Janusz Kulig [osobistości motoryzacji]

Janusz Kulig

Janusz Kulig urodził się 19 października 1969 roku w Łapanowie, a zmarł 13 lutego 2004 roku w Rzezawie. Kierowca rajdowy, trzykrotny mistrz Polski, wicemistrz Europy, dwukrotny mistrz Europy Centralnej, mistrz Słowacji.

W 1991 roku w Kryterium Asów zorganizowanym przez Automobilklub Krakowski, na starcie we Fiacie 126p pojawiła się załoga Janusz Kulig/Dariusz Burkat. To był pierwszy profesjonalny rajd, w którym Janusz Kulig wziął udział. Już rok później w tym samym Fiacie udało mu się wywalczyć drugie miejsce w klasie A10.

Colin McRae [osobistości motoryzacji]

Po pierwszych sukcesach nadeszła pora na zmianę auta, najpierw na wysłużoną Toyotę Corollę, a następnie na Opla Kadetta GSI, dzięki któremu Kulig wywalczył dwa tytuły wicemistrza w swojej klasie, a w 1995 roku tytuł mistrza w N3.

Janusz Kulig

Później na prawym fotelu nowego auta Kuliga zasiadł Jarosław Baran i załoga rozpoczęła współpracę od Rajdu Cieszyńskiej Barbórki w 1995 roku. W latach 1997-1998 załoga startowała Renault Megane Maxi, którym to Kulig w 1997 roku wywalczył tytuł mistrza polski oraz mistrza w klasach F2 i A7, a później w 1998 roku wicemistrza polski oraz mistrza w klasie F2.

Po sezonie 1998 Renault odeszło z rajdów, a załoga Kulig/Baran przesiadła się do starego Escorta WRC, w którym to udało się zdobyć kolejny tytuł wicemistrza oraz równolegle wywalczyć drugi już tytuł mistrza Strefy Środkowoeuropejskiej FIA.

Sezony 2000 i 2001 to triumf Kuliga w MP za kierownicą Focusa WRC oraz tytuł mistrza Słowacji. Sezon 2002 przyniósł wicemistrzostwo, a w sezonie 2003 Kulig ścigał się w rajdach poza granicami polski. Udało mu się wygrać Rajd Szwecji, ale później został zdyskwalifikowany za zbyt lekkie koło zamachowe.

Karl Benz [osobistości motoryzacji]

Janusz Kulig, rajdowa legenda polski, zmarł tragicznie w wypadku niedaleko swojej rodzinnej miejscowości. Na przejeździe w Rzezawie Fiat Stilo kierowcy został staranowany przez pociąg.

Janusz Kulig

Regulamin komentowania

  • macentos

    Zapraszam wszystkich na V Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza, który odbywa się 6 marca w Wieliczce koło Krakowa. Więcej szczegółów na stronie link /.

    Osobiście będę na nim już trzeci raz. Jest to wyśmienite widowisko, wielu kierowców jedzie dla publiczności kręcąc sporo ponadprogramowych bąków na trasie.

    Pozdrawiam.

  • czarek1197

    Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany- ZATRZYMUJCIE się przed przejazdem kolejowym…
    [*]
    pozdrawiam

  • 123456

    To jest inna bajka. Ponieważ on zginą na przejeździe strzeżonym z zaporami, a kto się przed takim zatrzymuje?

  • Rafiki

    Końcówka trochę mało precyzyjna, ale chodzi o to, że przejazd kolejowy był fatalnie oznaczony i zabezpieczony.
    Od tego czasu prowadzone są akcje mające na celu poprawę sytuacji oraz zwrócenie większej uwagi kierowców na przejazdach kolejowych, nawet tych „z budkami”.

  • b.a

    tragiczne jest to że jako kierowca rajdowy który reprezentował wysoki poziom zabił sie w samochodzie przez głupotę innych ludzi (*)

  • http://blogsilnika.blogspot.com/2011/01/vw-xl1-litr-na-setke-poraz-kolejny.html kwahoo

    Przykładów takich sytuacji jest wiele. Np. Paweł Kasprzycki, wieloletni naczelny dawnego „Motoru”, zginął potrącony na przejściu dla pieszych w Stanach Zjednoczonych.

  • browar

    ale jeżeli był tam znak stop to i tak jest jego wina.

  • Rafiki

    Nie było, była „budka”. Znak STOP stawia się przy niestrzeżonych przejazdach razem ze znakiem św Andrzeja.
    Poza tym tamten przejazd jest w ogóle koszmarnie przygotowany.

