Mazda MX-5 2,0 MZR – diabeł czy diablica? [wideotest autokult.pl]

Mazda MX-5 Wideotest

Choć jesienna aura za oknem nie nastraja do jazdy kabrioletem, udaliśmy się do Mazda Polska po MX-5 2,0 MZR. Odbierając z siedziby firmy kluczyki i dowód rejestracyjny, nadal nie byłem pewien, czy któryś z innych modeli Mazdy nie byłby lepszym rozwiązaniem na pierwsze deszczowe dni listopada. Wątpliwości te nie trwały jednak długo.

Peugeot iOn – czy prąd zawładnie światem motoryzacji? [test autokult.pl]

Ognistoczerwony roadster zaparkowany niedaleko wyjścia przywitał mnie milczącym mrugnięciem kierunkowskazów. Wsiadając do samochodu przez bezramkowe drzwi, na usta cisnęło się jedno określenie – ciasno. Myśl ta z pewnością przychodzi do głowy każdemu, kto ma ponad 190 centymetrów wzrostu i wsiada do modelu MX-5.

Po nieudolnych próbach przesunięcia mechanicznie regulowanego fotela kierowcy chociaż jeszcze kilka milimetrów do tyłu lub nieco do dołu, przyszedł czas na pierwsze odpalenie silnika. Mimo braku miejsca na ramiona i tarcia czubkiem głowy o plastikowe poszycie twardego dachu po przekręceniu składanego niczym nóż sprężynowy kluczyka na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Czterocylindrowy silnik rzadko brzmi tak dobrze jak tutaj.

Mazda MX-5 Wideotest

Pierwsze kilometry to poznawanie auta. Twarde sprzęgło, niezwykle czuły pedał gazu czy bardzo krótki i oporny skok lewarka zmiany biegów od razu zdradzają sportowy charakter tego samochodu. Sześciobiegowa przekładnia ręczna zestopniowana jest dość krótko, co zachęca do częstej zmiany biegów, które wchodzą naprawdę precyzyjnie. Samochód aż prosi o dynamiczną jazdę, sam zachęca do tego, wprowadzając automatycznie niewielki międzygaz w czasie zmiany biegu przy wysokich prędkościach obrotowych.

Ford C-Max i Grand C-Max – cóż, taka moda [test autokult.pl]

Nieco nerwowy, lecz precyzyjny układ kierowniczy również przypomina nam, że samochód ma dawać radość z jazdy. Tutaj komfort prowadzenia schodzi na dalszy plan, na pierwszym miejscu są emocje. Twarde, dwuwahaczowe, aluminiowe zawieszenie z amortyzatorami o wysokim współczynniku tłumienia dba o jak najlepsze właściwości trakcyjne pojazdu.

Warto wspomnieć o nisko umieszczonym środku ciężkości i idealnym rozkładzie mas wynoszącym po połowie na obie, krótko rozstawione osie (2330 mm). Ten ważący około 1100 kilogramów roadster przy wyłączonej kontroli trakcji trzyma się nawet zmoczonej deszczem nawierzchni jak przyklejony.

Mazda MX-5 Wideotest

Aby zachęcić go do kontrolowanej utraty przyczepności, trzeba rozsądnie operować pedałem gazu i kierownicą (mimo opon o szerokości 205 mm). Zapanowanie nad Mazdą MX-5 naprawdę nie jest trudne, a system DSC włącza się z przyjemnym w odczuciu opóźnieniem, niczym nienachalny opiekun pozwalający trochę poszaleć. Charakterystyka hamulców cechuje się także pewnym opóźnieniem, do którego trzeba się przyzwyczaić. Pierwszy etap skoku pedału jest dość łagodny, później następuje gwałtowny wzrost siły hamowania.

Radykalny Radical SR3 RS! [test autokult.pl]

Wolnossąca, czterocylindrowa, rzędowa jednostka napędowa DOHC 16V o pojemności 1999 cm³ generuje 160 KM mocy (przy 7000 rpm) i 188 Nm momentu obrotowego (przy 5000 rpm). Napęd rozdzielany jest między tylne koła przez mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, co naprawdę daje dużo przyjemności z jazdy w zakrętach.

Według katalogu samochód potrzebuje 7,9 sekundy na przyspieszenie od 0 do 100 km/h, a prędkościomierz zatrzyma się na 218 km/h – czy tak jest naprawdę, nie sprawdziliśmy, jednak podświetlane na czerwono wskazówki zegarów poruszały się bardzo żwawo. Zaletą jest także oszczędność paliwa; przy ostrzejszej jeździe komputer pokładowy nie przekraczał średnio 10 litrów na 100 kilometrów.

