ESP – co to takiego? Kompendium wiedzy

Opisując parametry najnowszych samochodów często posługujemy się skrótami nowoczesnych systemów. Jednym z nich jest bardzo popularny w ostatnich czasach ESP. Być może jest wśród naszych czytelników ktoś, kto nie wie, co się pod tym skrótem kryje. Dzisiaj postaramy się to zmienić!

Electronic Stability Program tłumacząc dosłownie oznacza Elektroniczny Program Stabilizacji. System służy do zapewnienia bezpieczeństwa kierowcy oraz pasażerów podczas nagłego wymijania przeszkody na drodze. Aktywny system bezpieczeństwa ESP pomaga kierowcy w niemal wszystkich krytycznych sytuacjach na drodze. Zapewnia bowiem stabilne prowadzenie samochodu dzięki rozpoznaniu zagrożenia utraty zadanego toru jazdy i obniżeniu mocy silnika oraz dodatkowemu wyhamowaniu poszczególnych kół. System obejmuje także funkcje ABS (zapobiega blokowaniu kół w trakcie hamowania) i ASR (zapobiega utracie przyczepności kół napędowych). ESP rejestruje odchylenia od zadanego toru jazdy oraz aktywnie im przeciwdziała.

Mieć 20 lat i… stracić Veyrona

Najlepszym sposobem na sprawdzenie ESP jest „test łosia”. Twórcami tego słynnego testu są Szwedzi. Rzecz polega na szybkiej zmianie pasa ruchu i powrocie na poprzedni tor jazdy. Skąd nazwa „test łosia”? Otóż w Szwecji jest bardzo dużo łosi. Zdarza się, że wychodzą one na jezdnię powodując liczne wypadki. Ten proceder jest częsty także w Polsce, szczególnie na Podlasiu.

Wiele koncernów przeprowadza „test łosia”. Niegdyś legendarną wpadkę przy jego przeprowadzaniu zaliczył Mercedes klasy A. Było to w latach dziewięćdziesiątych. Podczas omijania przeszkody samochód zaliczył dachowanie! Wynikiem tej konstrukcyjnej porażki było wiele poprawek, wśród nich sztywne zawieszenie A-klasy. Najistotniejszym krokiem było jednak wyposażenie aut w seryjny system ESP. Dzięki niemu wywrotka przy „teście łosia” jest praktycznie niemożliwa!

Samochód Batmana na sprzedaż – ile może być wart?

Samochody wyposażone w system ESP podczas wymijania przeszkody są stabilne. Kierowca ma pełnie władzy nad samochodem. Bez ESP najczęściej auto ląduje na dachu. Przykładem może być Citroen Nemo, którzy przy zmianie pasa ruchu i prędkości 80 km/h zaliczył wywrotkę. Zastosowanie seryjne ESP jest więc niezbędne.

Tego samego zdania jest także Unia Europejska. Parlament Europejski uchwalił nowy przepis traktujący o ESP. Zgodnie z nim wszystkie nowe modele samochodów osobowych i użytkowych od roku 2011, rejestrowane na terenie Unii Europejskiej, muszą być wyposażone w aktywny system bezpieczeństwa ESP. Od listopada 2014 przepis ten obejmie wszystkie nowe pojazdy. Co więcej, od listopada 2015 (wszystkie nowo rejestrowane pojazdy) będą musiały być przepisowo wyposażone nie tylko w system ESP, ale także w inteligentne systemy hamulcowe oraz systemy monitorujące pas jazdy.

Prototypowy Mercedes C111 zniszczony przez złodzieja!

W USA ustawę nakazującą seryjne wyposażenie w ESP wszystkich modeli samochodów osobowych począwszy od modeli z roku 2012 wydano już w roku 2007. Wprowadzenie takiego nakazu w Europie było więc jedynie kwestią czasu.

Dlaczego ESP jest tak bardzo potrzebny? Otóż samoistny poślizg pojazdu jest główną przyczyną śmiertelnych wypadków na drodze. System ESP może zapobiec nawet 80 proc. wszystkich wypadków, których przyczyną był poślizg. Dlatego też jest, zaraz po pasach bezpieczeństwa oraz poduszkach powietrznych, najważniejszym systemem chroniącym zdrowie i życie pasażerów w samochodzie.

Fajnie by było gdyby każdy kierowca w Polsce posiadał w swoim aucie taki system. Wymijanie niektórych dziur w drodze jest trudniejsze od “testu łosia” :)

Regulamin komentowania

  • kabana

    rzetelny i świetny artykuł. czekamy na kolejne z takiej serii!

    • macentos

      Szkoda tylko, że nie ma nic o tym jak działa ESP. Znaczy jest np o hamowaniu kół, ale nie ma wyjaśnienia kiedy i po co.

