Z drugiej ręki: Ferrari 456 GT

Ferrari 456 GT

Fanów motoryzacji można podzielić na dwie grupy: tych, którzy kochają Porsche, oraz tych, którzy kochają Ferrari. Jeśli należysz do tej drugiej grupy i odnosisz sukcesy w życiu zawodowym, na pewno myślałeś o własnym aucie z Maranello. Model 456 GT będzie świetny na początek.

Spokojniejsze Ferrari

Pierwsze skojarzenia przeciętnego Polaka, kiedy usłyszy słowo „Ferrari”, są takie: czerwony kolor, centralnie umieszczony ryczący silnik V8, Michael Schumacher, mało miejsca w środku i zawieszenie zupełnie nie na nasze warunki. Tak faktycznie jest – włoska marka zawsze słynęła ze swoich wyczynowych zabawek, jak F40, F355 czy 360. Jednak to nie wszystkie modele z drugiej ręki z czarnym koniem na masce, jakie są dostępne na rynku wtórnym.

Ferrari 456 GT

Można iść przecież w drugą stronę i poszukać czegoś bardziej cywilizowanego, z czterema miejscami w środku. Większość osób trafia wówczas na Ferrari Mondial, oprócz 360 i F355 chyba najpopularniejszy model na portalach aukcyjnych. Na szczęście po tym, jak Włosi popełnili czteromiejscowe Mondial, jeszcze raz usiedli do desek kreślarskich i rozpoczęli projektowanie. W efekcie w 1992 roku pojawił się na rynku model 456 GT.

Dyskretna moc

Karoseria pojazdu została zaprojektowana przez studio Pininfarina, jednak tym razem wszystko miało być dyskretne. Już z założenia 456 było samochodem Gran Turismo, stąd nazwa GT. W tego typu autach ważniejsze od ekstremalnych osiągów są: komfort podróżowania, przestronne wnętrze oraz delikatna, nieagresywna stylistyka. Trzeba przyznać, że Włosi naprawdę spisali się rewelacyjnie.

Oczywiste było to, że silnik powędruje do przodu. Takie rozwiązanie pozwala zapewnić mu lepsze chłodzenie, a kierowca i pasażerowie (łącznie auto może przewieźć aż cztery osoby) mają lepszą widoczność na wszystkie cztery strony świata oraz spokojniejszą podróż. Jednak nazwa firmy zobowiązuje. Zamiast klasycznej V8 pod przednią maskę trafił przepotężny silnik V12 o pojemności 5,5 litra.

Czym jeżdżą znani kolekcjonerzy samochodów?

Jednostka wydaje przepiękny dźwięk i żwawo wchodzi na obroty, osiągając moc maksymalną 442 KM oraz 550 Nm momentu obrotowego. Ten silnik naprawdę świetnie spełnia swoje zadanie – rozpędza luksusowe czteromiejscowe GT, ważące 1690 kg, do pierwszej setki w 5,2 s oraz pozwala na uzyskanie prędkości maksymalnej 300 km/h.

Ferrari 456 GT Modificato

Jednostka współpracuje z sześciobiegową przekładnią manualną lub z czterobiegowym automatem. Nie jest to wprawdzie wyjątkowo awaryjna skrzynia biegów, jednak podczas zakupu jedynie co trzeci klient decydował się na przekładnię automatyczną. Lepiej wybrać manual i cieszyć się możliwością większej integracji mechanicznej z maszyną.

Zalety Gran Turismo

Jest się z czym integrować. Ferrari 456 GT powstało po to, aby każdy mieszkaniec Europy, który nagle zapragnie przejażdżki na torze Silverstone, umieścił w bagażniku o pojemności 190 l kilka toreb podróżnych, swoje ulubione płyty CD włożył do schowka, przekręcił kluczyk i przelatując europejskimi autostradami, możliwie jak najszybciej znalazł się na torze.

To jednak nie wszystko – tym samym autem, wraz z bielizną na zmianę upchaną w torbach oraz nosem Stinga wystającym z systemu audio, kierowca może od razu wjechać na tor i doznać wrażeń porównywalnych z jazdą rasowym sportowym Ferrari.

Ferrari 456

Ferrari 456 GT jest naprawdę udaną konstrukcją, która pod wieloma względami świetnie nadaje się dla tych kierowców, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z włoską marką. Po pierwsze dlatego, że w porównaniu z modelami z centralnie umieszczonymi silnikami jest znacznie bardziej trwałe, co przekłada się na spokojniejszy sen właściciela.

