intensive 1,6 e-HDI 115 KM - test Mercedes-Benz Citan 111 CDI Mixto - test Seat Alhambra Style 2,0 TDI 140 KM CR 4Drive - test Fiat 500L Living 1,6 M-Jet Lounge - test Citroën C1 1,0 5d Vitamin - test Dacia Duster 1,5 dCi 4x4 Prestige FL - test Volvo S60 & V60 T5 Summum - test Audi RS Q3 - test Volkswagen Polo R WRC Street - test Dacia Logan MCV 1,5 dCi Laureate - test Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost i 1,6 TDCi - pierwsza jazda Hyundai ix35 2,0 CRDi AWD Premium - test Seat Leon ST 1,6 TDI 105 KM Style - test Nowy Volkswagen Polo 1,2 TSI Highline - pierwsza jazda Škoda Superb Combi 2.0 TDI 4x4 Elegance - test Volkswagen Golf Variant VII 2,0 TDI Highline vs. Ford Focus Kombi 1,6 EcoBoost Titanium - test Mercedes-Benz E400 Coupé - test Audi S3 Sportback quattro S-tronic - test Nowy Jeep Grand Cherokee SRT - test Nowe BMW X5 M50d - test Seat León 1,4 TSI 140 KM Style – test

Popularne w tym tygodniu:

3 dni na serpentynach. Dzień pierwszy: Lexus LC500 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h 3 dni na serpentynach. Dzień drugi: Toyota Prius Plug-in Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.5 BlueHDi SW oraz GTi Bliskie spotkania trzeciego stopnia: Peugeot 308 SW przemierza Polskę w poszukiwaniu UFO