      • valdo

        Ależ jest i jedno i drugie. Koła są hamowane w momencie wychwycenia przez system poślizgu, a hamowane są po to by autko nie strzeliło “bączka” lub nie wyleciało z drogi.
        Zasada działania ESP jest banalna – we współpracy z ABS’em (dużo rzadziej z ASR bo nie wszystkie auta z ESP mają ASR, ale wszystkie auta z ESP mają ABS) zmienia prędkość obrotową poszczególnych kół tak, by samochód pozostał w zadanym torze jazdy.
        ESP współdziała także z innymi ciekawymi systemami jakimi np. jest HHC – system wspomagający ruszanie pod wzniesienia, dzięki któremu praktycznie niemożliwe jest to, by podczas ruszania pod górkę samochód się stoczył.

        Odnośnie przepisów warto jeszcze dodać, że UE miłościwie nam panujące nie pozwala już na wyłączenie ESP. W samochodach produkowanych od 2010 roku można sobie wyłączyć tylko ASR (jeśli jest na pokładzie).

        • asd

          źle mówisz, można wyłączyć chociażby w BMW. Nazywa się to tam DSC (dynamic stability control), który jest opowiedzialny zarówno za ESP i ASR. Naciśnięcie powoduje delikatne znieczulenie a przytrzymanie ok 5 sekund deaktywacje. Wtedy tylko ABS działa. Ciekawe rozwiązanie posiada np. M3 w którym można włączyć tryb M dynamic. Polega na tym. iż przy starcie silnik nie zostaje zmulony ale system nie pozwala na nadmierne buksowanie kół co daję idealne przyspieszenie, tak samo w zakrętach nie dławi auta kiedy za szybko wychodzimy z zakrętu ale nie pozwoli nam z niego wypaść.

        • marek

          no wlasnie, jak to jest z tymi przepisami zakazujacymi wylaczanie ESP? w autach z grupy VAG juz sie nie da (mozna to jakos obejsc?) ale caly czas przeciez powstaja auta gdzie jest ono calkowicie wylaczalne (nowa laguna RS:)

        • http://lanswwiosce.blogspot.com valdo

          Hmmm to coś mi tu kierownik lipne info sprzedał. Aczkolwiek pewniakiem jest to, że za niedługo we wszystkich autach nie będzie mozna ESP wyłączyć

  • marek

    kompendium bym tego nie nazwal:( za duzo o tescie losia, za malo o uslizgiwaniu sie kol w ogole, przyhamowywaniu kol w roznych sytuacjach etc. jakby zmienic tytul na “test losia a ESP” byloby ok;)

  • kabana

    ale po co wyłączać ESP?

    • http://lanswwiosce.blogspot.com valdo

      po to żeby sobie “polatać bokiem” ;) niektórzy to po prostu lubią.

      Inna sprawa jest taka, że jak ludzie będą mieli ESP, które będzie myśleć za nich, to po przesiadce do auta bez ESP może się to skończyć tragicznie.
      Generalnie nic nie zastąpi kierowcy, który potrafi sam zapanować nad autem w poślizgu. Tego typu rzeczy powinny być na dodatkowych obowiązkowych kursach doszkalających do prawa jazdy, a nie pieprzone parkowanie “na gazetę” w 400 kombinacjach (przynajmniej tak było jak ja zdawałem).

      • MoC

        Mhm, polatać bokiem a założę się że większość osób które mówi tak hucznie o wyłączaniu ESP raz do roku wyjedzie gdziekolwiek ”polatać bokiem”. To już lepiej chyba w ogóle tego nie ruszać…

        Druga sprawa jest taka, że wkurza mnie jak ludzie twierdzą że powinno być coś takiego na kursach. O ile miałeś kiedyś poslizg różnymi autami powinieneś dobrze wiedzieć że zachowanie ich jest różne. Teraz wyobraź sobie kolesia co uczył się poślizgu na Punto, a kupuje sobie tylnonapędowe auto. Wtedy po 1 kurs nic nie da, po 2 jak nie będzie za bardzo kumaty (albo nikt mu nie powie) to będzie myślał że to to samo i bęc.

