Wygłuszanie samochodu – dlaczego warto stosować dodatkowe materiały? [poradnik]

Wygłuszenie samochodu

fot. turbokillers.com

Często się zdarza, że nie jesteśmy do końca zadowoleni z naszego pojazdu, ale nie możemy pozwolić sobie na jego zmianę. Czasem decydujemy się na poprawienie tych cech, które uznajemy za niewystarczające. Co zrobić, gdy nie odpowiada nam szeroko pojęta akustyka auta? Postaram się przybliżyć rozwiązanie dodatkowego wygłuszenia samochodu.

Dodatkowe wygłuszenie samochodu to nic innego jak zamontowanie kolejnej warstwy materiałów wygłuszających. Można dzięki temu wyciszyć praktycznie całe auto, ale najczęściej spotykany jest montaż na elementach nadwozia, takich jak: drzwi, podłoga, komora silnika, ściana grodziowa między silnikiem a wnętrzem, oraz w bagażniku.

Wygłuszenie stosuje się głównie po to, aby kształtować przestrzeń akustyczną wewnątrz samochodu. Szczególnie istotne jest to podczas tworzenia zabudowy car-audio, dlatego praktycznie wszystkie profesjonalnie zamontowane samochodowe systemy nagłośnieniowe składają się także z dodatkowego wygłuszenia. Drugim powodem stosowania wygłuszenia jest podniesienie komfortu jazdy poprzez zmniejszenie hałasu dobiegającego z zewnątrz kabiny pojazdu, w tym szumów powietrza opływającego nadwozie czy hałasu silnika.

To rozwiązanie niesie ze sobą również inne korzyści. Przykładowo, wygłuszenie drzwi samochodu znacząco zmienia dźwięk towarzyszący każdemu ich zamknięciu. Tym samym nawet w popularnym, niedrogim samochodzie możemy uzyskać efekt akustyczny zamykania drzwi znany z najdroższych limuzyn. Kolejne zalety to usztywnienie powierzchni blach oraz możliwość usunięcia rozmaitych hałasów dobiegających z wnętrza samochodu poprzez zastosowanie odpowiedniego podklejenia hałasujących elementów.

Do wygłuszenia samochodu można użyć rozmaitych materiałów. Najpopularniejsze są maty bitumiczne. Ich zaletami są niski koszt (cena ok. 5 zł za sztukę o wymiarach 25 x 50 cm) oraz całkiem dobre właściwości izolacji akustycznej. Spotyka się także maty bitumiczne z powierzchnią aluminiową, które są odporne na wysoką temperaturę i dzięki temu mogą być stosowane w komorach silników.

mata bitumiczna

fot. car-audio.waw.pl

Drugą ważną grupą są wygłuszenia filcowe. Poleca się je głównie do tłumienia hałasu, ponieważ mają doskonałe właściwości wyciszania dźwięków i redukcji drgań. Z powodzeniem stosowane są głównie na elementach takich jak podłoga czy bagażnik samochodu, używa się ich jednak także w innych miejscach. Maty filcowe mają mniejszą od mat bitumicznych zdolność kształtowania przestrzeni akustycznej samochodu.

mata filcowa firmy APP

fot. app.com.pl

Do najbardziej profesjonalnych rozwiązań należą maty wygłuszające z wielowarstwowego materiału tłumiącego wibracje, na bazie elastomerów, butylu i aluminium. Jest to jednak materiał zdecydowanie droższy od pozostałych wymienionych i używa się go przede wszystkim do profesjonalnie wykonanych systemów audio.

