Jaki używany samochód kupić? Opel Astra F, czyli obowiązkowa alternatywa do 8-9 tysięcy złotych

W tym tygodniu w naszym cyklu przedstawiającym sylwetki samochodów używanych prezentujemy obowiązkową alternatywę przy zakupie jakiegokolwiek auta do około 10 tysięcy złotych. Opel Astra pierwszej generacji, katalogowo oznaczony literką “F”, czyli bardzo popularny na naszych drogach pojazd, który oferowany był w kilku wersjach nadwoziowych.

Dlaczego warto wybrać właśnie Opla Astrę?

Kiedy planujesz zakup auta najczęściej albo decydujesz się na opinię panującą wśród Twoich znajomych, ewentualnie konsultujesz się ze swoim mechanikiem, albo, jak to bywa w większości, postanawiasz samodzielnie wybrać pojazd odpowiadający Twoim potrzebom. Za każdym razem chcąc być pewnym podjętego wyboru, musisz powiedzieć “nie” dla wszystkich konkurentów wybranego przez siebie auta albo przekonać wewnętrznie samego siebie, że to za co go cenisz, usprawiedliwia fakt zakupu.

Jeżeli przymierzasz się do kupna auta w granicy do 10 tysięcy złotych, niezależnie od tego czego szukasz, prawie zawsze alternatywą jest Opel Astra. Potrzebujesz sedana? A może czegoś z nadwoziem tylko hatchback? Interesuje Cię pojemne kombi? Szukasz auta z odkrytym dachem, a może czegoś z mocniejszym silnikiem?

Prawie zawsze, jedną z opcji jest Opel Astra F. Auto, które z nadwoziem sedan świetnie sprawdzi się w roli pojazdu dla osoby starszej, jako kombi pomoże wybudować dom, a hatchback często wybierany jest przez świeżo upieczonych kierowców. To właśnie mnogość wersji nadwoziowych oraz paleta jednostek napędowych jest chyba największą zaletą Astry, która poradzi sobie niemal w każdej misji.

Opel Astra F

Pierwszy raz następca Kadetta produkowanego pod tą nazwą przez 29 lat, został odsłonięty na targach we Frankfurcie w 1991 roku. W tym samym roku również, Astra trafiła do produkcji. Model ten jest dziełem załogi złożonej z ponad 8000 inżynierów, techników i projektantów z Technicznego Centrum Rozwoju Opla mieszczącego się w Russelsheim.

Literka “F” w nazwie jest kontynuacją tradycji poprzednika, gdyż ostatni Kadett oznaczony był jako model “E”. Astra sprzedawana była również w wersji z kierownicą z prawej strony ze znaczkiem Vauxhalla w Wielkiej Brytanii oraz jako Holden w Australii.

Pojazd bez trudu zdobył grono miłośników, użytkownicy chwalili lekką linię nadwozia oraz cienkie tylne słupki, które w połączeniu z trzecim okienkiem z tyłu zapewniały doskonałą widoczność przy manewrowaniu.

Już od samego początku auto było dostępne jako trzy oraz pięciodrzwiowy hatchback, sedan i (Caravan), natomiast wersja Cabrio zaprojektowana przez Bertone dołączyła do oferty wiosną 1993 roku.

Rok później Astra przeszła facelifting. Zmieniła się atrapa chłodnicy, wybielono przednie kierunkowskazy, wyokrąglono klamki, zastosowano nowe lusterka, nową kierownicę oraz deskę rozdzielczą wykonaną z miękkiego tworzywa. Wtedy też do palety jednostek dołączyły dużo nowocześniejsze i żwawsze silniki Ecotec: 1.4 (90 KM), 1.6 (101 KM), 1.8 (115 KM) oraz 2.0 (136 KM).

Dzisiaj łatwo znaleźć egzemplarz wyposażony w instalację LPG, dzięki temu można zaoszczędzić na paliwie. Jednak wersje 1.4, modele przed liftingiem posiadały moc zaledwie 60 koni mechanicznych. Standardowo Astry te rozpędzały się od zera do setki w 16 sekund, jednak w przypadku auta z instalacją gazową, mamy do czynienia z delikatnym spadkiem mocy, trzeba o tym pamiętać.

Od początku oferowany był także wariant z silnikiem wysokoprężnym 1.7 TD, 13.5-sekundy do setki, 173 kilometry na godzinę i spalanie na trasie nawet poniżej 5-litrów to już całkiem niezły rezultat.

Niedługo po premierze modelu w 1991 roku, pojawiła się także najmocniejsza odmiana GSI, która dzisiaj jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich kierowców, pragnących spróbować swoich sił w KJSach czy nawet rajdach samochodowych. Przedni napęd i jednostka o pojemności 2.0 (później również 1.8) o mocy 115 w wersji z ośmioma zaworami lub 150 koni mechanicznych w wersji szesnastozaworowej.

Modele GSI były standardowo wyposażane we wspomaganie kierownicy, ABS, sportowe siedzenia Recaro oraz pakiet stylistyczny.

Potrzeby większej rodziny spełni Astra z nadwoziem kombi. Pięciodrzwiowe nadwozie z bagażnikiem o pojemności 500 litrów pozwoli przewieźć nie tylko dwójkę dzieci i parę toreb. Przestrzeń bagażową bez problemu można powiększyć, rozkładając tylną kanapę. Swego czasu dostępna była również rzadziej spotykana na naszym rynku, Astra Delvan. Dwuosobowe auto dostawcze, które mogło przewieźć ciężar o masie nawet pół tony.