Ponadto auto nie „postarza” kierowcy. Kryzys wieku średniego bardziej kojarzy się z czerwonym F355 w wersji cabrio, a nie z eleganckim Gran Turismo. Dzięki stosunkowo prostej i estetycznej stylistyce oraz naturalnym warunkom (umiejscowienie silnika) auto świetnie nadaje się do codziennej jazdy. Jeżeli ktoś szuka alternatywy dla używanego BMW M5 jako drugiego lub trzeciego samochodu w rodzinie i jest przygotowany mentalnie i finansowo na większe koszty utrzymania, Ferrari 456 GT będzie dla niego idealne.

Utrzymanie

W Polsce trudno będzie znaleźć używany egzemplarz odpowiadający zasobności portfela. Auto było produkowane przez 14 lat i w zależności od możliwości finansowych można znaleźć przyzwoicie utrzymane 456 GT z lat 93-94 za równowartość około 40 000 euro albo pokusić się o większy, lecz „spokojniejszy” wydatek: 60-65 tys. euro za poliftingową wersję Modificato z chromowaną kratownicą grilla, maską z włókna węglowego oraz odświeżoną deską rozdzielczą.

Z drugiej ręki: Mercedes Klasy G

Ceny części zamiennych nie są tanie, a dostęp do nich jest w pewnym stopniu utrudniony. Jednak nadal nie są to tak przeraźliwe i na pewno nie tak częste koszty utrzymania jak w przypadku niektórych modeli z centralnie umieszczonymi silnikami V8.

Ferrari 456 GT

Ceny wybranych części zamiennych:

  • Sprzęgło kompletne – 3800 zł
  • Przedni zderzak – 9500 zł
  • Podnośnik szyby – 4300 zł
  • Wał korbowy – 21 000 zł
  • Tarcza hamulca przedniego – 1300 zł sztuka

Powstało kilka wersji specjalnych Ferrari 456, głównie na zlecenie sułtana Brunei. Były to auta z nadwoziem kombi, cabrio, a nawet sedan. 456 GT to jeden z ulubionych modeli sułtana.

Regulamin komentowania

  • boniek

    Super fura. Przynajmniej V12 i 5,5 litra. Teraz co raz więcej samochodów na „baterie” hybryd i innych śmiesznych rozwiązań nawet coraz więcej benzyniaków to turbodoładowane wiertarki. Każde BMW m5 jest super jednak porównywanie go do Ferrari…

  • czarek1197

    Piękne auto, ale do jazdy na co dzień miażdży kosztami.
    pozdrawiam

  • http://www.tvp.pl/krakow/aktualnosci/spoleczne/przedsiebiorcy-kontra-zus/2912349 Sepang

    Piękne i bardzo niedoceniane auto. Spójrzmy na nowe FF i 612. Co z tego że są nowsze, jeżeli są po prostu brzydkie w porównaniu z 456. Nie dajmy się zwariować, nie są piękne tylko dlatego że to Ferrari. Śmiem twierdzić że 456 to ich najpiękniejszy ostatnich 20 lat. To stuprocentowy samochód GT, z V12 pod maską i napędem na tył, bez pięciu komputerów w środku i koszmarnych LED-ów z przodu.

  • unito

    chyba sie zakochałem… :)
    piękny samochód

  • jijif

    Chyba jedno z elegantszych i piękniejszych Ferrari. Jego wnuczek wygląda jak koleś w dresie podczas koncertu w filharmonii. To jest prawdziwe GT. Ponadczasowa sylwetka w przeciwieństwie do prze(kombi)nowanego Four.

    PS. Facet na filmiku musiał nieźle się namęczyć przy tej masce.

  • Ares

    genialny i ponadczasowy

  • http://www.xfire.com/profile/wowa6666/ Dude

    „Fanów motoryzacji można podzielić na dwie grupy: tych, którzy kochają Porsche, oraz tych, którzy kochają Ferrari.”

    Ja Należę do tej trzeciej, która kocha Lamborghini :P Lamborghini od zawsze należało do świętej trójcy, więc proszę nie obrażać xd

  • boniek

    Lambo kiedyś było dla mnie najlepszą marką. Ale teraz te samochody poza wyglądem za wiele nie oferują no może poza navigacją z audi a4. Porsche 911 jest jak zwykle super ale wiadomo SUV panamera, w planach mały SUV i przeniesienie produkcji do Chin. Jedynie ferrari trzyma klasę i to nie wiadomo jak długo. Ale wszystkie marki będą prosperowały dobrze bo w 90% ich odbiorcy to snoby które nie wiedzą co mają pod maską(nie mówię tu o ilości KM).

Mercedes-Benz Klasy E W211 [z drugiej ręki]
Mercedes-Benz Klasy E W211 [z drugiej ręki]

Zamknij