Opel Insignia Sports Tourer 2,0 CDTi – wybór z rozsądku? [test autokult.pl]

Opel Insignia ST

Opel Insignia ST

Trzy miesiące temu w naszej redakcji gościł Opel Insignia z mocarnym silnikiem 2,8 V6 Turbo, napędem na cztery koła oraz automatyczną skrzynią biegów. Oczywiście nie wszyscy potrzebują aż tak dużego zastrzyku mocy i osiągów dlatego postanowiliśmy przetestować bardziej rozsądną wersję tego auta tym razem w nadwoziu kombi z oszczędnym silnikiem diesla pod maską.

O wyglądzie zewnętrznym Insigni napisano już chyba wszystko od czasu jej debiutu w 2008 roku. Nadwozie wersji Sports Tourer nie straciło praktycznie nic z uroku sedana i nawet z pojemniejszym bagażnikiem Opel prezentuje się dostojnie i rzekłbym nawet, że reprezentacyjnie.

Opel Insignia ST

W przypadku testowanego egzemplarza przynajmniej na pierwszy rzut oka wszystko wskazuję na to, że mamy do czynienia z tak zwaną budżetową wersją kupioną z rozsądku. Ulubiony przez przedstawicieli handlowych, biały kolor nadwozia, brak ksenonowych reflektorów oraz jakże statecznie brzmiący napis ”ecoFLEX” który widnieje na tylnej klapie nie zwiastują niczego nadzwyczajnego — ot, kolejna Insignia w nadwoziu kombi.

Sytuacja zmienia się diametralnie w momencie otwarcia drzwi. Jasnobrązowa skóra, sportowa kierownica, szklany, panoramiczny dach oraz wstawki imitujące aluminium przenoszą nas do zupełnie innej klasy. Niejeden przedstawiciel handlowy z pewnością chciałby posiadać tak skonfigurowane auto służbowe. Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że niepozorny z zewnątrz, nie rzucający się w oczy samochód możemy bardzo bogato wyposażyć jeśli chodzi o wnętrze. Idealne rozwiązanie dla kogoś kto ceni sobie luksus i komfort, ale nie koniecznie lubi się z tym obnosić.

Opel Insignia ST

Od strony bardziej praktycznej wnętrze Insigni wygląda równie obiecująco, jednak nie wyzbyto się kilku wad. Znana z innych modeli Opla konsola centralna bogata w różnorakie przyciski nadal daje się we znaki. Co prawda można się zarówno do ich ilości, jak i czasami do przypadkowego rozmieszczenia przyzwyczaić jednak wymaga to nieco cierpliwości.

Na pochwałę natomiast zasługuję pozycja za kierownicą chociaż osoby które nie lubią być otulone przez auto mogą czuć się nieswojo. Elektryczna regulacja fotela kierowcy ma duży zakres działania co pozwala na przyjęcie odpowiedniej pozycji nawet wysokim osobom. A propos samej kierownicy to niezaprzeczalnie jest ona bardzo mięsista i idealnie leży w dłoniach jednak umieszczone na niej plastikowe wstawki polakierowane na srebrny kolor potrafią czasami najzwyczajniej w świecie zaskrzypieć psując nieco bardzo pozytywny odbiór wykończenia wnętrza.

Zobacz również: Opel Insignia OPC (2015) - test

Opel Insignia ST

Ilość miejsca w kabinie jest wystarczająca chociaż przy maksymalnie odsuniętych przednich fotelach osoby siedzące z tyłu nie będą miały co zrobić z nogami. Dodatkowo jeśli dany egzemplarz posiada elektryczną regulację fotela kierowcy radzę wyłączyć automatyczne odsuwanie siedzenia w momentu otwarcia drzwi. Pozwoli to uniknąć stresu osoby siedzącej za nami, która zobaczy fotel zbliżający się niebezpiecznie blisko jej nóg.

Nadwozie Sports Tourer powinno charakteryzować się porządną przestrzenią bagażową. W przypadku Opla Insignii ST bagażnik pomieści 540 litrów co jest wynikiem minimalnie gorszym np. od Forda Mondeo Kombi. W momencie złożenia tylnej, dzielonej asymetrycznie kanapy przestrzeń ładunkowa wzrośnie do 1530 litrów a my dodatkowo otrzymamy płaską podłogę o długości 170 cm. Przewóz dłuższych i cięższych przedmiotów (maksymalna ładowność wynosi 555 kg) nie powinien zatem stanowić większego problemu.

Opel Insignia ST

Jak sprawuje się wysokoprężna jednostka napędowa pracująca pod maską naszego egzemplarza? Zaraz po jej odpaleniu nikt nie będzie miał wątpliwości że mamy do czynienia z silnikiem Diesla. Po rozgrzaniu dźwięk jest nieco mnie natarczywy jednak tak naprawdę na tym niedogodności się kończą. 160 KM oraz 350 Nm zapewniają temu autu wystarczające osiągi. Szczególnie całkiem przyzwoity moment obrotowy pozwala na sprawne wyprzedzanie.

