BMW 118i (F20) Sport Line M/T – mieszane uczucia [test autokult.pl]

Miałem już okazję testować nowe BMW serii 1 w odmianie 120d i z automatyczną skrzynią biegów. Po kilku miesiącach w moje ręce trafił wariant benzynowy 118i z sześciobiegową skrzynką ręczną. Pora na kolejną porcję uwag i przemyśleń na temat nowego, kontrowersyjnego BMW 1er.

Mimo że od pierwszej prezentacji F20 minęły ponad cztery miesiące, samochód ten nadal jest bardzo rzadkim widokiem na naszych drogach. W związku z tym wzbudza ogromne zainteresowanie u każdego, kto jest w stanie odróżnić go od E87, a więc u większości. Delikatnie zarysowany rekini nos może przypominać modele sprzed kilkudziesięciu lat, a w porównaniu z poprzednikiem auto nabrało centymetrów i bardziej muskularnych kształtów.

Tak samo jak w przypadku 120d w mojej kieszeni zawitał pilot do egzemplarza z pakietem Sport Line, czyli wersji, w której czarne akcenty nadwozia mają uatrakcyjniać sylwetkę auta i dodawać mu nieco drapieżniejszego charakteru. W przypadku białego i czerwonego lakieru te drobne dodatki rzeczywiście spełniają swoją funkcją i sprawiają, że samochód nie jest na siłę udziwniony, a wygląda energicznie.

W porównaniu z poprzednią generacją samochód znacznie urósł. BMW serii 1 F20 jest dłuższe o 85 mm, szersze o 17 mm, a dzięki zwiększonemu o 30 mm rozstawowi osi kabina jest dużo przestronniejsza, szczególnie za słupkami B, gdzie w segmencie C często o pasażerach tylnej kanapy się po prostu zapomina. Trudno mówić o komfortowej podróży w cztery bardziej rosłe osoby, ale każdy centymetr więcej na nogi to niewątpliwie spora zaleta.

Po zajęciu miejsca na fotelu kierowcy kolejny raz poczułem się znajomo. Wnętrze F20 to także nie rewolucja, ale ewolucja. Liczba przycisków została ograniczona do minimum. Ciężar obsługi funkcji pokładowych zrzucono na dżojstik iDrive, którym po chwili przyzwyczajenia można operować bez odrywania wzroku w kierunku tunelu środkowego.

Z każdym kolejnym prowadzonym BMW coraz bardziej doceniam ten system, zapewne także za sprawą panoramicznego wyświetlacza o wysokiej jak na sprzęt samochodowy rozdzielczości. Na nim w czytelny sposób prezentowane są wszystkie wybrane informacje i opcje. Trudno przyczepić się do ergonomii, a o wrażenia wizualne dba kompozycja Sport Line, która zauważalna jest również w kabinie.

W większość elementów, przy których było to możliwe, tchnięto nutkę użytkowego artyzmu: od boczków drzwi, przez tapicerkę siedzeń, po niektóre plastiki na desce rozdzielczej. Dzięki temu prostemu zabiegowi wnętrze jest skromne, ale nie nudne. Na ogromną pochwałę zasługują bardzo wygodne i szeroko regulowane fotele z opcją podparcia ud i pompowania skrzydełek bocznych, które otulając korpus kierowcy, pozwalają mu poczuć się naprawdę sportowo, tym bardziej że jak na miejski kompakt siedzi się nisko.

Kropką nad i jest mała, dobrze leżąca w dłoniach kierownica, która komponuje się z czerwono-czarnym pakietem Sport. Mówiąc o kole kierowniczym, warto wspomnieć, że praca sportowej, adaptacyjnej przekładni M w tym stosunkowo lekkim aucie jest niemal wzorowa i po chwili przyzwyczajenia daje poczucie pewnego panowania nad samochodem. Zachowanie nowego BMW serii 1 bardzo łatwo wyczuć. Nie mniej precyzyjne niż układ kierowniczy są ostre hamulce o przyjemnej charakterystyce pracy.

Niestety w tym miejscu kończą się sportowe koneksje 118i Sport Line i zaczyna miejska rzeczywistość. Zawieszenie samochodu mimo widniejącej na liście wyposażenia opcji M pracuje miękko i przyjemnie. Kiedy spoglądam na czerwony lakier, czarne akcenty, emblemat Sport na przednich błotnikach, mogę powiedzieć więcej – dla mnie nawet trochę za miękko i zbyt komfortowo.

