Jak dobrać opony do swojego auta?

Wszystkie opony na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie, w rzeczywistości różnią się jednak rodzajem gumy, bieżnikiem, rozmiarem oraz przeznaczeniem. Jest to jeden z najważniejszych elementów w samochodzie odpowiadający nie tylko za nasze bezpieczeństwo, lecz także za przyjemności z jazdy i spalanie. Opony dzielimy na 3 grupy: letnie, zimowe i całoroczne. Które wybrać?

Powinniśmy zainwestować zarówno w letnie, jak i zimowe ogumienie. Oczywiście wiąże się to z o wiele większymi kosztami, ale pamiętajmy, że opona całoroczna nie będzie tak naprawdę ani zimowa, ani letnia. Czym różnią się opony przeznaczone na ciepły okres od tych na zimę? Przede wszystkim – rodzajem gumy.

Zimówki są wykonane z miękkiej gumy, co zapewnia lepsza przyczepność na grząskim śniegu, letnie natomiast są twardsze, dzięki czemu lepiej trzymają się asfaltowej nawierzchni. Ponadto zimówki wyposażone są w dodatkowe rowki, które poprawiają przyczepność na zamarzniętych drogach.

Wtrysk mechaniczny – ewolucja zasilania silników (cz. 2)

Oprócz rozróżnienia na zimowe i letnie opony dzielimy według rozmiarów, szerokości i wysokości (inaczej profilu), w zależności od wielkości i charakteru auta, dla którego są przeznaczone. Są również opony z bieżnikiem symetrycznym i asymetrycznym, a także tak zwane opony kierunkowe z bieżnikiem skierowanym w stronę jazdy. Niestety im większy rozmiar, tym wyższa cena.

Zanim zdecydujemy się na zakup nowego ogumienia, sprawdźmy stan obecnego. Jak to zrobić? Sposób jest dziecinnie prosty: bierzemy monetę i przesuwamy wzdłuż rowka w bieżniku. Jeśli napotkamy na lekkie wzniesienie, będzie to oznaczało, że opona jeszcze nie jest całkiem wytarta. Brak wzniesienia to brak bieżnika.

Warto jednak dokładniej zbadać jej przydatność. Najlepiej wziąć linijkę i zmierzyć nią głębokość rowka w bieżniku. Jeśli wynosi ona 3 milimetry, to powinniśmy już poważnie przygotować się na zakup nowego kompletu. Niektórzy podają wartość 1,6 mm jako absolutne minimum, my jednak odradzamy doprowadzenie opon do takiego stanu ze względu na bezpieczeństwo.

www.auto-swiat.pl

Uwaga! Nawet jeśli bieżnik jest w porządku, nie oznacza to, że opona jest całkowicie sprawna. Kontrolując opony, musimy dokładnie sprawdzić ich ścianki, najlepiej zróbmy to podczas ich wymiany. Najmniejsze wybulwienie lub drobne pęknięcie, nawet jeśli nie jest na wylot, całkowicie dyskwalifikuje taką gumę. Żaden wulkanizator tego nie naprawi, a jeśli podejmie się takiego zabiegu, to możemy być pewni, że po kilku przejechanych kilometrach tak naprawiona opona rozerwie się z głośnym hukiem, czyniąc przy tym dodatkowe szkody.

Powinniśmy też sprawdzić datę wybitą na oponie. Jeśli została wyprodukowana 6 lat temu, to dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy ją wymienić. Nawet jeśli nie była często użytkowana, to po tak długim okresie straci swoje pierwotne właściwości. Kiedy już stwierdzimy, że konieczny jest zakup nowej opony, musimy sprawdzić rozmiar poprzedniej, czyli wielkość oznaczoną literką R, a także jej szerokość i wysokość. Możemy też kupić oponę o niższej wysokości, tak zwaną niskoprofilową, ale taka guma może znacznie pogorszyć komfort i przyczepność auta na mokrej nawierzchni.

