Opel Omega B [z drugiej ręki]

Opel Omega B

Obecna sytuacja na rynku samochodów używanych daje spore pole manewru nawet przeciętnemu Kowalskiemu, który nie dysponuje zbyt dużym budżetem. Typowy Polak może kupić młodszy, ale mniejszy samochód, albo zdecydować się na coś większego, wygodniejszego, ale nieco starszego. Świetnym przykładem wygodnej i stosunkowo taniej limuzyny jest Opel Omega B.

Opel to obok VolkswagenaFiata jedna z najpopularniejszych marek na rynku wtórnym. Każdy z nas przynajmniej raz w życiu miał styczność z Astrą czy Corsą. O dużej popularności Opli w Polsce świadczą spora wytrzymałość, mnogość wersji nadwoziowych w przypadku Astry, dobre jednostki wysokoprężne oraz silniki Ecotec, które nie stwarzają problemów przy współpracy z instalacją LPG.

Czy za dwie średnie krajowe można kupić samochód?

Biorąc pod uwagę te czynniki, Opel wydaje się prostym i dobrym wyborem. Vectry są nieco tańsze od Passatów, a Astry od Golfów. Istnieje jednak pewien segment, w którym jedynym konkurentem Opla może być Ford, a konkretniej model Scorpio. To segment dużych limuzyn, które oferowały komfort oraz miały rozmiary porównywalnych aut klasy premium, ale były i są sporo tańsze.

Opel Omega B

Podobnie jest z częściami zamiennymi. Audi, BMW czy Mercedes, jak na producentów premium przystało, w każdym punkcie serwisowym do rachunku dołączają klientowi paczkę chusteczek higienicznych, w przypadku Opla sprawa nie wygląda aż tak źle. Czy więc Omega drugiej generacji, oznaczona jako Omega B, jest dobrą propozycją dla osób szukających taniego luksusu?

O przesadnym luksusie nie ma tutaj mowy, to auto nie prezentuje sobą nic ekstrawaganckiego. Nie można nawet zachwycać się jego stylistyką. Wprawdzie Omega B wygląda całkiem przyzwoicie, jednak historia nie pamięta przypadków, kiedy do najczęściej wieszanych plakatów należały te z wizerunkiem dużego Opla. Auto zadebiutowało na rynku w 1994 roku. Na Starym Kontynencie było sprzedawane pod nazwą Opel Omega, na Wyspach Brytyjskich jako Vauxhall Omega, a na terenie Ameryki Północnej jako Cadillac Catera.

W porównaniu z poprzednikiem samochód urósł i przytył, a stylistyka została całkowicie zmieniona. Niemiecki producent należący do koncernu General Motors zrezygnował z agresywnie wyglądających, ostrych krawędzi na rzecz owalnych, bardziej obłych kształtów. Grubsza Omega nadal miała jednak napęd na tylną oś, co bez wątpienia można zaliczyć do jednego z atutów tego modelu.

Już na początku dostępne były trzy różne jednostki benzynowe. Począwszy od dwóch czterocylindrowych Ecoteców o pojemnościach 2,0 litra, które tak naprawdę są tymi samymi silnikami, jednak w zależności od liczby zaworów różnią się mocą (8V 115KM, 16V 136KM), poprzez V6 o pojemności 2,5 litra i mocy 170 KM, aż do najmocniejszego, najlepiej radzącego sobie z półtoratonową limuzyną silnika 3,0 V6, produkującego aż 211 KM.

Od początku istnienia modelu, czyli od 1994 roku, na rynku dostępny był także motor wysokoprężny 2,5 TD, który miał moc 130 KM oraz 250 Nm momentu obrotowego. W 1998 roku, na 2 lata przed zakończeniem produkcji, Opel oferował także jednostkę 2,0 DTI o mocy skromnych 100 koni mechanicznych i 205 Nm momentu obrotowego. Na rynku wtórnym największą popularnością cieszą się silniki 2,5 TD oraz benzynowe 2,0 litra, które często wyposażone są w instalację gazową.

Jednostki Opla należą do stosunkowo bezawaryjnych. Jeśli dba się o serwis oraz wymianę paska rozrządu, nie powinny sprawiać problemów. Niektórzy właściciele benzynowych Ecoteców skarżą się na drobne wycieki oleju, które nie zawsze są jednak powodem do obaw.

Opel Omega B Caravan

Pod względem wyposażenia Omega oferuje naprawdę wiele. W przestronnej kabinie, która może być wykończona tapicerką welurową lub skórzaną, znajdują się: komputer pokładowy, elektrycznie sterowane szyby, manualna bądź automatyczna klimatyzacja, w poliftingowych modelach od 1996 roku w Omedze pojawiały się nawet boczne poduszki powietrzne. Auto imponuje ilością miejsca i komfortem podróżowania, na który wpływ ma niewątpliwie także automatyczna skrzynia biegów. Łatwo ją spotkać w mocniejszych wersjach.

