Mercedes, Ferrari, Sauber i Red Bull – testy w Barcelonie

Lotus Renault Kibice

foto: Lotus Renault

Gdyby nie problemy polityczne w Bahrajnie, bylibyśmy właśnie po zakończeniu sesji kwalifikacyjnej do pierwszego w tym sezonie wyścigu. Jednak po decyzji FIA, która postąpiła bardzo odpowiedzialnie przekładając GP Bahrajnu, zespoły miały okazję odbyć jeszcze jedną rundę testów przedsezonowych. Jak było w Barcelonie?

Jeżeli ktoś jest na tyle odważny, by obstawiać formy zespołów na podstawie testów, to na pewno największą uwagę zwróci na ich ostatnią rundę. Przez ostatnie dni testów na torze pod Barceloną, niemal wszystkie zespoły mogły wprowadzać finalne poprawki przed rozpoczęciem sezonu. Niestety nie udało się to teamowi HRT, bowiem ekipa dopiero co zaprezentowała swój bolid, który pierwszy raz wyjedzie na tor dopiero w Australii. Czysta improwizacja.

GP Bahrajnu odwołane | Australia rozpocznie sezon

Gdyby trzeba było wskazać tegorocznego lidera, prawdopodobnie większość widzów wskazałaby na Red Bulla. Kierowcy mistrzowskiego zespołu są pewni siebie, a w Barcelonie, drugiego dnia testów udało im się wycisnąć czas 1:21,865.

Oprócz czerwonych byków jedynie trzy zespoły zeszły poniżej 1 minuty i 22 sekund. Był to Sauber, w którym Perez popisał się czasem 1:21,761, Ferrari z czasem 1:21,614 wykręconym przez Fernando Alonso oraz Mercedes. Obok Saubera, srebrne strzały są chyba największym zaskoczeniem.

Jeszcze niedawno kierowcy niemieckiego zespołu mówili o sekundowej stracie do rywali, tymczasem wczoraj Nico Rosberg wycisnął z auta 1:21,788, a Michael Schumacher pokonał okrążenie toru Catalunya ustanawiając najlepszy czas tych testów – 1:21,249.

Jak działa ruchome tylne skrzydło? [wideo]

Pytanie tylko kto jeździł z jaką ilością paliwa i na ile procent swoich możliwości. Koniec gdybania, do pierwszego weekendu w Australii pozostały dwa tygodnie. Czas rozpocząć odliczanie, zapowiada się zacięta walka.

Regulamin komentowania

  • http://autokult.pl/author/olgierd-lachowski Olgierd Lachowski

    Mercedes-Benz w Barcelonie startował z nowym przednim skrzydłem, które być może nieco poprawiło wyniki bolidu. Za to w testach slabo wypadł McLaren. Według Eddiego Jordana wina leży po stronie kierownictwa McLarena, które zatrudnia dwa zespoły projektujące na przemian wóz. Widać nie za bardzo chcą się te zespoły dzielić ze sobą wiedzą ;)

  • autokultas

    Who the fuck is Robert? a tak powaznie zycze Kubicy powrotu na tor nie tyle dla kibiców ale dla samego siebie,bo choc nie jestem godzien mu butów czyscic pod wzgledem umiejętnosci to wiem co to znaczy gdy jazda stanowi sens życia.

GP Hiszpanii: fantastyczne zwycięstwo Maldonado!
GP Hiszpanii: fantastyczne zwycięstwo Maldonado!

Zamknij