Daewoo Tico [awarie i problemy]

Kupno pierwszego samochodu często wiąże się z pytaniem, czy będzie nas stać na jego utrzymanie. Oczywiście każdy chciałby zaczynać od Mercedesa, ale nie zawsze jest taka możliwość. Idealnym rozwiązaniem dla osób z ograniczonym budżetem jest Daewoo Tico. Co prawda nie powala na kolana ani designem, ani osiągami, ale dzięki niskim kosztom eksploatacji pozwoli się uniezależnić się od środków komunikacji miejskiej.

Historia modelu

Ze względu na problem z miejscami parkingowymi japońskie miasta zostały opanowane przez samochody przypominające pudełka, które otrzymały miano “kei-car”. Choć wielu osobom tego typu konstrukcje mogą wydawać się świeże, w rzeczywistości były oferowane już kilkadziesiąt lat temu.

Daewoo Lanos [awarie i problemy]

Najlepszym przykładem takiego auta jest Daewoo Tico, które zadebiutowało w 1991 roku i przez niemal dekadę cieszyło się ogromną popularnością na wielu rynkach. Większość uważa, że pochodzi ono z Korei, ale w rzeczywistości wywodzi się ze wspomnianej wyżej Japonii. To nie żart, ten pokraczny samochód pudełko został stworzony przez Suzuki i zadebiutował pod koniec lat 80. jako III generacja modelu Alto.

W Polsce pojawił się dopiero w 1996 roku. Jego produkcję rozpoczęto na warszawskim Żeraniu, a dystrybucją zajęła się firma Daewoo-FSO. W latach 1996-1998 oprócz linii montażowej Tico w FSO powstały jeszcze inne fabryki tego auta, w Uzbekistanie i w Rumunii. Choć trudno w to uwierzyć, Daewoo Tico pod koniec lat 90. doczekało się nawet modernizacji. Niestety ci, którym od początku nie odpowiadała specyficzna stylizacja, nawet po zmianach nie mogli się do niej przekonać. Powód? Lifting nie był rewolucją.

Koreańczycy właściwie tylko trochę wzbogacili wyposażenie standardowe. Na liście pojawiło się kilka symbolicznych gadżetów, takich jak zderzaki w kolorze nadwozia czy elektroniczny zegarek. Po modernizacji Daewoo Tico sprzedawane było jeszcze do 2001 roku. Wówczas skończyła się jego kariera.

Silniki

Benzynowe:

R3 0,8 (41 KM)

“Żelazko” pochodzi z czasów, kiedy azjatyckie marki samochodów sceptycznie podchodziły do jednostek wysokoprężnych w miejskich autach. W efekcie pod maską Tico może pracować tylko jeden silnik benzynowy. 796 cm3, 3 cylindry, jeden wałek rozrządu oraz gaźnik – tak najłatwiej scharakteryzować zamontowany w Daewoo motor.

Kosiarka? Mikser? Robot kuchenny? Możecie nazywać ten silnik, jak chcecie. Nie jest on może szczytem nowoczesnej technologii, ale za to w miarę oszczędnie obchodzi się z paliwem i w gruncie rzeczy zbytnio się nie psuje. Moc 41 KM i maksymalny moment obrotowy o wartości 60 Nm mogą wydawać się wystarczające do sprawnego poruszania się po mieście takim maleństwem. Niestety, w rzeczywistości dynamika pozostawia wiele do życzenia, a sprint od zera do 100 km/h w 17 s lub 25 s w wersji ze skrzynią automatyczną to prawdziwa katorga.

Nie można też liczyć na wysoką prędkość maksymalną – zaledwie 143 km/h lub 135 km/h w odmianie z automatem. Jednak lepsze osiągi wiązałyby się w takim aucie z dużym ryzykiem, więc właściwie wychodzi to kierowcy na dobre.

