Jaki samochód używany kupić? BMW serii 5 E34, czyli sportowa limuzyna od 6 tysięcy złotych

Po przestudiowaniu trójki największych niemieckich limuzyn za stosunkowo niewielkie pieniądze, przechodzimy o klasę niżej. Dzisiaj w naszym cyklu, w którym prezentujemy sylwetki samochodów używanych, prawdziwy rynkowy hit. Również limuzyna, ale nieco mniejsza i tańsza. Czy warto przejmować się stereotypami? Na to pytanie spróbujemy odpowiedzieć, poznając bliżej BMW serii 5 oznaczone modelowo E34.

Dlaczego warto wybrać właśnie BMW E34?

BMW serii 5 generacji E34, stało się prawdziwą ikoną motoryzacji. Ta linia nadwozia, te charakterystyczne dwie pary okrągłych reflektorów przedzielone nozdrzami, to znaki rozpoznawcze piątki. Tego auta nie idzie pomylić z żadnym innym, E34 ma swój własny styl, który wyróżniał go na tle ówczesnej konkurencji.

Również pod względem technicznym ta generacja piątki to prawdziwy majstersztyk. Jednostki napędowe były niemalże wzorowe, silniki cechowały się wysoką kulturą pracy, rewelacyjnymi osiągami i umiarkowanym, jak na tamte czasy spalaniem. Skrzynie biegów były bardzo precyzyjne, a przełożenia świetnie dobrane. Zawieszenie w połączeniu ze świetnym układem kierowniczym zapewniało łatwość prowadzenia.

BMW Concept Gran Coupe

Piątki były także świetnie wyposażone. Solidna konstrukcja, system ABS oraz dwie poduszki powietrzne, gwarantowały bezpieczeństwo pięciu pasażerom. Pięciu, gdyż nawet kiedy na pokładzie był komplet, nikt nie mógł narzekać na brak komfortu, była to zasługa bardzo wygodnych siedzisk i przednich foteli ze świetnym trzymaniem bocznym. Podobno wówczas, czyli na przełomie lat 80-tych i 90-tych, wielu potencjalnych kupców BMW serii 7 wolało przeznaczyć swoje pieniądze na zakup mniejszej, ale również przestronnej i komfortowej serii 5, która gwarantowała także sportowe doznania.

Tylny napęd, wcześniej wspomniana precyzyjna skrzynia biegów i zachwalane, dynamiczne jednostki napędowe, to wszystko czego potrzeba żeby poczuć radość z jazdy. Niestety to stało się także gwoździem do trumny E34, która była bardzo popularna wśród małomiasteczkowych społeczności, z całym szacunkiem, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Wydaje mi się jednak, że era “pałowania”, wiejskiego tuningu czy innych zabaw, już minęła. Piątka staje się powoli youngtimerem.

BMW E34 1987-1996

BMW serii 5 weszło do produkcji w 1987 roku, początkowo tylko w odmianie sedan z czterema jednostkami benzynowymi oraz jednym Dieslem. Pierwszą modernizację auto przeszło już w maju 1990 roku, kiedy to zamieniono jednostki 12-zaworowe M20, na 24-zaworowe M50, które napędzane były rozrządem łańcuchowym. Było to 150-konne 520i oraz 192-konne 525i. Co ciekawe odmiana 525i zapewniała dużo lepsze osiągi, setka w 9.1-sekundy i prędkość maksymalna 230 km/h, według producenta spalając jednocześnie mniej paliwa od wolniejszego 520i – 0-100 km/h w 10.9-sekundy i prędkość maksymalna 210 km/h.