Mata wygłuszająca firmy Dynamat

fot. forum mustangklub.pl, użyt. Alustar

Technika montażu elementów wygłuszających jest prosta – każdy właściciel samochodu może spróbować wykonać to samodzielnie. Najpierw trzeba zdemontować elementy plastikowe wnętrza, tak aby dotrzeć do nadwozia pojazdu. Następnie naklejamy maty wygłuszające w taki sposób, by pokryć całą powierzchnię wygłuszanego elementu. W razie potrzeby materiał trzeba podgrzać, aby można było go łatwiej kształtować. Należy zadbać o to, by w miarę możliwości cała mata dokładnie przylegała do nadwozia. Po przyklejeniu i uzyskaniu zadowalającego efektu montujemy elementy seryjne.

Po zamontowaniu wygłuszeniu możemy liczyć na redukcję szumów dobiegających z zewnątrz pojazdu, np. po wygłuszeniu drzwi znacznie zmniejszymy hałas opływającego powietrza przy wyższych prędkościach jazdy. Nie usłyszymy również charakterystycznego świstu powietrza przy mijaniu samochodów z naprzeciwka. Ograniczenie szumów można uzyskać również poprzez montaż na elementach podłogi samochodu (spora część hałasu dobiega np. z nadkoli auta). Po zamontowaniu wygłuszenia na elementach komory silnika oraz ściany grodziowej możemy ograniczyć hałas silnika, a wygłuszenie bagażnika ograniczy dźwięk dobiegający z układu wydechowego. Jeśli głośniki w samochodzie będą się znajdować w odpowiednio wygłuszonych elementach nadwozia, znacznie zyskamy na jakości dźwięku. Będzie on zdecydowanie czystszy, bardziej dynamiczny i dokładniej usłyszymy poszczególne tony. Warto zauważyć, że np. montaż dodatkowego wyciszenia drzwi przednich pozwala uzyskać niekiedy lepsze rezultaty niż wymiana przednich głośników. Choć najlepsze efekty osiągniemy, łącząc te dwa rozwiązania.

wygłuszenie bagażnika

fot. forum mustangklub.pl, użyt. Alustar

Nie można zapominać jednak o mankamentach opisywanych rozwiązań. Najważniejszym jest masa materiałów użytych do wygłuszenia. Jedna mata bitumiczna waży około 0,5 kg, a na jedne drzwi zużyjemy 7-10 takich mat, w zależności od ich wielkości. Podobnie z innymi elementami. Jeżeli zamontujemy wygłuszenia na wielu z nich, łatwo zwiększymy masę pojazdu o 20-40 dodatkowych kilogramów. W takich miejscach jak drzwi prowadzi to niekiedy do opuszczenia ich na zawiasach, które nie są przystosowane do zwiększonego obciążenia. Dotyczy to jednak głównie aut starszych, po kilku latach użycia wygłuszenia. Problemem w samodzielnym montażu może być też prawidłowe złożenie plastików we wnętrzu, zwłaszcza jeśli taki montaż jest dla nas nowością. Często w tańszych autach, w których jakość elementów wnętrza jest znacznie niższa, trudno uzyskać efekt porównywalny z fabrycznym. Niektóre elementy mogą się bezpowrotnie odkształcić podczas demontażu i zwyczajnie nie będą pasować.

wygłuszenie podłogi samochodu

fot. forum mustangklub.pl, użyt. pluzz

Samodzielne wygłuszenie samochodu pozwala na łatwe i niedrogie zwiększenie parametrów samochodu i podniesienie komfortu jazdy. W jednym z kolejnych artykułów opiszę dokładniej montaż dodatkowych elementów, pokazany zostanie też przykład wygłuszanego samochodu wraz z efektem końcowym.

Zobacz także:

Zmiana seryjnego umiejscowienia akumulatora – wpływ na wyważenie samochodu

Podróbki felg aluminiowych – dlaczego są gorsze?