W 1998 roku produkcję Opla Astry przeniesiono do Polski, gdzie pojazd był produkowany jeszcze przez cztery lata i sprzedawany jednocześnie z Astrą II , jednak już pod nazwą Astra Classic. Każdy Classic standardowo wyposażany był w dwie poduszki powietrzne, jednak już ABS był domeną wersji GL+Maxi. GL Base oraz GL Mid posiadały również uboższy zestaw zegarów, bez obrotomierza.

Używaną Astrę F z początków produkcji bez wspomagania kierownicy, z deską rozdzielczą z twardych plastików i z niemalowanymi zderzakami można mieć już naprawdę za grosze. Za te 2-3 tysiące złotych dostaniemy jednak zajeżdżony, często podrdzewiały egzemplarz bez udokumentowanego przebiegu.

Rozsądnie jest więc wydać 7-8 tysięcy, na Astrę z silnikiem 1.6 wyposażoną w instalację gazową (trzeba doliczyć litr, dwa litry do spalania), ze wspomaganiem, elektrycznymi szybami czy nawet klimatyzacją przy odrobinie szczęścia.

Kilka przykładowych ogłoszeń:

1.8 benzyna + LPG, 1994 rok, 3500 zł Caravan

1.8 benzyna + LPG, 1997 rok, 8900 zł Cabrio

1.4 benzyna, 1999 rok, 8900 zł

Użytkownicy skarżą się na podatność na korozję, co faktycznie jest problemem wielu Opli. Do największych zalet Astry należy jednak  spory wybór wersji nadwoziowych, niskie ceny części zamiennych oraz bezawaryjność.

Astra zdecydowanie należy do typu aut dla każdego. Jeżeli szukasz czegoś w przedziale 4-9 tysięcy, swojego pierwszego auta czy też może czegoś dla żony i nie przeszkadza Tobie stylistyka, to powinieneś wziąć pod uwagę zakup Astry F.

Tabelka spalania. Minimalne (trasa)/ maksymalne (miasto). Dane użytkowników.

1.4 60KM 1.6 75KM 1.8 90KM 1.7 TD 82 KM
6.0-9.1 l. 6.5-9.6 l. 7.5-11.6 l. 4.9-7.1 l.

Zalety:

+ Bezawaryjność

+ Ceny części zamiennych

+ Mnogość wersji nadwoziowych

Wady:

- Podatność na korozję

- Przeciętne osiągi

- Słabe wyciszenie wnętrza

Jeżeli jesteś lub byłeś posiadaczem Astry F albo masz wyrobione zdanie na temat tego auta, podziel się z nami swoją opinią.

Czekamy również na propozycje aut, które chcielibyście bliżej poznać (do 15 tysięcy złotych).

Regulamin komentowania

  • wojt

    Dobre auto Niestety przegrało z korozją :(

    • grzegorz

      Witam jestem posiadaczem opla astry 94r. od 5 lat wersja hb i powiem , że auto jest świetne.
      Jest bardzo wygodne i bardzo komfortowe . Jeżeli chodzi o blachy na mojej nie ma jal na razie śladów rdzy samochód wygląda świetnie. Jak na razie za bardzo mi szkoda sie go pozbywać samochód jest zbyt dobry:)

    • http://astrafrok1999 marek

      Kupilem swoja astre od 2 wlasciciela, w 2010 roku byla bardzo zadbana, brak rdzy, nawet po sprawdzeniu nadwozia miernikiem grubosci powloki lakioerniczej nie stwierdzilem szpachli, jedynie gdzie rdza byla widoczna to dna schowkow w bagarzniku, ta tymi malymi otwieranymi sciankani. tam wlasciciel nie zadbal, chodz zanim jeszcze kupilem powiedzial o tym. z jednej stronu bardziej przezarte dziurka ok 3 mm niz z drugiej brak., zamalowalem hamerait i farba tlenkowa. Obecnie kupilem cynk w sprayu i tym bede na wiosne zabezpieczal tak gdzie narazie jest zdrowa blacha, jak rowniez i ta zaatakowana po oczyszczeniu, a i uwaga na wewnetrze mocowania wlewu paliwa, progi , oraz dolne krawedzie drzwi, tam nalac fluidolu. A pozatym zalozylem tylnie nadkola, co zapobiega chlapanbiu wody z sola o blache, tylko o plastic a to nie rdzewieje. Mialem kiedys Fiata , ktory strasznie pognil, wszedzie gdzie mozna a tego chce tu uniknac, BEDE WALCZYL. byle do wiosny jak bedzie min 12 C

  • Lukasz

    Moja dziewczyna jeździ asterką hb i jeśli chodzi o korozję to faktycznie jest tego trochę, ale muszę przyznać, że jestem zaskoczony bezawaryjnością tego samochodu. Poza tym moim zdaniem jak na auto produkowane od 91 roku, auto bardzo ładnie prezentuje się w środku :)

  • Dominik

    witam
    swego czasu przeżyłem dwie Astry F. pierwsza:
    -1991 rok, 1.4, totalnie prehistoryczny, a na dodatek najuboższa wersja… w 2000 roku połowa tylnego błotnika zeżarta była rdzą :), obwiozła mnie po Polsce, Czechach, Słowacji i Niemczech i nigdy nie zawiodła:) szybko auta się pozbyłem… jednakże był to mój pierwszy samochód zagraniczny i pomimo korozji nie zraziłem się :) postanowiłem kupić drugą Astrę F:
    -1995 rok, 1.4, dosyć bogata wersja :) jedynie elektrycznych szyb nie miała i klimy. Stan idealny. Kolor błękitny-typowy dla Opli. Robiła wrażenie :) posłużyła dobrych kilka lat i aż żal było się z nią rozstawać… :(

  • nato0

    Zaletą tego auta jest to że nie widać w nich panów w dresach co jest problemem golfa3. Jest u mnie w rodzinie astra f(1.6 8v bez gazu) i jeździ jak trzeba.