Osiągi wersji 118i na papierze wyglądają bardzo dobrze, charakterystyka pracy silnika 1,6 TwinPower Turbo na wykresach prędkościowych również, ale jak jest w rzeczywistości? Samochód zachowuje się trochę tak, jakby mimo nisko dostępnego momentu miał małe problemy z dynamicznym ruszaniem. Na pierwszym biegu do 3000 rpm sprawia wrażenie ospałego. Później jest już lepiej, ale przełożenia ręcznej skrzyni włącznie z pierwszym są dość długie.

Drążek zmiany biegów manualnej skrzyni prowadzi się trochę nieprecyzyjnie, jakby gumowo. Do tego drży podczas jazdy, co może budzić delikatny niesmak. Na zimno lewarek lubi stawiać duży opór, a po szybszej zmianie nawet wyrzucić bieg – w moim przypadku trzeci. Na szczęście gdy skrzynia jest dobrze rozgrzana, problem znika.

Oprócz normalnego trybu jazdy Comfort kierowca ma do wyboru jeszcze trzy. Pierwszy z nich to Sport, który poprawia trochę zrywność auta – dużo żwawiej reaguje ono na polecenia kierowcy, a kontrola trakcji pozwala na delikatny uślizg tylnych kół. Jazda z załączaną opcją Sport daje chyba najwięcej przyjemności, a dodatkowo w pozycji Sport+ pozwala na wyeliminowanie udziału systemu kontroli trakcji. Kiedy w tym trybie kierowca wybierze już drugi bieg, samochód nabiera wigoru od niższych partii prędkości obrotowych i dynamicznie wyrywa do przodu.

Jazda zaczyna być naprawdę przyjemna i pozwala poczuć specyfikę BMW – połączenia świetnego balansu mas z tylnym napędem. Przy Sporcie z plusem nie trzeba długo prosić, aby 1er delikatnie zamiotła tylną osią, a następnie obrała pożądany kierunek jazdy. Jeśli ktoś woli nie sprawdzać swojej koncentracji, to elektronika pomaga w sposób bardzo opiekuńczy, gdyby nie kontrolka – wręcz niezauważalny.

Fajna jest też opcja Eco Pro, która oswaja auto i pokazuje przy tym, ile dodatkowego zasięgu w kilometrach udało nam się zyskać dzięki zaoszczędzonemu paliwu. Jazda w trybie Eco Pro nie jest męcząca i pozwala zaoszczędzić naprawdę sporo benzyny. Na dystansie 40 km w cyklu mieszanym udało mi się zyskać 9 km (prawie 25% dystansu) i spalić średnio 7,5 l/100 km.

W nowym BMW 1 czyha na kierowcę jeszcze jedna pułapka. W samochodzie do około 130 km/h w ogóle nie czuć prędkości, jest świetnie wyciszony i w chwilę po ruszeniu rozpędza się płynnie. Nie wiadomo, kiedy na liczniku przekracza się wartości dozwolone na danym odcinku.

Podczas krótkiej pogawędki przy okazji oddawania samochodu zwróciłem uwagę, że BMW 118i w odmianie Sport tak naprawdę ze sportem nie ma za wiele wspólnego. Osoba odbierająca ode mnie kluczyki przytaknęła – tak miało być, to auto miejskie, a sportowy jest przede wszystkim pakiet stylistyczny.

Na koniec dodam jeszcze coś, czego przed jazdą BMW 118i bym się nie spodziewał – jeśli planujesz zakup tego auta, wybierz rewelacyjnie pracujący automat Steptronic, przekładnią ręczną możesz być trochę zawiedziony.

  • Zauważalnie więcej miejsca w kabinie
  • Bardzo wygodne fotele
  • Pozycja za kierownicą
  • Precyzyjny układ kierowniczy
  • Niemęczący i przydatny tryb Eco Pro
  • Świetne właściwości jezdne
  • Mało sportowy charakter zawieszenia M
  • Praca skrzyni biegów
Testowany egzemplarz: BMW 118i (F20) Sport Line

