Polonez Caro/Caro Plus [awarie i problemy]

Polonez Caro

Polonez Caro zadebiutował na polskim rynku w 1991 roku. Na początku auto oferowane było jako 5-drzwiowy liftback. W 1994 roku FSO zaprezentowała nieco większą odmianę sedan, która nazwano Atu. W 1997 roku po przejęciu firmy przez koncern Daewoo samochód przeszedł facelifting, a w nazwie pojawiło się magiczne słowo Plus. Dwa lata po premierze zmodernizowanej wersji Poloneza Caro na rynek trafiła odmiana kombi.

Klienci mieli do wyboru następujące wersje silnikowe:

R4 1,4 EL (103 KM)
R4 1,4 MPi (103 KM)
R4 1,5 AE (76 KM)
R4 1,5 AF (77 KM)
R4 1,5 AB (82 KM)
R4 1,6 GLi (76 KM)
R4 1,6 CE (80 KM)
R4 1,6 CF (81 KM)
R4 1,6 GSi (84 KM)
R4 1,6 CB (87 KM)
R4 2,0 GLE (105 KM)

R4 1,9 GLD (70 KM)

W palecie silnikowej dostępny był również motor wysokoprężny produkcji PSA. Niestety, ze względu na wysokie koszty tego przedsięwzięcia Polonezy Caro z tym silnikiem stanowiły marginalną część całej produkcji. Ze względu na zastosowanie słabej jakości materiałów Poloneza należy zaliczyć do grupy aut szczególnie podatnych na usterki. Silnik 1,6 GSi to jednostka narażona na awarie cewki zapłonowej, która w wyniku wykruszenia się plastikowego bolca przestaje stykać, powodując nierówną pracę silnika.

Polonez Caro Plus Silnik 1.6 GSI

W silnikach 1,6 może też dojść do rozregulowania zaworów lub pojawienia się luzów w aparacie zapłonowym. Objawem takiej usterki jest szarpanie silnika. W jednostkach napędowych 1,4 wyposażonych w silniczek krokowy może dojść do jego awarii. Falowanie obrotów silnika i intensywne wibracje jednostki napędowej, przenoszące się na karoserię oznaczają jego uszkodzenie.

Polonez Caro Plus Wnętrze

W Polonezach spotykane jest też zjawisko wycieranie się wałka rozrządu, co najłatwiej rozpoznać po metalicznym dźwięku wydobywającym się spod maski oraz utracie mocy. W niektórych egzemplarzach modelu Caro dochodzi też do zacierania się pompy paliwa. Zawodny bywa również układ napędowy. Metaliczne stuki dochodzące z wału napędowego podczas zmiany biegów świadczą o zużyciu łożysk przegubów i podpór.

Luzy, drganie i dzwonienie lewarka zmiany biegów to objawy zniszczenia gum i tulei trzymających dźwignie do drążka. Z przodu w może pojawić się też problem z zapieczonymi zaciskami tarcz hamulcowych. Dość popularnym problemem w Polonezie Caro są także wycieki płynu chłodzącego. Winę za taki stan rzeczy najczęściej ponoszą pęknięta uszczelka pod głowicą lub uszkodzona obudowa zbiorniczka wyrównującego.

Polonez Caro Korozja nadwozia

Kolejnym słabym punktem Caro jest tylne zawieszenie. Zastosowano w nim z tyłu resory piórowe, które po prostu pękają. W układzie kierowniczym szczególnie wrażliwymi elementami są drążki, które mogą nadawać się do wymiany już po przejechaniu 20 000 km. Alternator też nie należy do najtrwalszych. W tym urządzeniu dochodzi do zatarcia się jednego z łożysk. Karoseria Poloneza też nie zasługuje na pochwałę. Blachy auta są niezwykle podatne na korozję, która pojawia się na nadkolach, przednim pasie pod światłami, tylnej klapie bagażnika, dolnych rantach drzwi oraz progach.

Polonez Caro Plus

Podsumowując, Polonez Caro/Caro Plus to samochód dla osób z niskim budżetem, ale potrzebujących taniego w utrzymaniu auta. Największymi plusami Poloneza są miedzy innymi przestronne wnętrze, bardzo tanie części zamienne i tylny napęd. Minusy Caro to przede wszystkim: wysokie spalanie (dochodzące niekiedy do 12 l/100 km), niska trwałość silników i napędu oraz irytujące drobne usterki. Ceny najtańszych egzemplarzy zaczynają się od około 1000 złotych.

