Co warto wiedzieć o wymianie i remoncie silnika? [poradnik]

Remont silnika

Źródło: http://www.muchi.yoyo.pl/

Kupno używanego auta zawsze oznacza ryzyko wystąpienia niespodziewanej awarii. Pół biedy, jeśli interwencji mechanika będzie wymagał jeden z podzespołów eksploatacyjnych. Znacznie gorzej, jeśli zepsuje się coś naprawdę poważnego, na przykład silnik. Co wtedy?

W takiej sytuacji do wyboru są dwie opcje: albo remont jednostki napędowej, albo jej wymiana na inną, oczywiście używaną. Ceny silników wahają się od kilkuset nawet do kilku tysięcy złotych. Wszystko zależy od jednostki i tego, w jakim stanie jest motor, jaki ma przebieg, z którego roku pochodzi i jaką ma pojemność. Niestety, często nieco więcej trzeba zapłacić za silnik Diesla.

Wymiana silnika

Źródło: www.elektroda.pl

Kupno używanego silnika często jest bardziej opłacalne niż jego remont. Niestety, taka decyzja zawsze wiąże się z ryzykiem. Jednostka, którą wybierzemy, może być w podobnym albo nawet gorszym stanie od naszej. Na szczęście wiele silników na rynku wtórnym jest w całkiem przyzwoitej kondycji. Ci, którzy wybiorą przekładkę silnika, nie muszą wymieniać dowodu rejestracyjnego ani zgłaszać tego faktu do wydziału komunikacji. Trzeba to zrobić tylko wtedy, gdy nowy motor ma inną moc albo większą lub mniejszą pojemność.

Osoby, które zdecydują się na remont, będą musiały odstawić auto do serwisu na mniej więcej tydzień. Dlaczego tak długo? Pełny remont silnika obejmuje bowiem szlifowanie wału korbowego, honowanie (specjalne wygładzanie) cylindrów, wymianę tłoków i panewek oraz frezowanie gniazd zaworowych, a nawet szlifowanie samych zaworów. Tak skrupulatna naprawa kosztuje powyżej  3000 zł, a w przypadku diesla dodatkowo cenę może wywindować uszkodzony układ wtryskowy, a niekiedy jeszcze i zatarta turbosprężarka.

Remont silnika

Źródło: http://www.muchi.yoyo.pl

Jeśli silnik bierze olej, ale nie jest bardzo zniszczony, to można go uzdrowić, robiąc częściowy remont, na przykład wymienić same pierścienie tłokowe. Cena takiego zabiegu to około 1000 zł. Niestety, często zlecenie tylko takiej operacji nie wystarczy, bo nowe pierścienie tłokowe nie dopasują się do zużytych tłoków. Remont silnika wiąże się również z ryzykiem zniszczenia go przez nieprofesjonalnego mechanika podejmującego się takiej naprawy.

Jednym z zaniedbań serwisantów jest niechlujne usuwanie zapieczonych pierścieni tłokowych nożem, co często powoduje uszkodzenie rowków, w których osadzone są pierścienie. Kolejnym często popełnianym błędem mechaników jest niewłaściwe nałożenie pierścieni tłokowych, na przykład powierzchnią „top” do dołu, która powinna znajdować się u góry.

Remont silnika

Źródło: http://www.muchi.yoyo.pl

Poza tym średnica zeszlifowanych cylindrów się zmienia i w związku z tym należy do tak obrobionych tłoków dobrać odpowiednie pierścienie o nieco innych wymiarach, o czym nie wszyscy zdają się pamiętać. Podobnie jest w przypadku zeszlifowania wału korbowego. W efekcie jego czopy również zmieniają swoje wymiary na mniejsze i trzeba do nich dobrać właściwe panewki.

Równie istotny jest moment, z jakim powinno się dokręcać śruby mocujące głowicę, korbowody, a także koło zamachowe i elementy rozrządu. W większości nowoczesnych silników ważna jest też kolejność, w jakiej dokręca się na przykład śruby głowicy. Wszelkie, nawet najmniejsze zaniedbania w tej materii prędzej czy później skończą się kolejnym remontem silnika.