        A tak poza tym jestem za wszystkimi systemami potrafiącymi zrobić coś dla bezpieczeństwa :)

        • asd

          Niektórzy latają bokiem częściej np. na Rakietowej:) a jak kogoś nie stać na dwa auta to potrzebuje jedno w którym się da wyłączyć. Jedna kwestia mnie tylko irytuje, że większość ludzi za jakiś czas będzie takimi idiotami, że sobie nawet koła nie zmieni samemu. Wszystko przez te “ułatwiacze życia”. Kolega napisał “A tak poza tym jestem za wszystkimi systemami potrafiącymi zrobić coś dla bezpieczeństwa :) ” zgodzę się z Tobą, bezpieczeństwo najważniejsze. Ale są też minusy tych wszystkich systemów, montowanie tego sprawia, iż wzrasta pewność kierowcy (zwłaszcza młodego) co z kolei sprawia, że po porostu jeździ szybciej. Są sytuacje w których nawet ESP nie pomoże. Powinno zacząć się od edukacji ludzi w tym zakresie i surowo karać kierowców, którzy przeginają. Zwłaszcza za nie zatrzymanie się przed pasami kiedy jedno auto już stoi i nie zwracanie uwagi na pieszych. Takich baranów jest mnóstwo. A poza tym taki system może zawieść a ludzie w 100% na nich polegają. Przez technologię inżynier jest mądrzejszy a zwykły człowiek głupszy, wszystko dla naszego bezpieczeństwa i wygody. Samozagłada.

        • http://lanswwiosce.blogspot.com valdo

          MoC – stawiasz skrajne tezy. Samochodów z napędem na tył jest jak na lekarstwo i 98% tych ludzików co kończyło kursy na punto nigdy nie będzie miało do czynienia z poślizgiem w aucie z napędem na tył bo do po prostu nie będą posiadali. Natomiast dam głowę sobie odciąć, że 95% z świeżo upieczonych kierowców w ciągu kilku lat od odebrania prawka zaliczy ładny poślizg – dla wielu z nich może to skończyć się nie tyle tragicznie co po prostu kosztownie.

          Zachowania aut są różne tylko przy różnych napędach. Przedni leci inaczej i tylny też, o 4×4 nie wspomnę bo to inna zabawa. Ale już wspomniane Punto ślizga się podobnie jak każde inne przednionapędowe auto i zasada wyciśnięcia auta z poślizgu jest ta sama. Tylko wpierw trzeba człowieka oduczyć odruchowego deptania po hamulcach bo to zawsze grozi tragedia.

          Dlatego też mówię, że to powinno być na kursach bo przy tych systemach zapominamy o jednej rzeczy. Systemy mają kierowcy POMAGAĆ, ale nie mają go wyręczać.

  • Krzysztof

    W tekscie tym autor popelnil kardynalny blad. System ESP nie ma nic wspolnego z wymijaniem, a raczej z omijaniem. Kodeks drogowy wyrazie mowie, ze
    - omijanie jest to poruszanie sie obok nieruchomego pojazdu lub przeszkody
    - wymijanie to poruszanie sie obok pojazdu jadacego w przeciwnym kierunku.
    Natomiast wyprzedzanie to poruszanie sie obok pojazdu jadacego w tym samym kierunku. Dobrze bylo by to poprawic ;)

  • DonCorleone

    Proponuję zrobić zestawienie ze względu na budowę nadwozia, żeby wytłumaczyć niektórym co jest czym, żeby nie mylić kombi z sedanem bo niektórzy mają takie problemy

  • mroova81

    zaraz,zaraz… czyli po 2015roku nie zarejestruje sobie powiedzmy W123?? To tylko jeden przykład z miliona samochodów zabytkowych!!

    • valdo

      Jak by w szkole nauczyli czytać, to byś się tak głupio nie pytał ;)

      Stwierdzenie “wszystkie nowo zarejestrowane pojazdy” tyczy się tak na logikę pojazdów które są rejestrowane po raz pierwszy. Przecież takiego W123 tylko przerejestrowujesz a nie rejestrujesz jako zupełnie nowy pojazd.

      • mroova81

        No nie uczyli, kozak jesteś, fakt. Ale co z samochodami kupionymi nie w Polsce? Przecież to nie jest przerejestrowanie! Czy auta bez tych wszystkich elektronicznych kagańców wyginą tak, jak teraz wyginęły 2suwy?

        • valdo

          Ja pierdolę, Ty serio czytać nie umiesz, albo kretyn jesteś. To się tyczy samochodów NOWYCH! rejestrowanych po raz pierwszy dla auta, a nie dla kraju w którym się znajduje. Kumasz ziom – salonowe nówki sztuki tylko i wyłącznie są tym objęte.

  • Sławek

    Jak zachowuje się system ESP na lodzie.Czy były przeprowadzone takie testy. Z mojego doświadczenia wynika, ze najlepiej wówczas  wyluzować koła wciskając sprzęgło. Prawdopodobieństwo utraty statycznego,już małego współczynnika tarcia na korzyść dynamicznego, który ma ułamkową wartość w stosunku do pierwszego, gdy działa ESP jest większe, co znacznie zwiększa promień możliwego do pokonania zakrętu.