Skrzynie dwusprzęgłowe – zalety i wady [skrzynie biegów]

DSG Gear

Po wstępie dotyczącym budowy i zasady działania skrzyń dwusprzęgłowych oraz krótkim przeglądzie wybranych rozwiązań czas przyjrzeć się głównym wadom i zaletom tych przekładni. Jak wiadomo, jest to konstrukcyjny krewny skrzyni automatycznej i manualnej. Co po nich odziedziczył?

Pierwszą cechą dającą przewagę skrzyniom dwusprzęgłowym nad manualnymi jest pierwiastek pochodzący od klasycznych automatów – czyli elektroniczne sterowanie. Sprawia ono, że za pomocą wyboru określonego trybu automatycznego sterownik optymalizuje dobór przełożeń podczas jazdy pod kątem ekonomii czy dynamiki. Najczęściej układ sterowania może również inteligentnie dobrać przełożenia zależnie od stylu jazdy kierowcy, którego uczy się na bieżąco. Wpływa to pozytywnie na wydajność i pozwala na wykorzystanie możliwości silnika w jego pełnym zakresie.

Dwusprzęgłowe skrzynie biegów deklasują skrzynie manualne także pod względem komfortu jazdy. Zmiana biegów jest niezwykle płynna i trwa o wiele krócej niż ręczne operowanie tradycyjnym drążkiem. Dodatkowym atutem jest tryb sekwencyjny, który pozwala samodzielnie dobierać przełożenia poprzez wysyłanie sygnałów cyfrowych za pomocą ruchu dźwigni lub łopatek za kierownicą. Niewątpliwą zaletą jest także ciągłość przekazywania momentu obrotowego. Okres płynnego przełączania sprzęgieł między wałkami kolejnych biegów to zazwyczaj mniej niż 10 milisekund.

Łopatki TwinClutch

Pod względem komfortu przekładnie dwusprzęgłowe ustępują jednak bezstopniowym CVT czy klasycznym automatom ze względu na swoje kinematyczne pokrewieństwo napędowe ze skrzyniami ręcznymi.

Trwałość skrzyń dwusprzęgłowych też nie odbiega od szacowanej trwałości skrzyń manualnych. Pewne przeszkody to zapewne droższy serwis i nieco wyższa cena zakupu. Oleje eksploatacyjne zalecane przez producentów cechują się różnymi okresami wymiany – według jednych nawet co 60 000 kilometrów, inni twierdzą, że są bezterminowe.

Do mniejszych wad większości skrzyń dwusprzęgłowych niewyposażonych w automatyczny tryb sportowy należy także  zaliczyć niedopracowany program gwałtownej redukcji biegu (kickdown). Czasem okazuje się on zbyt ospały. Potęgowane jest to często przez potrzebę przełączania biegów znajdujących się na tym samym wałku, a co za tym idzie – pewną zwłokę.

Ostatnią z niewielkich wad skrzyń dwusprzęgłowych jest nieco większa masa własna w stosunku do przekładni manualnych. Ich ciężar jest zbliżony do zespołów automatycznych, szczególnie w przypadku sprzęgieł w kąpieli olejowej.

Skrzynie dwusprzęgłowe to – pomijając sterowanie – nieskomplikowane układy kinematyczne, dlatego można spodziewać się dynamicznego rozwoju tego rozwiązania, zarówno pod kątem liczby biegów, czasu ich zmiany, jak i maksymalnych możliwych do przeniesienia momentów.