Znamy rozmiar, wiemy, jakiego rodzaju opony chcemy nabyć, co dalej? Przed zakupem musimy odpowiedzieć sobie na dwa podstawowe pytania? Jak starym wozem dysponujemy i jak dużo nim jeździmy? Jeśli dysponujemy 15-letnim autem, wówczas nie warto inwestować w produkty markowej firmy. Bezsensem jest kupowanie opon, które ceną dorównają wartości naszego samochodu. Jeśli jednak jeździmy pojazdem 5-letnim, warto się pokusić o zakup produktu renomowanej firmy. Jeśli pokonujemy niewiele kilometrów (10-20 tysięcy), nie kupujemy najlepszych opon markowych, ale te nieco tańsze. Jeżeli jednak podróżujemy częściej, zainwestujmy w nie nieco więcej.

Pamiętajmy również, że produkty z Chin oraz inne wyroby niemarkowe mają gorsze własności jezdne, czyli dłuższą drogę hamowania i słabszą przyczepność. Warto dokonywać zakupu przez internet. Tu niekiedy ceny są nawet do 50% niższe niż w tradycyjnych sklepach. Odradzamy zakup opon używanych, które mogą dość szybko ulec zniszczeniu z powodu nieznanej przeszłości.

Kilka słów na temat wymiany i doboru żarówek samochodowych

Kiedy już dokonamy zakupu, należy udać się do zakładu wulkanizacyjnego, który obsadzi nam opony i odpowiednio wyważy koła. Wyważanie kół powinno się ponawiać co roku przy sezonowych zmianach opon, tak aby jak najdłużej cieszyć się z ich eksploatacji. Dodatkowo co miesiąc sprawdźmy tez ciśnienie w oponach. Utrzymywanie go na niewłaściwym poziomie doprowadzi do przedwczesnego ich zużycia. Właściwe ciśnienie znajdziemy na naklejce wewnątrz klapki wlewu paliwa lub w innych miejscach podanych w instrukcji. Przy sezonowej wymianie opon z letnich na zimowe i odwrotnie pamiętajmy o tym, aby przednie opony przełożyć na tył, a tylne na przód, żeby równomiernie się ścierały.

Regulamin komentowania

  • frt

    “Jeśli dysponujemy 15-letnim autem, wówczas nie warto inwestować w produkty markowej firmy” w życiu nic głupszego nie przeczytałem.

  • michal Fi-ty

    “Jeśli dysponujemy 15-letnim autem, wówczas nie warto inwestować w produkty markowej firmy”
    już sobie wyobrażam chińskie opony na 15 letnim Ferrari…
    artykuł strasznie ogólny. panowie ogarnijcie sie

    • http://autokult.pl/author/rafal-warecki Rafał Warecki

      drugie zdanie chyba odpowiednio rozwija pierwsze:
      “Bezsensem jest kupowanie opony, które ceną dorównają wartości naszego samochodu.”

      • marek

        to nie zmienia faktu, ze jest masa 15-letnich aut, do ktorych dobre opony sa jak najbardziej sensowne;)

        • Szymon

          ja mam 18letniego opla vectre i wolę założyć lepsze opony, bo nie stać mnie na samochód 5cio letni.

      • asd

        Że rozwija to fakt, ale że jest to głupie tak jak pierwsze to też fakt. Rozumiem, że jak się posiada stare auto to trzeba kupować żarówki z allegro, opony z marketu itp. żeby tylko wartości auta nie przekroczyły? To tak jak do malucha kupisz dobry akumulator to cenę auta podniesie o 200% więc lepiej jakiś na szrocie kupić może się kiedyś auto dzięki temu zjara. Sam sobie zadaj pytanie czy jakbyś miał 15letnie auto w perfekcyjnym stanie ale wartości ok 5 tys. zł to kupiłbyś Dębice, Vikinga, Herculesa albo Ling Long? Ja na pewno kupiłbym markową oponę ale jakiś tańszy wariant. Przydałoby się wyjaśnienie opon symetrycznych, asymetrycznych i kierunkowych.

        • Artur+Kuśmierzak

          Po co ci złoty złoty garnek, jak nie masz co w nim ugotować.

