Fiat Punto II (Typ 188) [awarie i problemy]

Fiat Punto

Fiat przez lata wyspecjalizował się w tanich miejskich auta i trzeba przyznać, że wychodzi mu to całkiem nieźle. Tym razem na warsztat bierzemy Punto II. Z pozoru to tylko zwykłe miejskie wozidełko, ale topowa wersja potrafi zadziwić na światłach niejednego kierowcę znacznie droższej niemieckiej limuzyny.

Historia modelu

Fiat Punto II to jeden z najbardziej rozpoznawalnych samochodów segmentu B, jest na tyle wyrazisty, że nie sposób pomylić go z żadnym innym autem tej wielkości. W naszym cyklu pisaliśmy już dla Was zarówno o pierwszej generacji tego modelu jak i o nieco nowszej konstrukcji Grande Punto, zapomnieliśmy jednak o „dwójce”. Ta miała swoją premierę w 1999 roku i była sprzedawany aż do roku 2008, przynajmniej w Polsce.

Fiat Punto II

Fiat Punto II przed liftingiem

W 2001 roku do salonów zawitały pierwsze auta z bezstopniową przekładnią automatyczną CVT. W międzyczasie, czyli w 2002 roku do oferty silnikowej Włosi wprowadzili „nową” podstawową jednostkę wysokoprężną JTD o nieco zwiększonej mocy (dokładnie o 5 KM). Rok później Punto zostało trochę przeprojektowane – zmiany widać głównie z przodu, gdzie pojawił się nowy zderzak, większa atrapa chłodnicy, a także zupełnie inne znacznie spokojniejsze reflektory. Zwykle auto po liftingu wygląda lepiej niż to przed, ale w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Pierwotnie model został zaprojektowany tak, że wszystko do siebie pasowało, po modernizacji mamy wrażenie, że przód doklejony jest trochę na siłę. Samochód produkowany był właściwie tylko w dwóch krajach, we Włoszech i w Serbii.

Silniki

Benzynowe:

R4 1,2 8V (60 KM)
R4 1,2 16V (80 KM)
R4 1,4 16V (95 KM)
R4 1,8 16V HGT (131 KM)

Diesle:

R4 1,9 D (60 KM)
R4 1,3 Multijet (75 KM)
R4 1,9 JTD (80, 85-100 KMM)

Zwykle odradzam zakup podstawowych jednostek napędowych, bo często nie potrafią odpowiednio szybko rozpędzić auta przez co kierowca chcąc przyśpieszyć ten proces wkręca silnik na wysokie obroty. W efekcie auto nabiera odrobiny wigoru, ale zauważalnie wzrasta też spalanie, którego poziom dobija wówczas do rezultatów otrzymywanych w większych jednostkach. Tym razem jednak radzę wybrać Punto z bazowym motorem, przede wszystkim dlatego, że mocniejsza 16-zaworowa wersja często boryka się z awariami centralki sterującej. A z kolei porównując 60- i 80-konny wariant nie zauważymy dużej różnicy w dynamice.

Tym, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w amatorskich zawodach sportowych lub po prostu chcą cieszyć się szybką jazdą przy rozsądnych kosztach eksploatacji polecam 131-konny silnik 1,8 l. Taka moc może i nie jest zbyt piorunująca, ale dzięki niewielkiej masie (około 860 kg) auto pierwszą setkę połyka w nieco poniżej 9 s. To całkiem nieźle jak na samochód segmentu B.

Fiat Punto II Wnętrze

Co prawda sezon na diesle już dawno się skończył i zakup samochodu z motorem wysokoprężnym jest obecnie średnio opłacalny. Jeśli jednak już postanowiliście, że chcecie ropniaka to bierzcie wariant 1,3 Multijet. To najnowocześniejsza i najmniej awaryjna jednostka. W 1,9 JTD usterki zdarzają się znacznie częściej, ale za to są tańsze w naprawie. Wolnossącego diesla lepiej omijać szerokim łukiem, bo jest strasznie słaby i nawet kierowcy o niewielkich wymaganiach będą nim mocno zawiedzeni.

Dane techniczne

Wszystkie silniki w Punto II zostały umieszczone poprzecznie i niezależnie od wersji zawsze napędzają koła osi przedniej, co w tej klasie nikogo nie powinno dziwić. Z jednostkami napędowymi mogą współpracować aż 4 skrzynie biegów: 5- i 6-biegowa manualna, a także 5-stopniowa skrzynia zautomatyzowana lub bezstopniowa przekładnia CVT. W przednim zawieszeniu Punto II jest tradycyjny układ oparty na kolumnach resorujących, a z tyłu belka skrętna. Wynik auta w testach zderzeniowych Euro NCAP jest całkiem przyzwoity, to 4 gwiazdki.

Fiat Punto

Awaryjność

Aby mieć pewność, że kupując Fiata Punto II nie pakujemy się na minę musimy pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Po pierwsze lepiej unikać diesli, większość z nich ma już za sobą lepszą część swojego życia, a na starość robią się bardzo chorowite – szwankują głównie elementy osprzętu, a ich kompleksowa wymiana z pewnością nie będzie tania.

Zasada numer dwa, nie warto kupować egzemplarzy ze zautomatyzowaną skrzynią biegów! Dlaczego? Powód jest prosty, nagminnie psująca się elektronika sterująca. Zasada trzecia, zanim zdecydujesz się na konkretny egzemplarz najpierw poszukaj w nim ognisk korozji. Ta pojawia się głównie na progach i misce olejowej, ale potrafi też przeżreć podłogę. Rdza jest również stałym bywalcem układu wydechowego, na szczęście jego wymiana nie jest zbyt drogach więc nie ma się czym przejmować.

Fiat Punto

System City, czyli dodatkowe elektryczne wspomaganie ułatwiające manewrowanie w mieście z czasem ulega uszkodzeniu, a wtedy za regenerację przekładni kierowniczej musimy słono zapłacić. Niemal w każdym egzemplarzu Punto II prędzej czy później pęknie obudowa alternatora i trzeba będzie kupić nowy.

Zawieszenie dość szybko zużywa się na naszych drogach. Amortyzatory, sprężyny, a także łączniki stabilizatora to podzespoły, które trzeba koniecznie sprawdzić przed zakupem Fiata Punto. Jest tu jeszcze kilka uciążliwych usterek takich jak: wariująca elektryka przez zaśniedziałe ze starości styki, wycieki oleju w okolicach łączenia skrzyni biegów z silnikiem oraz defekty mechanizmu wycieraczek. Większość naprawa jednak uda nam się wyeliminować za przyzwoite pieniądze.

Fiat Punto

Naszym zdaniem

Fiat Punto II na rynku aut używanych powoli ustępuje miejsca modelowi Grande Punto, którego ceny są już coraz bardziej atrakcyjne. Trzeba jednak przyznać, że mimo kilku poważnych niedomagań większość spotykanych tu usterek to błahostki. Główne zalety Punto II to przede wszystkim niskie koszty eksploatacji, duża zwrotność w ciasnych miejskich uliczkach i całkiem pojemne wnętrze zwłaszcza w wersji 5-drzwiowej.

Nie można zapomnieć też o odmianie HGT, bo to prawdziwy rarytas. Odstraszać od zakupu Punto może jednak: natłok uciążliwych awarii, kiepska jakość wykonania i zbyt delikatne zawieszenie. Ceny Fiata Punto II wahają się od 6000 do 15 000 zł. Decydując się na HGT powinniśmy uważać na egzemplarze stuningowane i powypadkowe.

Zobacz także:

Fiat Panda II [awarie i problemy]

Fiat Brava/Bravo [awarie i problemy]

Fiat Seicento [awarie i problemy]

Regulamin komentowania

  • Ikop

    Mam to auto w rodzinie, często nim śmigam i jest naprawdę ok. Przez 11lat eksploatacji fakt alternator był wymieniany(200zł), Kompletny wydech, końcówka drążka kierowniczego(30zł), uszczelka pod głowicą. Korozja pojawiła się na progu od kierowcy gdyż lakier został w tym miejscu zdarty, jest to niewidoczny punkt więc mam zamiar oszlifować to trochę i pomalować jakimś podkładem antykorozyjnym, tak samo podwozie już zaczyna gnić więc czeka go konserwacja. Zawieszenie jest jeszcze oryginalne gdyż nie jest jeszcze tak bardzo wytłuczone.
    Wspomaganie jeszcze o dziwo działa. 
    Silnik 8v nie jest rakietą, ale jego nisko dostępny moment obrotowy pozwala na dynamiczną jazdę po mieście, a i na trasie da się nim jechać. 140km/h pojawia się dość szybko, potem trzeba już czekać, ale potrafi dojść do 180km/h (licznikowe!) wyprzedzanie jedynie jest trudną sztuką. Autko jest bardzo wygodne do jazdy po mieście, podobno wersja FL ma znacznie poprawione wnętrze które już nie trzeszczy na wybojach. 

  • Kanarkowy

    kumpel jeździł masę czasu i narzekał, fakt korozja atakowała zaciekle, liczne problemy z elektroniką wnętrza i stukające zawieszenie było na porządku dziennym, a silnik 1,2 60 koni (i dot tego LPG!!!) to totalny ślimak…

    • Kanarkowy

       * i nie narzekał miało być

    • GOść

       Nie zgodze się z Tobą. Elektryki w tym samochodzie jest tyle co w nokii 3310

  • Maroo


    Zawieszenie dość szybko zużywa się na naszych drogach. Amortyzatory, sprężyny, a także łączniki stabilizatora to podzespoły, które trzeba koniecznie sprawdzić przed zakupem Fiata Punto.”

    To mnie zastanawia – mam PuntoII FL od 2004roku. Przelatałem nim 115tyś km i zawieszenie jest całkowicie bezproblemowe. W maju byłem na przeglądzie – pytam faceta czy mam się czym martwić. Odpowiedział że wszystko jest całkowicie ok i nic nie zapowiada problemów. Komfort zawieszenia i sposób prowadzenia są świetne. Autko lekkie więc i żwawe. 

    Moje problemy i usterki:
    1. alternator w 3 roku użytkowania – wymieniłem Denso na jakiś noname z allegro i do dzisiaj śmiga;
    2. wydech – po 4 latach odpadł tłumik końcowy – wymiana na oryginalną aluminiowaną rurę i tłumik noname za 200zł – do dzisiaj jest ok;
    3. około 4 roku spadło cięgno prawej wycieraczki – naprawiłęm sam – demontaż, wiercenie czopów, podkładki z tarnamitu, śrubeczki i na zawsze problem rozwiązany;
    4. akumulator – 5 lat użytkowania ale Magnetti Marelli podobno nie na nasz klimat – i tak długo działał;
    5. we wszystkich zamkach blaszki osłonkowe stale otwarte – kiedys wymienię – mam komplet 5 bębenków
    6. oba progi na samym początku mają poobijany lakier – nadkola nie chronią tych miejsc – jest już lekka korozja – powierzchowna;
    7. po około 80tyś km podczas delikatnego ruszania mam lekkie szarpanie – nie silnika a napędu – podejrzewam zmęczenie tłumików w tarczy sprzęgła – ale tarcza jeszcze nie wymieniana;
    8. ostatnia awaria – zerwało się cięgno zmiany biegów – okazało się że pomiędzy plastikową osłonę w tunelu a podwozie nawpychane miałem gałęzie różnych rozmiarów, przez to błoto, i syf – całość pomogła w zniszczeniu osłonki a co za tym idzie narażeniu na korozję cięgna, opory i przespieszone zmęczenie – 140zł z robocizną.