Silnik i napęd

Układ i doładowanie:  R4, TwinPower Turbo
Rodzaj paliwa:  Benzyna
Ustawienie:  Wzdłużne
Rozrząd:  16V DOHC
Objętość skokowa:  1598 cm3
Stopień sprężania:  10,5
Moc maksymalna:  170 KM przy 4800 rpm
Moment maksymalny:  250 Nm przy 1500-4500 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy:  106,3 KM/l
Skrzynia biegów:  6-biegowa, ręczna
Typ napędu:  Tylny (RWD)
Hamulce przednie:  Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne:  Tarczowe, wentylowane
Zawieszenie przednie:  Kolumny typu McPherson
Zawieszenie tylne:  Wielowahaczowe
Układ kierowniczy:  Zębatkowy, wspomagany
Średnica zawracania:  10,7 m
Koła, ogumienie przednie:  205/55 R16
Koła, ogumienie tylne:  205/55 R16

Masy i wymiary

Typ nadwozia:  Hatchback
Liczba drzwi:  5
Współczynnik oporu Cd (Cx):  0,32
Masa własna:  1295 kg
Stosunek masy do mocy:  7,6 kg/KM
Długość:  4324 mm
Szerokość:  1765 mm
Wysokość:  1421 mm
Rozstaw osi:  2690 mm
Rozstaw kół przód/tył:  1535/1569 mm
Prześwit (przód/tył):  b/d
Pojemność zbiornika paliwa:  52 l
Pojemność bagażnika:  360/1200 l

Specyfikacja użytkowa

Przestrzeń ładunkowa (dł./szer./wys.):  b/d
Ładowność maksymalna:  530 kg
Maksymalna masa holowanej przyczepy:  1200 kg
Głębokość brodzenia:  b/d
Kąt natarcia:  b/d
Kąt zejścia:  b/d
Kąt rampowy:  b/d
Kat przechyłu:  b/d

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny(*):
Przyspieszenie 0-10 km/h:  b/d  0,5 s
Przyspieszenie 0-20 km/h:  b/d  1,0 s
Przyspieszenie 0-30 km/h:  b/d  1,6 s
Przyspieszenie 0-40 km/h:  b/d  2,2 s
Przyspieszenie 0-50 km/h:  b/d  3,2 s
Przyspieszenie 0-60 km/h:  b/d  3,9 s
Przyspieszenie 0-70 km/h:  b/d  4,7 s
Przyspieszenie 0-80 km/h:  b/d  5,5 s
Przyspieszenie 0-90 km/h:  b/d  6,4 s
Przyspieszenie 0-100 km/h:  7,4 s  7,8 s
Przyspieszenie 0-110 km/h:  b/d  9,2 s
Przyspieszenie 0-120 km/h:  b/d  10,5 s
Prędkość maksymalna:  225 km/h
Zużycie paliwa (miasto):  7,6 l/100 km  9,0 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa):  4,9 l/100 km  6,5 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane):  5,9 l/100 km  7,5 l/100 km
Emisja CO2:  137 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP:  5 gwiazdek

Cena

Testowany egzemplarz:  188 490 zł
Model od:  99 900 zł
Wersja silnikowa od:  112 900 zł

* Tylko kierowca, bez bagażu, paliwo 50%, temp. -14° C, zimowe ogumienie

Zobacz także nasze inne testy!

Regulamin komentowania

  • user

    wszystko super, tylko ta cena 188tys zl???????????

  • Dramaturg

    boczna linia jeszcze ujdzie. I to by było tyle zalet tego auta. 

  • Gosc

    Skąd ta cena testowanej wersji ? Za 190 tys można mieć przyzwoicie wyposażone 320i

  • Wiki

    to trochę taka atrapa sportowego auta ;) ale jeżeli chodzi o wygląd na mnie robi wrażenie:))) fotki na prawdę SUPER

  • http://www.facebook.com/jakub.klama Jakub Wojciech Klama

    lewarek musi trochę drżeć, w końcu skrzynia jest podłużnie zamontowana między fotelami.

  • ravenn

    Teraz dopiero doceniam jak ładna była poprzednia generacja :P

  • Noname

    Skąd ta cena? Kompakt, który na kolana nie rzuca z tego co tu jest napisane, za prawie 200 tys. Wstydu nie mają. Golf R 270 km, manual, ceny od 136 tys.

  • Noname

    Skąd ta cena? Kompakt, który na kolana nie rzuca z tego co tu jest napisane, za prawie 200 tys. Wstydu nie mają. Golf R 270 km, manual, ceny od 136 tys.