Opel Vectra C [z drugiej ręki]

Do wad auta jedni mogą zaliczyć stosunkowo słabe osiągi. Aby poczuć chociaż trochę sportowych emocji, trzeba zdecydować się na trzylitrową wersję benzynową, która z łatwością potrafi spalić 17-19 litrów benzyny. W wersjach wyprodukowanych w okresie 1994-1997 Opel nie do końca zadbał także o odpowiednią powłokę antykorozyjną, na co koniecznie należy zwrócić uwagę podczas oględzin auta. Niekiedy zdarzają się także drobne usterki w postaci awarii elektroniki – o tym także należy pamiętać.

Opel Omega B cieszy się sporą popularnością na rynku wtórnym, a za kierownicą wygodnej limuzyny zobaczyć można absolutnie każdego: od pań, które nie boją się parkowania stosunkowo dużym autem, poprzez studentów, rolników czy rodziny z dziećmi, które ucieszą się 1800 litrami pojemności bagażnika, bo taką przestrzeń można uzyskać po złożeniu oparć tylnej kanapy. Nie oznacza to jednak, że Omega ma złą sławę – wręcz przeciwnie. Wszyscy ci, którzy cenią sobie wygodę, sporą ilość miejsca oraz bogate wyposażenie, nie muszą odmawiać sobie szynki, cukru czy czarnego pieczywa. Opel jest naprawdę tani w zakupie i jeśli trafi się na zadbany egzemplarz, chusteczki higieniczne posłużą jedynie podczas jesiennego przeziębienia.

Renault Vel Satis [z drugiej ręki]

Najtańsze egzemplarze Opla Omegi B można kupić już za 4-5 tysięcy złotych. Te lepiej utrzymane z bogatym wyposażeniem to wydatek rzędu 10 tysięcy złotych. Atrakcyjne oferty mogą okazać się Vauxhallami po tzw. przekładce. Upewnijmy się, że operacja została przeprowadzona prawidłowo. Problemu nie stanowi również dostęp do części zamiennych, co jest kolejną cegiełką świadczącą o tym, że Omega to naprawdę dobra propozycja. Jeśli więc nie oczekujesz niezniszczalności, prestiżu oraz świetnych osiągów, a chcesz po prostu duże i wygodne auto za rozsądne pieniądze, powinieneś ją bliżej poznać.

Opel Omega B Wnętrze

Ceny wybranych części zamiennych:

  • Amortyzator przód – 436 zł
  • Amortyzator tył – 244 zł
  • Klocki hamulcowe przód – 71 zł
  • Klocki hamulcowe tył – 57 zł
  • Łącznik stabilizatora – 45 zł
  • Pasek rozrządu – 40-52 zł
  • Napinacz paska rozrządu – 109 zł
  • Zestaw naprawczy rozrządu – 320 zł
  • Sprzęgło – 850 zł

Regulamin komentowania

  • Zulik

    Jak Omega, to tylko z V6 (2litrówki nie jadą!), najlepiej jakiś ostatni model (01, 02 rocznik) z pełnym wypasem (typu ksenony, audio bose i elektryczna roleta na tylnią szybę) i bez żadnego LPG ;)  Może być w manualu ;)

    • Werladyn

      Omega 3.0 V6 z dobrym gazem jest spoko, niestety taki to koszt 4000~zł. Wtedy jeździ się dość ekonomicznie i komfort niezły :)

      • ff

        co wy macie z tym gazem?! przecież gaz ssie… robienie pieca gazowego z auta co za moda…

        • Piotrab92

          jak sobie za pare lat zdasz prawko i kupisz auto i będziesz je musiał utrzymać i pod uwagę będziesz brał 2 możliwości – spalić 12L PB czy 14 LPG? I pewnie połasisz się tak samo na LPG bo nie sztuką jest zostawić 60zł na stacji za każde 100 km.

        • jediusz

          to po co kupujesz samochod na jaki Cie nie stac? moj pali 12l PB jak sie przycisnie i trudno ale przynajmniej mam wolny bagaznik, wiekszy zasieg i wieksza frajde. A to jest smutne kupic samochod z V6 i go zagazowac. Skoro sie nie ma na paliwo to albo kupuje sie mniejszy silnik albo jezdzi sie komunikacja miejska i rowerem. Tez uwazam, ze gaz ssie. Zreszta wiedza to uzytkownicy gazu, ktorzy koniecznie chca ukryc wlew od gazu pod klapka albo przy samym spodzie samochodu, zeby nikt nie widzial, ze ich “prestizowy” samochod to tak naprawde  kuchenka.

