Volvo XC90 [z drugiej ręki]

Volvo XC90

Volvo XC90

Chyba jeszcze nigdy w cyklu o samochodach używanych nie zdarzyło mi się opisywać auta, które jest nadal dostępne w salonach sprzedaży — i to za kwotę nawet powyżej 200 000 zł. Jednak Volvo XC90, czyli przykładny rodzinny SUV, tak dobrze zadomowił się na rynku używanym, że warto się nim zainteresować.

Po 2000 roku rynek motoryzacyjny całkowicie się zmienił. Wiadomość o tym, że można tworzyć luksusowe, praktyczne, wygodne i leczące kompleksy kierowców auta, trafiła do kilku niemieckich producentów z Volkswagenem, z Porsche i Audi na czele. Zanim Ingolstadt wypuściło swoją propozycję blisko spokrewnioną z VW i Porsche, na rynku było dostępnych już kilku rywali.

Mercedes wszedł w ten sektor jeszcze w latach 90. ze swoim ML-em. Podobnie zrobiło BMW, które w 1999 roku rozpoczęło produkcję X5. Jednak wszystkie te propozycje nie były do końca przemyślane pod kątem praktyczności. Pięć miejsc, średni bagażnik, bardzo wyraźnie podkreślano luksusowy charakter tych pojazdów, zapominając o dużych rodzinach, dla których minivany są zbyt nudne, a luksusowe SUV-y wydają się przerostem formy nad treścią.

Dopiero w 2002 roku Volvo zaprezentowało alternatywę dla tatusiów, mam, dziadziusiów i wszystkich młodszych osób, które koniecznie chcą dużego auta, a nie potrzebują poprawiać swojej opinii, jeżdżąc droższymi Audi, Mercedesem czy BMW. Wtedy właśnie na rynku pojawił się model XC90, który był pierwszym tego typu autem szwedzkiego producenta, ale nie pierwszym samochodem z napędem na 4 koła.

Hybrydowy szturm Volvo XC60 i V60 Plug-in Hybrid

Tak właśnie powstał szwedzki SUV, który już 2–3 lata po premierze na Starym Kontynencie został delikatnie usunięty w cień przez Audi Q7 czy nowego wówczas Mercedesa GL, także zapewniających 7 miejsc siedzących. W przeciwieństwie do Mitsubishi Pajero, które nawet dzisiaj uważane jest raczej za o-SUV-iałą terenówkę niż klasycznego SUV-a, Volvo nie miało żadnych offroadowych ambicji.

Zobacz również: Nowe Volvo XC90 T8 Excellence (2016) - test

Volvo XC90 zbudowane zostało na platformie P2x, którą współdzieliło z S60, S70 oraz S80. Pomimo 7 miejsc XC90 nigdy nie było uważane za dużego SUV-a, a z długością 4807 mm plasuje się pomiędzy Q7 (5086 mm) a Cayenne I (4782 mm). W wersji 5-osobowej bagażnik Volvo pomieści 613 l, co także jest dobrym, ale nie rewelacyjnym wynikiem. Stylistycznie więc jest całkiem nieźle, na brak wolnej przestrzeni także nie można narzekać.

Równie ciekawie, ale już nie tak dobrze jest pod maską. Paleta jednostek benzynowych rozpoczyna się od 5-cylindrowego, 210-konnego silnika 2,5 T, który dzięki pomocy turbosprężarki produkuje 210 KM oraz 320 Nm momentu obrotowego. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9,9 s oraz prędkość maksymalna 210 km/h wystarczają do spokojnego przemieszczania się, jednak za takie osiągi trzeba zapłacić spalaniem w przedziale od 12 do nawet 17 l paliwa na 100 km. Jest to jedyna jednostka benzynowa dostępna z 5-biegową przekładnią manualną.

Dla bardziej wymagających i tych skłonnych do większych wydatków na paliwo Volvo przygotowało 2 silniki 6-cylindrowe o mocach 238 oraz 272 KM, jednak na szczycie tabeli jednostek benzynowych znajduje się motor V8 o pojemności 4,4 l. W tym przypadku pod maską pracuje już 315 KM i 440 Nm momentu obrotowego, dzięki czemu XC90 rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,3 s. Tutaj jednak spalanie z łatwością może przekroczyć nawet 20 l w mieście. Co ciekawe, we wszystkich silnikach benzynowych prędkość maksymalna została ograniczona do 210 km/h.

Volvo V60 D3 Ocean Race — inne spojrzenie [test autokult.pl]

Najbardziej popularnymi jednostkami montowanymi w XC90 są diesle, a ich paletę otwiera motor D5. W 2006 roku przy okazji faceliftingu modelu, w ramach którego odświeżono wygląd drobnych elementów stylistycznych, silnik ten dostał filtr cząstek stałych DPF oraz dodatkowe 22 KM. Około 11 s od 0 do 100 km/h i prędkość maksymalna 195 km/h zdradzają, że pod względem osiągów diesle Volvo odbiegają od konkurentów. Na rynku dostępna jest także niewiele szybsza 200-konna odmiana tej jednostki i motor D3 o mocy 163 KM.