Współpracująca z tą jednostką 6-biegowa manualna przekładnia działa precyzyjnie aczkolwiek dość ciężko. Szczególnie jeśli chodzi o 5 i 6 bieg, chociaż jeżdżąc głównie po mieście dwóch ostatnich przełożeń i tak będziemy używali sporadycznie na co wpływ ma zestopniowanie owej przekładni. Po długości każdego z 6 przełożeń ewidentnie widać że priorytetem dla inżynierów było jak najniższe spalanie. Jadąc z prędkością 100 km/h na ostatnim biegu wskazówka prędkościomierza wskazuje niespełna 1500 obr./min. Wartość ta wzrasta do 2000 obr./min. dopiero w momencie osiągnięcia 140 km/h.

Opel Insignia ST

Czy rzeczywiście przekłada się to na niskie spalanie paliwa? Przy moim stylu jazdy w cyklu mieszanym samochód zadowolił się średnio 7,5 litra ON na 100 km. Korzystając z tempomatu jadąc w dłuższą trasę spalanie oscyluje w granicach 6,2 – 6,5 litra chociaż z pewnością znajdą się osoby które pobiją ten wynik.

Właściwości jezdne? Bardzo poprawne aczkolwiek auto w takiej konfiguracji nie zachęca do większych szaleństw. Zawieszenie zostało tak dostrojone, że bez problemu poradziłoby sobie z dużo mocniejszą jednostką napędową. Pomimo sporej masy oraz pokaźnych rozmiarów zewnętrznych samochód nie przechyla się przesadnie w zakrętach i daje poczucie pewności prowadzenia.

Opel Insignia ST

Dla osób, które za wszelką cenę chcą traktować ST z silnikiem CDTi jako auto o sportowym zacięciu mogą wybrać tryb SPORT, który zmienia m. in. reakcję silnika na wciśnięcie pedału gazu oraz utwardza układ kierowniczy. Tak naprawdę jedyną zauważalną zmianą po aktywacji tego trybu jest kolor podświetlenia zegarów, który z białego zmienia się w jadowity czerwony. Szybsza reakcja silnika na wciśnięcie pedału gazu czy zmiana w pracy układu kierowniczego? Przy niezbyt mocnej jednostce napędowej takie rzeczy są niemal niewyczuwalne.

Cały czas podczas jazdy tym Oplem przez moją głowę przewijały się słowa "rozsądek" oraz "stateczność"” i taka właśnie jest Insignia w nadwoziu ST. Jej cena zaczynająca się od 86 900 zł wydaje się być rozsądna natomiast silnik CDTi idealnie pasuje do tego statecznego auta.

Opel Insignia ST

Na sam koniec taka mała dygresja. Dokładnie tak samo wyposażony egzemplarz jak ten widoczny na zdjęciach to wydatek około 160 000 zł. Dokładając do tej kwoty kolejne 5000 zł możemy mieć Insignię ST z 260-konną benzyną pod maską jednak z mniejszą ilością gadżetów we wnętrzu. Którą wersję wybrać? Zwycięży rozsądek czy emocje?

+udana stylistyka nadwozia
+jednostka napędowa idealnie pasująca do charakteru auta
+bogate wyposażenie
-trzeszczące plastiki we wnętrzu

Testowany egzemplarz: Opel Insignia SportTourer 2,0 CDTI ecoFLEX Cosmo
Silnik i napęd:
Typ: R4, Diesel, Common Rail, Turbo
Rodzaj paliwa: Olej Napędowy
Ustawienie: Poprzecznie
Rozrząd: 16V DOHC
Objętość skokowa: 1956 cm3
Stopień sprężania: 16,50:1
Moc maksymalna: 160 KM (przy 4000 rpm)
Moment maksymalny: 350 Nm (od 1750 do 2500 rpm)
Objętościowy wskaźnik mocy: 80 KM/l
Skrzynia biegów: 6-biegowa, ręczna
Typ napędu: FWD
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Kolumna McPhersona
Zawieszenie tylne: wielowahaczowe
Układ kierowniczy: Zębatkowy (wspomagany), d zawracania 10,9 m
Koła, ogumienie przednie: 18'' 245/45 R18
Koła, ogumienie tylne: 18'' 245/45 R18
Masy i wymiary:
Typ nadwozia: Kombi
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): 0,27
Masa własna: 1613 kg
Stosunek masy do mocy: 10,08 kg/KM
Długość: 4830 mm
Szerokość: 1856 mm
Wysokość: 1498 mm
Rozstaw osi: 2737 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1585/1587 mm
Test zderzeniowy EuroNCAP: 5 Gwiazdek
Osiągi:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 9,9 s
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Katalogowe zużycie paliwa (miasto): 7,5 l/100km
Katalogowe zużycie paliwa (trasa): 4,5 l/100km
Katalogowe zużycie paliwa (mieszane): 6 l/100km
Średnie zużycie paliwa w teście: 7,5 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 70 l
Emisja CO2: 134 g/km
Pojemność bagażnika: 540/1530 l
Cena: Testowany egzemplarz: około 160 000 zł (od 118 200 zł) Model podstawowy: od 86 900 zł

Zobacz także inne testy!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

W poszukiwaniu recepty na idealnego hatchbacka - test wideo nowej Hondy Civic Volkswagen Golf VII 1.4 TSI FL DSG vs Honda Civic X 1.5 CVT – Ikony klasy kompaktowej w nowym wydaniu Honda CR-V 2.0 i-VTEC: ostatni test przed nową generacją? Trzy cylindry na miasto: Citroën C3 1.2 PureTech vs Opel Corsa 1.0 Turbo