        • Łukasz

          Wiem ze to juz rok temu ale napisze do jediusza ze smiac mi sie z niego chce jak patrze co on tutaj pisze. Co do tego “to po co kupujesz samochod na jaki Cie nie stac?” to jest jego sprawa czy chce jezdzic na gazie czy nie na gazie wiecej zaoszczedzi niz ty swoim malym na BP. druga kwestia co do bagaznika podejrzewam ze nawet z butla ma wiekszy bagaznik od twojego bagaznika :D. 3 kwestia komfort nie wiem czy jezdziles omega ale pewnie nie. to szczerze ci powiem wole jezdzic po miescie duzym autem niz twoim trzesacym sie chociaz nie wiem co to za auto ale jest male z tego co pisales. no i 4 kwestia to to ze duze auto i pakowne zawsze sie przyda. Napewno miales sytuacje ze kiedys tobie zabraklo tych nawet kilku centymetrow zeby cos wsadzic. no i 5 kwestia np kolizja. Ja tam bym wolal miec te dodatkowe kilka cm blachy czy tam jeszcze innych rzeczy na “kolana”. dziekuje:)

        • Wiktor

          @bd19786e843e3946b2329307fccaa563:disqus Podążając Twoim tokiem myślenia to wszyscy powinni jeździć samochodami z maks. 2 l Dieslem albo 1,6 benzyną (co najwyżej z turbo).

          Ty masz większy zasięg? Chyba nie bardzo :) Biorąc dane spalania które podałeś Ty i @877ea2a8245a17c6fb2db96887a72bf0:disqus :
          60 litrów PB – 500 km zasięgu + 60 litrów gazu – 430 km zasięgu = 930 km zasięgu przy Twoich 500km :) chyba nie masz większego zasięgu…

          Większa frajda? Chyba większą frajdę sprawia jazda 5 litrowym V8 z gazem, niż 1.8 benzyną…. A w razie potrzeby można przełączyć z gazu na benzynę.

          Ukrywanie wlewu? Nikt się tego nie wstydzi, tylko bardziej estetycznie wygląda wlew schowany pod klapką (tak jak fabryczny). W Polonezie nikt nie będzie się w to bawił, ale w lepszych autach już chyba warto.

        • jediusz

          Wiktor, nie chodzi mi o to czym wszyscy powinni jezdzic, bo raz kazdy ma inne potrzeby, a dwa inna sytuacje finansowa i mozliwosci finansowe. Chodzi mi o auta kupowane do wlasnych potrzeb. Jaki jest sens kupowac przykladowo samochod z duzym silnikiem, gdy mieszkamy w miescie, jezdzimy tylko do pracy, na urlopy samochodem nie dojezdzamy, a po zakupie od razu go gazujemy? Gdy mozemy kupic mniejszy, przydatniejszy w miescie i o wiele mniejszym spalaniu samochod z mniejszym silnikiem?
          Jezeli chodzi o frajde mam na mysli porownanie odpowiednich silnikow. Bo V8 a 1.8 to dwie zupelnie rozne rzeczy. Ale juz 1.8 z benzyna a taki sam silnik z gazem robi roznice.
          Co do zasiegu. Nie spotkalem sie z praktyka, ze osoby z gazem tankuja pod korek benzyne. Tylko z praktyka, ze benzyne za 20 zl , a gaz do pelna.
          Idac dalej nalezy rozroznic samochod kupowany dla lansu i pokazaniu sie przed sasiadem a normalny uzytkowy. Sam widzialem na wlasne oczy zabytkowego mustanga z ordynarnym korkiem od gazu. I powiedz mi gdzie tu sens i logikia bo taki samochod to sie z milosci do motoryzacji kupuje.
          Stoje na stanowisku, ze niektorych silnikow nie powinno sie zagazowywac.

        • Piotrab92

          ja mam w swoim aucie schowany wlew gazu koło wlewu paliwa. Ułatwiam tym pracę osobą które tankują gaz, a po drugie to estetycznie wygląda.

  • Quore

    kiedyś może ciekawe auto, teraz wożą się nim najgorsi wieśniacy. Podobnie jak klasą E (okularnikiem)

    • Dark6024

      Nie traktuj auta szablonowo, tak samo jak BMW E30 mogą wozić się wieśniaki ale posiadają je również miłośnicy marki które te auta kochają więc bez stereotypów.