Remont silnika

Źródło: http://www.muchi.yoyo.pl

Czy można samodzielnie remontować jednostkę napędową? Jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy – zdecydowanie nie! Taka operacja wymaga nie tylko dokładnej wiedzy na ten temat, specjalistycznych narzędzi i doświadczenia, ale również cierpliwości oraz precyzji.

Przed remontem warto dokładnie przekalkulować, czy nie bardziej opłaca się jego wymiana. Warto też poszukać informacji na temat silnika na forach internetowych. Jeśli okaże się, że jednostka napędowa w naszym aucie pochodzi z wadliwej serii (jak na przykład 2,5 V6 TDI), lepiej będzie ją wyremontować.

Zobacz także:

Nowe, używane, a może regenerowane? Jakie części wybrać? [poradnik]

Uważaj na awaryjne skrzynie automatyczne! [poradnik]

Problem z ładowaniem? Zobacz, co może być przyczyną [poradnik]

Regulamin komentowania

  • vbn

    “Czy możemy sami dokonać remontu jednostki napędowej? Zdecydowanie nie!”
    no tu bym sie nie zgodzil, mozna, nawet na podworku bez kanalu, i nie mowie o maluchu gdzie remont generalny to okolo 6-8 godzin, a np 250TD merca czy np 1.9D/TD/TDI,
    spoecjalistyczne narzedzia? wystarczy komplet za 300zeta, do tego maly komplet gwiazdek i ze 2-3 nasadki 12katne. do tego duuuzo czystych szmat zeby wszystko czyscic na biezaco, bez pospiechu i w 3 popoludnia silnik zlozony i odpalony (nie licze czasu potrzebnego na zamowienie czesci, planowanie glowicy- oddajemy pierwszego dnia jeszcze za 2 dni mozna odebrac)

    • evol_umf

      Składanie silnika wymaga już niestety klucza dynamometrycznego, odpowiedniej wiedzy na temat składania części i skręcania śrub, a wykonanie szlifu czy honowania i tak odbywa się poza garażem. Fakt – jest to dobry sposób na oszczędzenie portfela i satysfakcję z poskładanej maszynerii i oczywiście pewności co do wykonanych czynności. Niestety sporo silników trafia w takiej sytuacji na szrot, bo ktoś pomyli mostki wału albo urwie śrubę od wałka rozrządu.
      Można to zrobić samemu, ale jest tego w stanie dokonać tylko nieliczna grupa kierowców – i dobrze.

      • Koalka

         dokładnie, jak ktoś ma pojęcie to nie będzie czytał artykułu na czym polega remont silnika, to raczej taka notka informacyjna dla ludzi, którzy np. muszą oddać auto do warsztaty i chcą mieć chociaż mgliste pojęcie co się będzie działo.

    • asd

       Tu się z Tobą zgodzę, ale dałeś za przykład strasznie leciwe jednostki napędowe. Mało kto wie, że wkręcanie wtrysków bez klucza dynamometrycznego np. w 2.0d BMW i pewnie wielu innych autach, powoduje tragiczne skutki. Niestety większość mechaników wszystko dokręca na wyczucie bądź na siłę. Jeżeli mamy miejsce i wiedzę warto przy aucie robić samemu.

      Tak odnośnie artykułu i 2.5 V6 TDi. Niedawno znajomy kupił A8 z takim motorem (180KM) i jak wiadomo pierwsze co to wymieni wałki na kute. Przebieg na liczniku był 250tys. Ile w rzeczywistości nikt nie wie. Co się okazało, po rozebraniu silnika wałki nie wykazywały nadmiernego zużycia więc pieniądze stracone. Założył kute mimo, iż ogólnie silnik był w znakomitej kondycji. Jedyne co to zawieszenie mocno wyjeżdżone było. Dodam, że jest to egzemplarz z najniższej półki cenowej na mobile.de. Wiele aut tak kupuje i jeszcze się nigdy nie zawiódł. Jak komuś nie przeszkadza, że auto lekko porysowane albo po małym gradobiciu to polecam robić w ten sposób bo dużo taniej można wyrywać konkretne auto. Natomiast w Polsce omijać z daleka okazję.