  • derek1

    U mnie po 5 latach astra z salonu zaczęła rdzewieć na dole drzwi i klapie. Kiepska jakość, kiepskie prowadzenie. Lepszy już golf albo honda civic. Godna uwagi jest tylko GSi.

  • pewna osoba

    W odpowiedzi na ostatni akapit , proponuję Passata B3.

  • damon

    ale ten czas leci, pamietam jeszcze reklame tego modelu w polskiej tv prawie 20lat temu, jechal przez jakies wzgórza, a w gazecie byl test porownawczy astry gsi, golf3 gti i cos tam jeszcze bylo chyba 306, wszystkie po 150km, to byly czasy hehe

  • Konrad

    A nie lepiej Polo 6N? ;)

  • Paweł

    ja mam astre z 94 i przy odpowiednim dbaniu o to auto nie widac sladu korozji, a silnik 1,4 pali od 5 do 6,5 litra na 100km, zero problemów od nowosci z nim , najwiekszy problem osiągi ktore sa marne szczegolnie jak jest obciążone to jest masakra wtedy

  • waldek

    1.4, 92′, 3-drzwiowy hatchback, najsłabsza wersja i kompletny “golas”. Auto w rodzinie od 10 lat, ja użytkuję przez 3. Były robione nadkola, więc się trzymają. Samochód od dołu zżerany przez rdzę. Mocy brakuję, ale silnik mnie nie zawodzi. Spalanie w granicach 7,5 l. Miejsca w środku, w porównaniu do Golfa, sporo. Bagażnik, jak na auto 3-drzwiowe, spory. Jakość w porównaniu do dzisiejszej ceny na prawdę dobra.

  • Witek

    Za ta cenę można kupić kilka znośnych aut o solidnej konstrukcji. Wg, mnie zamiast Astry lepiej kupić nowocześniejsze i bezpieczniejsze Clio II (rozmiary wnętrza proktycznie identyczne) lub VW Jettę która z racji mniejszej popularności występuje czasem w niezłym stanie i to bez miliona dadatkowych spoilerów jak Golfy III ;-)

    • prince

      Clio, dość ciekawy samochód, szczególnie modele z silnikami od Laguny, a Jetta to dość dobre auto i faktycznie nie tak popularne, jeżeli mowa o starszych rocznikach, co jest jego sporym atutem

  • Dominik

    aha, proponuję zaprezentować Renault Clio w cyklu o samochodach do 10 tys :)

  • murzyn

    Na początku chcę pochwalić za ten cykl testów używek do 15 tyś. Bardzo dobra sprawa bo dużo ludzi szuka taki aut.

    Mam w rodzinie astrę F z oplowskim silnikiem 1.7TD (68KM) . Była też wersja oplowska 1.7D (bodajże 60KM). Ten podany w artykule to silnik produkcji isuzu. Warto by dodać do zestawienia te oplowskie diesle.

    Auto z którym mam do czynienia ma już za sobą obecnie ponad 300 000km. Rocznik ’94, kupione od drugiego właściciela. Być może przebieg prawdziwy jest jeszcze większy, bo kto wie czy któryś z poprzednich właścicieli nie grzebał przy liczniku. Do tych 300 000 km auto sprawowało się raczej bezproblemowo. Ostatnio jednak zaczęło się sypać trochę rzeczy. Obydwie na raz elektryczne szyby wypadły z prowadnic bo się jakiś plastik wyrobił. Stanęła pompa wodna, stabilizatory, amortyzatory tylne, skrzynia biegów coraz bardzie hałasuje (pewnie już bliżej niż dalej do jej końca). Te usterki zebrały się tak mniej więcej w ciągu ostatnich 2 miesięcy. Na szczęście części nie są bardzo drogie, jak ktoś potrafi to spokojnie można próbować naprawiać samemu niektóre rzeczy. Poważną wadą według mnie są słabe osiągi silnika 1.7TD. Spokojnemu kierowcy wystarczy ale jak ktoś chce przycisnąć to nie ma czym. Jeszcze jadąc samemu albo w dwie osoby jakoś tam jedzie. Ale 4 osoby + bagaż to już bardzo słabo. Żeby wyprzedzić ciężarówkę to trzeba naprawdę przydusić na 4 biegu i mieć z daleko z przodu czysty przeciwny pas, bo wyprzedzanie trochę trwa. Pomimo słabego silnika, jak ktoś chce jeździć ekonomicznie to można zejść ze spalaniem w trasie do około 5l ON/100km. Prędkość w trasie 90-100km/h, nie wyprzedzać często, hamować silnikiem i 5 na 100km mamy zapewnione. Gorzej jak na autostradzie chcemy jechać te 120-140km/h to paliwo z baku ucieka w oczach.

    Pomimo wad polecam auto, tanie w utrzymaniu, ekonomiczne. wiadomo starsze egzemplarze już się sypią. Wszystko zależy jak kto dba o auto.