Samochód na diecie – odchudzanie rajdowych aut

Walka o trakcję – zawieszenia w sportach motorowych [część 2]

Walka o trakcję – zawieszenia w sportach motorowych [część 1]

Regulamin komentowania

  • Alibaba

    elegancki artykuli.. napiszcie jeszcze, czy jak wygłuszam drzwi, to wygłuszam tylko ta częśc, do której była przykręcona tapiscerka, czy tam z tyłu za głośnikami też trzeba wygłuszyć… 

    Kolejna sprawa, to czy te maty zwykłe jak tutaj na pierwszych zedjęciach są równie dobre jak te dynamat? Czy to jest naciaganie na marke, czy rzeczywiście są dużo lepsze? Pozdr

  • Piotr Maczan

    Pamiętam jak jeździliśmy KIA Clarus II. Cudowne, wygodne olbrzymie i tanie autko w którym jednak przy 120 km/h było zwyczajnie głośno. To jest przepis na auto idealne :) No prawie…

  • Piotr Maczan

    Pamiętam jak jeździliśmy KIA Clarus II. Cudowne, wygodne olbrzymie i tanie autko w którym jednak przy 120 km/h było zwyczajnie głośno. To jest przepis na auto idealne :) No prawie…

  • Piotr Maczan

    Pamiętam jak jeździliśmy KIA Clarus II. Cudowne, wygodne olbrzymie i tanie autko w którym jednak przy 120 km/h było zwyczajnie głośno. To jest przepis na auto idealne :) No prawie…

  • Tomimz

    Swietny artykół akurat zamierzałem zrobić wygłuszenie drzwi i przekonaliście mnie tym artykulem pozdrawiam

  • Tomimz

    Swietny artykół akurat zamierzałem zrobić wygłuszenie drzwi i przekonaliście mnie tym artykulem pozdrawiam

    • Unoss

       OK, ale pisze się “artykuł”

  • Tomimz

    Swietny artykół akurat zamierzałem zrobić wygłuszenie drzwi i przekonaliście mnie tym artykulem pozdrawiam

  • Forest

    Kiedyś myślałem o tym, ale właśnie… te kilogramy…

    • Darol

      I właśnie niektórzy dlatego zrywają maty w seryjnych samochodach ;)

    • Darol

      I właśnie niektórzy dlatego zrywają maty w seryjnych samochodach ;)

    • Milk

       No to może lepiej zrobić to w serwisie? wiadomo drożej, ale też i lepiej i wygłuszone i estetyczniej wygląda. Poza tym np. jest taki serwis jak SztukaWyciszania ( http://www.sztukawyciszania.pl ), który daje 5 lat gwarancji na takie modernizacje…

      • Gregor_s

        i kosztuje tyle co auto, daj spokoj reklamie :/

        • Milk

          Tyle ile auto? No bez przesady :P Nie jest to oczywiście oferta dla każdego, bo trochę pieniędzy trzeba wyłożyć, ale uwierz, że są tacy, dla których komfort jazdy w ciszy jest ważniejszy niż kasa ;)

    • Milk

       No to może lepiej zrobić to w serwisie? wiadomo drożej, ale też i lepiej i wygłuszone i estetyczniej wygląda. Poza tym np. jest taki serwis jak SztukaWyciszania ( http://www.sztukawyciszania.pl ), który daje 5 lat gwarancji na takie modernizacje…

  • Kapucha

    świetny wpis, bardzo miło się czyta

  • Stolarz Jan Tokarz

    Współczuję spawaczom gdy przyjdzie pora na ich dłutowanie.

  • Stolarz Jan Tokarz

    Współczuję spawaczom gdy przyjdzie pora na ich dłutowanie.

  • Gosc

    Ford Focus RS i komfort jazdy?? Właściciel samochodu jest lekko głupi…. Trzeba było kupować  coś bardziej komfortowego z równe dużym zacięciem…

    • Wpertal

      W tym materiale mowa jest o wygłuszeniu wnętrza a nie o zmianach nastawów amortyzatorów. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby wygłuszenie wnętrza i zamontowanie tuningowego wydechu aby uwypuklić piękne brzmienie tego silnika. Poza tym focus rs nie jest autem niekomfortowym. Na tych oponach z filmiku(wyższy profil) można bez problemu poruszać się po polskich drogach.

    • Wpertal

      W tym materiale mowa jest o wygłuszeniu wnętrza a nie o zmianach nastawów amortyzatorów. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby wygłuszenie wnętrza i zamontowanie tuningowego wydechu aby uwypuklić piękne brzmienie tego silnika. Poza tym focus rs nie jest autem niekomfortowym. Na tych oponach z filmiku(wyższy profil) można bez problemu poruszać się po polskich drogach.

    • Wpertal

      W tym materiale mowa jest o wygłuszeniu wnętrza a nie o zmianach nastawów amortyzatorów. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby wygłuszenie wnętrza i zamontowanie tuningowego wydechu aby uwypuklić piękne brzmienie tego silnika. Poza tym focus rs nie jest autem niekomfortowym. Na tych oponach z filmiku(wyższy profil) można bez problemu poruszać się po polskich drogach.

    • Anonim

      Jeździłeś, że sie wypowiadasz? Czy tylko tak lubisz sobie popierdzielić pod newsami?

    • michal_andy

      Może wygłusza dla zestawu audio.

    • michal_andy

      Może wygłusza dla zestawu audio.

  • Gosc

    Ford Focus RS i komfort jazdy?? Właściciel samochodu jest lekko głupi…. Trzeba było kupować  coś bardziej komfortowego z równe dużym zacięciem…

  • Gosc

    Ford Focus RS i komfort jazdy?? Właściciel samochodu jest lekko głupi…. Trzeba było kupować  coś bardziej komfortowego z równe dużym zacięciem…

  • Anonim

    Tak, należy wygłuszyć zarówno drzwi od środka jak i tuż pod boczkiem drzwi. Wtedy głośnik jest w zamkniętej wygłuszonej obudowie i może zagrać zdecydowanie lepiej. W najbliższym czasie postaram się opisać dokładniej wygłuszanie drzwi na przykładzie mojego samochodu.
    Z tego co wiem od osób które zajmują się tematem wygłuszania to maty jak opisywane dynamat są lepsze – to rozwiązanie profesjonalne. Choć większość użytkowników jest zadowolona w pełni z tańszych rozwiązań, takich jak maty bitumiczne.

  • Mata

    Panowie – zwiększenie paramtrów samochodów ? z matą bitumiczną ? Panie redaktorze coś Pan – tekstu dodajesz po napisaniu artykułu ? Za mało znaków wyszło ? Masakra – kupię sobie mate i będe miał lepsze parametry ! SIC!

  • Mata

    Panowie – zwiększenie paramtrów samochodów ? z matą bitumiczną ? Panie redaktorze coś Pan – tekstu dodajesz po napisaniu artykułu ? Za mało znaków wyszło ? Masakra – kupię sobie mate i będe miał lepsze parametry ! SIC!

    • Ktb

       głośnośc w środku i komfort to cechy, które mozna opisać parametrami, i te parametry ulegają poprawie

  • Mata

    Panowie – zwiększenie paramtrów samochodów ? z matą bitumiczną ? Panie redaktorze coś Pan – tekstu dodajesz po napisaniu artykułu ? Za mało znaków wyszło ? Masakra – kupię sobie mate i będe miał lepsze parametry ! SIC!

  • Hehe

    A POTEM NIE SLYCHAC JAK SAMOCHUD UPSZYWILEJOWANY JEDZIE I BURAK NIE USTOMPI BO MA KUTAFON WYGLUSZONY SAMOCHUD 

  • Hehe

    A POTEM NIE SLYCHAC JAK SAMOCHUD UPSZYWILEJOWANY JEDZIE I BURAK NIE USTOMPI BO MA KUTAFON WYGLUSZONY SAMOCHUD 

  • Hehe

     A TAK POZA TYM TO WYKOOOOOOOOP KURRRRRRRWWWWWWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA MADAFAKA WEST COAST

    • Pawalek

      Tak wogole to trzeba bylo kupic Passacika B5FL 1.9 TDI, niezle pierdniecie i nie trzeba nic wygluszac.. ludzie zastanowice sie co kupujecie… ja wybralem prestiz komfort i niezawodnosc…

      • Gosc

        na lanosa nie zasługujesz nawet hehehe

      • Gdfgdg3

        to dlaczego tak często widać tjuningowane folkswageny i czy ten prestiż się nie nazywa “samochód dla ludu”?