Daewoo Matiz M100/M150 [awarie i problemy]

Potencjalnych klientów tego modelu znacznie bardziej zainteresują typowe usterki tego silnika. Najczęściej zawodzi układ zapłonowy, trzeba też regularnie usuwać luzy zaworowe. Przed zakupem Daewoo Tico warto sprawdzić szczelność pompy paliwa oraz pompy wody. Te podzespoły również nie należą do szczególnie trwałych. Spotykane są też przypadki nadmiernego spalania oleju silnikowego. Uwaga na sztuki z niewłaściwie zamontowaną instalacją gazową – ich zakup to spore ryzyko.

Dane techniczne

Napęd na przód i poprzecznie umieszczony silnik – no cóż, próżno tu szukać wyrafinowanych rozwiązań, ale wcale nie są potrzebne. Silnik Daewoo Tico może współpracować albo z 5-biegową skrzynią ręczną, albo z 3-stopniowym automatem. Ta druga przekładnia to rzadkość na naszym rynku. W przednim zawieszeniu zastosowano kolumny MacPhersona, a z tyłu sztywną oś na tulejach stalowo-gumowych. Samochód nie brał udziału w testach zderzeniowych Euro NCAP, ale z pewnością nie uzyskałby w nich dobrego wyniku.

Awaryjność

Ze względu na ospały silnik i mało wyszukaną stylizację wielu kierowców myśli, że Daewoo Tico musi też często się psuć. Nic bardziej mylnego. Oczywiście na rynku jest wiele mocno wyeksploatowanych egzemplarzy, które będą wymagały natychmiastowej pomocy mechanika, ale zdarzają się też zadbane sztuki. Jeśli lubicie majsterkować, dzięki prostej budowie konstrukcji możecie naprawić Tico na własną rękę.

Daewoo Tico

Jedną z największych wad małego Daewoo jest bardzo duża podatność na rdzę. Korozja bezlitośnie atakuje bak paliwa, maskę, układ wydechowy, progi, dolne krawędzie drzwi, błotniki, a także klapę bagażnika. Na szczęście znalezienie niezniszczonych elementów z drugiej ręki nie stanowi większego problemu. Przedni błotnik kupimy już za 40 zł, drzwi to wydatek 60-150 zł. Dla własnego bezpieczeństwa trzeba też regularnie kontrolować podwozie – i tu pojawia się korozja. Dużej części egzemplarzy niestety nie da się już odratować.

Daewoo Nubira I [awarie i problemy]

Trwałością nie grzeszą również sworznie wahaczy, same wahacze, amortyzatory, tylne tuleje oraz łożyska kół. Uszkodzeniu ulegają przeguby półosi napędowych. Spotykane są także przypadki awarii kolumny kierowniczej. Od czasu do czasu może przeciekać układ chłodzenia, na szczęście problem ten występuje w Daewoo Tico raczej sporadycznie. Piętą achillesową tego modelu są tylne szczęki hamulcowe, które wiecznie szwankują, uniemożliwiając czasem skuteczne hamowanie.

Daewoo Tico

Naszym zdaniem

Daewoo Tico z pewnością nie należy do najładniejszych aut świata. Nie można też o nim powiedzieć, że jest dynamiczne. Nie zostało też dobrze zabezpieczone przed korozją, ale za to jest bardzo tanie w utrzymaniu. Niektóre części można kupić już za kilkadziesiąt złotych, droższe kosztują kilkaset. Odradzam jednak podzespoły tańszych firm, bo nie wytrzymują zbyt długo. Jeśli chcecie zaoszczędzić na mechaniku i lubicie majsterkować, to bez problemu większość napraw wykonacie sami.

Ile pali Daewoo Tico? Przy dynamicznej jeździe auto potrafi zużyć w mieście nawet 8 l/100 km, ale jeśli kierowa nie będzie mocno wciskał pedału gazu, można zejść nawet do 6 l/100 km. Szkoda tylko, że Koreańczycy nie pomyśleli o systemie ABS i poduszkach powietrznych. Niestety, większość egzemplarzy dostępnych na rynku jest już mocno wyeksploatowana, więc trudno o zadbane auto. Ceny Daewoo Tico na rynku samochodów używanych wahają się od 1000 do ponad 4000 zł, a to kolejna zaleta.