    Z tą rdzą to też nie jest tak źle. Długo na na mojej astrze nie było rdzy tak ze dwa lata temu zaczęły pojawiać się na tylnej klapie ogniska korozji i nadkola zaczyna trochę brać. Ale zanim korozja zje moją astrę minie jeszcze dużo czasu.

  • AG

    Miałem dwie ASTRY.
    PIERWSZA
    1.4 8V 5 drzwi z 1993r. srebrna, wersja GL czyli najobrzydliwszy szary środek i zero wyposażenia. Gdy ją kupiłem miała niby 84.000 przebiegu ale wyglądała na 184.000 co później okazało się prawdą.
    Z racji przebiegu musiałem powymieniać wszystkie łożyska kół, reanimować alternator oraz padającą pompę paliwa.
    Zła z mojej strony eksploatacja zaowocował podwójnym zerwaniem paska rozrządu.
    Tym autem przelatałem 120.000 km. miałem pierwszego dzwona, wyremontowałem a po roku sprzedałem koledze.
    Silnik muł ale mimo sporego przebiegu, pewnie już dochodzącego do 300.000 nie brał grama oleju !
    Spalanie – max około 9 litrów a minimum to ponad 1000 km. na jednym baku, około 4.5 literka na 100 km. !! No ale to nie była jazda, 70- 80 km/h sto metrów za jakimś busem na przysięgę do kuzyna, w Astrze cztery osoby + bagaże…
    DRUGA
    1.6 8V 5 drzwi z 1996 r. kolor błękitny metalik, wersja CHAMPION. Bardzo fajne autko, naprawdę je polubiłem…
    Na pokładzie dwie poduchy, szyber w prądzie, wspomaganie, kierownica w skórze, welury, central, halogeny, ABS. Tutaj zabrałem się za tuning :) po wcześniejszym zamontowaniu haka i LPG wymieniłem zderzaki na te od GSi włącznie z grilem jak i lotką na tylnej klapie również od GSi. Oczywiście zdobyłem również tylne lampy od GSi i halogeny. Niewtajemniczeni naprawdę mylili je z GSi.
    Na drugi ogień poszło zawieszenie, tylną oś zmieniłem na tę od GSi 150KM, czyli dodatkowy stabilozator i tarcze hamulcowe. Przód nieco skromniej, seryjny stabilozator ustąpił miejsca temu z GSi 115KM.
    Całoś ubrałem z alu 16′ z ASTRY G SPORT. Przednie fotele wymieniłem na kubełki oczywiście też z GSi i dołożyłem elektryczne lusterka.
    Auto mimo że miało 75 KM i do przodu jechać nie chciało ale super się prowadziło, zakręty to było coś, ninie było na mnie mocnych, młodzieńcze wyścigi konkurencje rozwaloło własnie na wirażach.
    Tę ASTRE kupiłem w niemczech, przebieg 80.000 a sprzedałem ją rozbitą przez żonę z przebiegiem 190.000
    Nowy własciciel auto odbudował i jeździ do dziś.
    AWARIE
    Krótko po zakupie pękł jeden z zaworów, wymieniłem wszystkie + planowanie głowiczy i nowa uszczelka.
    Nie licząc wymiany przewodów i świec to to wsumie wszystko co wymieniałem w silniku a nogęmiałem ciężką. Autko praktycznie od początku paliło olej a na 15.000 km. w połowie musiałem litr dolać.
    To wszysko na temat ASTR F, trochę się rozpisałem :)

  • Witek

    Mam Asterkę 91. 1.4 na wielopunkcie 82KM .Zero Elektryki tylko c.z. .Przebieg udokumętowany 106 tys. Z Szwajacrii . Jedynie moze nawalic : Łożyska , Alternator ,uszczelka pd głowicą, To wszystko to nic w porównianiu z Blachą po zimie w polsce na (dobrym ) aucie aż roi sie od korozji .

  • dawid

    mam astra f 1992r. 1.6i 75km
    ma 18 lat w tym roku:D i tak:
    auto jest poch niemieckiego
    rdza zaczyna sie dobierac ale ma to 18 lat wiec czego chciec sa 3 plamki na aucie(nadkla/prog)
    pali w miescie kolo 9l nie ma zle
    trasa schodzi ponizej 7
    targra prawie 200:D
    ma tylko wspomaganie(mi tyle wystarczy)
    aute debilo i idiotoodporne
    nie spuje sie
    czesci sa za grosze
    jezdzi jezdzi i jezdzi

