1988 Peugeot Oxia [zapomniane koncepty]

1988 Peugeot Oxia

1988 roku Peugeot zaprezentował ostatni z serii szalonych „kosmicznych” konceptów. Po Quasarze i Proximie przyszedł czas na najbardziej dopracowany i realistyczny model, który doczekał się nawet w pełni działającego prototypu zdolnego pojechać 349 km/h!

Jak w pozostałych przypadkach, tak i tutaj Peugeot nawiązał w nazwie do kosmosu. Oxia Palus to nazwa odnosząca się do regionu na Marsie. W ziemskiej formie Peugeot Oxia zadebiutował w 1988 roku na salonie samochodowym w Paryżu, a producent reklamował go sloganem „ziemski debiut”.

1984 Peugeot Quasar [zapomniane koncepty]

Oxia porzuca futurystyczną stylistykę na rzecz nowoczesnego, eleganckiego i bardziej praktycznego designu. Bardzo niskie, mierzące 1130 mm wysokości nadwozie, świadczy o sportowych aspiracjach tego modelu. W środku znalazło się miejsce dla dwóch osób, czyniąc z pojazdu supersamochód w pełnym tego słowa znaczeniu.

1988 Peugeot Oxia

Z wyglądu Oxia nawet dzisiaj prezentuje się bardzo dobrze. Pojazd został zbudowany z włókna węglowego, kevlaru i aluminium, dzięki czemu jego masa nie przekracza 1380 kg.

1986 Peugeot Proxima [zapomniane koncepty]

Prototyp został wyposażony w centralnie umiejscowiony, podwójnie turbodoładowany silnik w układzie V6 o pojemności 2849 cm3. Generował on 680 KM i 726 Nm momentu obrotowego. Moc ta była przekazywana na wszystkie 4 koła za pomocą 6-biegowej skrzyni biegów. Co więcej, wszystkie 4 koła były skrętne, a pojazd wyposażono w mechanizm różnicowy o ograniczonym uślizgu z przodu i z tyłu. W tylnej części pojazdu dominował duży spoiler, który zmieniał kąt nachylenia w zależności od prędkości.

1988 Peugeot Oxia

Prędkość została wstępnie oszacowana na 300 km/h, jednak gdy za kierownicą zasiadł kierowca testowy Mechelin, bariera ta została przekroczona o prawie 50 km/h. Okazało się, że Peugeot Oxia może pojechać 349 km/h! Peugeot podał także, że samochód powinien przyśpieszać do pierwszych 100 km/h w mniej niż 5 sekund, ale biorąc pod uwagę moc i masę samochodu – wartość ta może być trochę niższa.

Prototyp wyposażono także w elektroniczny system monitorujący temperaturę i ciśnienie opon. W razie wykrycia jakiejkolwiek nieprawidłowości system podawał nawet maksymalną prędkość, z jaką można jechać do momentu naprawy usterki.

We wnętrzu zrezygnowano w końcu z czerwonego koloru i postawiono na połączenie szarego, czarnego i niebieskiego, co może nie rzuca się tak bardzo w oczy, ale wygląda całkiem przyzwoicie. Samochód był wyposażony w zaawansowany system klimatyzacji, który nawet na postoju utrzymywał zadaną temperaturę dzięki 18 niewielkim panelom słonecznym umiejscowionym u podstawy przedniej szyby, które zasilały mechanizm klimatyzacji.

1988 Peugeot Oxia

We wnętrzu zainstalowano także specjalny komputer, ekran i niewielką klawiaturę na drzwiach kierowcy i pasażera – to swego rodzaju system rozrywki w samochodzie, który był podłączony do wysokiej jakości systemu audio z odtwarzaczem płyt CD. Znalazło się także miejsce dla nawigacji satelitarnej, która automatycznie dopasowywała skalę mapy do prędkości.

A wszystko to we francuskim samochodzie z 1988 roku, który do dzisiaj wygląda obłędnie, a na dodatek zdolny jest pojechać prawie 350 km/h! Koncept Oxia był trzecim i ostatnim „kosmicznym” prototypem lat 80. tego producenta. I my wraz z nim tymczasowo żegnamy się z Peugeotem w cyklu zapomniane koncepty. Na kolejny odcinek zapraszam już jutro.

Regulamin komentowania

  • st4lk3r

    Swietny samochod! Odswiezyc troche wnetrze, poprawic minimalnie design i do produkcji, bo to rewelacja! :)

  • jesper

    Bardzo fajny cykl artykułów. Oby tak dalej panowie. :) A ten koncept faktycznie najbardziej dopracowany, ale też i najmniej odjechany stylistycznie ze wszystkich trzech. Szkoda, że zrezygnowali z czerwonej skóry w środku. ;)

  • browar

    co wy panowie z tymi peżotami innych marek nie znacie?

    Wnętrze miażdży XD..

  • daro

    serwis peżota miałby pełne ręce roboty :D

  • Hopar

    NO proszę, minęło 20 lat i w byle Passacie to wszystko można znaleźć, a Prius nawet ma superinnowacyjną klimę na ogniwach słonecznych :D

  • Arek

    „Koncept Oxia był trzecim i ostatnim „kosmicznym” prototypem lat 80. tego producenta. I my wraz z nim tymczasowo żegnamy się z Peugeotem w cyklu zapomniane koncepty. Na kolejny odcinek zapraszam już jutro.”

  • Ares

    kozak :)

  • Ostry

    @browar : weź kurna czytaj artykuły do końca, a nie debila z siebie robisz :/

  • browar

    przy drugim już się znudziłem.

  • browar

    sam z siebie robisz debila bo nie rozumiesz nawet o co mi chodzi

  • jijif

    Bardzo fajne artykuły. Wiecie Droga Redakcjo co byłoby jeszcze fajniejsze? Jak powstają takie prototypy, ale nie od oklepanej i powierzchownej strony typu gliniane modele i parę zdjęć. Zawsze ciekawiło mnie to jak oni robią np. plastikowe elementy w pojedynczych egzemplarzach, albo szyby. Jak robią blachy, elementy wyposażenia? W produkcji seryjnej to wiadomo-formy, prasy, wtryskarki. Albo jak robią pojedyncze egzemplarze mechanicznych części takich jak skrzynia biegów, silnik czy napęd na cztery koła. Nigdy nie spotkałem się z artykułem tłumaczącym tę techniczną stronę prototypów głębiej niż wcześniej wspomniane gliniane modele i do tej pory nie wiem jak to się odbywa.

  • Krzysiek

    kocham Was za te artykuły xD a Oxia zdecydowanie rodzynek, oczekiwałem na ten model… jak dla mnie on nawet teraz mógłby iść do pordukcji z lekkimi jak już ktoś wyżej wspomniał poprawkami ;) pozdrawiam

  • http://autokult.pl/author/rafal-warecki Rafał Warecki

    niektóre elementy mechaniczne często pochodzą po części z seryjnych już aut, pojedyncze części pewno robią w parkach maszynowych na centrach obróbkowych (zespoły frezarek, tokarek CNC) i to pewno dla nich nie jest wielki problem machnąć kod na nową część, dodatkowo jakieś formy odlewnicze i sobie poradzą. Nadwozie może formują odręcznie bo tutaj matryce i stemple są drogie do wykonania, elementy wnętrza (tworzywa sztuczne) z tego co wiem często robią w technologiach druku 3D i często są to nawet całe deski rozdzielcze robione po prostu jako wydruk. Myślę że skala i koszt takiej produkcji w najbardziej zależy od tego czy firma robi koncept żeby poprężyć muskuły, a co innego jako robią koncept, którego są pewni, że wejdzie do produkcji (tutaj sobie mogą pozwolić na większe koszty).

  • Mateusz

    Dzwignia zmiany biegów mnie rozwala :) Wygląda jak penis :D

  • Konrad

    Obejrzyj ten film (2 częsci) Zobaczysz jak sprawa wygląda od pomysłu do realizacji. Koncepty tworzone są w bardzo podobny sposób. Pozdrawiam.

  • jijif

    No właśnie, teraz jest łatwiej. Jak powiedzmy w latach 70-80-90 robiono deskę rozdzielczą? Jak robi się szyby? Albo takie elementy jak światła? Nadwozie to pewnie głównie żywice.

  • jijif

    Niestety za wiele nie jest tu pokazane. Większość z tych rzeczy każdy zna.

    Znalazłem dosyć ciekawy filmik. Niestety za wiele też nie jest pokazane, ale zawsze coś:

  • jijif

    Tutaj drugi filmik tego samego projektu też co nie co pokazujący:

  • Marcin

    nie miałem pojęcia, że takie coś istniało. dzięki za artykuł.

2006 Fiat FCC Adventure [zapomniane koncepty]
2006 Fiat FCC Adventure [zapomniane koncepty]

Zamknij