W 1992 roku za 150-konne 520i w RFN trzeba było zapłacić 46.400 DM, 525i to już wydatek rzędu 55.200 marek. Jak na tamte czasy, piątki nie należały do najtańszych aut w swojej klasie. Z czasem do gamy silnikowej E34 dołączyły jednostki V8 wersji 530i oraz rzadko spotykanej 540i. W latach 1988-1990 odmiana 530i posiadała sześciocylindrową jednostkę, podobnie jak słabsze wersje. Dla najmniej wymagających kierowców przeznaczona było BMW 518i z czterocylindrowym motorem o mocy 113, a później 115 KM. Co ciekawe na rynku pojawiła się również odmiana 518g z fabrycznie zamontowaną instalacją gazowa. Dla miłośników Diesli, BMW przygotowało trzy jednostki: 115-konne 524 td, nowocześniejsze, również 115-konne 525 td oraz 143-konne 525 tds.

BMW M5 (F10) – nowa odpowiedź na RS6

Ważnym momentem jest również wejście na rynek modelu Touring, jesienią 1991 roku. 450 litrów objętości powierzchni bagażnika można było powiększyć do około 600 l. kładąc oparcia tylnej kanapy. Ciekawą opcją bardzo popularną również w dzisiejszych autach, jest możliwość otwierania samej szyby, bez konieczności podnoszenia całej klapy. Oprócz tego Touring oferował jeszcze podwójny szyberdach. Można go było odchylać i przesuwać według potrzeb pasażerów z przodu i z tyłu.

Również w 1991 roku w piątce pojawił się napęd na cztery koła, a ABS trafił do wyposażenia standardowego. Rok później w aucie wprowadzono jednostki z systemem Vanos, czyli ze zmiennymi fazami rozrządu. W 1992 roku przeprowadzono też facelifting, w którym zmieniono lusterka, a do wyposażenia standardowego trafił wówczas także airbag kierowcy. Starsze czterobiegowe skrzynie automatyczne zastąpiono nowocześniejszymi, pięciobiegowymi. Dwa lata później, a więc w 1994 roku miał miejsce kolejny facelifting. Tym razem odmłodzono przód pojazdu, zmieniając nozdrza. Wszystkie auta sprzedawane po tym okresie posiadały standardowo już dwa airbagi.

Kupujemy nowe BMW serii 5

Oddzielną historią są wersje M5, które w generacji E34 występowały również z nadwoziem Touring. W latach 1988-1993 M5 posiadało pod maską silnik o pojemności 3.6-litra, który generował 315 koni mechanicznych. To wystarczało, aby ważąca półtorej tony limuzyna rozpędzała się od zera do setki w 6.3-sekundy. Po zdjęciu elektronicznej blokady piątka osiągała prędkość 263 kilometrów na godzinę.

Równolegle od 1991 roku sprzedawana była mocniejsza odmiana M5 z 340-konnym silnikiem 3.8-litra. Sprint do pierwszej setki skrócił się do 5.7-sekundy, a prędkość maksymalna wzrosła do 275 kilometrów na godzinę, co jak na tamte czasy było czymś niewiarygodnym. Wygodna i przestronna limuzyna wyprzedzająca Porsche.

Szczytem marzeń jest jednak Alpina B10 Biturbo z silnikiem o pojemności 3.4-litra. 360 koni mechanicznych, pierwsza setka w 5.6-sekundy i tak aż do 291 km/h. Powstało zaledwie 507 sztuk takich Alpinek, każda z nich za cenę 160.000 DM, podczas gdy 315-konne M5 kosztowało 110.500 DM.

Wnętrze, jak na tamte czasy, jest wzorem ergonomii. Niestety na naszym rynku jest mnóstwo piątek z szarą deską rozdzielczą, która wygląda bardzo tandetnie. Elektrycznie sterowane szyby oraz klimatyzacja, to nic nadzwyczajnego, warto więc poszukać właśnie takich egzemplarzy.

Jaki używany samochód kupić? BMW serii 7, czyli limuzyna od 15 tysięcy złotych

Teoretycznie BMW serii 5 generacji E34 możemy mieć już za 4-5 tysięcy złotych, jednak długo takim autem nie pojeździmy. Myślę, że dolną granicą, od której warto szukać auta jest 6-7 tysięcy, oczywiście im więcej mamy w portfelu, tym większa szansa, że znajdziemy zadbany egzemplarz. Za wszelką cenę unikajmy jakiegokolwiek tuningu. Już seryjna piątka z ładnymi, oryginalnymi felgami wygląda świetnie.

