Reynard Inverter – kolejna piekielna maszynka drogowa

Wielka Brytania ma wiele do zaoferowania. Jest herbatka o piątej, jest Jeremy Clarkson i Top Gear, czy wspaniała pogoda. Jednak to wszystko biją na głowę małe, lokalne wręcz manufaktury produkujące drogowe potworki potrafiące konkurować na torze wyścigowym z topowymi sportowymi samochodami jak Ferrari, Porsche czy Lamborghini! Teraz dołącza nowy gracz – Reynard Inverter!

Istnieje coś takiego jak Individual Vehicle Approval (IVA), a oznacza to w skrócie, że każde auto które spełnia najprostsze wymagania auta drogowego, może istnieć. Dysponuje kierunkowskazami, światłami drogowymi, czy lusterkami. Ostatnio Lotus skorzystał z IVA aby wyprodukować model 2-Eleven, który jest niczym innym jak autem torowym! Właśnie na takiej samej zasadzie firma Reynard Racing Cars zacznie teraz sprzedawać model Inverter.

Pod maską, za plecami znajduje się malutka jednostka napędowa Hondy Fireblade o pojemności 1 litra, lub 1,3 litrowa jednostka napędowa z Suzuki Hayabusy. Istnieje również wariant z 2-litrowym silnikiem Ford Duratec, choć jest jeszcze w fazie testów.

Autko ma masę około 450 kg i moc 180 KM. Co to oznacza? Kosmiczne osiągi! Ceny zaczynają się od £35,000. Sporo, ale wierzcie – ten potworek potrafi więcej niż Porsche 911 GT3!

A na dowód, video:

Regulamin komentowania

  • http://www.autokult.pl Rafał+Warecki

    lotkę z tyłu ma nieziemską ;D

  • Corith

    Mam wrażenie że styliści tej marki byli zafascynowani pseudo-tuningiem gdyż auto wygląda okropnie nawet jak na standardy wyścigowe. Kosmiczny spoiler oraz taka sama przednia lotka… Można było to zrobić o polowe mniejsze a tak samo funkcjonalne. O tylnym dyfuzorze już nie wspominam…

  • Wacu
Unikatowy Jensen Interceptor wraca do produkcji!
Unikatowy Jensen Interceptor wraca do produkcji!

Zamknij