W kwestii wyposażenia Volvo nie ma wielkich kompleksów, jednak tutaj także w grę nie wchodzą żadne fajerwerki. System nawigacji, skórzana tapicerka, podgrzewane siedziska, klimatyzacja automatyczna oraz elektrycznie regulowane fotele, czyli wszystko, czego rodzina potrzebuje. No właśnie, rodzina. Silniki nie powalają osiągami, stylistyką także nie ma się co zachwycać. Mimo tego Volvo świetnie sprawdzi się w roli auta rodzinnego. Przykładowo, żeby przesunąć oparcia 2. rzędu foteli nie trzeba używać obu rąk, a więc w jednej można trzymać dziecko. Niby drobnostka, ale naprawdę sprawdza się w praktyce.

Citroen C5 I [z drugiej ręki]

Po złożeniu 2 ostatnich rzędów foteli można uzyskać całkowicie płaską podłogę, a w załadowaniu przedmiotów pomoże tylna burta, ponieważ pokrywa bagażnika otwiera się na 2 części. Auto zapewnia pasażerom bardzo wysoki poziom komfortu i bezpieczeństwa, nad czym czuwa nawet system zapobiegający dachowaniu podczas szybszego pokonywania zakrętów. Bez wątpienia na bezpieczeństwo ma także wpływ napęd na 4 koła bazujący na sprzęgle Haldex, które w razie potrzeby dołącza tylną oś.

Volvo XC90 nie należy do bezawaryjnych aut. Szwedzkiemu SUV-owi lub crossoverowi, jak kto woli, zdarzają się drobne usterki związane z elektroniką czy zawieszeniem.Co więcej, serwisowanie nie jest najtańsze, a sam przegląd w ASO z wymianą oleju i filtrów kosztuje ponad 1000 zł. Należy też pamiętać, że jeśli zdecydujemy się na zakup najtańszych egzemplarzy, będą to auta 9- czy 10-letnie, a więc z przebiegami sięgającymi nawet 200 000 km. Pomimo tego jednak na korzyść używanego XC90 przemawia spora utrata wartości.

2014 Volvo XC90 — pierwsze szkice

Bardzo łatwo jest znaleźć ogłoszenia sprzedaży tego modelu za kwotę nawet nieco powyżej 40 000 zł. Rozsądniej będzie jednak poczekać trochę dłużej i uzbierać około 60 000 zł, bo za tę kwotę można kupić naprawdę przyzwoity egzemplarz wyprodukowany w latach 2004–2005 z silnikiem wysokoprężnym. Czy warto? Warto, ale pod warunkiem, że kierowcy nie zależy na "łatwym i szybkim" podniesieniu swojego prestiżu oraz chwaleniu się drogim i modnym SUV-em, ale po prostu na posiadaniu praktycznego, wygodnego i przyjaznego auta.

Ceny wybranych części zamiennych:

  • Poduszka silnika V8 — 495 zł
  • Poduszka skrzyni biegów — 246 zł
  • Piasta łożysko — 390 zł
  • Klocki hamulcowe komplet — 205 zł
  • Sonda lambda — 200 zł
  • Amortyzator tył — 349 zł
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Używany Jeep Wrangler YJ (1987-1995) – poradnik kupującego Używany Volkswagen Passat B5 (1996-2005) - poradnik kupującego Czy warto kupić tanią terenówkę? – poradnik kupującego Używana Mazda 6 II 2,0 MRZ-CD (2008-2012) – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – japońskie youngtimery Sensowne auto za 5000 zł – Mazda [część 9] - poradnik kupującego Używany Ford Fiesta Mk7 1,25 Duratec (2008-2012) - poradnik kupującego Używane Renault Mégane II 1,5 dCi [2002-2008] – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – perełki spod znaku GTI Używany Peugeot 407 1,6 HDI [2004-2010] – czy warto kupić francuza? Sensowne auto za 5000 zł na L [część 8] Używany Fiat Bravo II 1,4 T-Jet [2007-2009] – włoski Golf za 2/3 ceny Rodzynki z rynku wtórnego – bawarskie perełki Używany UAZ 469B (31512) – terenówka dla konesera Sensowne auto za 5000 zł – Kia [część 7] Używany Ford Mondeo Mk4 2,0 TDCi (2007-2009) – czy już poprawiony? Sensowne auto za 5000 zł na H [część 6] Używany Ford Mondeo Mk3 2,0 TDDi/TDCi (2000-2007) – ryzykowny zakup? Używana Honda Accord VIII 2,0 VTEC (2008-2011) Używana Honda Accord 2,2 i-CTDi (2003-2008) Sensowne auto za 5000 zł – Ford [część 5] Używana Honda Accord Type-R (1998-2002) Dowiedz się, co kupujesz – układy napędowe i zawieszenie [część 2] Używany Opel Zafira I OPC (2000-2005)

Popularne w tym tygodniu:

Samochody z USA - czy można nazwać je gorszymi? Używany Seat Ibiza III [2002-2008]: mały hatchback na różne okazje Auto używane dla czytelnika: specyficzne potrzeby i minivan do 25 tys. zł