Lamborghini LP400 Countach ‘Periscopo’ 1976 – na sprzedaż

Jeśli kochacie się w starych samochodach to ta wiadomość jest adresowana głównie do Was. W Nowym Jorku wystawiono na sprzedaż ciekawy model Lamborghini LP400. Samochód pomalowany jest lakierem Tahiti Blue, a jego wnętrze składa się głównie z niebiesko-białej skóry. Cena? 395000$.

Sercem całego układu jest 4-litrowy silnik V12, który produkuje 375KM mocy i maksymalny moment obrotowy wynoszący 365Nm. Razem z 5-biegową skrzynią manualną pozwala on rozpędzić się do 100km/h w 5,6-sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną wynoszącą 316km/h. To naprawdę sporo jak na samochód z lat 70-tych minionego wieku. Nie zapominajmy jednak, że to Lamborghini.

Po raz pierwszy model ten zadebiutował w roku 1971 na targach w Genewie, jako prototyp. Wersja produkcyjna pojawiła się na tym samym salonie dwa lata później. Ogółem włoska firma wyprodukowała 150 egzemplarzy tego modelu. Produkcja została zakończona w roku 1978, gdy na rynek wszedł model LP400S.

Zastanawiacie się zapewne dlaczego cena pojazdu jest tak wysoka. Specjaliści i miłośnicy Lamborghini twierdzą, że normalnie za taki model trzeba by było zapłacić 80000$, jednak ten konkretny egzemplarz był dokładnie serwisowany na zewnątrz i od środka w ciągu całego swojego życia i zdobył wiele nagród, w przeróżnych kategoriach, podczas Pebble Beach Concours d’Elegance.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • xXx mówi:

    swietne auto… szkoda, ze zepsute ta skórą w srodku…. ale i tak bym kupił to cacko ale nie stety akurat nie dysponuje taka kwota…. :D

  • Aguirre mówi:

    ile bym dal za takie cacko….
    niestety nie 395000$, chociaz wierze ze napewno znajdzie sie chetny i niedlugo samochod powedruje do rosji lub arabii saudyjskiej, zeby stac latami w jakims garazu ;-(

    Piekne klasyki powinny byc uzywane a nie tylko podziwiane

    • qasedrftgyh mówi:

      chyba nie jeździłbyś na co dzień 40 letnim autem, spalającym 50litrów na 100km, nie mówiąc o bezpieczeństwie w razie wypadku, awaryjności i tym że za kilkanaście lat samochód osiągnie wyższą cenę

      za 200tys usd można kupic nowe gallardo o lepszych osiagach, bezpieczeństwie

    • pegaz mówi:

      “Piekne klasyki powinny byc uzywane a nie tylko podziwiane”

      Już widzę oczami wyobraźni jak na osiedlu stawiam te Lambo miedzy secento a mazde. W zwałach śniegu gdzie ciężko parkuje się traktorem a co dopiero osobówką.
      Ale nic to – jadę kupić łopatę, pod OBI półtorej godziny manewruje aby znaleźć lukę i nie zahaczyć o cokolwiek a tłum radośnie tarza się po ziemi widząc idiotę z otwartymi drzwiami który co chwila lata i mierzy czy nie przydzwoni.
      Kupuje łopatę, wracam i … rysa od przedniej do tylnej lampy bo gimbusy załozyły się że dzisiaj zmasakrują więcej fajnych furek niż wczoraj.
      Jadę więc do lakiernika tylko że bydlak mieszka za miastem a dojazd jest po źuźluweczce… itp
      Czasami takie samochody powinny być pochowane w klimatyzowanych garażach i wypasane tylko na wystawy. Serio.

  • bic44 mówi:

    V max 316? wydawało mi sie, ze ten model osiągał ok270..

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter