Jaki używany samochód kupić? Nissan Almera N15, czyli kompaktowy Japończyk za 6-8 tysięcy złotych

21 marca, a więc pierwszy dzień wiosny! Za oknami już coraz ładniej, tylko gdzieniegdzie da się jeszcze zauważyć resztki topniejącego śniegu. My witamy wiosnę z kolejną propozycją samochodu używanego do 15 tysięcy złotych. Dzisiaj dowód na to, że auto dla rozsądnych wcale nie musi być z Niemiec. Przed Wami Nissan Almera pierwszej generacji.

Dlaczego warto wybrać właśnie Nissana Almerę?

Przeciętny Kowalski, który nie jest pasjonatem, a potrzebuje auta na co dzień za mniej więcej 7–8 tysięcy złotych, często szuka ideału. Pyta więc znajomych, konsultuje się z mechanikiem. Problem polega na tym, że każda z osób ma inne poglądy i inne doświadczenia związane z poszczególnymi samochodami. Dla jednych świetną propozycją będzie Golf z silnikiem Diesla, dla innych Honda Civic z motorem VTEC, jeszcze inni powiedzą, że najlepiej jest kupić Fiata Punto.

W końcu nasz biedny Kowalski zgubi się w gąszczu propozycji, gdyż za kwotę jaką odłożył, może przebierać spośród najróżniejszych pojazdów. Włącza więc komputer, przeszukuje portale aukcyjne i zauważa, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują mu Nissana Almerę. Dlaczego?

Po pierwsze Nissan jest marką japońską, a jak wszyscy doskonale wiedzą, pojazdy produkowane w kraju kwitnącej wiśni cieszą się opinią bezawaryjnych. Dalej mamy wyposażenie. Niewiele jest aut, które w tym przedziale cenowym są wyposażone w klimatyzację, centralny zamek, dwie poduszki powietrzne. Oczywiście wszystko zależy od wersji, jednak mimo wszystko łatwiej jest chyba znaleźć dobrze wyposażoną Almerę, niż Golfa, Astrę czy Civica.

Wreszcie pojawia się ostatni argument, cena. Nagle okazuje się, że za wspomniane wcześniej 7–8 tysięcy złotych, nasz Kowalski nie dostaje auta z roku 1994–1995, którego konstrukcja pochodzi z samego początku lat 90-tych, a bez problemu może kupić pojazd z lat 98–99, który zadebiutował na rynku w roku 1995. Dlaczego więc warto wybrać Nissana Almerę? Biorąc pod uwagę czysto teoretyczne argumenty — po prostu się opłaca. Trudno będzie znaleźć tak młode auto za taką cenę, z takim wyposażeniem.

Zobacz również: Nissan X-Trail DIG-T 160 Tekna - test

Nissan Almera N15 1995–2000

Almera pierwszej generacji zadebiutowała na rynku w 1995 roku, zastępując model Sunny, który był w ofercie japońskiego producenta przez prawie 30 lat. Pojazd był oferowany w odmianie trzy lub pięciodrzwiowej z nadwoziem hatchback oraz jako czterodrzwiowy sedan, którego mniej wprawne oko może mylić z większym bratem Almery, Primerą.

Rok po premierze Almery, która zadebiutowała z silnikami benzynowymi 1.4, 1.6 oraz Dieslem 2.0, na rynku pojawiła się także odmiana GTI, która występowała jednak tylko w wersji trzydrzwiowej. Ówczesny konkurent Volkswagena Golfa GTI był napędzany dwulitrowym silnikiem o mocy 143 koni mechanicznych. Jednostka ta gwarantowała przyspieszenie od zera do setki w 8.2-sekundy i prędkość maksymalną 210 kilometrów na godzinę. Z zewnątrz GTI od wersji standardowych różniło się obniżonym zawieszeniem, przyciemnionymi kloszami przednich reflektorów oraz dokładką pod przednim zderzakiem, od 1998 roku.

W 1998 roku miał miejsce bowiem facelifting modelu, po którym wzrosła sprzedaż tego modelu. Zmieniły się reflektory z przodu oraz lampy z tyłu, zderzaki zostały inaczej wyprofilowane i pojawiła się nowa osłona chłodnicy. Do końca produkcji tej generacji, a więc do roku 2000, pojazd był oferowany z tą samą gamą silników.

Najsłabsza jednostka benzynowa o pojemności 1.4-litra generowała moc 87 koni mechanicznych (75 KM w wersjach S, GX, LX). 12.6-sekundy do setki i prędkość maksymalna 172 kilometry na godzinę, to jednak zadowalające osiągi. 100-konny motor 1.6 (90 KM w wersji SR, SLX) pozwał na przyspieszanie do pierwszej setki w czasie 11 sekund i rozpędzanie się maksymalnie do 180 km/h, najszybszy był jednak wspomniany wcześniej dwulitrowy silnik wersji GTI.

Dla miłośników Diesli, Nissan przewidział jednostkę 2.0 D, która jednak nie powala osiągami. Tylko 75 koni mechanicznych, przyspieszenie do setki w 16.8-sekundy i prędkość maksymalna nieco ponad 150 km/h to naprawdę słaby rezultat. Szkoda, że Japończycy nie pomyśleli nad zastosowaniem turbosprężarki.