Zobacz także:

Opel Calibra [awarie i problemy]

Daewoo Lanos [awarie i problemy]

Fiat Coupe [awarie i problemy]

Regulamin komentowania

  • Anonim

    Bodaj w 1994 roku w AI (dziś AMiS) przeprowadzono test Poldka. Z ciekawszych rzeczy – nowe hamulce Lucas na gorąco hamowały 70 m ze 100 km/h. Wynik na poziomie Mahindry :P
    Parę lat później AMiS porównał dwa dwa Polonezy, które obok siebie zjechały z taśmy produkcyjnej. Wynik? Tak jakby to były zupełnie inne samochody.
    Dzisiaj Poldków Caro/Atu coraz mniej jest, bo niestety ruda robi swoje. Za kilka lat egzemplarze w dobrym będą pewnie tak cenne, jak teraz Borewicze.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001978676618 Cezary Kopeć

    Po co piszecie o takich autach… trzeba zniechęcać polaków żeby go nie kupowali takich aut, co najwyżej je złomowali.
    pozdrawiam

    • Sroka

      Nie chcę byś wulgarny, ale czy Pan jest “popierdolony” że tak powiem??
      Powinniśmy dbać o naszą polską motoryzację, a jak ktoś uważa polonezy za coś do złomowania to przepraszam bardzo, ale niech “wypierdala” do jułesej…
      P.S
      Sam mam poloneza i złego słowa o nim nie powiem.

    • Scania_Driver

      Dokładnie gościu, uważaj na słowa, ja tym autkiem (1.4GLi ROVER, buda ocynk) leciałem przez Niemcy 160km/h na autostradzie i w życiu bym nie zamienił go na inny. Zwłaszcza że bez problemu biorę nim BMW 316i/318i (E36). Jedyne wady tego modelu to słaby dyfer (po 15latach musiałem go wymienia), i straszna ciasnota pod maską (z uwagi że aluminiowy silnik jest większy od fiatowskiego trzeba ściąga pół przodu by się dostać do paska rozrządu ale i tak jest ciasno).

      • Bartek

        własnie! Ci co mieli szczęscie posiadac poldka z roverowskim 1.4 wiedzą o co chodzi. Ja pożyczałem od dziadka na przejażdżki : ) 95 rok zielony metalik i bez gazu! Pamiętam jak most w nim zawsze wył od 4 biegu gdzies powyżej 90 km/h ale zabawa była przednia. Dziś biedak stoi w garażu cały zasyfiony i powoli od nas odchodzi..

        • Stolarz Jan Tokarz

          “..stoi w garażu cały zasyfiony i powoli od nas odchodzi.. ”

          Dziadek czy polonez? Pytam bo sie pogubiłem..

      • http://www.facebook.com/people/Piotr-Cieslik/1469680282 Piotr Cieslik

        @Scania_Driver: “Brać” to może Ci silnik płyn chłodniczy, olej, płyn hamulcowy i płyn do spryskiwaczy.
        Tak bywa jak ścigasz się z kimś kto nie ściga się z Tobą.
        @Sroka Polską motoryzację? Jaką Polską motoryzację?

        http://www.youtube.com/watch?v=RtQ8W1B0UGs

      • Lucas

         Gdzie ty miałeś ocynk? Jeśli chodzi o PoldoRovera to chyba najlepszy silnik jaki wsadzono do Poldka, 103KM, 127 Nm – i ten ryk przy przyspieszaniu :), ale i tak słabo leciałeś. Mi po zakupie udało się go dokręcić do 200km/h (były to licznikowe – także było coś około 185-190).

    • MroziuFSO

       widze ze typowy wlasciciel golfika 2-giej generacji się odezwał… a co do artykułu do z rdzą się zgodzę, niestety trzeba tego pilnować jak cholera(wystarczy dobrze zabezpieczyć) ale co tu inwestowac skoro to tylko polonez… ludzie traktują to jak auto na zajazd, tansza alternatywę dla golfika, nic nie robią, nie wymieniaja a potem jęki i płacze ze im się to psuje.