        • http://autokult.pl/author/rafal-warecki Rafał Warecki

          to jest kwestia podejścia, jednak odkąd żyję nie widziałem nikogo kto kupowałby do normalnej jazdy opony o wartości chociażby 30% auta…wiadomo, może trafiają się i tacy :)

        • asd

          ” Po co ci złoty złoty garnek, jak nie masz co w nim ugotować. ” widzę, że próbujesz się bronić. Tak jak koledzy pisali, głupia mentalność polaków, żeby oszczędzać skoro Cię nie stać. Przykładowo kogoś nie stać na Durex’y to co ma się nie kochać czy woreczek nakładać? ;) wybrałbyś woreczek sądząc po wyborze taniej opony. I tu i tam chodzi o bezpieczeństwo.

        • asd

          Rafał sam jeździłem wiele lat Skoda Felicia rodziców i zawsze były tam dobre opony. Różnica jest kosmiczna na lekko ubitym śniegu lub mokrym asfalcie. Nie mówiąc już o całorocznych, które powinni usunąć ze sprzedaży.

        • http://autokult.pl/author/rafal-warecki Rafał Warecki

          asd, zdaję sobie sprawę, że dobre opony to podstawa bo to one są jedynym elementem auta posiadającym kontakt z nawierzchnią i nie mogą zawieść – ale jednak są opony i opony, można mieć przykładowo opony Barum (czy podobna klasa) i zimowe, i letnie, i być zadowolonym, i wydać na komplet mniej niż 1000zł, a można wydać na komplet np. Continentali, blisko 3000zł i być także zadowolonym…wydaje mi się, że ktoś kto posiada auto za 6000zł nie kupi do niego Continentali (czy podobnej klasy) tylko właśnie Barum (czy podobną mu klasę).

  • Ostry

    No tak, to zdanie o 15 letnim aucie słabo brzmi ;) A wszystko zależy od właściciela, bo 15 letnie auto wcale nie musi być w gorszym stanie od tego 5cio letniego… po prostu – Jak dba, tak ma :)

    • Dar-o

      Ale zazwyczaj jest ;]

  • http://www.ipmart-forum.pl Forest

    Jaką oponkę polecacie do Golfa 5 2.0 TDI 170KM? Zastanawiam się nad Goodyear UG7+ w rozmiarze 205/55R16, ale ponoć się szybko ścierają…

    • golfiarz

      ja proponuje debice uzywke, do golfiarza nic lepszego bym nie zalozyl :/

  • http://www.explorerfanklub.org.pl/ MoC

    Strasznie ogólny artykuł i chyba ktoś się nie przyłożył, panowie a co z oponami AT i MT? Jak dobieramy oponki, to wiele osób mających SUVy itp zastanawia się nad AT.

  • hesborati

    “,że opona całoroczna nie będzie tak naprawdę ani zimowa, ani letnia.” nie ma to jak fachowe wypowiedzi :D … odnośnie opon całorocznych jest tyle opinii ile użytkowników. A dla użytkowników starych samochodów to całoroczne są najlepszym wyjście, podobnie zresztą jak dla wielu prywatnych właścicieli samochodów robiących do 10tyś. km.

    • desf

      Opinii może być tyle ile użytkowników, ale fakty mówią same za siebie – jak porównuje się osiągi czy to z letnimi czy to z zimowymi to wypadają gorzej.

      • Adrian

        Mogę coś powiedzieć o popularnej (taniej) całorocznej Dębicy Navigator.
        Na asfalcie suchym/mokrym nie odstaje znacząco od opon letnich. W błocie dobrze się zachowuje, podczas gdy na letnich samochód już nie daje rady. Problem jest tylko z typową gołoledzią, wtedy już przy 30-40 km/h samochód “pływa”. Ze śniegiem nie ma problemu dopóki nie zacznie dotykać podłogi.

        Spotkałem też kiedyś jakieś dziwne opony całoroczne Goodyear (o dość wąskim bieżniku). Te na asfalcie zachowywały się marnie (droga hamowania ze 100 +10 m ;), ale za to właściwości terenowe miały wyśmienite:)

    • B.A

      miales przyjemność przejechać sie po sniegu na oponie calo rocznej???????? wiec nie piernicz głupot! łysa zimówka jest lepsza!

