Subaru Forester – leśnik na służbie [test autokult.pl]

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Subaru Forester to pełnowymiarowy SUV, który (według nazwy) nadaje się idealnie do jazdy po leśnych bezdrożach, ale sprawdzi się równie dobrze w podróży po miejskiej dżungli. Czyżby Japończycy stworzyli samochód będący złotym środkiem na polskie drogi?

Zacznijmy tradycyjnie od wyglądu samochodu. Forester swoją sylwetką nie zaskakuje – jest to typowa bryła samochodu klasy SUV. Mamy więc sporych rozmiarów maskę, a następnie obszerną i prostokątną  kabinę pasażerską. Samochód z całą pewnością nie należy do najmniejszych jednak pomimo swoich gabarytów nie wygląda ociężale. Jego wymiary to: 4560 mm długości, 1780 mm szerokości i 1700 mm wysokości. A do tego waży jedynie 1520 kilogramów, co jest bardzo przyzwoitą wartością jak na tak obszerny i funkcjonalny samochód z symetrycznym napędem na wszystkie koła.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Bryła Forestera nie zaskakuje, jednak stylizacja pasa przedniego nadaje mu unikalnego charakteru. Sporych rozmiarów kratka będąca atrapą chłodnicy jest na takiej wysokości, że kierowcy zwykłych osobówek widzą ją prawie na wysokości swojej tylnej szyby, dzięki czemu auto zyskuje więcej respektu w oczach pozostałych kierujących.

Wrażenie to pogłębia jeszcze warkot 2,0-litrowego silnika typu bokser, który dochodząc do 4 tys. obrotów na minutę, wydaje z siebie wręcz rasowy pomruk wydobywający się układu wydechowego zakończonego dwiema rurami wydechowymi. Może nie jest to najpotrzebniejsza rzecz w pojeździe tej klasy, ale z całą pewnością uprzyjemnia jazdę.

Testowany egzemplarz był wyposażony w 17-calowe felgi aluminiowe, które mieściły się w wyraźnie zaakcentowanych nadkolach. Jednak 17-cali dla samochodu mierzącego ponad 4,5 metra długości i 1,7 metra wysokości to wielkość w sam raz. Duży prześwit wynoszący 215 milimetrów i napęd na 4 koła pozwalają natomiast poruszać się po terenie, gdzie zwykłą osobówką musielibyśmy już dać za wygraną i odjechać ze spuszczoną głową w poszukiwaniu jakiegoś objazdu.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

W wątpliwość poddaje zastosowanie tutaj tylnych lamp typu „Lexus look”, które w Polsce niestety nie kojarzą się z ekskluzywnymi pojazdami Lexusa, a z przeróbkami domorosłych tunerów. Z tego też powodu widziałbym w Subaru bardziej konwencjonalne lampy tylne.

Ogólnie rzecz biorąc stylistyka Forestera jest na przyzwoitym poziomie – nie ma tu zbytniej finezji, ale może się podobać. Tym bardziej, że Forester w Polsce nie jest zbyt popularnym samochodem, przez co zwraca uwagę innych uczestników ruchu.

Wciskając przycisk na trochę staromodnym kluczyku, Forester zamrugał kierunkowskazami. Otwierając drzwi moim oczom ukazało się obszerne wnętrze, które jednak nie powala swoją kolorystyką – czarne, twarde, japońskie plastiki zlewają się z materiałową tapicerką. Wnętrze rozświetlają stylizowane na aluminiowe, jednak plastikowe elementy kokpitu. Finezyjnym akcentem są natomiast zegary, których białe liczby kontrastują z czerwonym podświetleniem deski rozdzielczej i przycisków na konsoli centralnej.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Kokpit został zaprojektowany biorąc pod uwagę podstawowe zasady ergonomii – nie znający samochodu kierowca bez problemu rozpozna wszystkie funkcje. Konsola centralna na całe szczęście nie jest przeładowana przyciskami – w górnej części znajdziemy cyfrowy wyświetlacz, na którym znajdziemy dane dotyczące spalania, temperatury zewnętrznej i aktualnej godziny.