  • Fazer

    Ja polonezy dobrze wspominam. Kupowało się je za symboliczną złotówkę i śmigało z kolegami po lasach kręciło kanadyjki. To były moje pierwsze kroki z motoryzacją jeszcze bez prawka ;] niema nic lepszego niż beztroska zabawa takim poldolotem na bezdrożach w dobrym towarzystwie. Pozdrawiam

  • Mandra_pk

    mam poldolota z 95r blisko 170 tys przebiegu rdza się wali. Wydech cały wywalony oprócz katalizatora. Bagażnik otwiera się w 2 osoby albo podpiera srubą wajchę od otwierania bagażnika jak nie masz drugiej osoby. Hamulce są lipne, przednie tarcze wymienione bo mi się rozpadły podczas wjazdu do garażu. jakis stukot w silniku od 120 tys km ale jak się jechało powyżej 110 km/h to znikał teraz już nie i mam to głęboko w poważaniu. Luz w kierownicy to jakieś 5-35 stopni zależy jak mu się widzi. Skrzynia biegów powinna byc albo przebudowania olbo 6- biegowa bo przełączanie z 2 na 3 jest jakby brakowało pośredniego biegu. Ale fajnie się nim kula, jakiś czas temu test na autostradzie 170km/h i śmierć w oczach. Po co w ogóle dali 200 na blacie nie mogę tego pojąć. Wygodny jest ale hałasuje za bardzo i wyrobił już swoją normę. katowany niemiłosiernie 5 osób w aucie 200 kg w bagażnik i jakieś 400 kg na przyczepce, mała dziura i słychać było jak coś szoruje o asfalt. Nie wspomniałem jeszcze w wymianie sprzęgła i z 3 krzyżaków na wale przy tylnym moście. Z tego wszystkiego to jeszcze najładniej hałasuje tylny most

  • Dolar $

    Moj polonez bardzo dobrze śmiga ostatnio wymieniłem uszczelkę pod głowicą i klin na kole pasowym. po 150 000 wymieniłem drążki kierownicze bo prosiły się o wymianę i mam do wymiany jeszcze tuleje wahaczy i sworzeń ale to może jeszcze poczekać nadmienię że zawieszenie jest jeszcze oryginalne z fabryki a luzy w kierownicy zaczęły sie pojawiać gdześ przy 115 120 tyś. km. To prawda w caro plusie pękają resory ale jak się założy od caro to ma się święty spokój. Zaletą poloneza jest prosta konstrukcja, amortyzatory które się praktycznie nie zużywają (mój ma amortyzatory od nowości i ostatno na przeglądzie pokazalo mi 72 do 75 % przebieg 161 tyś km) i chyba najniższe ceny części niestety blacha sypie się na potęgę. Powiem jeszcze że caro ma lepszą blachę niż caro plus.

  • Dgsuere23

    mialem poloneza caro 1.6 gli i szczerze mowiac oprocz tego ze mial slabe blachy to nie mam nic do zarzucenia, dodam ze nie byl oszczedzany

  • b.a

    Polonez… był jaki był i nic tego nie zmieni, z biegiem czasu to co mnie w nim denerwowało teraz na to patrzę przez palce. Samochód z którym stawiałem pierwsze kroki na asfalcie, w dodatku bez prawa jazdy, pierwsze ucieczki, złamane dyfry, popękane satelity…pierwsze ręczne, bączki – z biegiem czasu sam sie zastanawiam jak ja to przeżyłem, polonez też, Moj polonez był z 94′ z silnikiem rovera bez gazu. blacha igła, ogólnie stan pefekcyjny, spalanie 8-9L przy sprzedaży łezka w oku się kręciła ale też spał kamień z serca który bardzo ciążył ale teraz, czego bym nie dał za to żeby w garage stał taki sam, przykryty kocem, odsłaniany niedzielą na przejażdżkę w niedziele do Ojcowskiego paku narodowego :)

  • b.a

    ps. co to za silnik w polonezie R6 1,6 GSi (84 KM)???? rzędowa 6?? czy ja o czym nie wiem?

    • Anonim

      Fajnie by było, i jeszcze żeby jedynka była przed 84 KM ;) Oczywiście tam była literówka

    • Artur Kuśmierzak

      Nie, to rzędowa 4

      • Artur Kuśmierzak

        Poprzednik miał 190 koni w wersji 1,5 Turbo, ale to musiała być jakaś mocno limitowana wersja. Prędkość maksymalna wynosiła 220 km/h, a sprint do setki 8,5 sekundy. To było coś.

  • Heh!

    Psuło się to, ale zamienniki brało się od wiejskiego kowala a naprawy prowadziło się na parkingu pod domem. :)
    Mój znajomek kupił sobie kilka dni temu takie cacuszko za 500zł, więc 1000zł to wygórowana cena. :)
    Co prawda rdza go zżera w zasadzie wszędzie, ale którego Caro plus rdza nie ruszyła do dziś?

    • Sroka

      Powiedzmy, że mojego nie ruszyła :) Chociaż zaczynają pojawiać się po woli ogniska rudej :)

  • Michał26

    Polonez to klasyk, niewielu wie, że to projekt Giugiaro…

  • ASDFGHJKL

    ‘Audi, które wygenerowało przychód w wysokości 1,1 miliarda euro tylko z 374 000 wyprodukowanych pojazdów. Łatwo policzyć, ile zarabiają producenci luksusowych aut.’

    PRZYCHÓD czy DOCHÓD?

    • ASDFGHJKL

      jeśli dochód to ok 2940euro z jednego samochodu,

  • Wicieyy

    Silniki BMW 801 były montowane w FW190. wypada także wspomnieć o daimler-benzie i jego DB605 montowanych w BF109G

  • Pigin

    Nie zgodzę się z żadną wadą w tym artykule, autor nie miał bladego pojęcia o czym pisze, a robi wodę z mózgu innym.
    przez 180 000km nigdy nie zatarła mi się pompa, nie złamał się resor czy wywaliły panewki, Rdza faktycznie go pochłania w ekspresowym tempie, ale troche czasu i chęci na konserwację i już ten problem znika.
    Fakt polonez jest samochodem W PEŁNI OBSŁUGOWYM i trzeba o niego dbać, ale za dobrą opiekę odwdzięcza się długą i bezproblemową eksploatacją.
    Nigdy nie zamieniłbym swoje go poldasa na jakiegoś “niebitego” szmeldzwagena od dziadka lekarza z zachodu;) RWD górą :D

    • KGB

      Zgadza się, autor nie ma praktycznie żadnego pojęcia o tej bądź co bądź polskiej ikonie motoryzacji. Artykuł ma formę totalnej polewki – myślałem, że taki jest styl tej serii, ale przeczytałem kilka naście pozostałych artykułów o innych samochodach i tam jakieś pierdu pierdu, a tutaj zmasowany atak.
      Jakiś jednostkowy przypadek z tą cewka w GSI ,za to nic o wadliwych modułach zapłonowych w Abimexach. Reszta zarzutów w stylu : “zasadnicza wadą samochodu jest to, że posiada koła z oponami ,a opona może zostać przedziurawiona i wtedy mamy awarię, bo samochód słabo się prowadzi” ,bo przecież w innych samochodach nie pękają sprężyny, nie ma silniczków krokowych, ani łożysk, jak również wałków rozrządu,a już na pewno nic poza PN GLE nie ma rozdzielaczy zapłonu. Tylko w Polonezie Caro traktowanym jak Truck pękają resory,bo przecież do innego auta to żal zawalić bagażnik czym się da. Tu wychodzi ważna kwestia jak te auta są traktowane – ale autor oczywiście nie ma czasu na przemyślenia, bo czas go nagli. To nie niska jakość materiałów, bo z plasteliny Poldka nie zrobili (o czym świadczy chociażby masa ~1100kg), ale skrajne zaniedbanie jest przyczyną większości awarii.
      Polonez to auto bardzo mało awaryjne w stosunku do konkurencji, jego główne problemy to wyjące mosty (co nie świadczy o uszkodzeniu, powoduje jedynie dyskomfort) i problemy z rdzą (co jednak przy dzisiejszych Fordach i Mercedesach już tak wyśmiewane nie jest – jeżeli pominąłem jakieś francuzy,czy wyjątki niemieckie to przepraszam :P ), można jeszcze dodać, że zamki drzwi (sprężynki) wytrzymują mniej niż w niektórych autach i stacyjka w Plusach odziedziczona po Nexii też nie jest stworzona do wielu cykli pracy – ot tyle niespodzianek.
      Nie piszę tego jako szczęśliwy nabywca stojącego pod kocem rodzynka kupionego od dziadka, ale jako zaczynający od DFa w roku 1995, aktualnie posiadający Caro MR91 z 91 (kończący żywot) w posiadaniu od 5lat i Caro Plus (czyli MR97) z 98 w posiadaniu od 10lat użytkownik. W swojej stajni posiadam również Japończyka z seg. B ,Francuza z seg. D i Włocha z seg. E ,a oprócz tego mam do czynienia z wieloma autami różnych marek i klas. Tak więc mam materiał do porównania i sam się dziwie, że auto kosztujące tak marne pieniądze potrafi tyle z siebie dać.

