Ford Mondeo Mk1/Mk2 [awarie i problemy]

Dzięki atrakcyjnemu designowi, przestronnemu wnętrzu i niskiej cenie Ford Mondeo w latach 90. święcił triumfy nie tylko na polskim, ale i na innych europejskich rynkach. Jak miewa się po latach?

Historia modelu

Ford przez lata zmieniał nazwy swoich reprezentantów klasy średniej. Od lat 60. do 80. produkowano Cortinę, później przyszedł czas na Sierrę, a na początku lat 90. na rynku zadebiutowało Mondeo (co po łacinie oznacza ‘światowy’). Jego I generacja produkowana była właściwie tylko przez trzy lata, do 1996 roku, właśnie wtedy Ford zaprezentował światu kolejną generację.

Ta była de facto tylko gruntowną modernizacją Mondeo Mk1. Trzy lata później w 1999 roku Ford wprowadził na rynek specjalną usportowioną wersję auta oznaczoną symbolem ST200 z silnikiem V6 o mocy 205 KM. W 2000 roku z fabryki w Kolonii wyjechały ostatnie egzemplarze Mondeo Mk2, a do salonów trafiły świeże sztuki kolejnej generacji.

Silniki

Benzynowe:

R4 1,6 Zetec-E (88-90 KM)
R4 1,8 Zetec-E (112-115 KM)
R4 2,0 Zetec-E (131-136 KM)
V6 2,5 Duratec (170 KM) wersja ST24
V6 2,5 Duratec (205 KM) wersja ST200

Diesle:

R4 1,8 Endura-D (88-90 KM)

Patrząc na oferowane silniki przez pryzmat współczesnych konstrukcji, zauważmy, że brakuje odrobinę mocniejszego diesla. Niestety entuzjaści motorów wysokoprężnych muszą się zadowolić tym, co jest.

Ale czy warto inwestować w tak mało dynamicznego diesla? Moim zdaniem nie z dwóch prostych powodów. Po pierwsze dlatego, że większość dostępnych na rynku egzemplarzy ma już za sobą astronomiczne przebiegi i jest w katastrofalnym stanie. Drugim powodem przemawiającym na niekorzyść jednostki wysokoprężnej jest irytująca turbodziura oraz niska kultura pracy.

Ford Mondeo mk2

Jeśli jednak nie potrzebujecie dynamicznego silnika i uda Wam się trafić na zadbane auto, to możecie być pewni, że motor 1,8 Endura-D nie będzie sprawiał większych problemów w eksploatacji. Mile zaskoczy Was też na stacji benzynowej – rekordziści potrafią osiągnąć nawet poniżej 5 l/100 km w czasie miejskiej jazdy. Jedyną uciążliwą awarią w tym silniku jest cieknący i zacinający się „booster”, czyli zawór stop pompy wtryskowej.

Oprócz motoru wysokoprężnego w ofercie są oczywiście jeszcze atrakcyjne benzyniaki. Najlepszym wyborem będzie albo wariant 1,8 l, albo 2,0 l. Najsłabszy silnik R4 pali podobnie jak te mocniejsze, a na dodatek zdecydowanie brakuje mu mocy. Jednostki V6 to ze względu na spore spalanie gratka stricte przeznaczona dla motomaniaków.

Ford Mondeo mk2 Wnętrze

Jakie usterki najczęściej trapią silniki benzynowe? Ślizgający się pasek wielorowkowy (po tylu latach eksploatacji jego osprzęt miał już prawo się zużyć), uszkodzenie popychaczy zaworów czy wypalające się zawory to typowe usterki tego modelu.

Odradzam wybór jednostek z instalacjami LPG lub montaż takiej aparatury, silniki Forda mają na nie uczulenie. Taka przeróbka może skończyć się zwiększoną konsumpcją oleju silnikowego, falowaniem obrotów i innymi niespodziewanymi usterkami.

