PIM i Pawlak uratują polski rynek?
Polski rynek motoryzacyjny trzeba uzdrowić. Właśnie z tego powodu w Ministerstwie Gospodarki odbyło się spotkanie przedstawiciela branży z Waldemarem Pawlakiem. Ze strony sektora motoryzacyjnego w spotkaniu udział wzięli: przedstawiciele Polskiej Izby Motoryzacji z prezesem Romanem Kantorskim, Tadeusz Szewczyk (wiceprezes Stowarzyszenia Dealerów VW i Audi w Polsce) oraz Jakub Faryś (prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego). Co uzgodnili?
Na prośbę premiera przedstawiona została aktualna sytuacja szeroko pojętego przemysłu motoryzacyjnego w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem działań, które mogą spowodować znaczne zwiększenie sprzedaży samochodów nowych podkreślając, że polska sieć dealerska jest w stanie w chwili obecnej sprzedawać około 400-500 tys. samochodów.
W opinii Polskiej Izby Motoryzacji tymi działaniami powinny być:
- pełny odpis podatku VAT od samochodów kupowanych przez przedsiębiorców,
- zastąpienie akcyzy tzw. podatkiem ekologicznym związanym z “czystością spalin”,
- wprowadzenie leasingu konsumenckiego.
W drugiej części spotkania dyskutowano, w jaki sposób można ograniczyć import używanych samochodów, zwłaszcza tych starszych niż 10 lat. Jednym z rozwiązań jest m.in. bardziej rygorystyczne przestrzeganie reżimu okresowych badań diagnostycznych, tak aby tzw. badania technicznego nie można było “załatwić” (można to osiągnąć np. przez powierzenie sprawowania kontroli SKP Transportowemu Dozorowi Technicznemu).
Przedstawiciele Polskiej Izby Motoryzacji poruszyli problemy związane z wygasającym rozporządzeniem Komisji Europejskiej tzw. GVO, określającym zasady sprzedaży i serwisowania samochodów. W tym aspekcie podniesiono problem równoprawności umów dealerskich tak, aby nawet najmniejszy dealer miał poczucie “bezpieczeństwa biznesowego” i nie musiał bezwarunkowo akceptować wymagań producenta zwłaszcza tzw. standardów budowlanych i wyposażeniowych oraz systemu marż.
Podczas prawie półtoragodzinnej rozmowy uzgodniono, że przedstawiciele PIM i PZPM będą cyklicznie informowali premiera o powstających problemach, jakie wystąpią w zakresie sprzedaży samochodów, co na pewno ułatwi i przyśpieszy reakcję i działania Ministerstwa Gospodarki.




świetnie ! a ja nadal kupuje nowy samochód u zagranicznego dealera :) a ci panowie ze swoimi “złotymi myślami” mogą mnie cmoknąć.
polski rynek motoryzacyjny będzie uzdrowiony, jeśli wszyscy ci wymienieni panowie będą od niego trzymali rączki z daleka
jakim cudem mnie chcą zmusić żebym kupił nowe auto zamiast starego za 5000zł bo tylko na taki mnie stać to nie wiem. Co najwyżej mogę się przesiąść na nowy tramwaj:)
Taa uzdrowienie rynku hahaaha na pewno nie własnym kosztem, oni nas zmuszą żebyśmy kupowali nowe samochody.
To niech ci panowie dopłacą mi do nowego auta to z chęcią je kupie. Na inne mnie po prostu nie stać a poruszać się czymś trzeba