Używane nazwy skrzyń dwusprzęgłowych:
Volkswagen, Skoda, Seat: DSG (Direkt-Schalt-Getriebe/Direct-Shift Gearbox)
Audi: S-Tronic
Porsche: PDK (Porsche-Doppel-Kupplungs Getriebe)
Volvo, Ford: PowerShift
BMW: DCT (Dual Clutch Transmission)
Fiat: DDCT (Dual Dry Clutch Transmission)
Mercedes: SpeedShift
Mitsubishi: TwinClutch SST
Honda: NGT (Next Generation Transmission)
McLaren: SSG (Seamless Shift Gearbox)

Zobacz także:
Skrzynia dwusprzęgłowa – podstawy [skrzynie biegów]
Porsche PDK (Porsche-Doppel-Kupplungs Getriebe) [skrzynie biegów]
Volvo/Ford PowerShift [skrzynie biegów]
Volkswagen DSG/Audi S-Tronic [skrzynie biegów]

Regulamin komentowania

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001978676618 Cezary Kopeć

    Automatyczne skrzynie biegów biją na głowę tradycyjne skrzynie jeśli chodzi o komfort. Jak ktoś trochę pojeździ automatem to już potem manualem nie będzie mu się dobrze jeździło.

    • inż.

      Na delegacjach czasem trafię automat. I choć zrobiłem np po USA kilka tysięcy mil, to poza korkami na Manhattanie, nie widziałem zalet automatu, a wręcz mnie wk…ał.

      Jestem jednych z tych, którzy za sportowy samochód uznają Lotusa 7, a nie Veyrona (którego kocham jako inżynier i entuzjasta). Są ludzie, którzy kierowania nie lubią (fani Audi :-), dlatego tworzą mity, o wyższości automatu nad manualem.

      Nawet moja żona (prawo jazdy dopiero 2. rok) mówi, że uwielbia manualną zmianę biegów, bo daje jej satysfakcję.

      Pozdrowienia

      • inż.

        Żeby nie było, do jazdy torowej uważam, że najlepsza jest sekwencja i to dużo bardziej niż manual. Gdy walczysz o czas, nie ma czasu na prowadzenie jedną ręką. Co innego zabawa, kiedy manual jest fajny i satysfakcję daje obsługiwanie prawą stopą jednocześnie gazu i hamulca (międzygaz przy redukcji na wejściu w zakręt), a co innego jazda na czas.

  • Madgaz

    ja jeździłem b. dużo automatem, ale mimo wszystko wolę ręczną skrzenie.

  • Anonim

    Ja także lepiej się czuje z dobrze zestopniowaną skrzynką ręczna, ale są niestety takie wynalazki (modele), gdzie skrzynia ręczna to totalna porażka, bo jest zestopniowana po prostu tragicznie. Jednak co do dobrej sekwencji także nie mam zastrzeżeń.

  • Sidzi

    Najeździłem się dużo automatami w US i dopiero w europie znalazłem taki, który mi pasował – w Vectrze C GTS. Moim zdaniem, !!!DOBRY!!! automat ma wyższość nad manualem głównie podczas wyprzedzania. W vectrze to tylko pedał do podłogi (a co za tym idzie całkiem szybka redukcja) i jednoczesne rozpoczęcie wyprzedzania. Wykonanie takiego manewru na manualnej skrzyni oznacza rozpoczęcie wyprzedzania prowadząc samochód jedną ręką (co nie jest wskazane) lub redukcję i dopiero potem wyprzedzanie. W korku to mi już wszystko jedno czy automat czy manual.

    • inż.

      W ogóle nie rozumiem o czym piszesz. Gdy zaczynasz wyprzedzanie, bieg już jest zredukowany, chyba że prosta jest na tyle długa/jedziesz na tyle szybko, że nie potrzebujesz redukcji.
      Opisałeś sytuację, jakby manewr wyprzedzania był dla Ciebie … zaskoczeniem

  • browar

    ja tam wole dobrego automata z manetkami przy kierownicy, gdy jadę w korku, po mieście to automat, jak chcę w trasie dynamiczniej pojeździć sekwencja na łopatkach i jest frajda i osiągi i wygoda.

  • Freeway

    “Pewne przeszkody to zapewne droższy serwis i nieco wyższa cena zakupu. Oleje eksploatacyjne zalecane przez producentów cechują się różnymi okresami wymiany – według jednych nawet co 60 000 kilometrów, inni twierdzą, że są bezterminowe.”