  • Noname

    Skąd ta cena? Kompakt, który na kolana nie rzuca z tego co tu jest napisane, za prawie 200 tys. Wstydu nie mają. Golf R 270 km, manual, ceny od 136 tys.

  • Darksoul667

    Tył jak w Polo, do przodu nie mam porównania, niewiele jest tak brzydkich samochodów.

  • Rafał Warecki

    testowany egzemplarz był bardzo mocno dopasiony, niestety nie mam teraz pod ręką cennika, ale lista opcji była długa na dwie strony A4

  • qzzz

    O ile nie lubię golfa, to tutaj muszę się zgodzić za 142,5tys. mamy z DSG, dodać nawet jakies lepsze wyposażenie to wyjdzie nam +-160tys

  • dag

    model na ulicy wygląda jakby na poprzednika spadła wielka patelnia i go zmiażdżyła, tył rozlazły jakby się miał zaraz rozjechać, przód dziwaczny, za duży i rozlazły jak oczy Britney, szkoda bo poprzednik jest ładny

  • ???

    czy ten silnik jak konstrukcji koncernu PSA??

  • Michal

    nie :) to zmodernizowany silnik n43 pomyslu bmw

  • Bijacz

    Wyposażenie dodatkowe za ponad 70 tyś? Czytanie ze zrozumieniem?

  • Daa

    Lepiej opisać się nie da :)

  • asd

    N13B16 jest silnikiem z rodziny Prince (czyli PSA)! To jest zmodernizowane N18 (jednostka napędowa Mini Coopera S) – mają ten sam dół, inną górę, oraz kosmetyczne różnice np. inne mocowanie filtra oleju.

  • Noname

    Czytałem, że 112 tys za wersję podstawową i, że auto testowe było dobrze doposażone dlatego porównałem do Golfa R. Mimo wszystko wydaje mi się że 188 tys za auto kompaktowe, które na autorze artykułu nie zrobiło jakiegoś szalonego wrażenia, to gruba przesada.

  • Gogo

    Trzeba dodać „zawiedziony” jak na BMW. Ta skrzynia i tak precyzją wyprzedza inne.
    Ciekawy eksperymenty. Gdyby ten sam samochód miał znaczek Kia to by dopiero wszyscy dziennikarze piali z zachwytu…

  • Dasda

     Tylko DSG jest do d… Szarpie. A skrzynia ZF to cud techniki. Najlepsza skrzynia na świecie. Do tego napęd na tył. Tego w VW nie znajdziecie. Chyba, że ktoś chce samochód dla dziadka z 4×4.

  • Dasda

     Tylko DSG jest do d… Szarpie. A skrzynia ZF to cud techniki. Najlepsza skrzynia na świecie. Do tego napęd na tył. Tego w VW nie znajdziecie. Chyba, że ktoś chce samochód dla dziadka z 4×4.

  • Dasda

     N18 to BMW a zatem nie z rodziny PSA.

  • Gosc

    i trzy razy nizsza cene…

  • pp

    ależ on jest z przodu paskudny

  • Pawel Kaczor

    Gdyby ten sam samochód miał znaczek Kia to kosztowałby 1/4 ceny prezentowanego egzemplarza. Cena faktycznie mocno przesadzona tym bardziej że auto nie jest wybitnie udane i perfekcyjne. Jeśli potrzebowałbym czegoś małego i reprezentacyjnego to w tej cenie spokojnie bym brał Mini Coopera S a jak sądze nawet na Worksa by starczyło

  • Kle

    Przód porażka, niezłego garba ma! Przód nie pasuje do reszty auta!
    Tył, lampy co to nowe polo jest?
    Niestety bmw skończyło się na modelach z lat e34 i e39. Reszta to już porażka.
     

  • michal_andy

    „Na zimno lewarek lubi stawiać duży opór”

    Zima po prostu, i gęsty olej w skrzyni.

  • Gosc

    Z wyglądu TRAGEDIA. Cofnięte nerki wyglądają jakby ktoś mu solidnie zasadził prawy prosty w „twarz”.

    Stara 1er była o niebo piękniejsza. A już wersja 1er coupe w ogóle kładzie nową 1′kę na kolana.