        • Anonim

          Dla prestiżu jest Volkswagen Phaeton.

        • Anonim

          Dla prestiżu jest Volkswagen Phaeton.

        • prestiSZ

          Dla prestiżu jest samochód dla ludu Phaeton.

          jak to brzmi hehe

        • prestiSZ

          Dla prestiżu jest samochód dla ludu Phaeton.

          jak to brzmi hehe

        • Anonim

          Faktycznie nieciekawie, ale w końcu to tylko nazwa. Ciekawostką jest to, że człowiek, który zamarzył sobie stworzenie tego modelu chciał zrobić najlepszy samochód na świecie. To był jego cel i patrząc na to auto to widać.

        • Anonim

          Faktycznie nieciekawie, ale w końcu to tylko nazwa. Ciekawostką jest to, że człowiek, który zamarzył sobie stworzenie tego modelu chciał zrobić najlepszy samochód na świecie. To był jego cel i patrząc na to auto to widać.

      • Mlody1

        hehe Wieśwagen i prestiż buhaha prawie się kawą zakrztusiłem jak to przeczytałem

      • Gregor_s

        chyba cos ci sie przestawilo. Mialem B5 Fl 1.8t i po wygluszeniu calego auta bylo znosnie, kupilem teraz klekota 1.9tdi tez B5 Fl i juz mysle o wygluszaniu, bo jezdzic sie nie da, jest ok, ale cicho tam nie ma…

  • Hehe

     A TAK POZA TYM TO WYKOOOOOOOOP KURRRRRRRWWWWWWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA MADAFAKA WEST COAST

  • Gdfgdg3

    to ja to do malucha zamontuje se a co!!!

  • Gdfgdg3

    to ja to do malucha zamontuje se a co!!!

  • Gdfgdg3

    to ja to do malucha zamontuje se a co!!!

  • Boc123

    Focus RS jest autem w którym chodzi o osiągi, a wy mi każecie podnosić jego masę? WTF?

  • Vetti

    bullshit. zwykła mata bitumiczna NIGDY nie powinna być stosowana do wygłuszania, ze względu na swoją bardzo małą odporność na temperaturę (w lecie te maty po prostu pływają). warto inwestować w materiały typu Dynamat, mimo tego, że to sporo droższe rozwiązanie.

    • Vetti

      do wygłuszania samochodu*. przepraszam. a wygłuszanie komory silnika tą matą (jak w artykule) to czysta głupota.

  • Jarasku

    Witam, czytam i nie dowierzam.
    Czy autorowi artykułu kiedykolwiek przyszło samemu rozbierać środek młodego auta obojętnie jakiej klasy? Za przeproszeniem, ale codziennie 10 godzin dziennie poświęcam na rozbieranie i składanie samochodów i przychodzi mi składać auta po właścicielach, którzy wzięli się za ich samodzielne rozbieranie i często ‘wygłuszanie’.
    Plastiki pogięte, połamane, kawałki połamanych uchwytów walające się po dywanikach o worku blaszek i kołków, na które owi majsterkowicze patrzą później z niedowierzaniem ‘gdzie to było’ – nie wspomnę. Czy autor chociaż napomknął ile za rozebranie i wygłuszenie auta liczą sobie firmy, które się tym zajmują? 