Ford Mondeo mk2 Kombi

Dane techniczne

Ford Mondeo Mk1/Mk2 był sprzedawany zarówno z napędem na przód. jak i z napędem 4×4; ta druga wersja była i nadal jest mało popularna. Do wyboru są dwie przekładnie: 5-biegowa ręczna lub 4-stopniowa automatyczna.

W przednim zawieszeniu jest typowy układ z kolumnami MacPhersona, a z tyłu oś wielowahaczowa – takie rozwiązanie nie było wówczas tak powszechnie stosowane jak jest obecnie. W testach zderzeniowych przeprowadzonych przez instytut Euro NCAP Ford Mondeo Mk1/Mk2 zdobył 3 gwiazdki. Niestety, z powodu zmiany przepisów jedna z nich została skreślona.

Ford Mondeo mk2

Awaryjność

Jedną z największych bolączek tego modelu jest korozja, która intensywnie atakuje nie tylko układ wydechowy, ale również nadkola, okolice wlewu paliwa, progi, podszybia, dolne ranty drzwi oraz klapę bagażnika. Użytkownicy tej generacji Mondeo narzekają na matowiejące i żółknące reflektory. Na szczęście można je zregenerować i oczyścić.

Przed zakupem upatrzonego auta powinniśmy koniecznie sprawdzić stan układu chłodniczego, w którym często pojawiają się wycieki płynu. Te mogą wystąpić również w okolicach łączenia skrzyni z silnikiem. Nietrwałe są także gumowe osłony przegubów półosi napędowych.

Ford Mondeo mk2

Niestety nie są to jeszcze wszystkie awarie, które czekają na nas w Mondeo. Nieszczelności znajdziemy też w przekładni kierowniczej – jej regeneracja często jest niezbędna w celu wyeliminowania wycieków i luzów. Ponadto zbyt delikatne na nasze drogi są łożyska kół.

Zawieszenie niestety też ma swoje słabe strony. Oprócz wybijających się elementów metalowo-gumowych znane są przypadki pękania sprężyn czy defekty amortyzatorów. Z drobnych usterek warto wspomnieć o szwankującym centralnym zamku i elektrycznie podnoszonych szybach, pękających plastikowych kratkach wentylacyjnych, trzeszczących elementach deski rozdzielczej, a także o nietrwałej tapicerce.

Naszym zdaniem

Fordy z tamtego okresy często postrzegane są jako samochody o ponadprzeciętnej awaryjności, których nie warto kupować. To bardzo krzywdzący osąd, biorąc pod uwagę fakt, że zadbane Mondeo Mk1/Mk2 przejedzie nawet ponad 500 000 km bez poważnej awarii. Konstrukcja ma już swoje lata i po takim czasie jak każda inna wymaga pewnego doinwestowania. Ford ma jednak swoje zalety, to jedno z najbardziej przestronnych aut z lat 90. w swojej klasie.

Jest też całkiem przyjemny dla oka, choć nie da się ukryć, że jego stylizacja trąci myszką. Kluczowym argumentem, który przekona wiele osób do tego modelu, jest duża dostępność dobrej jakości zamienników – ich ceny często są śmiesznie niskie. U konkurencji nie zawsze jest tak różowo. Za ile kupimy Forda Mondeo Mk1/Mk2? Na rynku aż roi się od egzemplarzy za około 3000 zł, ale nie łudźmy się, że będą one w dobrym stanie. Te najdroższe z kolei potrafią kosztować nawet 13 000 zł.