      • hesborati

        miałem, całe lata jeździłem najpierw w polonezie a potem w przednionapędowym escorcie, i nie widziałem żadnej potrzeby w inwestowanie w drogie dwa komplety opon!

        poldkiem wręcz piękne dryfty wychodziły, ale cóż jak się nie umie jeździć w śniegu to każda wymówka jest dobra na usprawiedliwienie braku umiejętności.

        A na gołoledź to żadne nie są dobre, chyba, że z kolcami.

        Poza tym całoroczne nie są rozpatrywane jak opony wyczynowe tylko ekonomiczny zamiennik i są jak najbardziej uzasadnione dla przynajmniej 50% prywatnych kierowców. Tylko propaganda niestety zmieniła nasze(wasze) myślenie.

        • B.A

          kolego polonezem (1.4) na “całorocznych” w zimie driftowałem jak miałem 14 lat wiec to zadna wyówka, pisze tak bo jezdziłem na tych i na tych i wiem jaka jest różnica przyczepności, może Ty poprostu jeszcze nigdy w zimówkach nie prowadziłeś dlatego nie masz porównania, na letnich też da sie jezdzić ale tutaj chodzi o różnice przyczepności

        • hesborati

          owszem jeżdżę teraz, na zimowych, i fakt jest różnica, ale ja mówię o opłacalności dla całych rzesz kierowców którym to do szczęścia nie jest potrzebne, a jest to tylko nabijanie portfela firmom oponiarskim.

        • hesborati

          oczywiście w zimie na zimowych, a teraz na letnich, a tylko dlatego, że mam letnie troszkę szersze i lepiej się w zakrętach trzyma :D

        • B.A

          odskakując od tematu to w szerokich nisko-profilowych bardziej cenie sobie pewność prowadzenia i czucie samochodu niż przyczepność :)

        • Seba

          Typowe podejście polaków, jak mało jeżdżę to można zaoszczędzić na bezpieczeństwie (oponach), oleju i innych płynów też pewnie nie trzeba wymieniać jak się rzadko jeździ. Zapominacie tylko że nawet przejeżdżając 1 kilometr każdej zimy można się zabić, ale co tam przecież jak ktoś nie robi dużych przebiegów to jego życie jest mniej warte. Druga sprawa, znowu typowe, 90% polaków uważa się super kierowców, a reszta na drogach to jeździć nie umie. Ludzie myślą że jak sobie podriftują polonezem lub maluchem po śniegu to są mistrzami kierownicy, ale kiedy wpadną niespodziewanie w poślizg to paraliżuje ich strach i kończą na drzewie.

          PS artykuł beznadziejny

        • hesborati

          SEBA, tak o wielka wyrocznio północy masz rację, bo każdy chce oszczędzać w Polsce, to dlaczego good year robi najlepsze opony całoroczne ?? aha zapomniałem to polska firma … no przecież robi dla polaków? Ignorancja przede wszystkim.

          z oponami to widać jest jak z wiarą, “bo tak i już”… postawcie sobie oponę przed pałacem i módlcie się o pomnik dla wszystkich ofiar opon całorocznych !! i nie ważcie się odejść dopóki nie będzie deklaracji o wybudowaniu !!

    • Artur Kuśmierzak

      Tu masz film, który dowodzi, że całoroczne opony nie sprawdzają się w zimie

      http://autokult.pl/2010/01/04/opony-caloroczne-vs-zimowewideo/

      • hesborati

        zamieszczony link i wpis oczywiście znam, i nie będę powtarzał komentarzy odnośnie programu z dwójki i gazowania na całorocznych.

        W odpowiedzi zamieszczam reportaż AutoMotoUndSport TV, w języku naszych zachodnich przyjaciół, dotyczący omawianej trójki opon:
        http://www.youtube.com/watch?v=Fi7UYRGk5C4&feature=search
        Warto zauważyć to, że GoodYear Vector wyjątkowo dobrze się prezentuje na tle opony zimowej, i co ciekawe w lecie też jest dobrze. I końcowy wniosek przedstawiany przez redaktora podkreśla to o czym mówię: dwa komplety opon TAK w autach większych, bardziej eksploatowanych, jednak w autach małych i średnich jeżdżonych po mieście tego typu całoroczne są bardzo dobrą alternatywą.