Poniżej zainstalowano system audio z kolorowym wyświetlaczem, który bez problemu odtworzy także pliki MP3 za pomocą portu USB lub gniazda AUX umieszczonych w schowku podłokietnika. Jeśli już przy nim jesteśmy, to należy wspomnieć, że jest on trochę za bardzo przesunięty ku tyłowi, przez co tak naprawdę ciężko znaleźć wygodną pozycję, ażeby faktycznie oprzeć na nim łokieć.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Kolorowy wyświetlacz systemu audio pełni także funkcję ekranu wyświetlającego obraz z kamery cofania. Po wrzuceniu biegu wstecznego, obraz automatycznie przełącza się na widok z tylnej kamery. Linie w trzech kolorach ułatwiają parkowanie, jednak zniekształconemu obrazowi nie do końca można ufać. Przydałoby się połączyć go z czujnikami cofania, których nie widziałem nawet w opcjach dostępnych za dopłatą.

Na samym dole umieszczono cyfrowy ekran automatycznej klimatyzacji dwustrefowej, którego obsługa nie powinna nikomu przysporzyć problemu.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Gdy znalazłem już idealna pozycję za kierownicą zwróciłem uwagę na dużą ilość przestrzeni we wnętrzu Forestera –  bez problemu zmieści się tu 5 dorosłych osób, które nie powinny narzekać na brak miejsca. Zmieści się także ich bagaż, gdyż pojemność bagażnika to 450 litrów. Tylna kanapę składamy (w proporcji 40/60) w prosty sposób przy pomocy dwóch przycisków, dzięki czemu objętość przestrzeni ładunkowej wzrasta do 1660 litrów.

W tak dużym aucie nie ma jednak problemów z widocznością – duża powierzchnia szyb i wąskie słupki sprawiają, że kierowca ma bardzo dobry pogląd na to co dzieje się wokół pojazdu. Dodatkowo duże lusterka boczne zdecydowanie ułatwiają manewrowanie tym 4,5-metrowym samochodem. Ciekawym akcentem jest natomiast duże, otwierane okno dachowe, które dodatkowo rozświetla wnętrze, a przy okazji daje większa frajdę z jazdy w słoneczne dni.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Testowany Forester miał pod maską 2,0-litrowy silnik typu bokser, który generuje 150 KM i 198 Nm momentu obrotowego. Pozwala to na osiągnięcie pierwszych 100 km/h w 10,7 sekundy, jednak biorąc pod uwagę masę (1520 kg) i gabaryty pojazdu jest to wartość przyzwoita, która pozwala na żwawe poruszanie się po mieście.

Brak mocy wyraźnie jednak odczujemy na autostradzie, gdzie powyżej prędkości 120 km/h wskazówka prędkościomierza zaczyna poruszać się bardzo leniwie, a w środku robi się bardzo głośno. Żywo za to reaguje wskazanie zużycia paliwa, które przy dynamicznej jeździe potrafi wskazać i 25 litrów na 100 km, jednak podczas całego testu udało się osiągnąć średni wynik w granicach 11 litrów, co mimo wszystko znacznie odbiega od katalogowej wartości 7,5 litra na 100 km w cyklu mieszanym.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

W dynamicznej jeździe pomaga stały, symetryczny napęd na wszystkie 4 koła (Symmetrical AWD), który Subaru dopracowało do perfekcji. Forester prowadzi się pewnie i precyzyjnie, a zawieszenie bardzo dobrze tłumi nierówności. Jest to zasługa dopracowanego układu zawieszenia, na który składają się kolumny McPhersona z przodu i układ oparty na dwóch wahaczach poprzecznych z tyłu.