  • http://brak mmmm

    W lutym 2008 roku kupilem swoj pierwszy samochod. Szukalem czegos do 10 max 11 tysiecy. Wybor padl na Astre F – sedan. HB nie podobaly mi sie. Za swoja zaplacilem wtedy 9,5 tysiaca, rocznik 1998 silnik 1.4 SPI [X14NZ czyli nastepca starego C14NZ]. Moc az 60KM :) Rakieta to to nie jest ale sprawnie jezdzic mozna. Moja byla jedna z ostatnich montowanych w zeraniu czyli wyposażenie bylo marna a raczej tragiczne: brak wspomagania, brak centralnego, brak elektrycznych szyb, brak poduszek, absu itd itd. Na dobra sprawe za te pieniadze wtedy moglem spokojnie kupic astre ze wszystkim ale nie mialem juz zapalu do szukania i kupilem taka. Przez ponad 2 lata robione bylo tak: 2 razy rozrzad, termostat (ktory chyba byl juz uszkodzony jak auto kupilem), koncowy tlumik, klocki hamulcowe oraz rozrusznik. Z dodatkow ktore sie znalazly w tym aucie to centralny zamek na pilota (70zl sam zakladalem), w 2009 roku instalacja LPG 2gen BRC 1500zl; autoalarm pod koniec 2009 ok 350zl (alarm + montaz). Co do rdzy? u mnie jej nie ma! po kupnie zrobilem trzy drobne zaprawki wielkosci 1x1cm na gornej czesci progów pod tylnymi drzwiami – musiala pewnie sie zbierac woda pod uszczelka i w koncu rdza wylazla. Astra zawiodla mnie tyle raz, jak padl rozrusznik pod moim blokiem czyli nie bylo tragedii. Wczesniej dwa razy zdarzylo mi sie gdzies w trasie ze auto nie chcialo odpalic, rozrusznik nie krecil, dopiero za 5-10 razem zalapal. Gdybm zabral sie za niego wczesniej napewno by niezawiodla pod domem. Z auta jestem zadowolony, stara dobra konstrukcja, prosta, kazdy kowal ja naprawi.

  • damian

    witam ja mam asterkę f z 1997 roku. 1,6 16v po zakupie w niedługim czasie wymieniłem w silniku prawie wszystko od tłoków pierścieni po najdrobniejsze czujniki sypała sie jak piasek na pustyni. moc niby 100 km ale coś do dziś w niej siedzi. nikt nie wie co. mam jeszcze kadeta 1,4 8v nie do zajechania silnik 350 tkm i nie bierze oleju. jak kupować auto do 8 tys to na pewno polecam ale tylko z silnikiem 8v. w 16 nastkach wszystko się sypie wiecznie problemy. ma po prostu wiecej elektroniki. jak coś jest nie tak bez kompa nie podchodź :) mam zamiar wymienić silnik na 8v. szesnastki odradzam tragiczne.

  • bobo

    Ja tam jestem zadowolony ze swojej asi.super auto.jezdze 3 rok i nic.ale jak kupowac,to tylko za granicy.

  • Artur

    Witam. Jestem szczesliwym posiadaczem Asterix’a ;) Autko mam juz od ponad roku. Niestety trafilem w dosc ubogie wyposazenie poniewaz oprocz centralnego zamka i alarmu (ktory wstawiany byl nieoryginalnie) nie posiadam nic wiecej. nawet wspomagania kierownicy. nie narzekam jednak na to choć klima by sie czasem przydala w upalne dni. faktem jest ze niedlugo po zakupie zaczely sie problemy z zawieszeniem. mianowicie raczej nic ukrytego przez sprzedawce tylko po prostu nadszedl czas wymiany pewnych elementow (swoznie, koncowki drazka, lozysko i poducha amora, amorki tyl niedlugo jeszcze przod, laczniki stabilizatora) los chcial ze te wymiany akurat trafily na mnie i trak od roku sobie cos w nim wymieniam. jednak musze podkreslic ze ceny czesci naprawde sa niskie ;) w asterce mozna sobie sporo grzebac i przerabiac :) bardzo podatna jest na to. zmienilem sobie np podswietlenie zegarow (biale cyfry i czerwone wskazowki) podswietlenia schowka, kabiny oraz bagaznika. Sporo grzebalem przy audio ale musze powiedziec ze standardowe glosniki po wstawieniu lepszego radia naprawde mnie zaskoczyly :) Moje autko jest w sedanie odnosnie blach zeczywiscie jest problem ale wystarczy dbac i konserwowac na bierzaco uzupelniajac ubytki. problemem sa rowniez parujace szyby wewnatrz. ale astra tak po prostu ma ;P posiadam silnik 1.4 auto oznaczone MPI 82 na tylnej klapie. posiada on wielopunktowy wtrysk paliwa co daje mu moc 82 KM przy 8 zaworach :) o wstawianiu gazu nie mysle auto jest dosc oszczedne oczywiscie uwzgledniajac kulture jazdy. na miescie miesci sie w 8l a w trasie potrafil mi zpalic zaledwie 6,4l mowie tu o: miasto – spokojne ruszanie itp. a trasa: nie przekraczalem 120 km/h rozpedzanie do 3 – 3.5 tys. obr/min. z osigami szalenstwa nie ma ale dla niewymagajacych wystarczy. Naprawde polecam ten samochod w takim przedziale cenowym :)

  • Mateusz

    Posiadam Opla Astre Classic(sedan) z 1999 z motorem 1,4 60 km
    Jest to moje pierwsze auto i jestem z niego naprawde zadowolony,duze,wygodne i bezawaryjne :)
    Smuci mnie tylko fakt,ze ostatnio pomalu pani ruda zaczela brac sie za moja aste i brak mi troszke kucykow