        • Artur Kuśmierzak

          Wyjątek potwierdza regułę

      • hesborati

        ale sie pochrzaniło :|, proszę admina o usunięcie tych kilku komentarzy powtarzających się i pozostawienie jednego :) pod wpisem Artura z linkiem do waszego wpisu, pozdrawiam ;)PS, ten komentarz usunąć razem z tamymi :)

  • Lowdrifter

    Chłopaki a jak to jest z oponami kierunkowymi. Skoro mają ‘kierunek’ to znaczy że napewno przyczepność ‘w jedną strone’ jest lepsza niż ‘w drugą’.

    Czyli jeśli założyliśmy oponę kierunkową zgodnie z kierunkiem to lepsza przyczepność będzie przy rozpędzaniu czy przy hamowaniu ??

    • Adrian

      IMO tu tylko chodzi o odprowadzanie wody, nie o większą przyczepność w jednym kierunku.
      Pomijam opony stricte terenowe, bo te faktycznie mogą mieć rzeźbę bieżnika wymuszającą większą przyczepność (nazwijmy ją kształtową) podczas rozpędzania.

    • Lowdrifter

      czyli takie opony stricte terenowe o jakich piszesz, to jakby je założyć w złym kierunku, to hamowanie było by lepsze niż gdy są założone dobrze ??

      No i na kierunkowych letniakach skoro chodzi tylko o odprowadzanie wody to powyższy efekt nie zadziała ??

    • Shu

      zastanów się co piszesz… zapewne jak założymy odwrotnie to będzie leprze hamowanie xD a na serio jak źle założysz to opona nie spełni swojej roli będzie źle odprowadzać wodę no i nieźle zwiększy spalanie…

      • http://autokult.pl/author/adrian-przekwas Adrian Przekwas

        Sądzę, że odwrócenie opony poprawi hamowanie jeśli będą spełnione dwa warunki:
        1. Luźne podłoże
        2. Opona typu “jodełka” http://www.eskapada4x4.pl/images/oferta/opony/monster.GIF

        • Shu

          no ale to dziwne chyba nie po to robią kierunkowa oponę by ją zakładać odwrotnie…

    • Artu

      opon kierunkowych nie zakładamy w przeciwnym kierunku

  • rush

    na tym serwisie można znaleźć wiele dobrych artykułów, ale ten to syf

    • Artur+Kuśmierzak

      Jakiś sensowny argument??

  • dsa

    Powiem tak gdy miałem Punto jeździłem cały czas na letnich były to Continentale i w śniegu jako tako się zachowywały później trochę Grande Punto też na dobrych letnich oponach firmy Bridgestone tylko że w przypadku tych opon z garażu nie mogłem wyjechać zero przyczepności na śniegu teraz mam Bravo i komplet letnich jak i zimowych opon na których bez problemu auto staje jak i jeździ po śniegu i polecam każdemu takie rozwiązanie nawet jeśli ma być to Dębica (sam taką mam 250zł za sztukę) to i tak dużo daje

  • karmilion

    hm, na odwracaniu opon się nie znam, ale oczywiście nie wyobrażam sobie innego rozwiązania niż opony na lato i zimę… Niestety jest to koszt, za sam zakup, no i potem za wymiany ( z alu felgami około 100 zł :/ ), ale w Polsce inaczej nie da rady…No chyba że jeździmy tylko po dobrze odśnieżonym mieście ( są w Polsce takie ? :P )… Co do samego doboru, to na sieci są stronki, gdzie wystarczy podać rozmiar koła, przeznaczenie opony, opcjonalnie producenta, i system sam pokaże możliwe opcje. Np 1234opony.pl ma taki system, u góry strony. Myślę że można zaoszczędzić nieco czasu dzięki temu, zamiast przekopywać się przez sieć czy pytać na forach ;]

  • http://motoryzacjawpraktyce.blogspot.com/ jacek

    Kilka uwag z doświadczenia w opony na X

    jeszcze jedna reklama/spam tego typu i żegnam