Czy tylko ja uważam, że BMW serii 5 przestaje być autem dla “wieśniaków” i staje się youngtimerem?

Kilka przykładowych ogłoszeń:

1991 rok, 520i + LPG, 6000 zł

1990 rok, 525i, 9000 zł

1995 rok, 525 tds, Touring, 8900 zł

Tabelka spalania. Minimalne średnie (trasa)/maksymalne średnie (miasto). Dane użytkowników.

518i 115KM 520i 150KM 525i 192KM 530i 218KM M5 315KM 524td 115KM 525 tds 143KM
8.0-12.8 l. 8.5-14.8 l. 9.0-15.7 l. 20.4-21.0 l. 11.7-22.9 l. 6.6-11.6 l. 6.7-11.3 l.

Jeżeli jesteś lub byłeś użytkownikiem BMW E34 albo masz wyrobione zdanie na temat tego modelu, podziel się z nami swoją opinią. Czekam również na propozycje aut, których sylwetki mielibyśmy Wam przybliżyć. Postaramy się na jakiś czas odbić od pojazdów zza naszej zachodniej granicy.

Regulamin komentowania

  • łukasz

    za sześć kafli to już tylko wspomnienia …

  • Konrad

    Zmieńcie nazwę serii z “Jaki samochód używany kupić?” na “Jak stare samochody mogę jeszcze kupić?”…

    • valdo

      zgadzam się w 100%
      ewentualnie proponował bym tytuł: “takie stare auta sa dostępne na rynku”, bo czytam i czytam te wypociny i nijak nie znalazłem konretnej rady jakie auto warto kupić w przedziale od X do Y PLN.

      • marek

        w tej serii prezentowane sa auta uzywane w przedziale 6-10tys (okolo). nikt tych “wypocin” nie kaze ci czytac. pzdr.

        • valdo

          I tu się mylisz kolego. Bo tytuł “artykułu” jasno wskazuje na to, że wewnątrz znajdą się porady dla Kowalskiego, który uciułał trochę grosza i nie wie jeszcze co z tym fantem zrobić, a tu psikus i jego oczom ukazuje się opis auta niczym z katalogu producenta. Zero porównań, wskazówek, zestawień itp.
          Przecież poprzednią serię dot. limuzyn w cenie od 15 tys (choć na każdą z nich trzeba mieć co najmniej 25 o ile nie więcej) można streścić tak:

          - BMW serii 7 – jest super ekstra cacy, pali sporo, wygodne ale drogie w utrzymaniu i w sumie za 15k nie kupi się zbytnio takiej fury.

          - Audi A8 – jest super ekstra cacy, pali sporo, wygodne ale drogie w utrzymaniu i w sumie za 15k nie kupi się zbytnio takiej fury.

          - Mercedes klasy S – jest super ekstra cacy, pali sporo, wygodne ale drogie w utrzymaniu i w sumie za 15k nie kupi się zbytnio takiej fury.

          Pomijam fakt, że przeciętny zjadacz chleba mając ciężko odłożone, lub nawet pożyczone 15 000 zł do wydania nie popatrzy nawet na samochody tego typu, bo to są wozy dla pasjonatów z odpowiednio zasobnym portfelem, a nie do dojeżdżania do pracy po to by zarabiając 2 000 zł 400 przeznaczać na ratę za super limo, 800 zł na paliwo, a za pozostałe 800 kombinować jak by tu przetrwać i odprawiać modły co by się nic w mega wypasionym autku nie zepsuło, bo wtedy to tylko sznur i dobry hak pomogą.

