Czy przez Panamerę i Cayenne Porsche jest gorsze? [felieton]

Porsche 911 (1976)

Porsche 911 (1976)

Kto nie zna Porsche? Chyba nie ma takiej osoby. A z czym każdy ją kojarzy? Oczywiście z legendarnym modelem 911. Czy Cayenne i Panamera zmieniły coś w postrzeganiu marki z Zuffenhausen? Nie… chociaż może trochę?

Do czego zmierzam? Ostatnio pojawiło się dużo opinii, że Porsche przestaje być elitarną marką sportową bo mają w ofercie samochód segmentu SUV i czterodrzwiową limuzynę. Mamy już drugą generację Cayenne. Mamy też model Panamera, ale czy przez nie zmieniło się 911? Czy coś na tym ucierpiało? Nie. 911 to dalej to samo 911, a że przybyła mu dwójka rodzeństwa? Trudno, takie czasy. Porsche chcąc poszerzyć grupę docelową musiało poszerzyć swoją ofertę na inne segmenty. Ale jeśli interesują Cię tylko modele sportowe (Boxster, Cayman, 911) to nie powinieneś się tym przejmować.

Porsche 911 997 Targa (2011)

Zresztą przecież Panamera nie jest normalną limuzyną, którą można przyrównać do zwykłych samochodów jeżdżących po ulicach, a raczej do pojazdów pokroju Aston Martin Rapide czy Maserati Quattroporte. Cayenne natomiast to VW Touareg przyprawiony magią Porsche, ale czy komuś to naprawdę przeszkadza? Jeśli tak to markę Porsche z modelem 911 na czele traktować należy jako zupełnie inną kategorię. 911 dalej rządzi i wcale nie jest opatrzony na naszych drogach, jak to już niektórzy sugerują. Może i w podwarszawskich okolicach i samej stolicy nie jest aż tak odświętnym widokiem, ale dalej nie ma osoby, która by się za 911 nie obejrzała. Dalej wzbudza sensację i cieszę się, że tak mało zmieniły się jego kształty na przestrzeni lat, bo o to właśnie w tym modelu chodzi. Ma być tradycyjnie piękny i wyposażony tylko w coraz nowsze technologie.

Porsche Panamera (2011)

Mała uwaga na koniec — nie oceniajmy aut po ich zdjęciach w Internecie. Byłem sceptycznie nastawiony do modelu Panamera, ale odkąd ujrzałem go po raz pierwszy na żywo, zmieniłem zdanie. Robi wrażenie swoją potęgą — to kawał porządnej blachy budzący respekt na drodze. Oglądałem ten samochód już kilka razy i zaryzykuję stwierdzenie, że to prawdziwe czteromiejscowe Porsche.

Supersamochody są bez sensu… [felieton]

Podobnie ma się sprawa z Cayenne. O ile pierwszej generacji piękną nazwać raczej nie można (choć może się podobać bo na drogach jest jej sporo), o tyle druga jest naprawdę ogromnym krokiem na przód. To najdynamiczniej wyglądający SUV, jakiego kiedykolwiek widziałem.

Zobacz również: Super Drag Race 2012

Porsche Cayenne S Turbo Hybrid (2011)
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Felietony:

Auta typu SUV - wady i zalety [felieton] Co się stało z manualnymi skrzyniami biegów? [felieton]

Popularne w tym tygodniu:

Elon Musk chce, żeby wszystkie samochody były elektryczne. Czy to w ogóle możliwe? Nowy Prius zużywa mniej niż 1,5 litra na 100 kilometrów - sprawdziliśmy Tydzień w motorsporcie #24