    Zatem nie ma nic poważnego. W czasie 8 lat użytkowania awarie kosztowału mniej niż 1000zł – to jest totalnie nic. Auto całe swoje życie spędza pod chmurką, zimą przy -20kilka *C po zapaleniu czasem aż żal było auta – ale nigdy nie zawiódł, nigdy nie miałem żadnego problemu. Codziennie do pracy 2x4km więc niestety nie jest mu dane pracować w optymalnych warunkach. Jedną z droższych sytuacji zafundowały mi kuny – pogryzły wszystkie przewody z cieczą, nawet te do nagrzewnicy, przewody WN, potargały matę wygłuszającą i pociachały jedną manszetę układu kierowniczego – sporo ponad 300zł (pierwszy rok użytkowania). Złe zwierzęta.

    Samochód prowadzi się świetnie a spod świateł nawet i Passata TDI z czerwonym I  do tych 60km/h potrafi zostawić w tyle. Oczywiście powyżej 120-130km/h nie ma sensu męczyć tego samochodu ale to miejski pojazd, więc nie ma co szaleć.

  • Kuciel Kamil

    W mojej rodzinie ten fiacik jest od 12 lat. Dla zainteresowanych- polecam silnik 1.2 8V 60 KM . Niezniszczalny i bardzo oszczędny. Mam zamontowaną instalację gazową od 10 lat i bez problemów jeździ do dzisiaj. Niestety istnieje duży problem z korozją podwozia i progów gdzie do tego modelu nie można kupić ich poza ASO (550 zł za jeden) – Mówie tutaj o wersji 5D, do 3D nie ma żadnych problemów. Ostatnio popsuł mi się rozrusznik – koszt wymiany 100 zł. :D

    Polecam ten samochód (z tym silnikiem) osobie, która potrzebuje oszczędnie i bezawaryjnie pośmigać po mieście/do pracy.

    P.S- 5 lat był samochodem do nauki jazdy, nie zrobiło ro na nim większego wrażenia… no może oprócz sprzęgła :)

  • MC

     Co do silnika 1.2 się nie zgodzę. Jeździłem Puntem II z 1.2 60KM, i szału nie robi, ale mało pali.
    Sam natomiast posiadam Punto I z 1.2 16v i w porównaniu do 60konnej wersji to jest mała rakieta.
    I jak ktoś tu napisał że passata TDI do 60km/h bierze na światłach, to moim jadąc samemu bez problemów zostawiam passata 2.0 TDI 140KM do 120km/h z tyłu, i raz udało mi się zamknąć licznik (200km/h), a tak bez problemów 180 jedzie w cztery osoby z bagażem. No może ciut więcej pali niż 60KM, ale osiągi wynagradzają to w zupełności… ;-)

    • Franczesko

      Racja, ale brakiem awaryjności odpłaca się 1.2 8V :)

      • Łukasz B

         Przecież 1.2 8v i 16v to są te same silniki, tylko różnią się ilością zaworów :P Powiem Ci że nawet późniejsze 1.4 95KM i T-Jety(120-150KM) to ciągle ten sam silnik, 1.2 tyle że ulepszony (wiadomo T-Jet miały mocniejsze tłoki, wał itp itd, żeby wytrzymały moc). Natomiast silnik 1.2 wywodzi się z konstrukcji Fire 1.0 montowany np. w Fiacie Uno.

        Silnik 1.2 16v, ma moj tata w Stilo. Fakt do miejskich prędkości się jakoś zbiera, potem już ciężej (Stilo 1.2 waży ok. 1085 kg, nie wiem ile waży Punto II, ale chyba coś koło 950 kg), ale Fiat na szczęście władował do tego silnika skrzynie 6 biegową. Jak wbijecie 6 bieg przy ok. 90-100 km/h spalanie wyniesie ok. 4 l/100. Jak wracaliśmy z nad morza w 3 osoby + cały bagażnik, to trase 700 km przejechaliśmy na jednym baku (Stilo ma bak 56 litrów), i jeszcze zostało na ok. 150 km. Średnie spalanie wyniosło 7,5 l/100km, nie wiele, wliczając w to autostradę, drogi dwu i jednopasmowe (a tam ciągle fotoradary i ograniczenie do 70 km/h). Także te silniki dają rade, i nie psują się, a spalanie nie jest wygórowane. Owszem osiągi są raczej przeciętne (szczególnie w Stilo), ale jeśli ktoś jest spokojnym kierowcą to wystarczy.