      • evol_umf

        Ale mówiąc o leciwych silnikach masz na myśli 10-cio latki. Dla porównania w fordowskich TDCI wtryski są przyklejane – możliwa tylko jedna wymiana przy użyciu klucza stukowego a i to nie zawsze się udaje. Kupując nowe silniki kupujemy wałki z mięsem utwardzonym na głębokości do 0,4mm, z głowicą o grubości ścianki 1mm – tutaj w razie awarii nie da się przeszlifować itd – zostaje wyłącznie wymiana na nowy. Nowy wał kosztuje prawie tyle co cały silnik – koncern zarabia. To nie te czasy kiedy silniki wytrzymywały ogromne przebiegi mimo upływu lat wcale nie zanieczyszczają bardziej środowiska. Dzięki teraźniejszym technologiom można by produkować super-silniki, ale z punktu widzenia producenta – “Po co?”

        • asd

           Z jednej strony producent chce zarobić na częściach, z drugiej technologia jest, lecz bardzo kosztowna. Większa technologia więcej specjalistycznych maszyn i wykształconych pracowników. Ostatnio słyszałem, iż jest sposób na uzyskanie w cylindrach takiej chropowatości, że tłoki będą ruszać się z praktycznie zerowym tarciem ale olej będzie się mógł spokojnie na ściankach osadzać i nie będzie uciekał. Coś związanego z laserami to było, ale nie mogę sobie przypomnieć. Taka powierzchnia nie wykazałaby zużycia nawet przy milionie km.

          Co do wału 2.0 TDi 140km VW, wymiana wału jest konieczna, gdy wytrą Ci się zęby koła zębatego ponieważ jest on odlany razem z nim. 12tys zł w ASO za usługę naprawy.

        • aafa

          Nie jest odlany, zębatka jest montiwana indukcujnie na scisk to wszystko.

      • bengal

        Tak, tak. Bo na mobile.de te “okazje” są zawsze “lekko porysowane albo po małym gradobiciu”. To, że przed gradobiciem jakiś Turek lub Serb pospawał je z dwóch lub więcej egzemplarzy, to już inna sprawa.

        • asd

           Jeżeli auto jest od Niemca to nie trzeba się obawiać. Powielajcie dalej stereotypy, niech ludzie kupują ze środka cenowego z niskim przebiegiem, piękną tapicerką… piszesz jakby całe DE było zamieszkiwane tylko przez Turasów – handlarzy. Odpuść Berlin i Frankfurt to zobaczysz, że okazji jest całe mnóstwo. A kolega jest mechanikiem od ponad 20 lat i na pewno wie lepiej od Ciebie co kupuje.  Co nie oznacza, że każda okazja jest ok. On auta szukał pół roku, ale jak widać znalazł. Jak ktoś tam mieszka to nie ma z tym problemu pod warunkiem, że nie szukasz konkretnego modelu tylko bierzesz to co się trafi zgodnie z wstępnymi wymogami, a jak ktoś ma wymagania jak w salonie to niech się bawi dalej.

    • NFJ

      Wyrwałeś zdanie z kontekstu. Przecież wyraźnie napisano, że jeśli nie posiadamy odpowiedniej wiedzy, to nie należy się za to zabierać. Jak za wszystko przy samochodzie, bez właściwej wiedzy nie warto nawet siadać za kółko (pechowiec nawet w dupie palec złamie). Nawet super-profesjonalne narzędzia nie pomogą, jeśli nie umiesz posłużyć się młotkiem.

