SSC Ultimate Aero II – teaser oficjalnej prezentacji pogromcy Bugatti! [wideo]

Bugatti Veyron Supersport to rekordzista świata z oszałamiającym wynikiem ponad 431 km/godz. Na scenie pojawiają się jednak inni zawodnicy żądni przekraczania kolejnych granic… mowa tutaj o trzech autach, tj. Ferrari Enzo z twinturbo, Koenigsegg Agera oraz SSC Ultimate Aero II. Ten ostatni supersamochód właśnie ujrzał światło dzienne.

Detronizacja Bugatti Veyron SuperSport? Koenigsegg Agera rzuca rękawice!

Sprawa ujawnienia godnego rywala dla Veyrona jest otoczona wielką tajemnicą. Premiera błyskawicy spod znaku Shelby odbyła się w Monterey, jednak nikt oprócz kilku zaproszonych na zamkniętą imprezę gości o tym nie wiedział. Całe szczęście, że ceremonia została nagrana i umieszczona na serwisie YouTube.


Skąd taka wielka konspiracja? Otóż Ultimate Aero II ma zostać po raz pierwszy pokazany szerokiej publiczności na łamach brytyjskiego magazynu Top Gear! Wszystkie szczegóły dotyczące parametrów oraz budowy najpoważniejszego kandydata do pokonania rekordu prędkości poznamy już za dwa dni. Nie mogę się już doczekać, a moją ciekawość podsycają zapowiedzi przebicia magicznej granicy 450 km/godz. w sieci.

Pogromca Veyrona: odsłona pierwsza

Tymczasem przed oficjalną premierą zapraszam do zapoznania się z reakcjami widzów z zamkniętej prezentacji SSC Ultimate Aero II oraz do przyjrzenia się pojazdowi na filmiku i zdjęciach szpiegowskich.

Mariusz, dzięki za cynk!

Regulamin komentowania

  • macentos

    Całkiem ładny, ale to głównie zasługa europejskiego wyglądu i szyku, którego pierwsza wersja nie miała za grosz. 450km/h? Powoli zaciera się granica między asfaltem, a Bonneville. W którymś momencie i tak nie będzie się dało szybcię. Nie dlatego, że auto nie pozwoli. Po prostu nie będzie gdzie testować prędkość maksymalną nawet w kontrolowanych warunkach toru testowego.

    Mimo wszystko duże brawa dla SSC za niebotyczną ewolucję wyglądu ich pojazdu.

  • Ignas

    Dziwia mnie te lusterka… kiedys Zonda S miala takie, ale konstruktorzy doszli do wniosku, ze sa malo aerodynamiczne i w Zondzie F juz dali standardowe…

  • http://takietam... Eeee?

    Sporo zależy od budowy samych lusterek, no i reszty karoserii – nie wiadomo jak Aero II wygląda w tunelu aero ;)

  • Quarien

    Pytanie tylko, jak będzie z jego „komfortem”. W dzisiejszych czasach nie jest sztuką zrobić samochód, który właściwie jest takim monstrualnym gokartem. W gruncie rzeczy, taki Bugatti daje skórzane siedzenia, klimę i radio. Przejechanie nim jakiejś dłuższej trasy nie będzie horrorem.

    Równie dobrze można wziąć jakiś model tej „rakiety na kółkach”, do bicia rekordów i dokręcić tablice rejestracyjną…

  • jaca

    Poczekajmy na nowe dziecko Bugatti, bo jak wiadomo Veyron powoli schodzi ze sceny

  • adwil

    Ja to się dziwię czemu nie zrezygnują z lusterek. Wystarczyłyby 2 LCD i dwie kamery, upakować to tak żeby było wygodnie w środku i nie ma problemu „nieaerodynamicznych” lusterek bocznych.

  • Jerzy

    Wtedy waga wzrosnie geniuszu, a w autach takiej klasy liczy sie kazdy kilogram.

  • http://takietam... Eeee?

    Skoro to nie problem, to dlaczego nikt z „wielkich” nie odważył się pobić rekordu Veyrona ? Dlaczego Ferrari, Lambo (chociaż może to zły przykład, bo to też Volkswagen), czy Mercedes z McLarenem nie pobili tego rekordu, ba, nawet się do niego nie zbliżyli ?

  • marek

    2 kamerki i monitorek? na te 2kg wiecej to nic w porownaniu do oporow powietrza jakie generuja lusterka przy 400 km/h.

    no nic, widac mieli jakis w tym cel:)

  • cziko

    brzydko by wyglądało, tak pusto, czegoś by brakowało

  • Kamil

    Nie zapominajcie, że chodzi tu o rekord prędkości samochodu dopuszczonego do ruchu, a jak powszechnie wiadomo lusterka boczne muszą być w samochodzie. (kierowcy na pewno, nie wiem jak jest z lusterkiem pasażera)

  • lorenz

    piękny ale pytanie, skoro to amerykański samochód… to czy on skręca?

  • cziko

    dziura w podłodze, wystawiasz lewą nogę lub prawą i skręcasz, tylko musisz dokupić pokuwane buty

  • Kramon

    -,- mit o tym że amerykańskie samochody nie skręcają jest totalną bzdruą chociażby Cadilac CTS czy tam V który wykręcił nieziemski czas na ringu, to samo tyczy zie Z06 czy ZR1

  • pawel

    Europejski wygląd? a jaki to jest? :) poproszę o definicje :)
    A opisywany samochód jest chyba raczej Made In USA a nie europejski.

  • pawel

    czasami lusterka też brzydko wyglądają chodzi mi o niesymetrycznej wielkości lusteerka w starszych modelach VW, Audi itp itd. PASKUDZSTWO fuu

  • !!!

    Głupiemu nie przemówisz do rozumu. Dla nich każde auto z Ameryki ma resory piórowe(nawet nie wiedzą co to do końca jest, ale brzmi prymitywnie) i ch*owy silnik niewyciągający miliona koni z litra pojemności. Ich Golf 3 ma równie o klasę lepszą jakość wnętrza.

  • !!!

    Ferrari zawsze było stosunkowo powściągliwe w kwestii bicia rekordów. Wyrobili sobie już taką markę, że nic nikomu nie musza udowadniać. Porsche, Lambo jak już napisałeś to ten sam koncern. Co do Mercedesa i Mclarena nie mów chop. Mclaren odżył ostatnimi czasy. Zapowiedział w końcu aż piec nowych modeli. Tak więc kto wie co oni tam kombinują.

  • http://autokult.pl/author/piotr Piotr Mazanek

    Wydaje się jednak, że granice ciągle się przesuwają. 450 km/h to tylko kwestia czasu, ale później rzeczywiście może być ciężko…

  • Bubu

    Nie sztuka jest naszpikowac samochod turbosprezarkami i bic rekord predkosci – a noz sie uda, a noz auto sie rozpadnie. Sztuka jest pobic rekord w kontrolowanych warunkach i bezpiecznie przekraczac 400 km/h przy kazdej probie, czego dokonalo Bugatti wydajac grube miliony na rozwoj niezbednych technologii i badania. Widac to po cenie kazdego modelu Veyrona, kazdy jest sprzedawany ponizej kosztow produkcji.

    A Ultimate Aero II to taka sztuczka marketingowa, samochod zbijany gdzies w szopie przez garstke zapalencow. Moze i pobije rekord, moze tylko zblizy sie do niego… a moze sie rozpadnie gdzies po drodze, grunt zeby o nim mowili.

  • Quarien

    Albowiem bogami motoryzacji nie są zapaleńcy z wizją, tylko księgowi. Bugatti nie jest samodzielną marką. Należy do ogromnego koncernu, który ma swoje modele w praktycznie każdej klasie samochodów. Pamiętaj też, że Bugatti na każdym Veyronie jest stratne. Mogli sobie pozwolić na jeszcze jeden, nielogiczny model.

  • macentos

    Wiem, że jest made in USA dlatego zwracam uwagę na nietypowy jak dla nich design, który na myśl przywodzi mi raczej europejskie konstrukcje. Ciężko to zdefiniować. Amerykańskie super-sportowe samochody bardziej mi się z dragsterami kojarzą. Ich wygląd świadczy o ogromnej mocy, ale wyglądają nieco ociężale (nawet jeśli w rzeczywistości nie są). Ten taki nie jest. Stara się dostać angaż do baletu Ferrari, Lambo czy Astona by brać udział w zakrętowym tańcu, aczkolwiek amerykańscy mechanicy wszczepili mu silnik od rosyjskiego boxera wagi ciężkiej i nie wiadomo co z tego wyjdzie. Czekam z niecierpliwością.

  • macentos

    Bugatti już nie jest stratne. Było w początkowej fazie sprzedaży ponieważ zaprojektowanie pociągnęło ogromne koszty, ale po 300 sprzedanych egzemplarzach samej podstawowej wersji, kolejnej serii Grand Sport, a teraz z planem sprzedania niemałej ilości Super Sportów, Veyron nie przynosi strat.

  • macentos

    Corvette ma resory piórowe. To, że nie są same i że mimo ich obecności auto przyzwoicie się prowadzi nie zmienia faktu, że są.

    Za to plastik z którego jest zrobiona to porażka. Ostatnio w Krakowie w Galerii Bonarka była wystawa samochodów i była Corvette. Tylny zderzak ugina się pod naciskiem dosłownie jednego palca na wysokości świateł.

    Ale zszedłem z tematu.

    Amerykańskie samochody nie muszą skręcać, a że niektóre to robią dobrze (jak wymieniony CTS) to konieczność konkurowania w europie z europejskimi wozami.

  • pawel

    JA tam nie widze w nim nic europejskiego. Tak samo jak nie widze aby inne amerykańskie sportowe samochody były jak to napisałeś „ociężałę”
    np Corvette, Viper, Vector, Sallen, Panoz itp itd

  • Wiktor

    Faktem jednak jest że Bugatti to luksusowe auto klasy GT a nie purystyczny supersport więc ktoś kto szuka i mocy i luksusu (jak panowie w turbanach) ten wybierze Bugatti. Zresztą VW już pracuje nad następcą Veyrona

Papierowy Bugatti Veyron - zbuduj własnego! [wideo]
Papierowy Bugatti Veyron - zbuduj własnego! [wideo]

Zamknij