  • Andy

    Witam wszystkich :)
    jeżdzę oplem kadettem hatchback 3 drzwi z 1.4 C14NZ od 5 lat i powiem wam że to świetne autko, co prawda z korozją przegrał ale z moją pomocą i lakiernika, znowu jest królem szos, poddałem auto naprawom i jest wdzięczne a ma już 21 lat to 1990 rok a w dodatku b.mało pali a asterka powstała na kadecie i pierwsze modele nie róznia sie wiele od kadzia, teraz mam tez asterke 98 po lifcie caravana z 1.6 X16SZR z gazem i autko jezdzi pięknie a od kadzia rózni sie tylko w zasadzie wnetrzem tzn kokpit i juz bardziej jest wytłumione(zewnętrznie to niuansy, lampy i troszke inne linie przetłoczeń bocznych i drzwi, drobiazgi)
    ogólnie asterka mało pali i jezdzi na medal, wygodna i komfortowa, ja polecam opelka każdemu kto chce miec bezawaryjne autko które da sie tanio naprawic i jest wdzięczne w eksploatacji.
    Jezdziłem też caravanem astra II z 1.8 116KM no i to auto to też asterka ale już diametralnie zmieniona, inny silnik inna moc inne pociągnięcie inne spalanie inny komfort lecz porównuwalny, ale też wyższa półka jesli chodzi o kasę
    Autko za 7 tys to asterka F po 95 roku najlepiej z niemiec bo te z gliwic to strasznie ubogie kuzynki naszych śąsiadów z za granicy
    Ja asterce F wystawiam 5+ za to że jest komfortowa,tania w eksploatacji.Małe wady w postaci korozji, lecz egzemplarze bezwypadkowe maja maleńkie pecherzyki tu i tam.Duże ogniwa korozji tylko auta powypadkowe z wielką ingerencją blacharzy.
    Pozdrawiam

  • Radzio997

    autko dobrze sie sprawowało dopóki..nie zabrakło mi paliwa. pozniej wlałem ii..koniec.NIE SZŁO JECHAĆ. po naprawie zapłonu, egr-u i wymianie kilku kabli znow wrociło do formy (190zł mechanik)

    poza tym..polecam.

    4+/6

  • piter

    Świetne auto jeżeli chodzi o spalanie komfort bezawaryjność itd. generalnie  świetny stosunek ceny do jakości.Jeżeli chodzi o wyciszenie zgadzam się ze jest słabo ale np. ja u siebie wyeliminowałem całkowicie dźwięk  silnika x14xe na jałowym  a wystarczy tylko wymienić olej na shell helix  zdarzyło mi się przekręcić   rozrusznik bo nie słyszałem silnika.

  • Grzesiek03061

    Witam też jestem posiadaczem tego autka w najgorszej niestety wersji wyposażeniowej.
    Na plusy zasługuję to że auto bardzo dobrze trzyma się drogi. Płyta podłogowa jest znacznie wytrzymalsza niż w golfie 3 nie gnije jak auto nie było po wypadku . Astra ma tanie części miałem małe problemy z elektryką silnika ale zrobiłem wszystko i jeździ jak marzenie pozdrawiam wszystkich posiadaczy tych dobrych aut. 
    P.s na autostradzie na trasie 600 kilometrów spaliła mi 7.5litra gazu pełne obciążenie cały czas 130 km/h.

  • Grzesiek03061

    Nie piszcie ludzie takich głupot że astra f nie trzyma się drogi ja moją po 130 bądź po 140 na łukach latam na wąskich oponkach 175/70r13. Po prostu musicie mieć do czynienia z autami po wypadku. Moja nie była bita jestem mechanikiem robiłem pomiar geometri i auto stoi jak z fabryki ma zadane duże kąty pochylenia kół co daje jej stabilizację na drodze. 

  • Karrot

    Witam, jestem w posiadaniu wersji z silnikiem 1.6 8v z 93 roku. Mam wspomaganie welur szyber i chyba to wszystko. Jeśli chi o blachę to prakrycznie zero objawów korozji, ale gdy kupowałem (trzy lata temu) sprawdzono go i nie był nigdy uderzony. Natomiast przebieg ostro oszukany. Dla porównania mój Tata ma taką samą  z 92 roku silnik o niebo lepszy (ta sama pojemność) ale auto strzelone chyba z każdej strony i dwa razy już wymieniał progi i nadkola ( ma go 5 lat. Mój wniosek brzmi jesli historia astry nie była zbytnio boagata to z balczą tez nie poqwinno byc problemow, awaryjnosc u mnie iu Taty praktycznie zerowa, natomiast silnik w dobrym stanie to koszt rzędy 400-500zł. GORĄCO POLECAM

  • Astra F

    Witam jestem posiadaczem opla astry i jestem zaskoczony jego niezawodnością.Odkąd posiadam to auto jeszcze nigdy się nie zepsuł,jedynie co to wymieniałem silniczek krokowy który kupywałem i oddawałem gdyż nie pasowały lub były zepsute,w końcu zamuwiłem na allegro silniczek krokowy za prawie 100zł na którym astra w końcu chodziła, pisało więcej niż orginał.Moją astrę kupiłem od pierwszego właściciela za 2000 euro.Astra nie posiada żadnych śladów korozji ani żadnych wad.Astra jest bez wypadkowa, no prawie bo jakiś nie dzielny kierowca wjechał w lewy błotnik.Astra jest z 1993r.Aha jeszcze przypomniałem sobie jeszcze jedną wadę, nie wiem czy u wszystkich posiadaczy astry występuje ta wada ale kiedy wciskam sprzęgło z pod pedałów wydaje się dziwny odgłos, nie raz smarowałem sprężynę sprzęgła ale pomagało to na niewielki okres czasu.Według mnie auto jest bardzo konfortowe i dobrze się nim jeździ.