      • Rafał Warecki

        Chciałbym Wam przypomnieć, że materiały do tych tekstów nie są wyssane z palca, a pochodzą ze statystyk i raportów awaryjności, których dostarczają również sami użytkownicy…jak to w statystyce, to że jednemu coś się stanie, nie znaczy, że drugiemu także – a dodatkowo skrajne przypadki są odrzucane…znam wiele osób jeżdżących Polonezem i także zdaję sobie sprawę, że to auto służy głównie w większości przypadków jako wół roboczy, co samo w samo napędza usterki

  • Adam9106

    jestem od niedawna posiadaczem poloneza caro 1.6GLE + LPG z 1994 roku, zrobiłem nim już ponad 20 tyś km, przebieg wynosi 115 tyś km, blacha się troszkę sypie ale mechanicznie nigdy mnie nie zawiódł, jedyna inwestycja jak do tąd w nim to wymiana akumulatora, oleju na Mobil 1 10W40 i filtra oleju… jestem bardzo zadowolony ze swojego poldka i jak będę o niego dbać to jeszcze długo mi posłuży :)

    Pozdrawiam szczęśliwych posiadaczy tych samochodów :)

  • Jasper

    Na takich ludzi co piszą taki artykół nie ma słów krytyki poprostu nie da się określić takiego matoła , co nie ma pojęcia o aucie np pisze o aparacie zapłonowym , jak w gsi były 4 cewki i pracą każdej z nich sterował komputer wtrysk wielopunktowy też nie był marnej jakości lecz wysokiej , przejechałem ponad 200,000tys. polonezem gsi i nie było żadnych awari zawieszenia elektryki i silnika tylko wsiadałem i jeżdziłem w każdych warunkach ciągałem lawety przyczepki jednym słowem samochód do wszystkiego . z rdzą się nie zgodze mój ma już 15 lat i nie ma rdzy wystarczyło tylko po kupnie go dobrze zabezpieczyć , spalanie w trasie jest niskie 6litrów chętnie bym porównał samochód o podobnej wadze i pojemności . 

  • Jasper

    Na takich ludzi co piszą taki artykół nie ma słów krytyki poprostu nie da się określić takiego matoła , co nie ma pojęcia o aucie np pisze o aparacie zapłonowym , jak w gsi były 4 cewki i pracą każdej z nich sterował komputer wtrysk wielopunktowy też nie był marnej jakości lecz wysokiej , przejechałem ponad 200,000tys. polonezem gsi i nie było żadnych awari zawieszenia elektryki i silnika tylko wsiadałem i jeżdziłem w każdych warunkach ciągałem lawety przyczepki jednym słowem samochód do wszystkiego . z rdzą się nie zgodze mój ma już 15 lat i nie ma rdzy wystarczyło tylko po kupnie go dobrze zabezpieczyć , spalanie w trasie jest niskie 6litrów chętnie bym porównał samochód o podobnej wadze i pojemności . 

  • Kamil

    Mam problem z Poldziem, może to nie miejsce na takie komentarze ale może ktoś się wypowie. Mianowicie mam poldzia już miesiąc, w gazie, dzisiaj przy ruszaniu ze świateł z lewej strony maski wyleciał biały kłęb dymu a raczej gazu jak stwierdziła moja dziewczyna( miałem zatkany nos gilami wiec nie czułem). Nie zgasł tylko lekko obroty świrowały, szybko przełączyłem na paliwo i na parking. Pod maską pęknięta obudowa filtra powietrza przy złączkach (spora dziura). Parownik jest blisko filtra i nie wiem czy to nie z niego tak buchnęło. Prosił bym o jakieś porady na wyczesany@onet.eu
    Z góry dziękuje