    Tu chodzi o grube tysiące złotych – i teraz najlepszy numer, skoro to taka prosta robota – skąd biorą takie kwoty i skąd biorą się chętni na zlecenie takiej usługi?! Dlaczego autor nie podkreślił wyraźniej, że ktoś kto nie robi tego po prostu zawodowo ma większe szanse zniszczyć swój samochód niż mu pomóc? Później samochody za 40 tysięcy złotych w których słupki wiszą jak w moskwiczu, a jadąc 120 po nierównej drodze słychać każdy plastik i każdy kołek bo wpada kowalski i jak coś nie chce wyjść to dochodzi do wniosku, że trzeba pociągnąć mocniej!!!! Drogi autorze, wydaje mi się, że temat znasz tylko od strony teoretycznej, więc napomnij o konsekwencjach bo pewnie pokonałby Cię i doprowadził do załamania nerwowego głupi tunel środkowy w volkswagenie caddy z nadmuchem na tył, kiedy spędziłbyś przy nim 4 godzinę i drapał się po głowie czemu nie chce wyjść! To jest czasochłonne zajęcie do którego po prostu nie każdy ma cierpliwość! Skończyła się era starych gówien, gdzie boczki wisiały na 4 śrubach na torx! Rozebrany środek przeciętnego audi zajmuje więcej miejsca niż dwa takie auta, samochody rozebrane do blachy przywozi się na lawecie a za nią jadą dwa busy z częściami ze środka! Naprawdę liźnijcie tematu i przekonajcie się na własnej skórze jak wygląda sprawa a później udzielajcie ludziom rad, że mają rozebrać auto w środku do gołej blachy, bo potem będą musieli wydać kupę pieniędzy na kogoś, kto podejmie się to poskładać do kupy, ja po prostu jestem zdania, że jak coś ma być zrobione do dupy czy po amatorsku lepiej w ogóle tego nie robić, boczek od drzwi to nie demontaż środka auta! Auto składa się z mnóstwa elementów, które muszą współgrać, Autorze, zafundujesz koszty lawetowania osobie, która przeczyta artykuł, rozbierze swojego volkswagena i w nerwach wyłamie zabezpieczenie od jednej małej wtyczki, która nie wpięta jak się później okaże w ASO czy u elektroników rozłoży na łopatki całą sieć CAN? 

    • Jarasku

      I analogicznie sprawa ma się z lakiernikami i zakładami blacharskimi, za blachę płaci się 200 za rozbieranie 300 i wychodzi 500! W dzisiejszych samochodach na przykładowe 4 godziny pracy przy aucie 3 godziny to rozbieranie i robienie sobie dojścia do elementu, który uległ awarii czy to w środku czy na zewnątrz. Wiele rzeczy rosły majsterkowicz może zrobić sam i gorąco mu to polecam – wygłuszenie drzwi itp. ale za wyciągnięcie deski rozdzielczej trzeba zapłacić od 300 do 500 zł (ceny w zakładach w wielkopolsce, nie wiem jak mają się w Warszawie bo jak oglądam ceny usług to te kwoty po prostu zwalają mnie z nóg i są dużo wyższe niż u nas) i ludzie płacą bez jąknięcia! Samej deski! Nawet nie mówię o stelażu, nagrzewnicy i instalacji, żeby utorować sobie dojście do ściany grodziowej, co wiąże się i z otwarciem obiegu wody i otwarciem układu klimatyzacji! To wszystko jest do zrobienia, to nie jest żadna czarna magia, ale jasna madera, istnieje bardzo duże ryzyko, że po rozebraniu przez kogoś kto robi to pierwszy raz i nawet jeżeli się przykłada a nie ma pojęcia o patentach stosowanych przez producentów zniszczy swoje auto.

