Nissan Primera P11 [z drugiej ręki]

Nissan Primera P11

Nissan Primera P11

Gdyby stworzyć wizerunek marki Nissan, patrząc przez pryzmat produkowanych obecnie pojazdów, można by powiedzieć, że to japońska firma, która produkuje głównie crossovery, auta z napędem na cztery koła, GT-Ra i coś tam jeszcze. Nie zawsze tak było, czego dowodem może być Nissan Primera.

Początki Primery

W 1990 roku Nissan doszedł do wniosku, że Europejczycy oraz Japończycy zasługują na coś lepszego niż przypominający Toyoty z lat 70-tych Bluebird, którego nazwa pamięta jeszcze lata 50. ubiegłego wieku. Tak właśnie powstał pomysł stworzenia pierwszej Primery, którą oznaczono modelowo jako P10.

Auto miało naprawdę ciekawą i jednocześnie bardzo prostą stylistykę i dostępne było jako liftback, sedan oraz kombi, dzięki czemu targetowo objęło całą niszę segmentu D. Pięć lat później Japończycy uznali, że czas delikatnie poprawić sylwetkę auta i tak oto w 1996 roku w Europie rozpoczęła się sprzedaż Primery P11. Auto dostało bogatsze wyposażenie, wielowahaczowe zawieszenie tylne z Maximy oraz atrakcyjniejsze nadwozie.

Mimo wszystko nadal brakowało autu stylistycznej świeżości, którą udało się uzyskać dopiero w 1999 roku, kiedy to na zaledwie dwa lata przed zakończeniem sprzedaży modelu miał miejsce ostatni facelifting Primery. Tę generację oznaczono jako P11.144. Patrząc na nadwozie, ma się wrażenie, że Nissan postawił wszystko na jedną kartę, chcąc sprawdzić, ile da się wycisnąć z tej konwencji stylistycznej.

Popularne jednostki napędowe modelu P11

Wraz z wejściem na rynek tego modelu zadebiutował silnik benzynowy o pojemności 1,8 litra i mocy 114 KM. Ta nowoczesna jednostka, która pracuje również pod maską testowanego przez nas egzemplarza, miała wypełniać lukę pomiędzy wolniejszym i słabszym 1,6 99 KM a mocniejszym, lecz bardziej paliwożernym 2,0.

Pierwsza setka w 11 sekund, prędkość maksymalna blisko 200 km/h oraz spalanie, które w mieście oscyluje na poziomie 10 litrów, a na trasie około 8 litrów na 100 km. Jednostka ta, podobnie zresztą jak 140-konne 2,0, należy do silników raczej bezawaryjnych, w których usterkom ulegają jedynie części eksploatacyjne.

Zobacz również: Dźwięk silnika Nissana Juke'a Nismo RS

Bezawaryjność i eksploatacja

Mocniejszy 140-konny motor oraz słabszy 1,6 świetnie współpracują ponadto z sekwencyjną instalacją gazową. Na polskim rynku bardzo popularne są również turbodiesle 2,0 TD o mocy 90 KM. Konstrukcyjnie poliftingowa Primera P11 nie należy do samochodów awaryjnych. W raporcie bezawaryjności z 2005 roku niemiecki TUV umieścił Primerę na 25. miejscu w klasie aut cztero- oraz pięcioletnich.

Awarie i problemy: Nissan Primera P12

Do klasycznych bolączek tego modelu można natomiast zaliczyć przednie zawieszenie, które mimo świetnego stanu potrafi dać o sobie znać, zwłaszcza przy zmiennych warunkach pogodowych. Ponadto użytkownicy skarżyli się na szybko wybijające się tuleje wahaczy, które źle znoszą dziurawe drogi.

Wnętrze i wyposażenie

Do niewątpliwych zalet Nissana można zaliczyć ilość miejsca we wnętrzu oraz wyposażenie auta. Bardzo łatwo znaleźć wśród ogłoszeń niemal kompletnie wyposażone Primery. Testowany przez nas egzemplarz miał m.in. elektrycznie regulowany fotel kierowcy, climatronic, ksenonowe samopoziomujące się reflektory, spryskiwacze reflektorów, skórzaną tapicerkę, podgrzewane fotele czy fabryczne radio ze zmieniarką CD.

Pasażerowie tylnej kanapy mają do dyspozycji wygodny podłokietnik, o którym nie zapomniano również z przodu. Niestety ten przy fotelu kierowcy jest zbyt mały i strasznie twardy, nie do końca przemyślano również cupholdery schowane pod podłokietnikiem. Mimo że są dwa, trudno upchnąć w nich dwie kawy w styropianowych kubkach. Siedziska są wygodne i świetnie spisują się podczas dłuższych tras, w szczególności dotyczy to przednich foteli.

Pozycja na rynku

Patrząc na testowany przez nas egzemplarz oraz na stan poliftingowych pojazdów prezentowanych w ogłoszeniach, Nissan Primera naprawdę nieźle zniósł próbę czasu. Dziesięcioletni egzemplarz z całkiem niezłym wyposażeniem można dziś kupić za około 14–15 tysięcy złotych. Bardzo łatwo będzie znaleźć auta ze stosunkowo niskimi przebiegami, co w tej klasie jest fenomenem.

Z drugiej ręki: Alfa Romeo 147

Za taką kwotę auto oferuje właścicielowi spory komfort podróżowania, dobre właściwości jezdne, wytrzymałe jednostki napędowe świetnie współpracujące z instalacjami LPG, dużą ilość miejsca we wnętrzu oraz przyjemną dla oka stylistykę. Do listy wad dopisać można nieprecyzyjną skrzynię biegów, słabą widoczność do tyłu w przypadku liftbacka, stosunkowo szybko przepalające się diody podświetlenia tablicy zegarów oraz zbyt małą liczbą schowków we wnętrzu.

Podczas zakupu należy dokładniej przyjrzeć się zawieszeniu, w szczególności z przodu auta. Delikatne stuknięcia nie powinny jednak sprawiać większych problemów, mogą z kolei stać się dobrym argumentem podczas negocjacji ceny. Dostęp do części zamiennych jest bardzo łatwy, a ceny — umiarkowane.

Ceny przykładowych części zamiennych:

  • Reflektor przedni (używany) - 300 zł, ksenonowy 700 zł
  • Sprzęgło kompletne — 1,6 282 zł, 2,0 494 zł
  • Amortyzator przód — 250 zł
  • Amortyzator tył — 320 zł
  • Klocki hamulcowe komplet — 130 zł
  • Wahacz prawy górny przód — 150 zł
  • Tuleja wahacza tył — 35 zł

Zdaniem użytkownika:

Nissan jest bardzo wygodnym autem i ma zadowalające osiągi jak na 114 KM. Jeżdżę nim już ponad dwa lata i przez ten czas nie spotkała mnie żadna poważna awaria. Jedynymi pracami, jakie wykonałem przy aucie, były wymiany płynów eksploatacyjnych. Trzeba pamiętać o małej misce olejowej i co jakiś czas sprawdzać poziom oleju.
Podziel się:

Przeczytaj także: