Zmiana koloru auta – oklejanie samochodu

fot: ultimatecarpage.com

Często zdarza się, że kupiony przez nas samochód z drugiej ręki nie ma wymarzonego koloru, ale kupiliśmy go bo był w dobrym stanie i miał lepsze wyposażenie. Czasem nawet kupując nowy samochód lista dostępnych barw nadwozia może wydać się niewystarczająca. Wtedy z pomocą przyjdzie nam folia do całkowitego oklejenia samochodu.

Oklejanie samochodu folią to coraz popularniejsza również w naszym kraju forma zmiany koloru pojazdu. Z roku na rok powstaje coraz więcej zakładów, które potrafią profesjonalnie zamontować folię samochodową. Ten sposób tuningu przyszedł oczywiście z krajów zachodnich, gdzie jest już bardzo popularny. Tam ludzie dość szybko zrozumieli, że jest to łatwiejszy szybszy i tańszy sposób na całkowitą odmianę samochodu.

Jak zatem wygląda takie oklejenie? Arkusze folii są nakładane na odpowiednio przygotowaną detergentami karoserię samochodu. W droższych wersjach montażu auto rozbierane jest z łatwo demontowalnych części nadwozia jak drzwi, lampy, kierunkowskazy, lusterka i tym podobne. Oczywiście folię można nałożyć i bez rozbierania nadwozia, jednakże demontaż elementów pozwala na łatwiejsze i lepsze dopasowanie arkuszy folii i co za tym idzie wyższą jakość dokonanej modyfikacji. Profesjonalne zakłady potrafią tak wykonać proces ponownego montażu, że jakość złożenia karoserii jest porównywalna z fabryczną.

Jeśli auto jest już wstępnie przygotowane, następuje nałożenie folii. Jest to proces dość skomplikowany, bowiem folia ma małą grubość (od 50 do 100 mikronów) i posiada bardzo mocny klej. W dłuższej perspektywie decyduje to o wysokiej jakości modyfikacji, jednak znacznie utrudnia montaż. Dodatkowo folia nakładana jest dużymi arkuszami, tak aby nie było śladów łączenia na elementach karoserii i całość była całkowicie jednolita. Warto zauważyć jak istotne w procesie montażu są warunki termiczne. Temperatura jest ściśle określona w dokumentacji producenta folii, a po zakończeniu procesu auto musi zostać odpowiednio wygrzane.

fot: forum.V10.pl

Po zakończeniu, w przypadku prawidłowo przeprowadzonej operacji, efekt potrafi być zdumiewający. Z zewnątrz nie sposób określić, że auto jest oklejone. Istotnym jest również fakt kilkuletniej (często nawet 10 – letniej) gwarancji na przeprowadzone modyfikacje.

fot: favore.pl

Oklejanie jest alternatywą dla ponownego lakierowania karoserii. Jego zaletą jest możliwość powrotu do poprzedniego koloru, gdy nowy już się znudzi albo nie spełni naszych oczekiwań. Firmy oklejające zapewniają, że folia nie ma wpływu na lakier i po jej usunięciu auto wyglądać będzie dokładnie jak przed oklejeniem. Tu widać jedną z największych zalet tego rozwiązania – folia doskonale zabezpiecza karoserię. Jakże często zdarza nam się, że ktoś porysuje złośliwie karoserię, albo zostanie ona uszkodzona przez czynniki atmosferyczne (blaknięcie pod wpływem promieni UV, korozja) lub wypadające spod kół kamyki. Specjalnie do tego typu zastosowań produkowana jest nawet folia bezbarwna – zatem nie trzeba zmieniać koloru, aby ochronić samochód.

Łatwy demontaż powoduje, że możemy zdecydować się na niebanalny kolor, a przed sprzedażą pojazdu wrócić do oryginału i nie stracić pieniędzy przy odsprzedaży nietypowo polakierowanego samochodu. Producenci folii proponują nam kilkadziesiąt różnych kolorów, zarówno w wersji błyszczącej jak i matowej. Do tego dochodzą folie imitujące karbon, często stosowane do naklejania na spojlery, nakładki karoserii czy maskę. Możliwe do zastosowania są również folie typu „kameleon” zmieniające barwę zależnie od kąta padania światła. Chętnie stosowane są również połączenia kolorów i zastosowania np. dachu innego koloru. Dla indywidualistów oraz firm pragnących efektownej reklamy możliwe jest też nałożenie folii z nadrukowaną grafiką. Grafika tworzona jest wówczas specjalnie na potrzeby danego pojazdu.

Folia stosowana przy zmianie koloru różni się od tej popularnie stosowanej do reklam naklejanych na samochodach. Jest ona znacznie wyższej jakości, nie ulega tak łatwo rozerwaniu, nie zmienia barwy pod wpływem promieniowania UV. Wiodącymi producentami są firmy Oracal i 3M udzielające gwarancji na swoje produkty. Tak zmodyfikowany samochód należy traktować dokładnie tak samo jak przed montażem folii. Można zatem myć auto w myjniach automatycznych, woskować, używać detergentów, a nawet dzięki grubości folii niewiele mniejszej od warstwy lakieru używać pasty polerskiej przy otarciach lub sporych zanieczyszczeniach.

Paleta barw folii Oracal 970 fot: buddyshop.de

Jakie są zatem koszty takiego rozwiązania? Niestety proces oklejania jest dosyć drogi. Specjalistyczne materiały, demontaż elementów i konieczna wiedza osób wykonujących modyfikację powoduje, że koszt oklejenia średniej wielkości auta kompaktowego folią jednobarwną wynosi około 3-4 tyś. zł. Koszty rosną proporcjonalnie do wielkości samochodu, a co za tym idzie ilości zużytego materiału. Jak widać mimo wszystko jest to cena niższa niż polakierowanie całego nadwozia przy zachowaniu odpowiedniej jakości lakierowania.

Lamborghini Gallardo przed i po modyfikacjach fot: zmianakoloruauta.pl

Przy okazji kosztów należy zaznaczyć, że oczywiście ceny są bardzo różne i mogą zdarzyć się tzw. okazje. Należy tylko zadać sobie pytanie czy warto oszczędzać i co stanie się jeśli źle nałożona folia gorszej jakości zostanie zniszczona lub zejdzie nam razem z lakierem. Niektórzy próbują zakładania folii na własną rękę, jednak efekty są doprawdy przeróżne. O ile niezbyt skomplikowane elementy typu maska o prostym kształcie można spróbować założyć samodzielnie, to w przypadku całego auta ciężko będzie nam zachować odpowiednią jakość – z pewnością wymaga to odpowiednich umiejętności. Inaczej jest z usuwaniem.

Tuning mania naklejania – galeria

Ponieważ firmy wykonują to za dodatkową opłatą (można uiścić już podczas montażu), można zastanowić się nad odklejaniem na własną rękę. Należy tylko pamiętać o dokładnym usunięciu kleju specjalnie do tego przeznaczonym preparatem inaczej po wniknięciu w niego brudu stan lakieru będzie opłakany, a klej trudny do usunięcia.

fot: favore.pl

Zalety tego typu modyfikacji już dawno dostrzegły firmy. Dzięki naklejeniu folii mogą w łatwy sposób zunifikować wszystkie swoje pojazdy, a przed sprzedażą odkleić i sprzedać samochód tak jak każdy inny. Korzystają z tego choćby niemieccy taksówkarze. Dziś auta w kolorze budyniu są właśnie oklejone. Po zakończeniu przez nie służby folia zostaje zdjęta, a auto ma piękny lśniący lakier. Wtedy handlarzowi wystarczy tylko przekręcić licznik kilometrów, a tak piękne auto z pewnością znajdzie nabywcę nierzadko właśnie w Polsce. Dlatego warto bacznie się przyjrzeć przy kupnie sprowadzanego Mercedesa klasy E, VW Passata, Sharana i innych popularnych wśród taksówkarzy modeli.

fot: racingforum.pl

Przy liczeniu kosztów warto zauważyć, że zwłaszcza w przypadku nowych pojazdów można wybrać auto w podstawowym odcieniu, be dopłaty za lakier typu metalik. Praktykę taką stosują często firmy, ale też klienci indywidualni zniechęceni drogimi dopłatami do wymarzonego lakieru – dochodzącymi w przypadku marek premium do kilkutysięcy złotych. Może się zatem okazać, że tańsze będzie właśnie zastosowanie folii. Folie wspomnianego typu są używane nie tylko w samochodach. Oklejane mogą być również inne pojazdy, w tym łodzie motocykle i skutery.

Doklejone niebieskie dekoracje fot: oklejsie.pl

O tym jak sprawuje się oklejone auto w codziennej eksploatacji i czy zapewnienia producentów folii i firm montujących rzeczywiście mają pokrycie w rzeczywistości powiemy za kilka tygodni na przykładzie konkretnego samochodu.

Zobacz także:

Modyfikacje elektroniki silnika, czyli jak łatwo zwiększyć moc

Samochód na diecie – odchudzanie aut rajdowych

Walka o trakcje – zawieszenia w sportach motorowych cz.1

Walka o trakcje – zawieszenia w sportach motorowych cz.2

Podróbki felg aluminiowych – dlaczego są gorsze?

Regulamin komentowania

  • kamilserek

    Ciekawi mnie jedno: jak zachowuje się ta folia gdy np. na maskę padają malutkie kamyczki żwiru wypadające z pod kół samochodu przed nami? Na lakierze powstają odpryski, a na folii? Zrobią się dziurki? Czy zamortyzuje takie uderzenie i zabezpieczy lakier? Takie odpryski często są ogniskami późniejszych korozji.

  • kamilserek

    Ciekawi mnie jedno: jak zachowuje się ta folia gdy np. na maskę padają malutkie kamyczki żwiru wypadające z pod kół samochodu przed nami? Na lakierze powstają odpryski, a na folii? Zrobią się dziurki? Czy zamortyzuje takie uderzenie i zabezpieczy lakier? Takie odpryski często są ogniskami późniejszych korozji.

  • kamilserek

    Ciekawi mnie jedno: jak zachowuje się ta folia gdy np. na maskę padają malutkie kamyczki żwiru wypadające z pod kół samochodu przed nami? Na lakierze powstają odpryski, a na folii? Zrobią się dziurki? Czy zamortyzuje takie uderzenie i zabezpieczy lakier? Takie odpryski często są ogniskami późniejszych korozji.

  • Sondi

    NIech sie wypowie ktos, kto juz cos takiego montowal;p

  • Sondi

    NIech sie wypowie ktos, kto juz cos takiego montowal;p

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Wpertal

    Mam na aucie taką folię. Świetnie się prezentuje i nie jest zbyt uciążliwa w eksploatacji. Podczas mycia trzeba pamiętać aby dysza kompresora była odpowiednio daleko i najlepiej pod kątem prostym. Nie można używać ostrych, żrących preparatów. Zabrudzenia takie jak ptasie odchody albo owady trzeba w miarę szybko usuwać. Myjnie szczotkowe nie są raczej polecane. W instrukcji miałem napisane aby nie wystawiać auta na długotrwałe działanie promieni słonecznych ale to podobno nie ma znaczenia. Przy uszkodzeniu kamieniem zostają małe wypukłości ale słabo widoczne(z reguły przy podwoziu). Nie wiem jak lakier pod spodem ale wydaje się zachowany. Jak folia ma ten sam kolor to rysy są niezauważalne.

  • Cezary K

    Mam taką folie we wnętrzu i jak na razie sprawuje się dobrze.

  • Cezary K

    Mam taką folie we wnętrzu i jak na razie sprawuje się dobrze.

  • Cezary K

    Mam taką folie we wnętrzu i jak na razie sprawuje się dobrze.

  • C Carrea65

    Bardzo pozyteczny artykul, bardzo dziekuje; jak ktos chce popatrzec na efekty, polecam filmiki arabskich szejkow wpadajacych do Londynu w okejonych Lamborghini, Bugatti czy Maybachach. Efekt piorunujacy

  • C Carrea65

    Bardzo pozyteczny artykul, bardzo dziekuje; jak ktos chce popatrzec na efekty, polecam filmiki arabskich szejkow wpadajacych do Londynu w okejonych Lamborghini, Bugatti czy Maybachach. Efekt piorunujacy

  • JAR

     ile placiles i za jakie auto?

  • JAR

     ile placiles i za jakie auto?

  • Pawel

    Co do aut arabskich szejków, nie byłbym taki pewien czy są pokryte folią… :-)

  • rafiki

    OMG jaka wiocha, w tym przodują Niemcy i Polacy, ale tylko Polacy robią takie buble. Rozumiem, że jak kogoś nie stać na prawdziwy mat, to obkleja auto odpowiednia folia, ale karbon oO?! „Twardziele” obklejają tym też wykończenie wnętrza z deską rozdzielczą i panelem – to dopiero jest wiocha.
    Jeśli kogoś stać na prawdziwe malowanie albo kompletną wymianę elementów np na carbon, to nigdy nie wybierze obklejania.

  • Allegromlody22

     ja miałem firme  z oklejaniem  nie polecam narazie w polsce nie opłacalne jak ktoś chce to sprzedam strone z baza klienta http://www.carbonlublin.pl

  • Allegromlody22

     ja miałem firme  z oklejaniem  nie polecam narazie w polsce nie opłacalne jak ktoś chce to sprzedam strone z baza klienta http://www.carbonlublin.pl

  • michal_andy

    Folia jest bardzo cienka. Zapewnia ochronę przed małymi kamykami, ale nikt nie da ci gwarancji na to, że jak coś mocniej walnie to nie uszkodzi lakieru.

  • michal_andy

    Folia jest bardzo cienka. Zapewnia ochronę przed małymi kamykami, ale nikt nie da ci gwarancji na to, że jak coś mocniej walnie to nie uszkodzi lakieru.

  • Wpertal

    Merc e coupe. Płaciłem 3500zł. Folia matowa firmy 3m. Efekt piorunujący. Zupełnie inne auto. Uwypukliły się piękne linie nadwozia wcześniej niewidoczne. Robione w firmie spod Wrocławia. 

  • hm

    Mój ojciec trochę ponad 10 lat temu oklejał auto folią, bo musiał mieć niebieskiego dostawczaka w firmie, wtedy trudno było znaleźć kogoś kto zajmował się tym profesjonalnie, ale dało radę to zrobić, choć na pewno nie wyglądało to tak estetycznie jak robią to dzisiaj. Nie dość, że zaoszczędził to nie musiał się tłumaczyć dlaczego auto było malowane.

  • Kamil_kobeszko

    Tak się składa, że w redakcji mamy jedno takie oklejone auto, więc za kilka tygodni można się spodziewać artykułu opisującego oklejenie na konkretnym przypadku i to jak wygląda eksploatacja takiego samochodu.

  • Nightmare

    Ty meister od „obklejania” polskiego CARBONiarzu byś się nauczył!

  • Artur Alfred

    gdzie spojler na drugim gallardo?

  • Artur Alfred

    gdzie spojler na drugim gallardo?

  • Artur Alfred

    gdzie spojler na drugim gallardo?

  • Artur Alfred

    gdzie spojler na drugim gallardo?