          Reasumując jak ktoś się rzuca na taki tytuł to niech zrobi porządne zestawienie – np. samochody miejskie w cenie 12 – 15 tys zł i postawić obok siebie Corsę, Punto / Bravo, Golfa, Fabię, Clio, 206 czy co tam jeszcze jest. Wtedy to by miało ręce i nogi. Ale niestety przy takim zestawieniu trzeba się wysilić, trzeba poczytać, zaznajomić się nieco z markami by nie wyjść na kretyna, a tak przecież zawsze można spisać dane techniczne ze starego folderu BMW lub przetłumaczyć jakąś anglojęzyczną stronę fanów marki i jest “artykuł” miód malina ku uciesze gównarzerii, która to co najwyżej za kierownicą skuterka sobie zasiada i trzepie kapucyna nad niutonometrami nowego Ferrari (bez urazy dla prawdziwych pasjonatów. Na szczęście kilku takich też czyta tego blogaska ;) ).

        • nook

          zgadzam sie calkowicie z valdo. calosci wrazenia jeszcze dopelniaja zdjecia katalogowe sprzed 20 lat. przeciez tu trzeba pokazac zdjecia jak te auta wygladaja obecnie!

  • opli

    ktoś kto ma 6 koła na samochód raczej nie kupi starego bmw który pali z 15 L na 100 km… tak mi się wydaje

    • rush

      jak mało jeździ to kupi :)

  • http://asd.com asd

    M5 E34 było jednocześnie ostatnim w pełni ręcznie produkowanym autem przez ///M zespół.

  • GRHU

    Opli, po pierwsze wszystkie stare samochody palą więcej niż współczesne, a po drugie, fani marki kupią E34 nawet za 10k ;p

    • valdo

      I tu się kłania czytanie ze zrozumieniem, bo opli wspomniał o ludziach mających 6k PLN na auto, a nie o fanach marki. Fan marki za 6k PLN to może komplet oldschoolowych skręcanych BBSów kupić z dobrymi gumami, a nie samochód, bo fan marki wie, że dobre zadbane BMW kosztuje dużo pieniążków i, że oszczedzać nie warto.

      Natomiast wspomniany zwykły Kowalski nie kupi BMW E34 bo będzie to dla niego skrajny idiotyzm.

      • opli

        Valdo, dokładnie o to mi chodziło. Pozdrawiam

      • rush

        w komentarzach pod tym newsem trudno z kolega się nie zgodzić :)

  • http://www.witoldbucior.carbonmade.com QuaD

    “Czy tylko ja uważam, że BMW serii 5 przestaje być autem dla “wieśniaków” i staje się youngtimerem?” Chyba tak. Poczekajmy jeszcze 5-10 lat.

  • valdo

    Za Youngtimera z palety BMW można pełnoprawnie uznać starą “szóstkę”. Natomiast jako auta pretendujące do miana youngtimera postawiłbym co najwyżej E30 (np. piękne coupe cabrio).

    E34 z racji tego, że patrząc na nasze ulice swoją “premierę” w Polsce ten samochód miał raptem kilka lat temu uznałbym po prostu ciekawym modelem, który w topowych odmianach będzie łakomym kąskiem dla kolekcjonerów i miłośników marki.

  • Paul

    Bardzo dobry artykuł, rzeczywiście, BMW z przełomu lat 80tych i 90tych wraca do łask, miłosnicy palenia gumy pod marketami przenieśli się na nowsze i lepiej wyglądające pod dyskoteką modele, w e34, e32 czy e30 już coraz więcej pasjonatów, którzy dbają o auta, co widać też na rynku, ceny z roku na rok idą w górę.

    • łukasz

      chyba ceny paliwa. a nie tych strucli.

  • Bartek

    Drogi Valdo

    W tym cyklu również przedstawialiśmy sylwetki aut, dla ludzi, którzy chcą bezpiecznie ulokować swoje ciężko zarobione pieniądze. Był min. Golf, było Mondeo, Civic, Astra, Peugeot 406, Seicento, A4, Passat, Almera czy Colt.

    Przez trzy ostatnie tygodnie pokazywaliśmy auta z wyższej półki zaznaczając przy tym, że do ich zakupu i utrzymania potrzebny jest znacznie grubszy portfel. Radzę więc poczytać wcześniejsze artykuły, ale zaznaczam, że nadal będziemy pisali o “przeciętnych” autach. Trzy limuzyny, to BMW i wcześniej terenówki, były urozmaiceniem.

    Pozdrawiam serdecznie

    • valdo

      No to świetnie ;) Ale nie uważasz, że przekrojowy artykuł byłby bardziej wartościowy niż zlepek rozrzuconych po całym serwisie? Do tego zestawienie kosztów podstawowych napraw i wychodzi elegancki poradnik dla kupującego. A tak to mamy w teorii te auta opisane, ale osoba kupująca i tak nic się z tych “poradników” nie dowiaduje.

      Ja sam spotkałem się np z wieloma kupującymi, którzy planowali sobie sprezentować Audi A6 ze wspaniałym motorem 2.5 TDI i byli święcie przekonani, że koszta utrzymania będą porównywalne z 1.9, jedynie OC ciut większe – a tu psikus, bo utrzymanie 2.5 to już zupełnie inna bajka.

      Tego typu rzeczy brakuje mi na tym blogu i szczerze jako czytelnik wolę 1 – 2 posty dziennie, ale rzetelne i solidne zamiast kilkunastu lipnych newsików przetłumaczonych na szybko bóg wie skąd.

    • luki

      skrót od między innymi to m.in.

    • marcin

      Szczerze strasznie podoba mi się ten samochód i chciałbym wiedzieć o nim jak najwięcej ponieważ chciałbym je sobie kupić ale nie wiem czy warto czy naprawde mnie na to stac bo cena jest niska ale cena to nie wszystko, koszty ubezpieczenia czy podstawowych części zamiennych bardzo się liczą, bo auto nie jest młode i i pewnie trzeba będzie w nim dłubać. Rzeczywiście wasz artykół bardziej przypomina folder reklamowy bmw niż test używanego auta. Prosiłbym o uzupełnienie tego artykułu o wiadomości o awaryjności tego auta dokładne spalanie czy osiągów. Pozdrawiam czytelników!

      • wowotds

        Drogi Marcinie!!!

        Napisze Ci wprost. Jezeli dysponujesz kwota ok 12 tys zlotych to warto zainwestowac w E34. Jezeli masz w kieszeni ok 6-8 tys to lepiej nie kupuj. Szybko sie okaze ze poprzedni wlasciciele juz troszke zjezdzili to auto. Napisz do mnie maila to opowiem Ci troche o E34. Aktualnie posiadam TDS-a. Wedlug mnie kapitalne auto i kapitalny silnik. Pod warunkiem ze nie dopadnie go jakis burak i go nie zakatuje. moj email: wojtekwicka1981@o2.pl

        • pawel

          Jak czytam opinie niektorych z Was…mianowicie,ze za 6czy 7 kola nie ma sensu kupowac 5teczki to mnie h.. strzela,jak jestes jeden z drugim przy kasie i taki wygodny to kupisz takie autko za 10 kola powiedzmy,a z kad wiesz ile jest warte rzeczywiscie?Powiem krutko mam dobra sztuke ktora kupilem za 2,5 tysia i jestem zaje…scie zadowolony z tego autka mimo jego wieku[89r]smiga az milo i jest wygodne czyje sie w nim bezpieczenstwo polecam kupowac taniej,jak sie cos spieprzy nie bedzie zalu,za reszte kasy co miales,wlorzysz w naprawe tzn zrobisz pod siebie i bedziesz dlugo dlugo cieszyl sie z autka

  • Joe

    brakuje odmiany 535i ;)

  • v-o

    przydałoby się jakieś volvo ;)

  • Falcon334

    a gdzie 540i?;]

