Lamborghini Countach - prześcignąć współczesność | Lekcja historii

Rywalizacja pomiędzy Ferrari i Lamborghini jest impulsem napędzającym postęp obydwu marek od wielu, wielu lat. Właśnie na potrzeby walki między narowistym koniem a rozwścieczonym bykiem powstał model Countach, pojazd, który w dniu swojej premiery stał się ogólnoświatowym obiektem pożądania, patrząc na niego, nie sposób w to wątpić, nawet dzisiaj.

Kiedy jakiś czas temu, miałem okazję obejrzeć go z bliska w niemieckim muzeum motoryzacji koncernu VAG w Wolfsburgu stałem przy nim długi czas i dokładnie oglądałem, napawając się piękną, dynamiczną sylwetką i obwąchując go z każdej strony. Takiego auta nie widzi się na co dzień, nie widzi się go nawet raz na rok czy rzadziej, a jeśli mamy pieniądze na jego zakup, to nawet kupić go ciężko.

Honda Prelude IV – preludium japońskiej motoryzacji | Lekcja historii

Model Countach po raz pierwszy ujrzał światło dzienne na salonie w Genewie 1971 roku, co ciekawe, kształty koncepcyjnego nadwozia zaprojektowanego przez Bertone były nieco łagodniejsze. Przyjęty dość ciepło, w bardzo podobnej, lecz nieco agresywniejszej formie trafił do produkcji już w 1974 roku, w wersji LP400.

Jego sylwetka, wyjątkowa i niepowtarzalna w historii całej motoryzacji zapierała i zapiera do dziś, dech w piersiach. Kanciaste, płaskie kształty i ostre krawędzie przypominające niewykrywalne dla radarów samoloty, takie jak F117 czy Have Blue, sprawiały że wyrazy „agresywny” czy „dynamiczny” po prostu nie potrafiły oddać jego piękna.

Nissan 300ZX Z32 – japońskie Lamborghini | Lekcja historii

Dodatkowe atrakcje takie jak drzwi otwierane do góry, cyfrowe wskaźniki czy jaskrawy lakier tylko potęgowały wrażenie. Wyraz „supersamochód” to za mało by określić to, co na widzu wywiera Countach. Mimo futurystycznej stylistyki, podwozie auta było bardzo wytrzymałe lecz nieco przestarzałe, konstrukcja powstała na skutek zespawania stalowych rur o przekroju okrągłym. Poszycie wykonano ze stopów lekkich, podłogę natomiast z włókien szklanych. Żaden z elementów nadwozia nie przenosił obciążeń. Całość przy gabarytach 4140mm x 2000mm x 1070mm, ważyła od około 1400kg do 1500kg, zależnie od okresu produkcji.

Zobacz również: Start sezonu Youngtimer Warsaw

Pierwsze egzemplarze wyposażone były w umieszczony przed tylną osią, silnik V12 ze stopów lekkich, o kącie rozwidlenia 60 stopni, pochodzący od jego przodka, modelu Miura. Pojemność 3929cm³, moc 375KM (przy 8000rpm) i moment obrotowy rzędu 365Nm (przy 5500rpm) sprawiały, że osiągnięcie prędkości 100km/h trwało 5,6 sekundy, a prędkościomierz stawał przy wskazaniu 305km/h.

BMW M1 – oryginał za $250,000!

W 1978 roku, Countach przeszedł drobną modyfikację (LP400S) polegającą na zmianie obręczy, opon z Michelin XWX na Pirelli P7, poszerzeniu nadkoli, spoilera oraz zmniejszeniu mocy do 353KM (przy 7500rpm). Auto nie było już tak trudne w prowadzeniu ale i osiągi uległy pogorszeniu (5,9 sekundy od 0 do 100km/h).

Testy zużycia paliwa oraz metody na obniżenie “konsumpcji”

Kolejna wersja z 1982 roku zwana LP500S posiadała silnik o pojemności 4754cm³, dysponujący tą samą mocą ale od niższej prędkości obrotowej (7000rpm) i nieco wyższym momentem (418Nm). Maksymalna prędkość wzrosła z 290km/h do 294km/h a czas rozpędzania 0–100km/h pozostał ten sam.

W 1985 roku pojawił się model LP500QV (Quattrovalvole), silnik 5167cm³ z technologią czterech zaworów na cylinder i podwójnymi wałkami rozrządu napędzanymi łańcuchowo, rozwijał już 455KM (przy 7000rpm) i 515Nm momentu (przy 5200rpm)! Na rynku europejskim dozowanie paliwa odbywało się przez sześć gaźników Webber 44 DCNF, na amerykańskim, za pomocą układu wtryskowego. Prędkość maksymalna rzędu 295km/h, pozwoliła konkurować z wielbioną przez tłumy, młodszą Ferrari Testarossa (F512). Na osiągnięcie 100km/h wystarczało zaledwie 4,9 sekundy.

W 1988 roku, na rocznicę 25-lecia marki, wypuszczono edycję specjalną Countach 25th Anniversario, był to model LP500QV z nieco zmienioną stylistyką i oponami Pirelli P Zero w rozmiarze 225/50 VR15 z przodu i 345/35 VR15 na tyle. Edycja 25th Anniversario odniosła tak wielki sukces, że w przeciągu dwóch lat sprzedano 667 egzemplarzy.

Test Autokultu: Volkswagen Sharan – nowy lider segmentu!

W 1990 roku historia Countach dobiegła końca. Na światowy rynek motoryzacyjny wszedł jego równie kontrowersyjny następca, model Diablo. Mimo swojej unikalności nie wywołał on jednak takiego podziału wśród fanów Lamborghini jak jego starszy brat.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Mitsubishi Lancer Evo X Concept Final na otarcie łez [aktualizacja] Nowy model McLarena w 2015 roku [aktualizacja] Aston Martin testuje panele słoneczne na swoich samochodach Nissan Navara od Nismo Kobiety wybrały swój samochód roku Zlicytowano najdroższe numery rejestracyjne świata Sebastian Vettel po trzech dniach w Scuderia Ferrari Suzuki Wagon R+ z wadliwymi poduszkami powietrznymi Problem z hamulcami w Jaguarach XJ Poważna awaria silnika w 14 tysiącach samochodów Toyoty BMW serii 5 GT z dieslem do serwisu Range Rover Evoque Cabrio prawdopodobnie w przyszłym roku WEC 2014 São Paulo: triumf Porsche, mistrzostwo Toyoty Ciąg dalszy opery mydlanej Saaba Mark Webber nie pamięta swojego wypadku w Sao Paulo BMW 2 Active Tourer z napędem xDrive Tajemniczy muł testowy LaFerrari - będzie spider? Mercedes-Benz SL63 AMG World Championship 2014 Collector's Edition Chiny staną się głównym odbiorcą Volvo Wzmocniony Seat Leon Cupra Drogowe samochody McLarena nie dostaną silników Hondy Ford Ranger po kuracji odmładzającej [wideo] BMW przedstawia najdroższy lakier w swojej ofercie Jazda z pijanym kierowcą to gra o życie. Zagrasz?

Popularne w tym tygodniu:

Milion kilometrów w Volkswagenie Polo Nowa Toyota Supra przyłapana na Nurburgringu Polacy przekonują się do francuskich samochodów. Ile są warte według Niemców? 6h Nürburgring (2017) - Porsche triumfuje w kolejnej rundzie WEC Alpejskie miasteczko podbite przez motocyklistów - BMW Motorrad Days 2017 Świat wyścigów długodystansowych oczami Porsche