Zobacz także:

Opel Vectra B [awarie i problemy]

Volkswagen Passat B5 [awarie i problemy]

Toyota Avensis I [awarie i problemy]

Regulamin komentowania

  • user123

    Miałem mondeo mk1 przez 3 lata zrobiłem 140 tyś po polskich dziurawych drogach. ani przez chwile nie oszczędzając najdroższa moja naprawa w nim to wymiana klocków hamulcowych i łożyska koła, rozrząd, Oleju na 17 tyś 5w40 brał dosłownie 200 ml z ręką na sercu .
    Na gazie pierwszej generacji, spalał 11,5 l dynamicznej jazdy i nic z głowicą się do tej pory nie dzieje 140 tyś. , Osłony na przeguby oryginał i pierwsze słyszę, że pękają.
    Amortyzatory też oryginał.  Bagażnik w hatchbacku jest niesamowicie pakowny.
     Bardzo dobrze się prowadzi i jest przewidywalny.
    Tapicerka, tak samo wygląda jak i gdy go kupiłem fotele wygodne zwłaszcza ala kubełki,aby fajera się wytarła na gładko. Resztę wyczyści i wygląda jak nowa nic, nie porwane, nie urwane , nie porysowane od paznokci.
    Cena jest po prostu śmieszna jak za taki samochód

    Wady
    Prawda ,że rdzewieją ,a w mk2 pękają zderzaki. Poza tym w mk1 lecą tuleje w wahaczach ale jest na to sposób trzeba założyć grubsze od mk2.
     Źle rozwiązane regulatory szczęk od ręcznego, wyrabiają się i są drogie.
    Nie spotkałem zadowolonego użytkownika diesla.
    Tak wiec tylko benzyna, pomijając 2,5v6 drogie w naprawach ale jechać jadą dobrze.

    części tanie prawie jak do vw,opla. Według mnie opis mija się bardzo z rzeczywistością.
    Podkreślam że MIAŁEM ten samochód, tak że nie jestem fanatykiem Forda ,ale z obecnego samochodu nie jestem nawet w połowie tak zadowolony z jazdy i funkcjonalności jak z tamtego juz starego Mondeo .

  • Piter

    Mam Mondeo od około pół roku, ale kupiłem je od brata który użytkował je od 2,5 roku także historie pojazdu znam.
    Jest to 1.8 + sekwencja. Autor nie zagłębił się w temat LPG w mondeo. Tak pokrótce: w silnikach silver top (czyli srebrna pokrywa zaworów) można instalować LPG i bez żadnych awarii przejeździć mnóstwo km. w BLACK TOP należy dokonywać regulacji zaworów przy LPG, gdy to robimy silnik również dobrze zniesie LPG.
    Co do awaryjności – sterowanie dmuchawami jest na podsciśnienia. Drogie w naprawie, dosyć często się psuje, to samo sterowanie prędkością dmuchawy.
    Kolejna wada, poważna wada – rdza (swojego odstawiam za 2 tygodnie do blacharza, cena 1400zł z wstawieniem reparaturek).
    Zderzaki – przekleństwo Mk2! Nie amortyzują tylko od razu pękają a ceny używanych – kosmos!
    Fotele – najczęściej łamie się stelaż oparcia, znalezienie drugiego fotela kierowcy jest trudne.. ja szukałem ponad 4 miesiące.
    Ogólnie auto bardzo fajne. Duże, pakowne a po rozłożeniu siedzeń mamy duże łóżko (if You know what i mean ;)).
    Spalanie w moim egzemplarzu plasuje się na poziomie 12L. Ostatnio jednak zszedłem do 9l, co było dla mnie dużym szokiem. Maksymalne spalanie 15L (oczywiście gazu).
    Ciekawostka w mk2 – tylne tarcze wentylowane! Mało który producent coś takiego robił..

  • achoch

    Czy można kupić rdzę w spray? Najlepiej oryginalną Fordowską. Nierówno mi auto rdzewieje i chciałem by rdzewiało według planu, równym tempem z każdej strony..