  • http://autokult.pl/author/marcin-lobodzinski Marcin Łobodziński

    Nie tylko Janusza to dotyczy. Czyż nie głupia była śmierć Colina? Czy nie jakimś perfidnym dowcipem losu było zabranie nam Richarda Burnsa. Kulig zginął tak. Być może miała to być jakaś lekcja dla nas wszystkich. Niestety szybko o takich lekcjach zapominamy. Ostatnio na podobnym przejeździe dostałem opi..ol na radio (cb) od kierowców gdy zwolniłem do bardzo małej prędkości. Argument: „Jedź człowieku, ten przejazd już jest dawno zrobiony i można spokojnie lecieć 50 na godzinę”. Ja przed oczami zawsze mam Janusza gdy zbliżam się do jakiegokolwiek przejazdu.

    Co do samego J.Kuliga, to była ogromna strata dla współczesnych, polskich rajdów. Może komuś się teraz narażę, ale obok Hołowczyca, uważam go za jedynego współczesnego, polskiego rajdowca, który naprawdę potrafił jeździć. Teraz mamy Kajetana, który swój ogromny talent marnuje w RSMP. Nie ma co ukrywać, serii o niskim poziomie.

  • Rafiki

    A co z Kuzajem?

  • b.a

    Zgadzam się z Tobą, poza Hołkiem, Kuligiem i oczywiście Kubicą, Polska nie będzie miała przez najbliższe lata dobrego kierowcy rajdowego czy wyścigowego, przynajmniej tak sie zapowiada. My Polacy pod względem rozwoju kierowców wyścigowych jest baaaardzo daleko za innymi (koszta koszta kosza), niestety ten sport jest u nas mało popularny, a szkoda przynajmniej dla mnie z punktu widzenia maniaka motoryzacyjnego, choć od czasów kiedy Robert wstąpił w szeregi F1 tempo zainteresowania sportami motorowymi powoli wzrasta.

  • http://autokult.pl/author/marcin-lobodzinski Marcin Łobodziński

    obawiam się, że Leszek nie ma na tej krótkiej liście

  • http://autokult.pl/author/marcin-lobodzinski Marcin Łobodziński

    Niestety obawiam się, że nawet gdyby któryś kierowca, dajmy na to Kościuszko, wstąpił w szeregi fabrycznego teamu to i tak g..no byśmy z tego mieli. Polska TV nie potrafi pokazać rajdów. Zresztą my też nie potrafimy ich doglądać. F1 to 2 godziny oglądania, coś jak film. Rajd trwa 3 dni. Niewielu polaków siedziałoby przed TV cały weekend. Pozostaje tylko wyjście na skróty. Dosłownie. Coś jak kiedyś eurosport pokazywał relacje z WRC.
    Jedyna nadziej w Kubicy. Polacy przyzwyczaili się do niego w F1, telewizja też, więc przejście do rajdów mogłoby zainteresować szerszą publiczność.
    A tak w ogóle, to nie jestem fanem Kubicy, choć bardzo go cenię. Bardziej lubię innych kierowców. Ale gdyby Robert przeszedł do WRC lub IRC to kupiłbym każdą platformę cyfrową, byle tylko móc go oglądać.

  • b.a

    Leszka bardzo cenie ale on to co robi robi dla przyjemności, jak by robił dla sportu, zawodowo to pewnie by coś z niego było

  • Rafiki

    Przecież też jest uzdolnionym kierowcą.

  • Rafiki

    Do WRC to jeszcze daleka droga.

  • jajakoja

    ja się przy takich zatrzymuję…

  • inż.

    Nikomu sie nie naraziles. A na pewno nie mi. Janusza uwielbialem. Z bliska, jego technika powalala! Na przejazdy Kuzaja nigdy nie moglem patrzec – jezdzil jak dres po osiedlu starym bmw, urywal kola, rozwalal samochody, brutalnie niszczyl wyscigowa linie, palil kola przy hamowaniu tak, ze samochod skakal. Zenada. A obok cichy, malo znany w mediach Janusz Kulig. W zyciu nie dojde do takiej perfekcji przechodzenia zakretow idealna linia z lekko zaburzona statecznoscia, jak to robil on. Po prostu idealne opanowanie samochodu.

    Pewnie w lepszym samochodzie mgolby wiele wywalczyc w Europie i na swiecie. Nigdy sie tego nie dowiemy.

    Od czasu jego smierci nie udalo mi sie znalezc zadnego polskiego rajdowca, ktoremu moglbym kibicowac. Mimo wielu sukcesow, zaden z nich nie porwal mnie swoim stylem jazdy.

    Prywatnie tak dobry czlowiek, jak z reszta cala jego rodzina, ze trudno nie popasc w hagiografie. A on taki wlasnie byl.

    Niech spoczywa w pokoju.

Przed Kubicą kolejna operacja?
Przed Kubicą kolejna operacja?

Zamknij