  • Dorian

    “Czy możemy sami dokonać remontu jednostki napędowej? Zdecydowanie nie!” lol mam 23 lata brat 21 i w ciągu miesiąca zrobiliśmy silnik 1.6 w avensisie. Po zajęciach na uczelni w garażu z kanałem. Nawet przy dokręcaniu głowicy jedna śruba nam pękła w bloku ale jak się chwilkę zastanowi to łatwo można sobie dać z tym rade. Oczywiście planowania głowicy sami nie zrobiliśmy. Tojocina zrobiła już 7000 km i śmiga jak nówka, gładko, ładnie wkręca się na obroty, oleju nic nie bierze a w między czasie 300 000 stuknęło.

    • Anonim

      To rzeczywiście “lol”…

    • rafaupenspin

       tez sie wlasnie z bratem zabieramy. licze na duza ilosc zabawy ^_^

  • Ikop

    Jest coś takiego jak literatura sam naprawiam swój samochód, warto takiej książki poszukać o swoim modelu przed większa naprawą, koszt 40zł a opisane wszystko dokładnie.

  • Ikop

    Jest coś takiego jak literatura sam naprawiam swój samochód, warto takiej książki poszukać o swoim modelu przed większa naprawą, koszt 40zł a opisane wszystko dokładnie.

  • kAMIL

    Można kupić nowy silnik np taki…http://www.fordracingparts.com/crateengine/main.asp , ale to kosztuje….

    • Pawalek

      Moj Kolega powtarza ze pierw Motodoktór a pozniej jakies tam remonty… ja jezdze moja B5 po lifcie w TDI na motodoktorze i nic sie nie dzieje auto chodzi cichutko, sprezarka pompuje jak trza…i kasa zostaje w kieszeni

      • Tsh

         Ta, a potem silnik nawet do remontu sie nie nadaje po tych młotodoktórach… jakbyś wiedział jak to działa to byś się tak nie cieszył… no ale jarasz się bo było tanio. A potem jak sie zwali to opchniesz jakiemuś frajerowi bo też tanio…

  • kAMIL

    Można kupić nowy silnik np taki…http://www.fordracingparts.com/crateengine/main.asp , ale to kosztuje….

  • Zbych

    Może maci rację, że nie każdy może dokonaćsam naprawy silnika czy samochodu. Tylko weźmy fakt, że po wizycie u FACHOWCA za jakiś czas znów do FACHOWCA, który mowi, że to nie ta część , którą wymieniał tylko następne gówno, a tak wogóle to sam miesza i nie wie co robi, i wymienia pół silnik a i może trafi, A kasuuuuujeeeee. i tyle się narobiiiił. A samochodów tyle stoi, że śróbek nie nadąża wkręcać żeby zdążył. Wiec przestańcie się tak podniecać panowie FACHOWCY. Każdy co ma jakieś pojęcie będzie was omijał szerokim łukiem. Bo WYMIERACIE FACHOWCY.

  • Guest

    Mój silnik mechanik remontuje już 3-ci miesiąc !!!!! mam juz serdecznie dość

  • Kamile Ko

    Najlepiej jest skonsultować się ze specjalistami o tyle, ile w tym samym czasie starałem się naprawić, ale w końcu musiałem zapłacić podwójnie, bo ja nie umie. Teraz wiem, że to naprawdę dobry sklep części samochodowych, gdzie wszystko jest tańsze, ale również jakościowo. polecam – Wyposażenie
    garażowe

  • krzysztofbenc

    witam -dostaje mi się olej do pojemnika z płynem chłodzącym – czy można dalej jeżdzic samochodem

  • Jeff

    Zdecydowanie
    warto zgłosić się do kogoś kto dobrze ogarnia temat regeneracji podzespołów i
    remontów silnika. Mi np. silnik „reanimowali” Panowie z Jurgal. Pierwszorzedna
    robota. Chyba że ktos ma za duzo pieniędzy – wtedy wymiana na nowy silnik :D