Mówi się, że Nissany są bezawaryjne, jednak wszystko zależy od tego w jakim stanie znajduje się dany egzemplarz. Mało kto wie jednak, że według rankingu bezawaryjności TUV z 2007 roku, w kategorii aut 8–9 letnich, Almera zajęła bardzo wysokie 12 miejsce, bijąc Hondę Civic, Mazdę 323 czy Volkswagena Golfa. To o czymś świadczy.

Stylistyka oraz wygląd wnętrza potwierdzają fakt, że auta japońskie z lat 90-tych nie powalały na kolana wyglądem. Czy można jednak powiedzieć, że Almera jest brzydka? Sądzę, że to raczej auto, które po prostu nie wyróżnia się z tłumu, może to i nawet lepiej. Wszelkie braki stylistyczne nadrabia niezawodnością, która jest dla wielu ważniejszym, o ile nie najważniejszym argumentem przy zakupie auta w tym przedziale cenowym. Almera jest podobno odporna na korozję, użytkownicy chwalą sobie również niezłe właściwości jezdne.

Z wersji wyposażenia warto zwrócić uwagę na modele oznaczone jako SR. Są to bowiem stylistycznie usportowione wersje. Oprócz welurowej tapicerki czy lepiej wyprofilowanych foteli, posiadały one również hamulce tarczowe na tylnych kołach.

Dla kogo więc jest Nissan Almera? Dla ludzi, którzy przy zakupie kierują się rozsądkiem i nie mają nic do nudnawej stylistyki. To naprawdę bardzo dobre auto, które jest chyba najrozsądniejszym kompaktem w tym przedziale cenowym. Mnie przekonuje bezawaryjność, którą potwierdzają opinie użytkowników. Dostępność części zamiennych? To trochę głupie zagadnienie, które w tych czasach, w dobie internetu, nie jest już chyba tak aktualne jak w latach 90-tych, kiedy to trzeba było jeździć po hurtowniach albo zamawiać części w sklepach motoryzacyjnych.

Zalety:

+ Niezawodność

+ Niska cena zakupu

+ Dynamiczne jednostki benzynowe

Wady:

— Niewielki bagażnik

— Nudna stylistyka

— Jakaś propozycja?

Kilka przykładowych ogłoszeń:

2000 rok, 1.4 benzyna, 6400 zł

1998 rok, 1.4 benzyna+LPG, 7500 zł

1998 rok, 2.0 Diesel, 7990 zł

Tabelka spalania. Minimalne średnie (trasa)/maksymalne średnie (miasto). Dane użytkowników.

1.4 87 KM 1.6 100 KM 2.0 143 KM 2.0 D 75 KM
6.9 — 8.9 l. 7.2 — 9.0 l. 7.7 — 9.9 l. 5.4 — 6.6 l.

Jeżeli jesteś lub byłeś właścicielem Nissana Almery pierwszej generacji albo masz wyrobione zdanie na temat tego modelu, podziel się z nami swoją opinią. Czekamy również na propozycje aut, które chcielibyście zobaczyć w naszym cyklu. Samochody używane do 15 tysięcy złotych, w każdą niedzielę na Autokult.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Mitsubishi Lancer Evo X Concept Final na otarcie łez [aktualizacja] Nowy model McLarena w 2015 roku [aktualizacja] Aston Martin testuje panele słoneczne na swoich samochodach Nissan Navara od Nismo Kobiety wybrały swój samochód roku Zlicytowano najdroższe numery rejestracyjne świata Sebastian Vettel po trzech dniach w Scuderia Ferrari Suzuki Wagon R+ z wadliwymi poduszkami powietrznymi Problem z hamulcami w Jaguarach XJ Poważna awaria silnika w 14 tysiącach samochodów Toyoty BMW serii 5 GT z dieslem do serwisu Range Rover Evoque Cabrio prawdopodobnie w przyszłym roku WEC 2014 São Paulo: triumf Porsche, mistrzostwo Toyoty Ciąg dalszy opery mydlanej Saaba Mark Webber nie pamięta swojego wypadku w Sao Paulo BMW 2 Active Tourer z napędem xDrive Tajemniczy muł testowy LaFerrari - będzie spider? Mercedes-Benz SL63 AMG World Championship 2014 Collector's Edition Chiny staną się głównym odbiorcą Volvo Wzmocniony Seat Leon Cupra Drogowe samochody McLarena nie dostaną silników Hondy Ford Ranger po kuracji odmładzającej [wideo] BMW przedstawia najdroższy lakier w swojej ofercie Jazda z pijanym kierowcą to gra o życie. Zagrasz?

Popularne w tym tygodniu:

Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet to powrót do przeszłości. Najpiękniejszy samochód roku Haniebnie ubrany jednoślad – ciekawy sprzęt sfotografowany w centrum Warszawy Takiego przebiegu w żadnym porsche jeszcze nie było. Kanadyjczyk pobił rekord To już koniec Vipera. Ralph Gilles żegna się z samochodem Toyota Supra jednak bez manuala? Na to wygląda Porsche ma kupić kierowcom okulary przeciwsłoneczne. Zaskakujący wyrok sądu "Jedzie z nami Basia". Gratulacje, tylko co z tego? Budowa wyścigówki na finiszu. Polak spełnia swoje marzenie z dzieciństwa Masz pierwszą MX-5 do restauracji? Mazda ci w tym pomoże Jak wygląda rozpakowanie Bugatti Chirona? Zaglądamy za kulisy Cupra będzie osobną marką? Seat już zastrzegł logo Ford sierra w stylu Rat należąca do naszego czytelnika. Jak wam się podoba?