      • Misiek

        Rozumiem, że pracujesz przy wygłuszaniu samochodów. Rozumiem też, że zajmujesz się blacharką (albo ktoś z Twoich znajomych). Nie rozumiem natomiast czemu w taki sposób przedstawiasz ściąganie deski rozdzielczej czy nagrzewnicy. Po pierwsze nie wierzę, że gdy robiłeś pierwszego Forda, to wiedziałeś co i jak i gdzie odkręcić. Nie ma takiej możliwości. Więc też byłeś na etapie osoby, która sama chce w swoim aucie ściągnąć deskę czy nagrzewnicę.  I co, dałeś radę? Nic nie połamałeś? Wszystko weszło na swoje miejsce? Pewnie tak, bo byś dalej nie pracował w tym fachu.. Takie mówienie o demontażu jak o tajemnej wiedzy wymagającej nadludzkich umiejętności jest po prostu śmieszne. 

      • Misiek

        Rozumiem, że pracujesz przy wygłuszaniu samochodów. Rozumiem też, że zajmujesz się blacharką (albo ktoś z Twoich znajomych). Nie rozumiem natomiast czemu w taki sposób przedstawiasz ściąganie deski rozdzielczej czy nagrzewnicy. Po pierwsze nie wierzę, że gdy robiłeś pierwszego Forda, to wiedziałeś co i jak i gdzie odkręcić. Nie ma takiej możliwości. Więc też byłeś na etapie osoby, która sama chce w swoim aucie ściągnąć deskę czy nagrzewnicę.  I co, dałeś radę? Nic nie połamałeś? Wszystko weszło na swoje miejsce? Pewnie tak, bo byś dalej nie pracował w tym fachu.. Takie mówienie o demontażu jak o tajemnej wiedzy wymagającej nadludzkich umiejętności jest po prostu śmieszne. 

        • Jarasku

          Odniosę do mojej odpowiedzi do komentarza Pana Kamila. A co do Pana komentarza, to nie jest żadna sztuka magiczna, to jest praca manualna, gdzie wszystko przechodzi przez paluchy tak samo jak spawaczom, pociągnięcie spawu-bubla też jest proste. Człowiek może się nauczyć wszystkiego, nie ma rzeczy niemożliwych. Gdyby oprzeć się na Pana komentarzu – jestem bardzo szczęśliwy, że biorę pieniądze jakie biorę za takie proste rzeczy. Żyć nie umierać.

        • Jarasku

          Odniosę do mojej odpowiedzi do komentarza Pana Kamila. A co do Pana komentarza, to nie jest żadna sztuka magiczna, to jest praca manualna, gdzie wszystko przechodzi przez paluchy tak samo jak spawaczom, pociągnięcie spawu-bubla też jest proste. Człowiek może się nauczyć wszystkiego, nie ma rzeczy niemożliwych. Gdyby oprzeć się na Pana komentarzu – jestem bardzo szczęśliwy, że biorę pieniądze jakie biorę za takie proste rzeczy. Żyć nie umierać.

  • Anonim

    Autor wygłuszył sobie poprzednie auto i nie tylko. Rozbierał boczki zarówno w aucie tańszym, jak też w obecnie posiadanym aucie klasy wyższej. Stąd też napisałem, że jednym z minusów może być to, że przy montażu amatorskim można nie poskładać wszystkiego należycie. Choć w dalszym ciągu uważam, że rozsądna osoba potrafiąca cokolwiek zrobić przy samochodzie poradzi sobie z samodzielnym wygłuszeniem. Wiadomo, że za którymś razem zrobi się to lepiej – ale ja za pierwszym montowaniem wygłuszenia byłem bardzo zadowolony z efektu.
    Pozdrawiam i nie trzeba się tak irytować, bo ktoś kto pisze artykuł nie musi być tylko teoretykiem.

  • Anonim

    Druga sprawa jest taka, że artykuł ma charakter publicystyczny i ma za zadanie przybliżyć temat, pokazać wady i zalety rozwiązania. Pokazać, że można coś takiego zrobić. Myślę że każdy może ocenić swoje siły i stwierdzić czy może rozebrać wnętrze auta i ponownie je złożyć. Jeśli ktoś tego nie czuje, to przecież może skorzystać z usług specjalistów.