  • Jar

    Po pierwsze, w artykule jest błąd:
    “W latach 1988-1990 odmiana 530i posiadała sześciocylindrową jednostkę, podobnie jak słabsze wersje”
    W latach 88-90 nie było wersji 530i tylko była wersja 535i (ale faktycznie posiadala 6 cylindrową rzędową jednostkę napędową).
    Co do samego auta, kupiłem takie w lipcu ubiegłego roku z silnikiem M50B25 i jestem bardzo zadowolony. Jak do tej pory nic się nie popsuło, kupiłem niedawno do niej łączniki drążka stabilizatora (40zł za komplet) i będe niedługo wymieniał. Auto jest z rocznika 91 a wyposażenie ma lepsze niż we Fiescie z 2000 roku którą wcześniej jeździłem. W aucie jest (niestety) zwykła instalacja gazowa. Pali średnio 13-15 litrów gazu. Następne auto jakie planuje kupić to e34 530i albo 540i (ale już bez LPG)

    • Jar

      aaa mój błąd, jednak była też wersja 530 rzędowa 6cio cylindrowa.

  • steff

    e34 bardzo dobre auta, kazdy to powie kto sie zna choc troche na motoryzacji

  • Rysiek

    Oj zgadza sie , Jestem pasjonatem E34 mam dwie jedna w polsce 525i za ktora dalem 6900 zl z 1992 roku i jedze dwa lata bezawaryjnie i druga w usa 540i ktora tez sie nie psuje z 1995 roku , nieraz mnie korcilo zeby zmienic bo coto jest 15000 wziasc i kupic 740i ale cos mnie trzyma przy e34 a i jej utrzymanie jest tanie jak sie kupi zadbana nie kombinowana i z gazem odpowiednim .
    pozdro!
    100 procent polecam !

  • http://wodzu emil

    bylem chory nas ten samochod chcialem za wszelka cene kupic e 34 z silnikiem 2.5 24v lecz to co zostalo na rynku to tak jak ktos napisal juz tylko wspomnienia. z gory mowie ze ni chcialem kupic takiej za 6 tylko mialem na takie okolo 20 kafli. sa takie ogloszenia pow 15 ale to przypudrowane babcie a nie samochod do jazdy

  • Hubertkalazny

    e32 i e34 to najlepsze bmw jakie kiedykolwiek powstały

  • zoja

    A ja przyprowadziłem z niemiec e34 525i 24v, skóra w prądzie klima itd, auto nie było zagazowane, rozbitę itp. w mieście 11-13litrów trasa 8,5. Nie sprawdzałem katalogowych 230kmh bo nie miałem gdzie ale 190 auto osiąga bez trudu. Po opłatach wyszło 7 tyś zł. Jestem przed 40 tką, w garażu mam e60, a e34 kę z pasji do modelu. Za nic w świecie nie kupuje się e34 w Polsce. Zajechane, zakatowane złomy, bez wartości, zniśzczone do granic możliwości. Jesli auto to tylko z Niemiec.

  • Sendao1

    To było rok temu ,  wiec taka cena , i jak ktoś da za e34 6 tys to ma bardzo ładny egzemplarz i w gazie co pali np 2.5 około 13-14 l gazu  wiec po co kupować corse czy punto które co tydzień bd robić , które pali z 11l gazu i gówno pnie się do przodu ?! nie gadajcie głupot ludzie ;D

  • Sylwiaosowa

    witam. posiadam dwie e34 525i 24 oraz 525tds .pierwsza z ’95 druga z’96.Kupione w kraju zajechane mechanicznie  ale blachy O.K. .Remonty troszkę kosztowały ale teraz są o niebo lepsze od e39(posiadam).Pisaliście ,że przysłowiowy Kowalski nie kupi starego BMW bo drogie w utrzymaniu , dużo palą .Nie kupi bo głupi  ale jak kupi to to zobaczy jaka jest różnica w komforcie pomiędzy ‘starą 5′ a młodszymi autami innych marek.

  • tomek

    Ja jeżdżę już ponad rok 524 td i dałem za nią 2900zł, w full opcji, z przebiegiem 380000. Ludzie, jeździ jak nowe, tylko mogłoby mniej palić (10-12l), ale wrażenia z jazdy niesamowite. Dźwięk… bezcenne!
    Polecam, bo to prawdziwy klasyk!