  • Korzeniowski311

     witam. zajebiste auto tylko od pewnego czasu mam  problem ze spalaniem 11 litrow/100 km lpg to norma mysle że przy silniku1.6 to troche za duzo sonda nowa przewody oleje kopułka palec rozdzielacza

  • Korzeniowski311

     witam. zajebiste auto tylko od pewnego czasu mam  problem ze spalaniem 11 litrow/100 km lpg to norma mysle że przy silniku1.6 to troche za duzo sonda nowa przewody oleje kopułka palec rozdzielacza

    • Karrot

      11 litrów to faktycznie sporo nawet na miasto, polecam wizytę u dobrego gazownika, ja zakładałem do swojej gaz 2 lata temu i jeżdżę bez regulacji ten czas, spalanie w mieście 9-10 ale na trasie nad morze 500km ponad z załadunkiem i przy dobrym czasie 7.5l. ale wołałem zapłacić trochę więcej i nie nieć problemów. Kolega założył za 100 mniej i się bujał, kichał nierówno pracował, spalanie 13l a jego silnik wydawał się być w lepszej komdycji. Pozdrawiam

    • Karrot

      11 litrów to faktycznie sporo nawet na miasto, polecam wizytę u dobrego gazownika, ja zakładałem do swojej gaz 2 lata temu i jeżdżę bez regulacji ten czas, spalanie w mieście 9-10 ale na trasie nad morze 500km ponad z załadunkiem i przy dobrym czasie 7.5l. ale wołałem zapłacić trochę więcej i nie nieć problemów. Kolega założył za 100 mniej i się bujał, kichał nierówno pracował, spalanie 13l a jego silnik wydawał się być w lepszej komdycji. Pozdrawiam

  • Korzeniowski311

     witam. zajebiste auto tylko od pewnego czasu mam  problem ze spalaniem 11 litrow/100 km lpg to norma mysle że przy silniku1.6 to troche za duzo sonda nowa przewody oleje kopułka palec rozdzielacza

  • Marcinn Kaniewski

    witam. posiadam astre 96r jest to pięcio drzwiowy hatchback auto jest u nas już piąty rok najpierw jeździł nią mój Tata ale od  dwóch lat kiedy to zrobiłem prawo jazdy jeżdżę nią ja. Śmiało moge stwierdzić że jest to samochód bardzo wytrzymały i dobrze wykonany silnik 1.6 8v 75koni sama benzyna jest bezawaryjny i jak na niedużą moc jest nawet zrywny a przy tym ekonomiczny przy obecnych cenach paliw jazda nim nie jest bardzo kosztowna. Ponoć ta wersja silnikowa jest dobra do gazu ale portwel nie boli aż tak żeby montować w niej lpg. 5lat bez konserwowania a podłoga mimo to zdrowa na drzwiach kierowcy wychodzą małe oznaki rdzy ale nie ma tragedii. szczerze polecam to autko każdemu kto chce tani kompaktowy wóz który nigdy nie zawiedzie. ceny podstawowych części są śmiesznie tanie. uwaga tylko na słabe łączniki stabilizatorów które lubią pękać ale nie są drogie. auto proste konstrukcyjnie więc wiele napraw można robić samemu

  • Maniek910

    witam. posiadam astre 96r jest to pięcio drzwiowy hatchback auto jest u 
    nas już piąty rok najpierw jeździł nią mój Tata ale od  dwóch lat kiedy
    to zrobiłem prawo jazdy jeżdżę nią ja. Śmiało moge stwierdzić że jest to
    samochód bardzo wytrzymały i dobrze wykonany silnik 1.6 8v 75koni sama
    benzyna jest bezawaryjny i jak na niedużą moc jest nawet zrywny a przy
    tym ekonomiczny przy obecnych cenach paliw jazda nim nie jest bardzo
    kosztowna. Ponoć ta wersja silnikowa jest dobra do gazu ale portwel nie
    boli aż tak żeby montować w niej lpg. 5lat bez konserwowania a podłoga
    mimo to zdrowa na drzwiach kierowcy wychodzą małe oznaki rdzy ale nie ma
    tragedii. szczerze polecam to autko każdemu kto chce tani kompaktowy
    wóz który nigdy nie zawiedzie. ceny podstawowych części są śmiesznie
    tanie. uwaga tylko na słabe łączniki stabilizatorów które lubią pękać
    ale nie są drogie. auto proste konstrukcyjnie więc wiele napraw można
    robić samemu

  • kier

    Witam. Jestem posiadaczem opla astry z silnikiem 1.6 16V z 1997 roku w wersji kombi. Pojazd od trzech lat w Polsce , a sprowadzony był z Niemiec. Produkcja również w Niemczech także blacha jest w stanie idealnym. Praktycznie zero rdzy. Podwozie wygląda jak by dopiero wyjechał z fabryki. Mechanik sam był zdumiony gdy to zobaczył. Silnik sprawuje się bardzo dobrze. Dynamiczny , cichy i jak do tej pory bezawaryjny. Wszystko wymieniane jest na czas (oleje , filtry , świece itd. itp)spalanie w dużych mrozach 10l/100km w warunkach miejskich. Ale wiadomo ze jazda w warunkach miejskich zawsze była paliwożerna. W aucie wymieniłem rezystor nawiewu ponieważ raz na jakiś czas sobie lubiał wysiąść, no i zawieszenie ponieważ było o nowości czyli 179000km. Po polskich drogach tyle już by nie wytrzymało. Ogólnie samochód jest godny polecenia , oczywiście gdy kupimy go od normalnego kierowcy który wie jak dbać i konserwować samochód. Mimo ze jest stary wiekiem to tak szybko go nie sprzedam, ponieważ jest ładny , bogato wyposażony (klimatyzacja itd.) i jak narazie bezawaryjny. Ale jak to mówią “jak dbasz tak masz”. Pozdo dla posiadaczy asterek!!!