        • MC

           Dokładnie jak kolega pisze. 8v i 16v to DOKŁADNIE TEN SAM SILNIK! Różnica polega tylko na głowicy, i paru pierdółkach które trochę inaczej wyglądają, choć też pasują części od 8v czy nawet 1.1!! Również T-Jety czy nowoczesne 1.4 MultiAir to też ten sam silnik, tylko dopracowany technologicznie, i wzmocniony by wytrzymywał większe obciążenie. Mnie osobiście nic się w silniku nie psuje, a ma już licznikowe 180tyś Tylko sonda labda padła i trzeba było ją wymienić i termostat. Nawet alternator dzielnie wytrzymuje jeszcze, a miał pęknąć dwa lata temu :P
          Co do spalania ja mam około 7-9l cykl mieszany (eco jazda + małe zapierdalanie od czasu do czasu) a skrzynia 5b, a co do osiągów, to Punto I z 16v niemalże lata( puntolot :-P). Punto II jest minimalnie cięższe a z tego co się orientuje to sportingi mają też skrzynie 6 biegową, wiec dobrze przyśpieszenie, i małe spalanie na trasie bo 5b to troche mało (przy 120km/h prawie 4tyś obr)
          Więc jeśli ktoś ma wybór w kupnie, albo się waha, to polecam 16v

  • korozja

     Ja niedawno kupiłem Punto co prawda stare ale bardzo zadbane. Praktycznie poza małymi ogniskami na błotnikach nie widać rdzy, zawieszenie oryginalne ale w bardzo dobrym stanie, jeździ się bardzo fajnie, silnik 1,2 może nie zapewnia rajdowych przyspieszeń ale w zupełności wystarcza do sprawnego przemieszczania się, jest LPG więc jest tanio. Dokładnie o takie auto mi chodziło i widzę że wszystko czego się nasłuchałem o Fiacie to wielka ściema.

  • korozja

     Ja niedawno kupiłem Punto co prawda stare ale bardzo zadbane. Praktycznie poza małymi ogniskami na błotnikach nie widać rdzy, zawieszenie oryginalne ale w bardzo dobrym stanie, jeździ się bardzo fajnie, silnik 1,2 może nie zapewnia rajdowych przyspieszeń ale w zupełności wystarcza do sprawnego przemieszczania się, jest LPG więc jest tanio. Dokładnie o takie auto mi chodziło i widzę że wszystko czego się nasłuchałem o Fiacie to wielka ściema.

  • Gość

    Z jednej strony polecana jest najsłabsza jednostka benzynowa (“A z kolei porównując 60- i 80-konny wariant nie zauważymy dużej różnicy w dynamice”), natomiast wolnossący diesel o tej samej mocy “jest strasznie słaby”? Ktoś to czytał po napisaniu?

    • Artur Kuśmierzak

      Bo wolnossący diesel po mimo takiej samej mocy ma mniejszy moment obrotowy od benzyny dlatego, że nie ma turbosprężarki. A słabszy moment do zwykle znacznie gorsze przyśpieszenie.

    • Artur Kuśmierzak

      Bo wolnossący diesel po mimo takiej samej mocy ma mniejszy moment obrotowy od benzyny dlatego, że nie ma turbosprężarki. A słabszy moment do zwykle znacznie gorsze przyśpieszenie.

  • NooB852

    U mnie w Punto II 1.2  był problem z odpaleniem po tym jak auto postało trochę czasu nieruszane, akumulator został podładowany więc wszystko wydawało sie ok, po przekręceniu kluczyka było słychać jakby rozrusznik wykonywał pół obrotu i potem nie mógł już ruszyć.
    Winowajcą okazała się pęknięta obudowa alternatora w którą zaklinował się pasek rozrządu
    po wygrzebaniu paska z obudowy odpalił bez problemu