  • Apache76 Apache76

    gaz to zlo? alez skad, zly gazownik to zlo…
    co do generacji.. Ford uznaje auta 1993-2000 jako jedna, tyle, ze”facelift” byl, ale my, uzytkownicy, rozrozniamy na dzis 4 wersje Mondeo.

    mialem Mk1 1.8/2.0 PB automat z gazem, procz rozsypania skrzyni i drobnych bzdur, wiekszych zastrzezen nie bylo, ot, nadkola tylne faktycznie lapaly rdze,

    mam Mk2 2.5 V6 automat, z gazem BRC, rdzy w sumie nie ma :) szok.
    skrzynke robilem, bo w Vkach konwertery szybciej padaja, skrzynki te same, co w 1.8,a  mocy nie 115, a niemal 170 koni…
    wkurza mnie osobiscie alternator, tez dosc czesta usterka, glownie w Vkach.

  • Cosik

    jak czytam ten artykuł to się dziwię, mój mondek mam go rok, poziom rdzy wynosi może z 0.5% na całej blacharce, gdyby nie fakt ze od kamieni w pewnych miejscach lakier odpadl to pewnie jeszcze mniejszy byłby to procent.jest to TD i wiekszych problemow z nim nie mialem do czasu tego roczej zimy gdy padlo to i owo. 
    Co do reflektorow to kazdy plastikowy reflektor po dlugim czasie zajdzie i trzeba go czyscic… 
    fakt czesci do tego samochod do najtanszych nie naleza, ale jak ktos nie chce szalec a chce ladnie wygladajacy samochod to jak najbardziej. 

  • Walker

    Mój mondek którym jeżdzę od 7 lat to już dziadek model z 1997r na liczniku 370tys na gazie, silnik 0 problemów, tylko regularna wymiana oleju co 15-20tys km co ciekawe mój jeżdzi nadal na full syntetyku, od wymiany do wymiany nic nie dolewam, fakt że w tym czasie z poziomu max schodzi na min, ale co oczekiwać od takiego samochodu który idzie do pełnoletności i ma trochę kilometów za sobą, problemy, w ciągu 7 lat raz zrobiłem kapitalkę całego podwozia, nasze drogi każdy samochów wykończą, wymianiałem sprzęgło, naturalne zurzycie, i zaciski chamulcowe tylne, to tyle z mechaniki (pomijam części eksploatacyjne jak klocki chamulcowe czy filtry to wszędzie lub rorząd to wszedzie się wymienia), elektryka OK, niestety rdzewiejące tylne nadkola to zmora, większość mondków na to choruje. A co do gazu to totalna głupota, te fordziki dobrze chodzą na gazie, tylko 2 rzeczy dobry gazierz i trochę droższa instalacja, ja mam BRC pełna sekwencja na gazie przekulałem 180tys bez problemowo. Odradzam jakieś inne dziwne wynalazki a nie daj boże próbować założyć do tego fordzika coś innego niż sekwencję, i wiem że się da bo widziałem takie wynalazki z instalacją od jednopunktowców, wtedy napewno na gazie mamy same problemy i duże wydatki związane z remontem. Polecam ten samochodzik, wygodny, pakowny, na gazie ekonomiczny, tani w utrzymaniu, świetnie się nim jeździ i za około 3000zł można kupić bogato wyposażone wersje.

  • piotr

    Jam ma forda MK2 z 2000r 1.8 Pb. Auto jest z polskiego salonu, ma przejechane 200000km. Po pierwsze nie mam żadnych problemów z elektryką (nie wiem skąd autor wziął takie dane). Osłony przegubów orginalne…Auto ma gaz (black top) wymagana regulacja luzu zaworowego. Pozatym normalna ekspolatacja. Auto przestronne wygodne i tanie w ekpolatacji. Rzadnych udziwnień w postaci dziwnych czujników gdzie w nowym aucie jak człowiek wymieni żarówkę to musi jechać do serwisu. Auto zostawiam w rodzinie , jedynie wymieniem poszycia progów. Wiele osób jadąc ze mnę jest zaskoczona wygodą i ciszą w samochodzie.
    Jedynie narzekają osoby ,które kupią szrota z niemiec o przebiegu 500000km i potem narzekają ,że wszystko się sypie.