Jeremy Clarkson głosem nawigacji TomTom

Jeremy Clarkson to chyba najbardziej znany na świecie dziennikarz motoryzacyjny i najpopularniejszy prezenter programu Top Gear. Teraz nie trzeba będzie kupować DVD lub włączać telewizora by usłyszeć słynne „Got any hammer?”, wystarczy włączyć swoją nawigację.

TomTom, czyli jeden z wiodących producentów systemów nawigacji satelitarnej, kilka razy eksperymentował już z głosami w swoich urządzeniach. Był mistrz Yoda, Darth Vader, Homer Simpson, były nawet specjalne naklejki z kolorowymi motywami uatrakcyjniające nasze urządzenie.

Czy Jeremy Clarkson jest dobrym wzorem?

Teraz jednak coś naprawdę fajnego. Swego czasu w jednej z polskich map nawigacji głosu udzielał Krzysztof Hołowczyc. Pomysł wypalił i urządzenia nieźle się sprzedawały. A co jeśli głosu udzieli prezenter programu, który może pochwalić się widownią rzędu 360 milionów osób?

Jeremy Clarkson rozpoczął współpracę z firmą TomTom. Brytyjczyk udzieli swojego głosu w najnowszej wersji map przygotowanych przez TomTom, jednak prawdopodobnie jego głos będzie można także dokupić w internecie jako dodatek do nawigacji.

Top Gear: Czy Jeremy Clarkson ma dublerów?!

Nie wiadomo tylko czy możemy spodziewać się sztywno czytanych kwestii „skręć w lewo, skręć w prawo”, czy też ironii oraz niewielkiej dawki brytyjskiego humoru zaserwowanego przez Clarksona.

W związku z tym przygotowaliśmy dla Was sondę.

Czy lubisz "urozmaicenia" w komendach nawigacji satelitarnej?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Regulamin komentowania

  • Gosc

    Czesiu w automapie jest najlepszy ;D

  • Gosc

    Czesiu w automapie jest najlepszy ;D

  • Nikolai

    ja korzystam z mistrza Yody :)

  • http://www.facebook.com/levvon Levon Yemenjyan

    Po Polsku O_o ???

  • http://www.facebook.com/people/Maciek-Jutrzenka/1138851965 Maciek Jutrzenka

    bo znajomość angielskiego to koniec świata.

  • RazOr

    hammer nie hummer :D mała literówka a ja czuję się choć raz jak pan i władca :D

  • http://www.facebook.com/bartoszpokrzywinski Bartosz Pokrzywiński

    I masz do tego pełne prawo Panie! :)

    Zboczenie zawodowe

  • Mikoangelo

    Pomijając to, że jadąc w długą trasę męczy i wydaje niewyraźne komendy, a głos potrafi się pod koniec komendy nagle uciąć to jest ok. Jedź w bardzo długą trasę mając takiego Czesia na pokładzie a za którymś razem będziesz marzył żeby wyrzucić nawigację przez okno albo po prostu dojdziesz do wniosku że ten głos niezbyt nadaje się na długie trasy.

    Co do TomTom’a urozmaicenia będą, takie jak np. nietuzinkowe komentarze Jeremyego, jego spostrzeżenia etc.

  • evol_umf

    Ja podróżowałem z tatą po Europie w czasach gdy o nawi można było pomarzyć – i tak mi zostało do teraz. Nie jest mi potrzebna nawigacja, lubię się zatrzymać i popatrzeć na mapę, spytać kogoś nieznajomego o drogę. Sama jazda z nawi mnie irytuje – gdy jadę daleko nie chcę być kontorolowany choćby przez  pudełko wielkości telefonu, do tego nierzadko zjeżdżam z zaplanowanej trasy gdy zobaczę jakiś obiekt godny uwagi. Zawsze podróżowałem dla przyjemności i nawet w interesach czerpię z tego sporą frajdę :)

TomTom Top Gear Edition dostępna także w Polsce!
TomTom Top Gear Edition dostępna także w Polsce!

Zamknij