  • Anonim

    Druga sprawa jest taka, że artykuł ma charakter publicystyczny i ma za zadanie przybliżyć temat, pokazać wady i zalety rozwiązania. Pokazać, że można coś takiego zrobić. Myślę że każdy może ocenić swoje siły i stwierdzić czy może rozebrać wnętrze auta i ponownie je złożyć. Jeśli ktoś tego nie czuje, to przecież może skorzystać z usług specjalistów.

    • Jarasku

      Panie Kamilu ja się jak najbardziej z tym zgadzam, po prostu jak przeczytałem pierwszy raz ten artykuł to o rozebraniu auta do blachy napisano jak o wymianie połamanego nadkola a taka prosta sprawa to nie jest, bo ludzie, którzy mają całe życie klucze w łapie się uginają bo nie mają cierpliwości do plastików. Może i wpadłem w przesadną irytację ale to się ma po prostu z tym, że dosyć spontanicznie i pod wpływem chwili komentuję artykuły, bo z goła bardzo rzadko to robię, tu po prostu chciałem zabrać głos bo z tematem obcuję dużo.

      • Anonim

        Naprawdę nie ma problemu, chciałem tylko sprostować. Tak jak pisałem w innych komentarzach – za kilka tygodni napiszę artykuł w którym opiszę moje pierwsze amatorskie zaznaczmy wygłuszanie i to jak to wyszło, co się nie udało itp. Będzie to na jednym z najprostszych możliwych przypadkach, czyli wygłuszeniu drzwi przednich i przedstawione z pozycji osoby, która nie miała wcześniej styczności z tematem.

      • Anonim

        Naprawdę nie ma problemu, chciałem tylko sprostować. Tak jak pisałem w innych komentarzach – za kilka tygodni napiszę artykuł w którym opiszę moje pierwsze amatorskie zaznaczmy wygłuszanie i to jak to wyszło, co się nie udało itp. Będzie to na jednym z najprostszych możliwych przypadkach, czyli wygłuszeniu drzwi przednich i przedstawione z pozycji osoby, która nie miała wcześniej styczności z tematem.

      • Anonim

        Naprawdę nie ma problemu, chciałem tylko sprostować. Tak jak pisałem w innych komentarzach – za kilka tygodni napiszę artykuł w którym opiszę moje pierwsze amatorskie zaznaczmy wygłuszanie i to jak to wyszło, co się nie udało itp. Będzie to na jednym z najprostszych możliwych przypadkach, czyli wygłuszeniu drzwi przednich i przedstawione z pozycji osoby, która nie miała wcześniej styczności z tematem.

  • Ubil

    Fajnie opisane i pokazane, ale robota nie dla mnie;) Ja zdecydowałem się jednak na zrobienie tego w profesjonalnym serwisie. Musiałem aż z Trójmiasta do Warszawy podjechać, bo tylko tam mają dobry serwis, no ale chociaż dostałem 5 lat gwarancji ;) Jakby co to zainteresowani ofertę serwisu znajdą na http://www.sztukawyciszania.pl

  • ii

    Nie wiem, czy ktoś jeszcze tu zagląda, ale napisze:
    Mam garbusa z 75 i jest on strasznie głośny, przy lekkim dodaniu gazu prawie nie da się rozmawiać w środku. Środek to praktycznie goła pomalowana lakierem blacha (dywaniki to jakiś tani szit z biedronki…), zastanawiam się na ile takie wygłuszenie jest praktyczne.

  • Koti

    Wygluszenie wnetrza izoluje rowniez od halasu opon?

  • Michał

    Czym najlepiej wykleić nadkola od strony kół? Chciałbym wykleić matami pod plastikowymi osłonami aby zmniejszyć hałas od opon.

    • woj

      Wygluszenie i wyciszenie to dwa różne zagadnienia i inne uzyte materialy!