    Może jakieś konkrety? Ile kosztuje wymiana zużytego sprzęgła? Ile kosztuje wymiana oleju po 60 000km? Bo jeśli to sumy idące w tysiące złotych, to nie ma co się cieszyć z ułamkowych oszczędności paliwa.

    • Anonim

      Tutaj już się pojawia bardzo duża rozbieżność, wymiana oleju trzeba liczyć zależnie od pojemności obiegu (rodzaju skrzyni), przykładowo od około 2 litrów do nawet 10 litrów po około 60-80 zł za litr albo nawet więcej. Sprzęgła też się zużywają, tylko sterowane elektronicznie dużo wolniej niż przez “ludzką rękę”. Koszt wymiany takiego podwójnego sprzęgła DSG jest “nieco” wyższy niż normalnego, tak jak koszt zakupu. Takie rzeczy trzeba by kalkulować pod konkretne auto/skrzynię.

  • jamjestja

    Typowego automatu nie chciałbym mieć ale taką sekwencje gdzie zmieniałbym sobie biegi łopatkami przy kierownicy już tak

    • Anonim

      Mój kolega kiedyś taki tekst świetnie zripostował – “w samochodzie powinna być manualna skrzynia, jak chcesz się bawić łopatkami to idź do piaskownicy” ;)

      • Kila

        To zalezy, jezdzilem na przyklad mazda mx5 z lopatkami i skrzynia automatyczna jednosprzeglowa, ostatecznie kupilem manuala, bo zmiana biegow byla nieporownywalnie lepsza, takze nie mozna generalizowac.

      • Yaaro

         ..a ja słyszałem inną ripostę, na korzyść automatów

        “młodzi chłopcy lubią sami obsługiwać drążek. Mężczyźni wolą jak ktoś za nich to zrobi” :)

        A co do łopatek, to są dobre ale tylko w połączeniu z szybkimi skrzyniami. Takie np. Subaru Legacy 3,0 Spec-B w automacie mimo wielu stricte sportowych dodatków ma starą skrzynię, która na klik w łopatkę reaguje ospale, a auto traci jakieś 1,5 s do manuala na sprincie do 100

  • Rwe

    Ludzie się teraz napalili na DSG i inne wynalazki nawet w najmniejszych modelach
    takich jak np. Seat Ibiza, lub VW Polo, ciekawe ile będzie kosztował serwis takich skrzyń
    np w Seacie skoro moją manualną w Altea chcieli mi wymienić za coś ok. 11000,-
    Popsuje się DSG i nie będzie się opłacało naprawiać bo koszt będzie wyższy niż samochodu…

    • browar

      one się nie psują chyba, że nie umiesz obsługiwać takiej skrzyni.

      • gzzzz

        Tak tak browar wiemy że Twoje Audi nigdy się nie zepsuło…

        • browar

          w przeciwieństwie do Twojego seicento.

        • Gość

          Może pochwal się kolego czym jeździsz.

        • browar

          nie czuję takiej potrzeby.

        • Gość

          Przyznajesz się do audi, ale wstyd sie przyznać jakie?
          Może jest to 80 1.6 a z seicento się śmiejesz? :)

        • browar

          Ok, niech będzie 80 1.6 w gazie po mocnym dzwonie.
          Mam nadzieje że zaspokoiłem twoją niezmierną ciekawość.

        • Gość

          tym samym pieprzysz głupoty i poprostu nie masz pojęcia o wszystkim o co się tak intensywnie wykłucasz…

        • Truten23

          Kolego “gość”, obawiam się że kolega “browar” bardziej Ci dopiekł pisząc że ma audi 80 po dzwonie (sam uważam je za bardzo trwałe auto), niż zapewne Ty chciałeś mu dopiec… ;)

      • Gość

        Np. Wadliwe skrzynie w lancerach czy GTR’ze się nie psuły :)

  • Kitoslaw

    a kiedy o BMW? :D!