  • M-Pała

    cena z kosmosu,i choc jedynki do pieknosci nigdy nie nalezały ,za wyjatkiem wersji coupe która jest naprawde ładna to poprzednia jedynka była cudem designu w porównaniu z tą.Nie wiem czy tylko mi ten samochód wydaje sie tak szkaradny że az nie do przyjecia.Przód to tragedia w trzech aktach,linia boczna zwyczajna a tył nieproporcjonalnie cięzki zwalisty jak od innego auta do tego z volkswagenowskimi swiatłami.lepiej juz kupic trójkę.ps moja zona ma jedynkę 118d ja obecnie szykuje sie do e63 po 46 m3 wiec jestem fanem a nie haterem marki ale ,jak bedzie grono haterów nowej jedynki f20 to sie przyłącze.

  • M-Pała

    cena z kosmosu,i choc jedynki do pieknosci nigdy nie nalezały ,za wyjatkiem wersji coupe która jest naprawde ładna to poprzednia jedynka była cudem designu w porównaniu z tą.Nie wiem czy tylko mi ten samochód wydaje sie tak szkaradny że az nie do przyjecia.Przód to tragedia w trzech aktach,linia boczna zwyczajna a tył nieproporcjonalnie cięzki zwalisty jak od innego auta do tego z volkswagenowskimi swiatłami.lepiej juz kupic trójkę.ps moja zona ma jedynkę 118d ja obecnie szykuje sie do e63 po 46 m3 wiec jestem fanem a nie haterem marki ale ,jak bedzie grono haterów nowej jedynki f20 to sie przyłącze.

  • M-pała

    odnosze to samo wrażenie

  • M-pała

    odnosze to samo wrażenie

  • M-Pała

    nie przesadzaj,e92 jest piękne 6 e63 agresywna i stylowa a e60 nikomu sie nie podobało a teraz juz podoba sie prawie każdemu.porazka natomiast to ta jedynka,piatka gt i stara siódemka e65 resta beemek jest uwazam spoko

  • Kuler

    to auto ma bardzo dużo z Mazdy 3, i wolałbym Mazdę nie tylko dlatego.

  • asd

    To jest silnik PSA! PSA oznacza go jako EP6DTS lub EP6CDT a BMW jako N18B16M0, ale to wciąż ten sam silnik.

  • Krystian

    Troll… DSG to najlepsze skrzynie, jedyne co ci szarpie to twoja ręka twojego c…. ZF to paździerz, sypie się na umór. Napęd na tył to wada. 4×4 pojeździsz bez większych problemów w każdych warunkach do tego  ma lepsze osiągi na torze i jest dynamiczniejszy.
    Ale ten twój koment to był typowy dla trolla. 
    Ogólnie mógłbym kupić to nowe 1 ale tylko wtedy jakbym był… ŚLEPY!

  • Irenka

    Napęd 4×4 ma gorsze osiągi na torze, jest wolniejszy i mniej dynamiczny, poza tym ma większe opory toczenia, napęd na tył to zaleta. M3 kopie dupsko RS5 jak chce w kazdych warunkach, na suchym, na deszczu, na sniegu i na lisciach. DSG walą się jak domki w afganistanie, znajomy pracuje w serwisie w skodzie (nie czekaj, przepraszam, w audi, ale to przeciez to samo : )) i mowi ze co drugi samochod przyjezdza z uwalonym DSG.

    Twoj komentarz typowy dla trolla, albo masz 13 lat i chodzisz do gimnazjum albo go*no sie znasz na samochodach.
    A Golfa bym kupil jakbym mial 80 lat albo nie lubil samochodow, pozdrawiam Cie uroczo krystianie : *

  • ads

    naped na tyl to wada… oj dzieciaku :)) to tak jak napisac: blondynki sa brzydkie

  • EmcioO

    Czyżby BMW pracowało z VW robiąc F20? 
    Tylnie lapmy niczym z nowego Polo.

  • bbbbb

    Nie obrażaj polo.

  • Bain444

    Najbrzydszy dresowóz tej marki. Ale prostaczki i tak się skuszą po kilkunastu latach. W końcu hitlerowska szachownica daje prestiż ;-)

  • Bain444

    Najbrzydszy dresowóz tej marki. Ale prostaczki i tak się skuszą po kilkunastu latach. W końcu hitlerowska szachownica daje prestiż ;-)

  • Ewr54t54

    Twój ojciec miał na imię Adolf  i Cie porzucił ?

Nowe BMW M3 (F80) z R6 pod maską!
Nowe BMW M3 (F80) z R6 pod maską!

Zamknij