  • Filp

    Ciekawe z jakiej wiochy jest ten specjalista od OBklejania? ;)

  • kamilserek

    Spojler jak spojler, ale najfajniejsze jest to lusterko namalowane w paincie w pomarańczowym gallardo ;)

  • kamilserek

    Spojler jak spojler, ale najfajniejsze jest to lusterko namalowane w paincie w pomarańczowym gallardo ;)

  • http://visionbox.com.pl/ Visionbox

    Folia bardzo fajnie chroni lakier. Naklejona na nowy zabezpiecza go na kilka lat. Po zerwaniu folii lakier jest w takim samym stanie w jakim był przed oklejeniem. Folia nie ochroni przed dużymi uszkodzeniami, ale drobne kamienie, piasek, sól, czy parkingowe przycierki nie są już problemem. Na dzień dzisiejszy jest na Polskim rynku kilku producentów folii do zmiany koloru. Paleta barw dzięki temu rośnie. Jeśli ktoś ma chęć to kameleony w kilku odcieniach, a nawet złoty lustrzany, jak na ruskich BMW, to proszę bardzo. Dobrze nałożona folia, przez profesjonalną ekipę wytrzymuje w polskich warunkach kilka lat. Trzeba uważać na amatorów którzy „umiejo” i na dodatek robią tanio. Najczęściej atrakcyjne cenowo folie mają zupełnie inne przeznaczenie, a tym samym nie sprawdzają się na samochodach. Usunięcie niewłaściwej folii nastręcza sporo problemu, po prostu zostaje na lakierze klej, który trzeba potem zmyć, a jest to naprawdę ciężka robota. Folie dedykowane oklejaniu pojazdów nie zostawiają po zerwaniu żadnych śladów. Nie kurczą się przy zmianach temperatury otoczenia i nie tracą koloru.
    Jeśli ktoś ma pytania, chętnie na nie odpowiem

  • Anonim

    Folia bardzo fajnie chroni lakier. Naklejona na nowy zabezpiecza go na kilka lat. Po zerwaniu folii lakier jest w takim samym stanie w jakim był przed oklejeniem. Folia nie ochroni przed dużymi uszkodzeniami, ale drobne kamienie, piasek, sól, czy parkingowe przycierki nie są już problemem. Na dzień dzisiejszy jest na Polskim rynku kilku producentów folii do zmiany koloru. Paleta barw dzięki temu rośnie. Jeśli ktoś ma chęć to kameleony w kilku odcieniach, a nawet złoty lustrzany, jak na ruskich BMW, to proszę bardzo. Dobrze nałożona folia, przez profesjonalną ekipę wytrzymuje w polskich warunkach kilka lat. Trzeba uważać na amatorów którzy „umiejo” i na dodatek robią tanio. Najczęściej atrakcyjne cenowo folie mają zupełnie inne przeznaczenie, a tym samym nie sprawdzają się na samochodach. Usunięcie niewłaściwej folii nastręcza sporo problemu, po prostu zostaje na lakierze klej, który trzeba potem zmyć, a jest to naprawdę ciężka robota. Folie dedykowane oklejaniu pojazdów nie zostawiają po zerwaniu żadnych śladów. Nie kurczą się przy zmianach temperatury otoczenia i nie tracą koloru.
    Jeśli ktoś ma pytania, chętnie na nie odpowiem

  • Wraperzy.pl

    Wszystkich zainteresowanych tematem zmiany koloru zapraszamy na http://www.wraperzy.pl oraz na http://www.facebook.com/wraperzy

  • Paweł Waliszek

    Zdecydowanie warto takie rzeczy zlecić już profesjonalnej firmie – chociażby jesli chodzi o stolicę to polecam http://megaoklejanie.pl/
    Samodzielnie nie ma co przy tym "majstrowac" bo wiadomo że i mozemy zaszkodzić i efekt końcowy może byc troszkę inny niż zakładamy.

  • Anonim

    Czy to nie przypadkiem http://www.zmianakoloruauta.pl ?

Naprawa auta przez handlarza – na czym polega?
Naprawa auta przez handlarza – na czym polega?

Zamknij