    • Wieslaw31

       jeżdżę 525i  już   4 lata 94 rocznik automat na gazie ,blacha do lekkich poprawek sprzedaje już  1 rok ,192 koniki przebieg 220000.za 8 ty. w tamtym roku na jesień włozyłem 7 ty i nic  wieslaw31@op.pl

      • tomek

         No wiesz, wszystko zależy jak kto jeździł poprzednio, i ile przy niej grzebał.

  • Bolek

    Powiem tak. E34 to najlepsze bmw jakie robili. Ostatnia składana ręcznie beema. W środku nic nie skrzypi, trzeszczy, nic nie jest powycierane. Widzieliscie 2-3 letnie bmw ? Powycierane w środku wszedzie gdzie to możliwe. Ja mam kilka aut ale bmw e34 wyprowadzam z garażu w weekend. Zadbana, wypucowana na ładnych 17 tkach alu z rantem. Podziwiają wszyscy jak jadę :) Auto z charakterem nie to co te kible co teraz produkują z jakimiś spedalonymi silnikami 1.4 1.6 lol Ktoś powie że pali trochę, ale co z tego jak spod świateł zawsze oglądają tył bety te pastuchy w tych kartonowych autach :) Auto kojące i relaksujące nerwy. Kto nie miał ten nie zrozumie. Pozdrawiam właścieli zadbanych e34.

  • Iwetta91

    jestem posiadaczem juz 2 w moim zyciu e34 poczatkowo mialem 524td rewelacyjny silnik wspaniały moment obrotowy i BEZAWARYJNOŚĆ  pękająca głowica w tym silniku to mit wiadome że jak sie dba tak sie ma ale naprawde dosc udany silnik jedyny minus to spalanie 10l ON na 100km teraz posiadam 525 m20b25 benzynowy silnik o mocy 170km jest dosc elastyczny jednak lpg w tym samochodzie nie zdaje egzaminu… ogolnie to sa bardzo komfortowe samochgody kazdemu polecam.

  • Pawel

    mam e34 od 13 lat, jest to 525i 24v. serdecznie polecam bo nie zamierzam tego auta sprzedac, nie watpie ze zmienie obecnego passata b5 1.8turbo (porazka). po pierwsze bmw jest duzo wygodniejsze mimo ze jest starsze, po drugie pali tyle samo przy lepszych osiagach! duzo by tu pisac bo jestem pasjonatem marki. pozdrawiam wszystkich uzytkownikow bmw e34, dbajcie i szanujcie a te auto bedzie dbalo o was oraz odwzajemni szacunek. 13 lat jazdy bez przygód!!

    • Paweł

      sprostowanie zeby ktos zle nie zrozumial, posiadam i bmw e34 oraz passata.

      pozdrawiam Paweł

  • Piotrek

    Cześć wszystkim. Mam E34 z 1989 roku z silnikiem m20b25. Kupiłem jakieś 9 miesięcy temu za śmieszne pieniądze – 3400 zł – benzyna bez gazu. Auto golas – miała jedynie skórzane fotele. Od tego czasu włożyłem w nią z moimi mechanikami dużo pieniędzy i czasu. Po prostu ktoś sobie odpuszcza Ale! Nigdy nie zamieniłbym jej na nic innego. Ma swoje mankamenty, ale jeździ wspaniale. Już nie chodzi o wyścigi spod świateł, tylko o komfort jazdy. Wrzuciłem do niej sportsitze skórzane elektryczne, dorzuciłem elektrykę szyb i jestem teraz w pełni zadowolony :) Jeszcze ‘tylko’ blacharka do zrobienia (jakby nie patrzeć, 24 lata to już trochę jest) – ale niespecjalnie dużo. Silnik i skrzynia wraz z dyferencjałem mają się naprawdę dobrze. Ogólnie, bardzo wdzięczne auto.