  • Mati

    Witam, jestem posiadaczem Astry z 1998r. z najsłabszym silnikiem benzynowym o mocy 60KM. Muszę przyznać, że ta jednostka napędowa jest rewelacyjna dla starszej osoby jeżdżącej do Kościoła lub do Biedronki po zakupy. W trasę silnik jest po prostu za słaby, i nie wierzcie danym technicznym dotyczącym prędkości max. Osiągnąłem prędkość 195km/h jednak moja Astra nie posiada obrotomierza, ale nie trudno się domyślić, że obroty sięgały 6-7 tys…:) Po takiej jeździe na drugi dzień musiałem dolać oleju, ponieważ Astra go “zjadła”. Konkretyzując: jest to słaby silnik, jednak bezawaryjny..przez 190 tys. km nie zepsuło się w nim zupełnie nic. Nie będę wspominał o podstawowych wymianach jak: oleje z filtrami, pasek rozrządu z osprzętem, końcówki drążków kierowniczych czy nowe przewody zapłonowe… JEŻELI BĘDZIECIE JEJ DAWAĆ TEGO CZEGO CHCE, BĘDZIE WAM SŁUŻYŁA PRZEZ WIELE WIELE LAT, a na desce wskaźników będzie przebieg 500.000 km i to będzie dla niej nic:)

  • Andrzej

    Posiadam taką astrę od półtora roku, przejechane przeze mnie 24 tys. km, rocznik 93 5d, wersja CD czyli troszku bogatsza – m.in. ABS, centralny z bagażnikiem i wlewem paliwa, wspomaganie, el. szyby, el. lusterka, podgrzewane lusterka, pełny komputer pokładowy, miękki kokpit, welurowa tapicerka, regulacja siedzeń, szyberdach. Silniczek 1.6 8V z gazem, na liczniku 220000, chodzi jak talala. Rdza jest na nadkolach, wiem, że były wstawiane i ja też już poprawiałem i na to rady nie ma. Niedawno wymieniłem amortyzatory przód i tył (bardzo tanie – Kayaba na przód 100zł/szt). Zdziwiło mnie to, że zarówno na przodzie jak i na tyle były oryginalne nigdy nie wymieniane od 20 lat!!! Inne części również bardzo tanie, jeżdzi się wygodnie i tanio…spalanie gazu 6-7l trasa, max 10l w mieście. Idealne na pierwszy samochów ze względu na cenę i ceny części. Oby tak dalej, polecam wszystkim zainteresowanym:) Pozdrawiam asterkowiczów:)

  • Macias

    Trochę błędów w tekście. Na przykład – autor nie wspomina, że w Wielkiej Brytanii Kadett zawsze miał nazwę Astra. Astra Classic z Polski nie miała w standardzie 2 airbagów. Diesle – są Opla(D i TD) oraz ISUZU(TD). Ten Opla jest tragiczny, ten japoński ujdzie, do póki się nie zepsuje.

  • Marcin

    Posiadam od półtora roku opla astre 1.4 hbk 3d. Auto posiada zaledwie 60 km ale jak na studenta w zupełności wystarczy. Fakt kilka dość poważnych napraw trzeba było zrobić: Uszczelka pod głowicą, łożysko 2 przeguby amortyzatory z tyłu (kielich trzeba było pospawać bo wyskoczył gurą) jednak auto jest w stanie odwdzięczyć sie bezaawaryjnością. Mimo iż pracuje na oleju mineralnym odpala w największe mrozy a na trasie przy umiejętnym operowaniem gazem spala 7 litrów LPG na 100 km. Co do wygłuszenia jest na to sposób: ja zrobiłem wygłuszenie z filcy i kleiłem to do plastików we wnętrzu. Dużo daje również mata pod maske (na złomie za 20 zł). Może mercedes to nie jest ale polubiłem ten samochód. Komu mogę polecić młodym dysponującym małym funduszem zarówno na kupno jak i koszty eksploatacji!

  • Bartek

    Mój tato miał Opla Astrę F. Wyprodukowana w 1997 roku, silnik 1.4 8V 60KM, z wyposażenia ma jedynie alarm i poduszkę kierowcy, tak po za tym kompletnie goła. Tato kupił ją w lutym 2002, a sprzedał w październiku 2013. Kupiona z przebiegiem 38000 km, przy sprzedaży było 171000 km. Muszę przyznać, że jest to super auto. Przez ten czas w silniku ani razu nic się nie zepsuło. Zawsze bez problemu wykonywała długie trasy, nawet kapcia nigdy nie było. Silnik to jest totalny muł, ale za to jest pancerny. Co do blach, tylne nadkole po prawej strony zostało zjedzone w 1/3 długości. Gdy odginało się gumę z nadkola, resztki blachy same odpadały. Oprócz tego pęcherze wyskakiwały na przednim prawym błotniku oraz na progu pod tylnymi drzwiami po lewej stronie. Astra nie była bita. Teraz, po tym czasie, doszedłem do wniosku, że szkoda było się jej pozbywać. Tato mówił, że gdyby nie rdza to nie sprzedawałby jej. Ogólnie oceniam ją na 5 na 6. Tak się składa, że robię prawko i mam w planach kupno Astry, tylko z mocniejszym silnikiem oraz żeby na pokładzie był przynajmniej centralny zamek i wspomaganie kierownicy.