Oczywiście przy szybszym pokonywaniu zakrętów odczujemy przechył nadwozia, jednak obniżony środek ciężkości dzięki nisko i „płasko” umieszczonemu silnikowi typu bokser zdecydowanie minimalizuje to odczucie. Pracę stałego napędu na 4 koła odczujemy i docenimy w każdych warunkach – zarówno przy pokonywaniu zakrętów, przyspieszaniu, jak i w czasie jazdy w trudnym terenie. Jeśli zdecydujemy się na to ostatnie, to docenimy także zalety skrzyni redukcyjnej, która jest rzadkością w tym segmencie samochodów.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

W naturalnym środowisku Forestera – na leśnej drodze – SUV od Subaru spisał się na medal. Nawet przy wyższych prędkościach tylko drzewa i odbijające się od podwozia kamienie przypominały, że znajdujemy się na leśnym trakcie, a nie na polskiej, połatanej i nierównej, ale asfaltowej drodze.

Testowany egzemplarz Forestera wyposażono także system ISR – Inteligentny System Ratownictwa. Automatycznie wysyła on alarm o zaistniałym wypadku, podając przy tym lokalizację pojazdu. Dzięki temu Centrum Monitoringu Keratronik Safety w razie potrzeby natychmiast wzywa na miejsce wypadku służby ratownictwa drogowego. System pełni także funkcję antykradzieżową, gdyż w razie potrzeby na żądanie właściciela centrala może podać aktualne położenie pojazdu.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Podsumowując – Subaru Forester to samochód, który idealnie nadaje się na polskie, połatane i nierówne drogi. Sprawdza się zarówno w roli obszernego i wygodnego środka transportu, jak i pojazdu przeznaczonego do jazdy w bardziej wymagającym terenie, a do tego wygląda całkiem oryginalnie. Co prawda 2,0-litrowy bokser jest trochę zbyt słaby, żeby płynnie pokonywać opory powietrza przy autostradowych prędkościach, jednak do 120 km/h Forester porusza się bardzo żwawo i pewnie dzięki zastosowaniu symetrycznego napędu na 4 koła, generując przy tym rasowy pomruk. A wszystko to w cenie zaczynającej się od rozsądnych 23 000 euro, a więc niespełna 93 000 złotych. Cena testowanego egzemplarza oscylowała w okolicach 113 000 złotych.

Subaru Forester (fot. Justyna Dworaczek)

Testowany egzemplarz: Subaru Forester 2,0 XC

Silnik i napęd:
Typ i układ silnika: B4, 16V
Rodzaj paliwa: Benzyna
Objętość skokowa: 1995 cm3
Stopień sprężania: 10,5:1
Moc maksymalna: 150 KM (przy 6000 rpm)
Moment maksymalny: 198 Nm (przy 4200 rpm)
Skrzynia biegów: 5-biegowa, ręczna
Typ napędu: Na 4 koła – AWD (Symmetrical AWD)
Zawieszenie przednie: Kolumna McPhersona
Zawieszenie tylne: Wielowahaczowe
Koła, ogumienie przednie: 225/55 R17
Koła, ogumienie tylne: 225/55 R17

Masy i wymiary:
Typ nadwozia: SUV
Liczba drzwi: 5
Masa własna: 1520 kg
Długość: 4560 mm
Szerokość: 1780 mm
Wysokość: 1700 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1530/1530 mm
Prześwit: 215 mm

Osiągi:
Przyspieszenie 0-100 km/h: 10,7 s
Prędkość maksymalna: 185 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 9,4l/100km
Zużycie paliwa (mieszane): 7,5l/100km
Zużycie paliwa (trasa): 6,4l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 60 l
Emisja CO2: 173 g/km
Pojemność bagażnika: 450 l (1660 l po złożeniu tylnej kanapy)

Cena: od 23 000 euro (od około 93 000 złotych)

Zobacz także inne testy!

Zdjęcia wykonała Justyna Dworaczek


Regulamin komentowania

  • Subaromaniak@

    - to najlepszy SUV jaki istnieje- 2 miejsce należy do Hondy CR-V, 3 – Toyoty RAV4.

  • Subaromaniak@

    - to najlepszy SUV jaki istnieje- 2 miejsce należy do Hondy CR-V, 3 – Toyoty RAV4.

  • Subaromaniak@

    - to najlepszy SUV jaki istnieje- 2 miejsce należy do Hondy CR-V, 3 – Toyoty RAV4.

  • Subaromaniak@

    - to najlepszy SUV jaki istnieje- 2 miejsce należy do Hondy CR-V, 3 – Toyoty RAV4.

  • Julka ;)

    Mężczyźni mieszkający w miastach i 
    nieposiadający działek letniskowych do których prowadzi droga gruntowa,
    auta typu SUV kupują tylko dlatego, że mają małe … . 
    A w związku z tym brak im pewności
    siebie, którą próbują maskować poprzez posiadanie auta z maską
    zasłaniającą wszystkich przechodniów o wzroście mniejszym niż 160 cm.
    Jednak wraz z nadejściem srogich mrozów, które ścisnęły kraj mieniący
    się ostatnim obrońcą wartości chrześcijańskich w Europie oraz z 
    zasypaniem jego szlaków komunikacyjnych przez śnieg, dostrzegłam jeszcze
    jedną zadziwiającą cechę: im większe auto z napędem 4×4, tym mniejszy
    mózg u kierowcy. Rozumiem, że auto z napędzanymi 4 kołami bez zbędnego
    mielenia nimi potrafi ruszyć spod świateł w prawie każdej pozycji
    wychylenia prawego pedału, ale żeby nie pojmować, że taki samochód na 
    śniegu hamuje co najmniej tak samo źle, jak mniejszy i lżejszy
    kompakcik? Toż to naprawdę trzeba się z jakąś inną częścią ciała na 
    głowy pozamieniać! :P

  • ID+

    Jakoś bardziej podobają mi się starsze Forestery, szczególnie II generacja.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001978676618 Cezary Kopeć

    Najlepsze w tym aucie to napęd i silnik. Bokser jest wspaniały.
    pozdrawiam

  • CRV-ałka :]

    A ja mam Hondę CR-V Executive NAVI 150 KM 2.0 Manualna-6 i uważam ją za wspaniałe auto ;)
    Ps. każdy kto krytykuje Hondę, to polski wieśniak, burak czy jakiś ciul bez
    karku. Wszyscy oni właśnie jeżdżą 20 letnimi bmw czy 30 letnimi mercami.
    Ostatnio burackie towarzystwo przesiada się w cztery zera dla frajera -
    audi dla niekumatych, min. 20 letnie. :D… Potraficie tylko krytykowac… najpierw spójrzcie na siebie, a potem na innych. Przykre ale prawdziwe!

  • Fotograf_gd

    kompleksik masz jakiś?

  • Fotograf_gd

    1. X3

  • Rav4

    najlepsze i najładniejsze jest Q5

  • Fotograf_gd

    Q5 było najlepsze jak było nowe, a X3 była na poprzedniej płycie.
    Teraz zdecydowanie nowe X3 króluje :)
    Co do wyglądu, to kwestia gustu i tu nie wdaję się w dyskusję :)

  • hE

    Ale kto tutaj krytykował Hondę? To była jakaś idiotyczna przepychanka które auto jest lepsze. A CR-V w przeciwieństwie do Accorda i Civica jest brzydka i ma bardziej tandetne wnętrze :P Oczywiście Civic sedan jest jeszcze gorszy :-)

  • .Kierowca Mazdy CX-7.

    Nie ośmieszaj się z tym X3…powieś sobie plakat i wpatruj się bezustannie to może Ci się znudzi. :D -najlepszy w klasie stosunek wygląd/osiągi/cena.ma Mazda CX-7 Sport.

  • .Kierowca Mazdy CX-7.

    Nie ośmieszaj się z tym X3…powieś sobie plakat i wpatruj się bezustannie to może Ci się znudzi. :D -najlepszy w klasie stosunek wygląd/osiągi/cena.ma Mazda CX-7 Sport.