Regulamin komentowania

  • Elcamino

    Samochód dla samobójcy :D 

    • http://profile.yahoo.com/IXEBYGMDVAKK7EH55XK7S2CZ2Q Damian

      Podobnie jak panda i inne maluchy… :D

      • lama123

        Z tamtych lat być może. 

        Może was zaskoczę, ale kumpel w tikaczu miał klimę! Na gazie i w 5 osób nie mógł ze świateł ruszyć:D A po jakimś czasie miał stłuczkę (pewnie wróbel czy inna sikorka) i rozwalił tą chłodnicę od klimy. Za tico dał 2000zł. Chłodnica klimy? 500 :D

  • lukas3city

    Należy również wspomnieć, że Tico było tak niebezpieczne, że aby zacząć produkcję w Polsce musiało uzyskać czasową homologację… 

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002529086930 Łukasz Jurek

    Gdy ktoś chce się pośmiać to zapraszam do obejrzenia linku :D
    http://www.youtube.com/watch?v=T7TAqNEktNg

  • Tikacz

    Do miasta samochod ma wystarczajaca dynamike. Na I i II biegu potrafi zawstydzic nie jednego golfa III w tedeiku :D

    • pp

      popieram miałem i mogę coś o tym powiedzieć.

      • Gollum1991

        również popieram, na 3 biegu spokojnie uzyskuje 100km/h

  • lolo

    Przez 180 tys km ani jednej awarii unieruchamiającej auto, a z poważniejszych wymiana chłodnicy i linki sprzęgła, zawieszenie przy 120tys km robione (bez amorów) wyszło więcej za robociznę bo części śmiesznie tanie. Jedynie rdza atakowała, szczególnie przednie nadkola i ranty drzwi ale całe nadkola i drzwi używane pod kolor za 700zł nabyłem…..Ciekawe które auto takie bezawaryjne jest? 

  • Dre

    Ostatnio zrobili testy Euro NCAP:http://www.youtube.com/watch?v=rgsXN2f8IJU

  • Wojtaseq

    http://www.tvn24.pl/trzech-braci-zginelo-w-wypadku-tico,304473,s.html
    Dzisiejszy przykład, że tico to nie najlepszy samochód dla młodych. No chyba, że ktoś myśli o samobójstwie.

    • Maroo

      Wiadomo że Tico zbyt twarde nie jest – widziałem wypadek w którym Tico wymusiło z bocznej na Kangoo – Kangoo w rowie a Tico rozdzieliło się na 2 części – przód odpadł przed grodzią czołową – ot tak. Facetowi na szczęście nic sie nie stąło. Co do wypadku z linku – tutaj akurat żadnym osobowym nie chciał bym przywalić. Choć prawdopodobnie większe i solidniejsze obślizgnęło by się a i tak nie zmasakrowało.

  • bill

    pokraczna to jest nowa superb sedan, to auto ma zachowane proporcje tylko jest po prostu brzydkie

    • ojtam

      Superb ma ładne kształty przede wszystkim z przodu. Z tyłu w sumie też tylko te tylne światła trochę psują efekt.

      • Maroo

        I przednie światła, i za długa linia okien tylnych drzwi i ten strasznie smutny tył z pokracznymi światłami – tak, Superb jest pokraczny i tak, Tico jest po prostu niezbyt urodziwe.

  • Gol

    Maestro, nie pierwsza generacja Alto ale III. Autko wyszło na koniec lat 80-tych, a Alto jednak trochę dłuższą historię ma…

  • hihi

    Lepsze niz Golf II

    • German

      niezły żart,koń by się uśmiał…

      TYLKO VW AG ! TYLKO AUDI ! bez s(z)kody

      • Trotyl

         lepszego żartu niż ty sam to tutaj nie ma :)

  • ZlotyMatiz

    sory ale tico sssie matizowi..

    • michal_andy

      Matiz to tak naprawdę kolejna generacja Tico, a boryka się podobnymi problemami.