  • Axton

    A może ktoś wreszcie zakuma że skrzynia typu DSG to nie skrzynia automatyczna? Jej budowa świadczy o tym że to zmodyfikowana tradycyjna skrzynia z dwoma sprzęgłami i odpowiednim sterowaniem, a nie automat. Co do jazdy też nie przystaje do tradycyjnych wyobrażeń o automacie bo zmienia biegi szybciej niż kierowca

    • mocomus

      Nareszcie ktoś napisał coś sensownego. Najbardziej podoba mi się kolo od Lotusa, co to przejechał USA z automatem pod nogą. Dodajmy z amerykańskim automatem dla gospodyń domowych jak mniemam. No ale głos zabrać trzeba. Zawsze to jakaś ulga dla obolałego ego. To że nie na temat, to akurat najmniejszy problem.

      Obawiam się, że szanowna małżonka kolegi z aspiracjami do Lotusa 7 po krótkiej przejażdżce autem np. z DSG na pokładzie zmieniłaby radykalnie zdanie, co do przyjemności płynącej z ręcznej zmiany begów.

      W ogóle zauważyłem, że głos zabierają przede wszystkim osoby, które nie miały do czynienia ze skrzynią dwusprzęgłową. I to zabierają głos radykalny. Ciekawostka.

      • Abc

        A ja jezdzilem Mondeo ze skrzynia PowerShift (6 biegow, 2 sprzeglowa). Wrazenia lepsze niz automatem dla kucharek, ale daaaaleko temu do skrzyni manualnej. Ciekawe jak dziala 7G Tronic Plus mercedesa? Pozdrawiam, 55

  • Siv

    Najzabawniejsze, że obecnie sporą część automatów – klasycznych, dwusprzęgłowych, CVT (również do hybryd), produkuje Japońska firma Jatco, a poszczególne modele skrzyń są, czasem dość skrajnie, oceniane przez właścicieli samochodów, w zależności od marki pojazdu, w którym je zamontowano. :]
    W mojej opinii najlepszym „automatem” będzie (możliwe, że już jest) skrzynia CVT. Coś się z nimi ruszyło, i zdobywają sukcesywnie popularność, póki co w Japonii i USA.
    Nie rozumiem amatorów “manuali”, acz uważam, że w automatach możliwość zmiany przełożeń przez kierowcę winna być zachowana. Nie wiem z czego wynika niechęć do automatów; nieznajomość zasad mechaniki? siła przyzwyczajenia? A najbardziej śmieszą mnie teksty, o jakichś dowartoświowujących działaniach “manuali”, na ego kierowców. Kłania się Freud; wizualizacja samozaspokojnenia;)

    • roman

       Tak się składa, że czytałem gdzieś na jakimś amerykańskim forum jak się ludzie skarżyli na automaty od Audi, że te skrzynie żyją czasami własnym życiem, tj zmieniają biegi jak im się chce i całkiem nieoczekiwanie. Przy wyprzedzaniu to dopiero można się zdziwić jak elektronika zgłupieje.

      Poza tym manual ma jedną wielką zaletę, całkowita kontrola nad autem i sprzęgło, krótko mówiąc czasami istnieje potrzeba rozłączenia napędu (o przypadkach takich nie będę się teraz rozpisywał),w automacie jest to niemożliwe. Żeby zredukować np z 5 na 1  błyskawicznie nagle może się okazać, że to manual jest szybszy niż automat.

      Oczywiście wygoda jazdy jest niezaprzeczalna i przyznaję, że przyjemnie się jeździ gdy  ma się obie ręce wolne cały czas ale ja wolę jednak mieć kontrolę nad wszystkim w aucie :).

      Tak w ogóle to interesujące jest dla mnie co się stanie, gdy jadąc np 150 km/h, zgaśnie silnik z jakiejś przyczyny. W manualu wciskam sprzęgło błyskawicznie i dotaczam się na luzie, a co się stanie w automacie w takim przypadku? Ktoś wie?

      • greg

        dajesz na N i też lecisz na luzie

      • Jarek

        A teraz sonda.
        Kiedy ostatni raz zredukowałeś z 5 na 1 (oczywiście błyskawicznie;)
        a) dzisiaj
        b) nie dalej niż rok
        c) nigdy a roman powozi deskorolką