  • LEKARZ

    Niecałe 163 000 zł za BMW X3 xDrive20d? żałosne… Fotografie_gd…

  • Praktyczna *

    Potraficie tylko krytykowac… – ja posiadam Toyotę RAV4 Premium 158 KM 2.0 Valvematic Manual-6 M/T i Wasze opinie mam gdzies. ;) krytykujecie ponieważ zazdrościcie i Was nie stac na zakup takiego auta. A testowane auto uważam za jedno z najlepszych w swoim segmencie.

  • Praktyczna *

    Potraficie tylko krytykowac… – ja posiadam Toyotę RAV4 Premium 158 KM 2.0 Valvematic Manual-6 M/T i Wasze opinie mam gdzies. ;) krytykujecie ponieważ zazdrościcie i Was nie stac na zakup takiego auta. A testowane auto uważam za jedno z najlepszych w swoim segmencie.

  • Dukat ;;;;;;

    Valvematic to precyzyjna technologia kontroli silnika benzynowego,która zapewnia równowagę pomiędzy optymalną przyjemnością z jazdy, niskim zużyciem paliwa, mocą, momentem obrotowym, reakcjami silnika oraz obniżeniem emisji CO2. Jest to możliwe dzięki jednoczesnej kontroli czasów otwarcia i kątów odchylenia zaworów. A SUBARU FORESTER TO NAJLEPSZE auto terenowe segmentu I .

  • Beno

    Najlepszym suvem pod każdym względem czyli technicznie i wizualnie to Porsche Cayenne najnowszej generacji. Na drugim miejscu BMW X6.

  • Beno

    Najlepszym suvem pod każdym względem czyli technicznie i wizualnie to Porsche Cayenne najnowszej generacji. Na drugim miejscu BMW X6.

  • Galalala

    genialne autko, miałem okazję jeździć, ale brałbym raczej Diesla

  • Wiktor

    Porsche Cayenne najlepsze pod względem wizualnym?? Gdzie Ty masz oczy…
    a i nie wiem co jest wspaniałego w technice pochodzącej z VW… Wygląd i technikę to ma Range Rover.

    A odnośnie Forestera – wiele osób chwali sobie ten model, ja jakoś szczególnie nie wielbię ani Leśnika, ani Subaru w ogóle :) zawsze wolałem Lancera od Imprezy ;D

  • Yo

    A badalas, moze swoj mozg wiejska filozofko? Zrob sobie przeswietlenie – moze okazac sie, ze w srodku lepetyny jest tylko nitka trzymajaca uszy ;).

  • Gość

    Chyba u Ciebie jakieś kompleksy się pojawiają. Auto typu forester sprawdza się rewelacyjnie w mieście, szczególnie w warunkach zimowych i na naszych cudownie dziurawych drogach.
    Zimą mogę przebierać w miejscach parkingowych, które oczywiście zostały zapomniane przez służby odśnieżania a są niedostępne dla zwykłych osobówek.
    Poranka nie zaczynam od rozgrzewki z łopatą tylko (po odśnieżeniu auta) bezstresowo odjeżdżam.
    Latem mogę dojechać nad jezioro czy rzekę i cieszyć się komfortowymi warunkami wypoczynku, z dala od plaż gdzie dojadą lub dojdą wszyscy. Oczywiście piszę o dojazdach duktami dostępnymi dla samochodów lub po uzyskaniu pozwolenia leśniczego.

  • Gość

    Chyba u Ciebie jakieś kompleksy się pojawiają. Auto typu forester sprawdza się rewelacyjnie w mieście, szczególnie w warunkach zimowych i na naszych cudownie dziurawych drogach.
    Zimą mogę przebierać w miejscach parkingowych, które oczywiście zostały zapomniane przez służby odśnieżania a są niedostępne dla zwykłych osobówek.
    Poranka nie zaczynam od rozgrzewki z łopatą tylko (po odśnieżeniu auta) bezstresowo odjeżdżam.
    Latem mogę dojechać nad jezioro czy rzekę i cieszyć się komfortowymi warunkami wypoczynku, z dala od plaż gdzie dojadą lub dojdą wszyscy. Oczywiście piszę o dojazdach duktami dostępnymi dla samochodów lub po uzyskaniu pozwolenia leśniczego.