  • Maroo

    Wiele lat temu z kolega i naszymi koleżankami wybraliśmy się jego tikaczem do Krakowa. Akurat tikacza miał po przeglądzie serwisowym z regulacją zaworów. Jakież były miny mijanych na A4 kierowców gdy obok leciało Tico z 4 osobami na pokładzie i prędkościa ok 155-160km/h. Tak, to nie mit – rozpędził gość swoje Tico do takiej prędkości, a że było nas 4 to kabina ładnie wypełniona a tył siedział prawie na ograniczeniach. Przy tej prędkości wszystkie szyby drżały (pewnie huczały od powietrza wdzierającego sie pod uszczelki). Niezła to była jazda.

    Z Tico które mieli rodzice mam nagranie dźwiękowe jak katuję silniczek. Kiedy puszczałem kolegom mówiąc że miałem okazję pokatować rajdówkę – większość wierzyła. Brzmienie przefajne w kabinie plus sprzęgło z chrobotającym łożyskiem przy wciskaniu pedału.

    Fajne czasy. Ciekawostka – wiecie że wleczony wachacz tylny u przekroju takie bardziej prostąkątnej omegi – dało się ściskać dłonią? A i przy okazji w tekście jest że tam belka skrętna – czy aby na pewno? Nie są to wleczone wahacze spięte poprzeczka a do tego element spinający z nadwoziem jako ukośnie idąca belka od jednego z kół do nadwozia?

    • Artur Kuśmierzak
      • Maroo

        No i kolega dał plamę. To co na zdjęciu to nie belka skrętna. Tak jak myślałem opieracjąc się na podglądaniu pod zderzakiem – nie ma tam belki skrętnej. To jest oś sztywna na wahaczach wleczonych i z drążkiem poprzecznym. Belkę skrętną stanowi jeden element główny (spawany nie skręcany) a tutaj mamy os sztywną, do tego na tulejach stalowo gumowych podpięte wahacze a całość do nadwozia.
        Przy okazji – to rozwiązanie przeszło na Matiza. Ciekawe czy jakieś nowsze konstrukcje od japańców też to mają. Dziwię się że w Tico nie zamontowano belki skrętnej która to jest prostrza (mniej elementów) i tańsza konstrukcyjnie a jednocześnie zdecydowanie lepsza pod kątem prowadzenia. No ale widocznie koszty modernizacji podwozia (punkty mocowań, obliczenia różnych sił) były za duże do tak budżetowego auta.

        Panie Arturze – z przyjemnością czytam Pana teksty ale proszę nie potwierdzać baboli z tekstu będnym komentarzem.
        Pozdrawiam
        Marcin

  • JAR

    Jedno z tych aut od którego wolałbym rower

  • michal_andy

    Wyśmienicie się nim parkuje;)

  • Kamil

    jazda tico to ryzyko
     

  • Cozzie

    Silniczek w Tico jest niesamowity. Przez całą zimę coś mi stukało w silniku ale nie chciało mi się tego sprawdzać bo pokonywałem tylko b.krótkie dystanse. Po zimie co się okazało – nie miałem w silniku oleju. Mimo to, po zalaniu przestał stukać i pracował normalnie jak zawsze ;)

    W trasie, jadąc cały czas za tirem spalał 4litry na 100km. Dobry wynik.

    Jako, że był to mój pierwszy, studencki samochód będę wspominał z nostalgią.

    Dożył 164.000 km, niestety zjadła go rdza.

    Z ciekawostek – pierwsze Tico jakie pojawiły się na polskich drogach to były Tico importowane wprost z Korei. Takiego miałem :)

  • Patrycja

    Ja się nie zgadzam z tym co jest napisane wyżej.. Moje tico na prostej poleci ok 150 km/h, budzik zamknęłam. Spalanie mojego Ticolota to 4,5-5 l/100 km. Auto jest mega dynamiczne i żaden frajer nie ma szans na światłach.
    Pozdrawiam wszystkich właścicieli Tikusia ! :))