Mazda MX-5 Wideotest

Świetne prowadzenie i przyzwoite osiągi MX-5 to jednak nie wszystko. Rozkoszą dla uszu jest układ wydechowy, który powyżej 4500 rpm gra głośno niczym orkiestra, co potęguje wrażenia z jazdy. Bardzo niska pozycja za kierownicą, świetnie wyprofilowane fotele, skórzana, twarda jak kamień i lepiąca się do rąk sportowa, multifunkcyjna kierownica sprawiają, że z auta nie chce się wysiadać.

Takie dodatki, jak podgrzewane siedziska, automatyczna klimatyzacja czy system audio firmy Bose ze zmieniarką na 6 CD, przestają się liczyć. Wewnętrzna ciasnota staje się sprzymierzeńcem pozwalającym świetnie wyczuć auto. Fakt, że przy moim wzroście każda koleina to kompresyjne uszkodzenie kręgosłupa przez uderzanie głową w dach, wydaje się nieistotny.

Volkswagen Sharan – nowy lider segmentu [test autokult.pl]

Funkcjonalność Mazdy MX-5 jest niemal niezauważalna. Schowek pełniący funkcję podłokietnika na tunelu środkowym pomieści telefon komórkowy lub portfel, w zamykanej przestrzeni między fotelami o tej porze roku zmieścimy natomiast szalik i czapkę. Otwierany z pilota bagażnik ma pojemność 150 litrów i ukryje jedną średniej wielkości walizkę. Wystarczy jednak spojrzeć na pokrywę pozbawioną jakiegokolwiek poszycia wewnętrznego i wiązkę elektryczną na wierzchu – ten samochód nie służy do wożenia bagaży.

Wszystko podporządkowane jest sportowemu charakterowi i redukcji masy. Na pochwałę zasługuje także dwuczęściowy, składany elektrycznie, twardy dach, który chowa się między fotelami a bagażnikiem, nie zabierając ani jednego centymetra sześciennego ze skąpej przestrzeni. Transformacja coupe do kabrioletu trwa zaledwie dwanaście sekund – to sprawdziliśmy.

Mazda MX-5 Wideotest

Wewnątrz można by przyczepić się do jakości i spasowania materiałów zastosowanych do wykończenia. Plastiki kokpitu i słupków potrafią trochę potrzeszczeć podczas jazdy, jednak to właśnie elementy, za które ten samochód można pokochać – on nie udaje czegoś, czym nie jest. Ma być twardy i bezkompromisowy jak młody Spartanin.

Niewielkie wymiary wynoszące 4020 mm x 1720 mm x 1255 mm, świetna zwrotność auta i dobra widoczność sprzyjają poruszaniu się po zatłoczonym mieście – Warszawie. Trzeba się jednak liczyć z zazdrosnymi spojrzeniami innych użytkowników drogi, zwłaszcza przy złożonym dachu – większość z nich z chęcią zamieniłaby się miejscami, zostawiając na tylnej kanapie użytkowanego auta nawet własne dziecko.

Nasze testy pojazdów marki Infiniti [infiniti.autokult.pl]

Kontrowersyjna i odważna stylistyka nadwozia przykuwa wzrok. Już przy pierwszej generacji japońskiego roadstera jego linie wzbudzały skrajne emocje. Malkontenci sugerujący, że MX-5 to samochód dla kobiet i homoseksualistów płci męskiej, najprawdopodobniej nigdy nim nie jeździli i nie mieli okazji poznać go bliżej.

W 1989 roku Mazda udowodniła światu, że małe i niefunkcjonalne roadstery mogą się świetnie sprzedawać na każdym kontynencie. Należy się cieszyć, że przez przeszło 20 lat model MX-5 nie zatracił cech, które wywindowały go na obecną pozycję pośród małych aut sportowych.

Miałem okazję podróżować poprzednimi generacjami modelu MX-5, a także kilkoma innymi samochodami z tego segmentu, jednak oddając kluczyki od nie swojego auta, jeszcze nie zdarzyło mi się pomyśleć – będę za nim tęsknił. Po kilkuset kilometrach spędzonych w MX-5 MZR dokładnie to przeszło mi przez głowę. Jeśli miałbym odłożone 104 800 zł i szukał nowego auta do świetnej zabawy, z pewnością zdecydowałbym się właśnie na Mazdę.

PS Już niebawem swoje własne spostrzeżenia na temat Mazdy MX-5 wraz z fotogalerią przedstawi Wam także Bartek Pokrzywiński.

Regulamin komentowania

  • K.

    Zdecydowanie diablica:P Patrząc na ten filmik, czytając recenzje, naprawdę ma się ochotę wsiąść do tego auta, dziękuje twórcom, bo już wiem na co przeznaczyć te sto tysięcy które mi zalega na koncie;) Tylko nie rozumiem czemu zostało użyte stwierdzenie jakby sportowe (filmik)??

  • karol

    mONdre chłopaki….. 18 calowymi kołami podjeżdżać pod 15 cm krawężnik…gratulacje!
    Po jaki gwint mówicie co 30sek , że to pseudo sportowe auto. Totalnie nie przypadł mi do gustu ten film co innego artykuł. Osobiście uważam ten samochód za pedocar i nie jestem jego zwolennikiem.
    Przedmówca wspomniał o 100tyś za to auto, Dziękuje, Do widzenia za 120 można mieć roczną eSkę (s3) lub 2 letniego pogromce Evo X.

    Chcę wierzyć , że kolejne odcinki będą lepsze:)

  • Milek

    Wypas! Super wideoklip i bardzo fajny, publicystyczny, rozrywkowo napisany artykuł!

  • http://autokult.pl Marcin

    Karol każdy by wolał Evo… ale Evo nie pali przy energicznej jeździe do 10 litrów, Evo nie pojeździsz bez dachu, Evo nie naprawisz za przysłowiowe grosze…. a to wszystko masz w tej maździe której eksploatacja mimo pseudo sportowego charakteru jest na poziomie normalnego samochodu;) A więc porównanie Ci nie wyszło, a Mazda ma to coś

  • http://autokult.pl/author/rafal-warecki Rafał Warecki

    karol powiedział: mONdre chłopaki….. 18 calowymi kołami podjeżdżać pod 15 cm krawężnik…gratulacje!

    Heh, jak na krawężnik się wjeżdża przodem gumy to nie widzę jak może to zaszkodzić feldze nawet 21-calowej, bo i takie się trafiają i takimi czasem pod krawężnikiem się parkowałem bez żadnych uszkodzeń… :)

  • śmigacz

    Auto jest świetne, znakomite prowadzenie, napęd na tylną oś ze szperą potrafi poprawić humor. Prowadząc takie autko chcąc przejechać z punktu a do b nie wybiera się trasy najkrótszej czy najszybszej tylko taką która ma najwięcej zakrętów :)
    Fajny montaż, szkoda że pogoda nie dopisała.

  • Kiler

    Karolku od 3 miesiecy jezdze taka mazda i zapewniam cie ze jesli chodzi o wlasciwosci jezdne to Evo X czy S3 raczej takiej frajdy ci nie dadza :)
    Zreszta co tu mowic, wczoraj srodek listopada, 16stopni, sloneczko, dach w dol i jazda :)

  • cholek

    Bardzo miła niespodzianka z tym testem:) Osobiście mi to autko w każdej generacji się podoba i mimo niezbyt mocnego motoru słyszałem że naprawdę da się nim świetnie pobawić. Filmik ciekawie zmontowany, całkiem długi tylko Panowie trochę więcej uwagi następnym razem skupcie na sposobie mówienia. Ale ogólnie wszystko na plus i czekam na więcej:)

  • http://autokult.pl/author/rafal-warecki Rafał Warecki

    Będzie więcej, będzie – już niebawem :)

  • http://zmyslowski.carbonmade.com/ Mariusz

    Wideotest na prawdę na poziomie. Gratuluję :) Ja oczywiście czekam na zdjęcia…

  • WysokiHopak

    „Wiecie dlaczego zamykam dach?…”
    Hehe, to było dobre ;)

    Fajny wideotest i montaż, podobał mi się.
    A samo auto jest świetne, choć przydałoby się jednak więcej miejsca w środku.
    Japończycy zapominają, że niektórzy mają ponad 190 cm wzrostu…

    Być może pierwsza generacja z tymi swoimi Szrekowymi Oczkami wydawała się niecno kobieca (przy seryjnym wyglądzie, bo po kilku modyfikacjach można dodać jej trochę agresywności), ale NB i NC to już inna bajka.

  • kiko

    100% racji – super klip ale mówcie ciut wolniej i spokojniej – wiem, że każda minuta filmu kosztuje ale dacie radę :D

  • http://autokult.pl/author/bartek Bartosz Pokrzywiński

    Postaramy się :)

Toyota GT86 wjeżdża na polskie salony!
Toyota GT86 wjeżdża na polskie salony!

Zamknij