  • Gość

    Chyba u Ciebie jakieś kompleksy się pojawiają. Auto typu forester sprawdza się rewelacyjnie w mieście, szczególnie w warunkach zimowych i na naszych cudownie dziurawych drogach.
    Zimą mogę przebierać w miejscach parkingowych, które oczywiście zostały zapomniane przez służby odśnieżania a są niedostępne dla zwykłych osobówek.
    Poranka nie zaczynam od rozgrzewki z łopatą tylko (po odśnieżeniu auta) bezstresowo odjeżdżam.
    Latem mogę dojechać nad jezioro czy rzekę i cieszyć się komfortowymi warunkami wypoczynku, z dala od plaż gdzie dojadą lub dojdą wszyscy. Oczywiście piszę o dojazdach duktami dostępnymi dla samochodów lub po uzyskaniu pozwolenia leśniczego.

  • Anomander

    A może tak artykuł odnośnie awarii i problemów w Subaru Foresterze I i II generacji? To dość ciekawe samochody na polskie realia, względnie tanie i dostępne na rynku wtórnym. Sam rozglądam się za jakiś modelem z II generacji. Z mojej wiedzy wynika, że bardzo kosztowna jest wymiana rozrządu i tylnych amortyzatorów, natomiast pozostałe koszty części i napraw są całkiem rozsądne i nie różnią się od typowych aut. Czy ktoś może to potwierdzić?

  • Anonim

    Zarówno stare jak i nowe modele forestera są nie do zajeżdżenia. Posiadam I generację w wersji z roku 2000 (po liftingu) Polecam wersję turbo, aczkolwiek wersje wolnossące z reduktorem też dają rady, ja jednak lubię mieć komfort zapasu mocy przy wyprzedzaniu. W ciągu jedenastu lat agresywnego urzytkowania (rajdy terenowe, częste wyprawy na pustynię i jazda ekstremalna po lasach) raz wymieniałem amortyzatory. Rozrząd to kwota ok. 2 tysięcy. Nie radzę zagazowywać – co 30tys km regulacja zaworów – koszt ok 1000 ( konieczność wyciągania silnika) jeżeli znajdzie się macher który podejmie się regulacji z kanału, radzę go obchodzić szerokim łukiem. Poza amortyzatorami, wymienłem przepływomierz i kilka diod oświetlenia tablicy. Subaru to jedne z najsolidniej wykonanych samochodów. Wiecej dowiesz się na http://www.forum.subaru.pl. Pozdrawiam 

  • Anonim

    Zarówno stare jak i nowe modele forestera są nie do zajeżdżenia. Posiadam I generację w wersji z roku 2000 (po liftingu) Polecam wersję turbo, aczkolwiek wersje wolnossące z reduktorem też dają rady, ja jednak lubię mieć komfort zapasu mocy przy wyprzedzaniu. W ciągu jedenastu lat agresywnego urzytkowania (rajdy terenowe, częste wyprawy na pustynię i jazda ekstremalna po lasach) raz wymieniałem amortyzatory. Rozrząd to kwota ok. 2 tysięcy. Nie radzę zagazowywać – co 30tys km regulacja zaworów – koszt ok 1000 ( konieczność wyciągania silnika) jeżeli znajdzie się macher który podejmie się regulacji z kanału, radzę go obchodzić szerokim łukiem. Poza amortyzatorami, wymienłem przepływomierz i kilka diod oświetlenia tablicy. Subaru to jedne z najsolidniej wykonanych samochodów. Wiecej dowiesz się na http://www.forum.subaru.pl. Pozdrawiam 

Nowe Subaru Forester - pierwsze zdjęcia szpiegowskie
Nowe Subaru Forester - pierwsze zdjęcia szpiegowskie

Zamknij