  • Arion

    Omega to chyba najwygodniejszy samochod w historii tej marki
    troche tego jeszcze jezdzi na taxi

  • Dark6024

    Dobre Diesle opla !? 1.7 CDTI !? 1.3 CDTI !? Co chwilę na internecie pojawiają się auta z zniszczonym silnikiem . A co do “skromnego” wyposażenia Opla Omegi to:
    -Automatyczna klimatyzacja
    -Elektrycznie sterowane lusterka
    -Samo ściemniające się lusterko wewnętrzne
    -Skórzana tapicerka
    -Elektrycznie sterowane szyby
    -Podgrzewane siedzenia
    -Komputer pokładowy
    -Elektrycznie otwierany dach
    -Alufelgi ze stopów lekkich
    TO JEST MAŁE WYPOSAŻENIE !? Może i na dzisiejsze standardy tak ale 10 lat temu to robiło wielkie ŁAŁ !

    • michal_andy

      Z jakiego rocznika/ wersji jest podawane przez ciebie wyposażenie? Pamiętam Omegę B z silnikiem 2,5 TD z początku produkcji, który nie posiadał ŻADNEGO z wymienionych przez ciebie dodatków. Tak, nie było elektrycznie sterowanych szyb nawet z przodu, a na tylnej kanapie nie było zagłówków. Więc bywały bardzo różne standardy.

      • Dark6024

        2.5 V6 z 98 roku . W tekście napisane jest że OMEGA czyli model auta miał ubogie wyposażenie a nie konkretny model bo W124 200D a W124 500E to też inne wyposażenie ale nie możemy powiedzieć że MODEL tego wyposażenia nie miał .

    • Aa

      Silnik 2,5 TD jest konstrukcji BMW montowany między innymi w E34 i E36.

    • mm

      Opla? 1.7 Isuzu, 1.3 Fiat

  • michal_andy

    Nie polecam- mocno korodują, także wersje po pierwszym i drugim liftingu. Chyba nawet Corsa B jest lepiej zabezpieczona.

    • niom

      ople z tych lat to jedne z brzydszych samochodów na drogach, jak miałem wybór w taksówkach między oplem a skodą wsiadałem do skody..  :)

      • Rafiki

        A Calibra i Vectra B? Ładniejsze od VW przynajmniej.

  • Era

    Zawieszenie mu dobrze chodzi ?

  • Rafiki

    Są też modele z kontrolą trakcji TC, podgrzewanymi fotelami, 4 automatycznymi szybami, roletami i ksenonami.Tak więc wyposażenie może być na prawdę bogate.

  • Seba

    Witam, jezdzilem oplem omega 2,5 td. Samochod mial same zalety. Nadwozie odpowiednio zadbane – nie niszczone przez niefachowe naprawy oraz odpowiednio konserwowane nie jest az tak podatne na rdze – moja z 1996 sprzedalem z podloga i progami w stanie idealnym. Ogrom miejsca, bardzo bezpieczny pojazd, bogate wyposazenie przemawialo za tym samochodem. Spalanie w miescie z klimatyzacja wynosilo 10 litrow ropy co nie jest zlym wynikiem – przeciez auto nie ustala cen paliw tylko rzad i gospodarka w ktorej zyjemy. Ale nie znam auta o takich gabarytach, silnikiem diesela o tak aksamitnej pracy i takiej charakterystyce, ktory spali mniej! Ceny czesci zamiennych dobrych producentow plasuja sie na normalnym nie przyprawiajacym o zawrot glowy poziomie. A auto jest bardzo solidne i nieczesto prosi sie o naprawy.

  • Bananan

    - Czemu Opel nie wypuszcza nowej Omegi?
    - Czeka aż się społeczeństwo zestarzeje.
    ;)

  • W sumie fan Omeg

    Wg mnie to jest tani luksusik. Auto bardzo wygodne, komfortowo poruszające się z dobrym wyposazeniem jak na te lata. Silnik 2.0 jest wystarczajacy do przemieszczania się pod warunkiem ze jest w dobrej kondycji. Co do alternatywnych paliw to LPG nie jest głupotą a wręcz odwrotnie. Nie widzę sensu trzymania się kurczowo PB skoro mozna jezdzic za połowę kwoty. Wydając np 50 zl na PB to kupujemy LPG za około 25 zł i 25 zł zostaje nam na piwo, papierosy czy kto tam co chce. Jesli instalacja jest dobrej marki i jest dobrze zamontowana a do tego własciciel nie jest drutem i wymienia olej filtry i serwisuje samochod to nic mu nie bedzie. Jest kwestia ekologi ( ta mnie akurat nie interesuje ) ale jest.

  • W sumie fan Omeg

    Dodać bym chciał że znam kilka osob które są bardzo anty nastawieni do LPG. Osoby te jezdzą tylko wtedy kiedy muszą, jesli juz jezdza dotykajac piórkiem pedału przyspieszania. Nie jezdzą duzo, nie ma mowy o wypadach z powietrza. Ja uzywam LPG ponieważ robię rocznie prywatnie kolo 30 tyś km wiec wiem jakie ma plusy LPG. Pozdrawiam